słowa kluczowe: Chiny, rasizm.
Świat2021.05.04 05:42 17:26

Antychińskie oblicze rasizmu w Ameryce Pn.

 
 

Zaczął chyba prezydent Trump wprowadzając pojęcie "chinskiego wirusa" i wyliczając inne choroby pochodzące z Azji, jak "azjatycka grypa". Dziś, kiedy jest tyle ofiar pandemnii koronowirusa, Azjaci stali się ofiarami rasizmu.


 

To jest pewnego rodzaju nowość. Chińczycy w USA byli traktowani z szacunkiem za ich pracowitość i lojalność. Tylko raz nadtąpiło starcie Afroamerykanów z Azjatami, jakieś 25 lat temu, a zarzutem była chińska uleglość względem "białych". Czarni Amerykanie mieli za złe Azjatom ich pokorną pracowitość, chęć skrupulatnego dorabiania się i zawsze grzecznie znoszone niedogodności.

Chinczycy wychowani w szacunku dla rodziców, dla zmarłych przodkow, a szczególnie w szacunku dla państwoej struktury, w USA jak w innych krajach, nie robili żadnych buntów, ani nie budowali organizacji przeciwko władzy państwowej. Przy takiej ilości jaka jest ich liczba w różnych stronach świata, gdzie istnieją chinskie miasteczka wśród uropejskiej zabudowy, rzadko zdarza się jakiś incydent sprzeczności rasowej, czy wypadek tak poważnego przestępstwa, jakim jest szpiegostwo.

I oto teraz z powodu "chińskiego wirusa" często w wiadomościach pojawiają się obrazki popychania strszych, orientalnych wyglądających dziadków idących z kijkiem chodnikiem, oraz pobicia młodych chłopców.
"Rasiści pobili moją chińską babcię. Wiedziała, że ​​policji to nie obchodzi."
Racists beat my Chinese grandmother. She knew the police would never care. - The Washington Post

WASHINGTON - Yuanyuan Zhu szła do swojej siłowni w San Francisco 9 marca, myśląc, żeby zaprzestać treningów  przez jakiś czas, kiedy zauważyła, że ​​krzyczy na nią mężczyzna. Wykrzykiwał przekleństwo o Chinach. Potem przejechał autobus, przypomna jak on krzyknął do kierowcy: „Przejedź ich”.

Próbowała zachować dystans, ale kiedy zmieniło się światło, utknęła w grupie czekając na przejściu dla pieszych. Czuła, jak się na nią gapi. A potem nagle to poczuła: jego ślina uderzająca w jej twarz i jej ulubiony sweter.
Zszokowana pani Zhu, która ma 26 lat i pięć lat temu przeniosła się do Stanów Zjednoczonych z Chin, spieszyła resztę drogi na siłownię. Znalazła róg, w którym nikt jej nie widział, i cicho płakała."
Spit On, Yelled At, Attacked: Chinese-Americans Fear for Their Safety - The New York Times (nytimes.com)

Niestety przypadki rasizmu zdarzają się też w Kanadzie. Jest to o tyle dziwne, że Chińczycy w Kanadzie są już ponad sto lat. Rząd kanadyjski sprowadził 15 000 Chinczykow do budowy kolei państwowej jeszcze pod koniec XIX wieku. Prowadzili bodowę przez Góry Skaliste i dużo ich zginęło kiedy wysadzano skały. Mieszkali w namiotach w trudnych warunkach kanadyjskiej zimy i zbudowali dwie linie kolejowe przez całą Kanadę, to jest w sumie ponad 20 000 kilometrów. Tym samym całe pokolenia chińskie są rodowitymi Kanadyjczykami lepszymi niż niejeden biały Europejczyk.
Building the Railway - Province of British Columbia (gov.bc.ca)

Ja mam jak najlepsze doświadczenia współpracy z Kanadyjczykami chińskiego pochodzenia. Zawsze bardzo uprzejmi, uczynni, pomocni i gościnni. Nigdy nie mieli o nic pretensji, a byli zawsze dobrze przygotowani do wykonania zawodu. Są także dobrymi sąsiadami na naszym wspólnym osiedlu.
Naprawdę szkoda, że tak się sytuacja niekorzystnie zmienia. Bojkot powoduje straty w chińskich restauracjach, a na tym, że może zniknąć ulubione w Kanadzie chińskie jedzenie "na wynos" i stracą wszyscy.

 

49 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑