słowa kluczowe: F-35.
Świat2021.05.03 11:43

F-35 czyli amerykański "jedwabny szlak"

 
 

Powstałe w latach dziewięćdziesiątych myśliwce F-35 ciągle mają poważne problemy techniczne, a analitycy wojskowi i eksperci zastanawiają się, czy należy nadal inwestować w ich produkcję.


 

Inwestycja, która ma kosztować około 1 biliona dolarów w ciągu 60 lat, wydawałaby się „zbyt duża, aby upaść” i najwyraźniej Stany Zjednoczone i ich sojusznicy będą musieli nadal inwestować w ten projekt, podczas gdy Chiny inwestują te same kwoty w Nowy Jedwabny Szlak.

W marcu ubiegłego roku nowy szef Izby Wojskowej Komisji Wywiadu, Adam Smith, nazwał myśliwiec F-35 "dziurą w wodzie" i zasugerował, aby przestali "wyrzucać pieniądze" w ten sposób. Spowodowało to ponowne otwarcie debaty na temat najdroższego systemu uzbrojenia kiedykolwiek budowanego.
Projekt budowy F-35, Joint the Strike Fight, powstał z zamiarem zbudowania najbardziej zaawansowanych samolotów bojowych w historii. Oczekuje się, że wszechstronne F-35 zastąpią szeroką gamę samolotów bojowych armii amerykańskiej i w armiach sojuszników.

Kontrakt na produkcję został przyznany firmie Lockheed, która w 2001 roku zaprezentowała "model X-35" pokonując Boeinga. Ale samolot Lockheeda natychmiast zaczął stwarzać problemy. Wszystkie trzy wersje samolotu zostały ukończone z co najmniej trzyletnim opóźnieniem. Co więcej, wiele wyprodukowanych modeli wymaga aktualizacji, setki usterek wciąż są korygowane, a utrzymanie odrzutowca jest tak drogie, że kosztuje około 36 000 USD za godzinę lotu (F16 kosztuje 22 000 USD).
Jednak nawet w obliczu ogromnych wydatków i ogromnych problemów najdroższa i najbardziej ambitna inicjatywa obronna Stanów Zjednoczonych jest po prostu „zbyt duża, by upaść”. W grę wchodzi zbyt wiele interesów.

Przede wszystkim interesy wewnętrzne. Według Adama Smitha "nie ma łatwego sposobu na pozbycie się F-35. Powodów jest wiele: wykonawcy projektu są rozproszeni po tak wielu stanach, że odstąpienie od projektu nie znalazłoby wielu sprzymierzeńców w Kongresie. Kilku sojuszników z NATO i Azji (w tym oczywiście Polska) kupiło już F-35. Opracowanie nowego myśliwca od podstaw byłoby cenowo zaporowe a F-35 zastępuje zbyt wiele starych samolotów, dla których nie ma gotowej alternatywy".

Oprócz interesów wewnętrznych, są jeszcze relacje, które projekt stworzył z państwami partnerskimi. W projekcie F-35 uczestniczy 8 krajów i jest to najdroższa jak dotąd próba międzynarodowej współpracy sił zbrojnych USA. Relacja nawiązana z partnerami wydaje się jednak głęboko asymetryczna. Według Foreing Politics z 2019 r. Partnerzy "otrzymują duże nagrody finansowe za udział, ale przekonają się, że zerwanie z partnerstwem w dłuższej perspektywie będzie znacznie droższe. […] Nowoczesne myśliwce wymagają tysięcy podzespołów wytwarzanych przez różne technologie, które wymagają zawrotnego łańcucha dostaw".

Początkowe koszty rozwoju F-35 były ogromne i można je zrekompensować jedynie zakupem dużych ilości samolotów. A kiedy jakiś kraj kupi wiele F-35 to przejście na mniej zaawansowanego konkurenta nie będzie zbyt wygodne.
W tym sensie wygórowane wydatki na projekt, które ciążą na amerykańskich podatnikach, wydają się być uzasadnione dużymi interesami wykonawców i militarną dominacją jaką USA mają nadzieję zdobyć dzięki F-35.

Tak więc F-35, zdaniem jego zwolenników, to nie tylko bardzo zaawansowany wojskowy odrzutowiec, ale coś jeszcze. Projekt narodził się, aby nierozerwalnie związać niektóre kraje z Waszyngtonem, zarówno z wojskowego, jak i geopolitycznego punktu widzenia i poszerzyć sieć wpływów USA na całym świecie. Z tego punktu widzenia Foreign Policy nie myli się, określając tę ​​inicjatywę jako Amerykański Jedwabny Szlak.

Rysując tę ​​analogię, autorytatywne amerykańskie media zauważają jednak, że jeśli prawdą jest, że chińska inwestycja w Jedwabny Szlak jest porównywalna, zarówno pod względem perspektywy czasowej jak i zasobów finansowych, prawdą jest również, że mają one całkowicie różny charakter, de facto wpłynie ona na "szerszy zasięg terytorialny i większą liczbę krajów, a przede wszystkim inicjatywę scharakteryzowaną jako generator bogactwa i pokojowego współistnienia w skali globalnej".

Ta analogia powinna skłonić nas do myślenia. Przede wszystkim wiele mówi o dwóch imperiach: jeśli Chiny położyły wszystkie swoje karty na wzrost gospodarczy, Waszyngton stawia na swój aparat wojskowy, co jest nieuniknionym przyczynkiem dla niekończących się wojen.

To wszystko, co napisałem wyżej, nie jest żadną wiedzą tajemną, starczy poczytać ogólnie dostępne źródła. Nie mogę uwierzyć w to, że odpowiednie służby naszego państwa nie mają do nich dostępu i nie informują rządu o niecelowości wydawania naszych pieniędzy na ten wątpliwy zakup. Może zamiast przeglądać w Internecie odpowiednie strony oglądają filmiki dla dorosłych albo grają w solitera?

 

129 odsłon średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: F-35 czyli amerykański "jedwabny szlak"   
Jasiek, 2021.05.03 o 23:44
Mam nadzieję, że teraz "przodująca demokracja" zazbroi się na śmierć.

5*

Ukłony
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑