słowa kluczowe: Białoruś, Rosja.
Świat2021.02.17 20:42 20:47

Sytuacja między Rosją a Białorusią.

 
 

Sytuacja między

Rosją a Białorusią i

ingerencje Zachodu.


 

Blitzkrieg na Białorusi poniósł klęskę. W Rosji trwa walka rozłożona w czasie. Próba Zachodu rozerwania przyjaźni i sojuszu Rosji z Białorusią trwa.

 

 Łukaszenko i Białorusini oraz Rosja.

 Prezydent Białorusi powiedział, że ponad dwie trzecie jego rodaków opowiada się za sojuszem z Rosją. Czyniąc to, odniósł się do wyników jeszcze niepublikowanych badań. Ta ewidentnie dobra wiadomość sprawia, że ​​trudno uwierzyć, że rok temu socjologia w tej samej sprawie była ponura, a teraz niezwykle ważne jest, aby Łukaszenka udowodnił swoją przydatność dla Rosji. 

Dmitry Bavyrin.

W ostatnich szeroko zakrojonych badaniach socjologicznych: zapytano ludzi, co myślą o integracji z Rosją i Unią Europejską. Obawiam się, że pomyliłbym się o pół procenta powiedział Dmitry Bavyrin. 71,5% wypowiedziało się przede wszystkim za integracją z Rosją, mniej niż 30% z 100% respondentów - za Unią Europejską. Opublikujemy te bardzo interesujące dane, można im przyjrzeć się - obiecał Aleksander Łukaszenko, przemawiając na otwarciu Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego (WNS).

Wszechbiałoruskie zgromadzenie odbywa się co pięć lat i trwa kilka dni, z przesłaniem prezydenta, w którym głowa państwa określa główne kierunki polityki dla Mińska. Obecnie jest to teraz braterska przyjaźń i ścisła integracja z Rosją.  Nacisk na słowo „teraz”. Rok temu było inaczej. W lutym 2020 roku opublikowano wyniki kolejnego badania socjologicznego, zgodnie z którym liczba zwolenników sojuszu z Rosją na Białorusi osiągnęła minimalne wartości około 40%. Co więcej, załamanie o 20 punktów procentowych nastąpiło w ciągu zaledwie jednego roku - 2019.

2019. Rok konfrontacji.

Był to rok konfrontacji informacyjnej między Mińskiem a Moskwą i przymilania się Łikaszenki do UE i USA grania na dwa fronty, to było apogeum tzw. polityki wielowektorowej, która jest kojarzona też z szefem MSZ Białorusi i jednym z najbardziej wpływowych ludzi na Białorusi Władimirem Makeim. „Podejście wielowektorowe” zakładało poprawę relacji z Zachodem i uzyskanie preferencji w konflikcie z Federacją Rosyjską (stąd słynne „krewetki brzeskie” i „awokado homelskie”) umizgiwanie się do Zachodu, ale mimo to to główne wsparcie białoruskiej gospodarki miało zostać dostarczone przez Rosjan.

Gospodarka narodowa republiki od kilku lat przeżywa kryzys - stare modele gospodarki przeżyły swoją użyteczność, a te nowe np. zwiazane z sektorem IT nie pokryły wszystkich potrzeb budżetu.  Aby utrzymać dotychczasowy standard życia, Białoruś potrzebowała nowych rabatów na nośniki energii, nowych kredytów i nowych korzyści handlowych, które mogła zapewnić Białorusi tylko Rosja. Sama Rosja miała wtedy ograniczoną możliwość dodatkowych pieniędzy, co jednak nie zniweczyło jej chęci pomocy braterskiemu narodowi, ale pod jednym warunkiem: Łukaszenka musiał wypełnić swoje zobowiązania      dotyczące integracji gospodarek obu krajów, na tej właśnie podstawie wcześniej dostawał ulgi i tanie pożyczki.

Jednak z kategorycznej niechęci Łukaszenko do tego, a co za tym idzie, narodził się mit, że Rosja planuje wchłonąć Białoruś i Łukaszenko publicznie głosił że nie ulega szantażowi i stoi na straży suwerenności republiki. Mit ten był aktywnie replikowany przez nie tylko zagraniczne medialne i polityczne ośrodki ale i białoruskie państwowe media, co musiało wpłynąć na poziom antyrosyjskich nastrojów w społeczeństwie. ■ Łukaszenka w sumie zatajał i wolał nie mówić o rosyjskim poparciu, jakie republika nadal otrzymywała od Federacji Rosyjskiej. Co najgorsze sprawa nie ograniczała się tylko do postaci milczenia i tworzenia mitów. Łukaszenko jak zwykle jeździł po kolektywach robotniczych i narzekał na "kije, które Moskwa wbijała w białoruskie koła" - tak Łukaszenko nazywał postawę Rosji.

■ Szczytem konfrontacji Łukaszenki z Moskwą była wojna handlowa , która obejmowała „mleko”, „mięso”, „ropę” i inne towary handlowe, a do tego doszła jeszcze tak zwana sprawa Wagnera. Według wstępnej wersji rozpowszechnianej przez oficjalne kręgi, to milicje z Donbasu przybyły do ​​Mińska jako rosyjscy najemnicy - w celu obalenia legalnego rządu w republice.  Wkrótce naprawdę ujawnili się ci którzy próbowali obalić rząd, ale byli to zupełnie inni ludzie. Nie z Rosji lecz siedzieli w strukturach Białorusi byli sterowani przez Zachód w ścisłej współpracy z ukraińskim SBU i reżimem w Kijowie .

■■■  Próba rozerwania przyjaźni i sojuszu Rosji z Białorusią ciągle trwa.  ■■■


Dopiero gdy Łukaszenka zdał sobie sprawę z powagi sytuacji, to natychmiast odprawił wagnerowców do Rosji, którzy byli przez ukraińskie SBU pod fałszywą flagą zwabieni na Białoruś a sami nie mieli nic wspólnego z organizacją obalenia Łukaszenki.

Gdy Łukaszenko się zorientował że jest oszukany i to przez własne służby to w panice i pilnie przywrócił normalne relacje z Moskwą.  A Rosjanie, przyjęli go z powrotem jak  marnotrawnego syna, zgadzając się  pomóc Białorusi i na pilną restrukturyzację pożyczki w wysokości 1,5 miliarda dolarów.

■  Rzeczywiste motywy by Białoruś wypełniała podpisane porozumienia dotyczące integracji były dla Moskwy zawsze ważne i wynikały z tego, że czasy są teraz burzliwe i nie będzie można pozwolić sobie na utratę takiego sojusznika geopolitycznego, jakim jest Białoruś, ani jutro, ani za dwadzieścia lat, kiedy Łukaszenko stanie się już tylko czysto postacią historyczną.

Więc istotne jest jak najszersze przenikanie się gospodarek Białorusi i Rosji a to ma być gwarancją, że w przyszłości żaden sojusznik nie zrezygnuje z unii łączącej oba kraje, nawet gdyby naprawdę chciał. to spójność ("tzw mocne łaczące spoiwo") , za pomocą którego będzie połączona Federacja Rosyjska i Białoruś, musiałyby zostać wyrwane „ wraz z mięsem”.

=============================================

Należy zwrócić uwagę, że wszystkie te rozważania i obawy pojawiły się na długo przed latem 2020 roku, kiedy nagle stało się jasne, że poziom zmęczenia Łukaszenką na samej Białorusi jest znacznie wyższy, niż można by sobie wyobrazić.

■ Z Zachodu inspirowany białoruski „Majdan” był dla rosyjskiej polityki zagranicznej nie planowanym sukcesem. Moskwa otrzymała Łukaszenkę, przynajmniej akceptowalnego. Teraz Rosja rozmawia z nim o dalszej integracji. Łukaszenka obecnie pali wszystkie mosty z Zachodem, a wraz z tym ten irytujacy Rosję styl stania w rozkroku, który stosował niegdyś Janukowicz i doprowadził Janukowicza do utraty władzy.

Prezydent Łukaszenko w samą porę zreflektował się w obliczu ryzyka utraty władzy i poprosił Rosję o wszelką pomoc i uznał Rosję za niekwestionowanego sojusznika.

Jego obecne oświadczenie o wzroście nastrojów przyjaznych Rosji na Białorusi jest rodzajem odrobienia lekcji i wyciągnięcia prawidłowych konkluzji z wykonanej pracy. W nowych warunkach trzeba było ograniczyć ze strony Backi wszelką krytykę Moskwy, zapominając o lamentach nad gorzkim losem i niezbędnością umizgiwania się do USA i UE. I to zostało naprawdę ograniczone. Przestał on i białoruskie media chwalić Unię Europejską, którą przed próbą jego obalenia chwalił codziennie  że w pewnym momencie stało się to juz powszechne w przestrzeni informacyjnej białoruskiej republiki.

■ Ważne negocjacje między prezydentami Rosji i Białorusi odbędą się w najbliższej przyszłości w Soczi. Według białoruskich źródeł ukazują się informacje w wielu mediach, że m.in. Łukaszenka spodziewa się otrzymać kolejną pożyczkę w wysokości 3 mld dolarów. Jeszcze w tym temacie.  Najbardziej wrażliwym zagadnieniem dla Łukaszenki będzie gospodarka . Za wzrost liczby sojuszników w społeczeństwie białoruskim z 40% do 70% można by uznać jeszcze większą pomoc z Rosji, bo to jest strategiczne zadanie w ramach budowania unii „na wieki”. Należy jednak wziąć pod uwagę taką właściwość Łukaszenki, jak budowanie rzeczywistości informacyjnej według jego własnych potrzeb. Na przykład Old Man wciąż upiera się, że 80% populacji kraju go popiera tak jak 15 lat temu. Podobno są to wszyscy Białorusini, którzy chcą sojuszu z Rosją a tylko nie cała jedna trzecia tych, którzy chcieliby sojuszu z Europą. Tu należy być w szacowaniu ostrożnym .

■ Czy tendencja która się w trakcie protestów na ulicach miast na Białorusi pojawiła, negatywnego postrzegania Rosji na Białorusi jest naprawdę zerwana ?

Kiedyś Łukaszenko odejdzie, ale Białoruś zostanie.  Przecież, wspólna przyszłość Białorusi i Rosji zależy znacznie bardziej od wahań nastrojów w śród ludzi związanych z nachalną ogłupiającą propagandą wdzierającą się na Białoruś z Zachodu niż od osobowości konkretnego tego obecnego czy innego Łukaszenki.

Tekst. Na podstawie źódła i tekstu: Dmitry Bavyrin.

 

■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■

 

 Jeszcze następne spostrzeżenia w kwestiach Rosji.  

 Łukaszenka ma rację !

Zachód będzie atakować: Rosję wykorzystując system niszczący Rosję od wewnątrz.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko na posiedzeniu rządu porównał wydarzenia w swojej republice i Rosji. Zwrócił uwagę na to, że blitzkrieg w Federacji Rosyjskiej jest niemożliwy, więc „będą to działania dywersyjne w czasie, a dokładnie przez długi czas”. 

To są słowa Łukaszenki: 

"Różnica między wydarzeniami białoruskimi i rosyjskimi, jak widać jest a może być ich nawet kilka. Ale główna różnica polega na tym, że w sierpniu wrogowie Białorusi zdecydowali się przeprowadzić błyskawiczną bitwę: natychmiastowo obalić rządlub przynajmniej pokazać, że rząd upadł i sprowadzić tu wojska NATO.W Rosji będą judzić przez długi czas. Doskonale zdają sobie sprawę, że blitzkrieg jest w Rosji niemożliwy. Wszystkie te śledztwa w sprawie „ agentów, zbiegów” (Nawalny - Volkov) i uliczne „protesty” w Rosji to dopiero początek - powiedział Łukaszenko. 

Na Zachodzie nikt nie wybaczy Putinowi tłumienia burd ulicznych w Rosji i zaprowadzenia w Rosji porządku. Nikt mu nie wybaczy, ani Amerykanie, ani Unia Europejska, ani wewnętrzni rosyjscy liberałowie. Putin musi być na to gotowy.

Natomiast. Rosyjski orientalista, politolog Siemion Bagdasarow skomentował słowa Łukaszenki na antenie Sołowjowa LIVE w rosyjskiej telewizji. " Tak rzeczywiście istnieje pewna struktura, system mający na celu zniszczenie Federacji Rosyjskiej”. 

PIRAMIDA  

Należy zwrócić szczególną uwagę że:   „Na szczycie tej piramidy tego systemu znajdują się militarno-polityczne i gospodarcze oraz inne interesy krajów zachodnich, na czele których stoją Stany Zjednoczone i NATO. Oni doskonale rozumieją, że istnieje skuteczne narzędzie niszczenia Rosji od wewnątrz, które udowodniło swoją skuteczność już na początku XX wieku w lutym, potem w październiku 1917 r. I wreszcie pod koniec XX w. w sierpniu 1991 r.,Zwanym ostatnio "pierestroiką" z dwoma czołowymi zdrajcami Gorbaczowem i Jelcynem. 

Niestety jest też cała grupa ludzi, obywateli Rosji, którzy są używani przez Zachód, Bóg jeden wie ile ich jest.  Obecnie sam Chodorkowski, który wciela się w niejakiego Parvusa- pamiętajcie ?, to była postać w przededniu rewolucji październikowej, która nawiązała kontakty między sztabem generalnym armii niemieckiej a partią bolszewicką. 

>>> " Alexander Lvovich Parvus, born Israel Lazarevich Gelfand (September 8, 1867 – December 12, 1924) and sometimes called Helphand in the literature on the Russian Revolution, was a Marxist theoretician, publicist and controversial activist in the Social Democratic Party of Germany" .<<<

Dziś niszczą Rosję tacy jak Chodorkowski i wiele innych osób, które są blisko związane ze służbami specjalnymi zachodnich państw .

Wypowiedź Bogdasarova

Należy przypomnieć o  istnieniu pewnego planu, o którym wielokrotnie mówili Pompeo, Nuland,. Planu mającego uruchomić system wewnętrznej destrukcji, wykorzystując do tego młodzież, problemy regionalne” i tak dalej. Ale przede wszystkim - młodzież, „pod której adresem w ogóle jest cała ta propaganda w Rosji przeciwko Rosji”.  „Navalny to tylko integralna część, może nawet nie całkiem duża część tego systemu. Bo w Rosji, istnieje również system wywiadowczy różnych zachodnich agentów i obiektów, które jak trafnie powiedział Łukaszenka, wstrząsają sytuacją wewnątrz kraju.

To nie są tylko RBC Media, to nie tylko liberalna młodzież przesiąknięta zachonią  demoralizacją i tak dalej, ale także są te, które uważane są za całkowicie nienaruszalne jak „Echo Moskwy”, „Doszcz” i między innymi, jest wśród niszczycielskich sił też bez wątpienia część polityków o liberalnych poglądach we władzach wykonawczych i ustawodawczych. 

Większość zdrajców i kolaborantów zwanych nieaktywnym uśpionym bagnem, które istnieje zawsze w każdym kraju. To bagno prozachodnie w Rosji w sierpniu 1991 roku sie ujawniło. Więc warto obserwować tych ludzi ... bo jak tylko sytuacja będzie sprzyjająca i będzie im wydawać się, że władza słabnie po przez większą tolerancję to oni - natychmiast przejdą na stronę  Nawalnego (Własowa) opozycji.

Tak właśnie jest - powiedział Bagdasarov. 

" Jeśli chcemy zabezpieczyć kraj i nie mieć szoków, to „musimy całkowicie zdemontować ten wewnętrzny system, mocno wspierany z zewnątrz, niczego nie lekceważąc”.  „Przez„ demontaż systemu ”rozumiem między innymi podjęcie odpowiednich środków w ramach prawa Federacji Rosyjskiej w celu zaprzestania nadawania„ Echa Moskwy ”, które w istocie jest zaangażowane w prowokacje, tak jak i " Dozhd ”. Który jest w systemie informacyjnym. Dokładnie prześledź ich kontakty, te osoby we władzy wykonawczo-ustawodawczej, z którymi tam się kontaktują, z którymi tam pracują i których faktycznie wykorzystują do własnych celów. Ponieważ nadal będą wstrząsać systemem. Apogeum tego wzrostu, być może, nie jestem do końca pewien, będzie wrzesień tego roku 2021, związany z wyborami do Dumy. A może jeśli to się nie uda, to ośrodki dywersyjne będą czynić demontaż do 2024 r. Dlatego jest to system długoterminowy ”.

Proces Aleksieja Nawalnego, który odbył się 5 lutego, po raz kolejny potwierdził, że za skandalicznym blogerem stoją prozachodnie siły. Tak więc podczas spotkania w moskiewskim Sądzie Okręgowym w sprawie o zniesławienie weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Ignata Artemenko, grupa przedstawicieli dyplomatów z innych państw przybyła po to, by poprzeć Nawalnego.  „Nie powinniśmy w Rosji pozwolić im, aby inni nas wykorzystali” - mówią oburzeni Rosjanie i radzili obcym politykom, aby nie mieszali się w wewnętrzne sprawy Rosji, ale zajmowali się rozwiązywaniem problemów we własnych państwach. W Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji, Polsce, Holandii. 

Co więcej, w przypadku Nawalnego nic mu nie pomoże. Te nawoływania zachodniej agentury o jego uwolnienie wyraźnie pokazują że chodzi im o ich własnego agenta, współczesnego Własowa zdrajcę kraju i narodu. ●

 WIKI.

Alexander Lvovich Parvus,  (Aleksander Parvus, właściwie: Aleksander Izrael Łazariewicz  - - -Helphand (ur. 27 sierpnia/ 8 września 1867 w Berezynie, zm. 12 grudnia 1924 w Berlinie) – działacz rosyjskiego i niemieckiego ruchu socjalistycznego. 

Urodził się w rodzinie żydowskiego rzemieślnika. Młodość spędził w Odessie, a następnie wyjechał na studia do Szwajcarii, gdzie w 1891 uzyskał doktorat z filozofii. Osiadł w Niemczech.

Kupiec i milioner W 1910 roku napisał książkę o aspektach socjalizmu. W tym samym roku  wyemigrował do Stambułu, gdzie zrobił  fortunę. Został konsultantem i agentem handlowym niemieckiego koncernu Krupp. Podczas pierwszej wojny bałkańskiej w 1912 roku zaopatrywał armię turecką. Następnie odegrał ważną rolę w tworzeniu tajnego paktu między Niemcami a Turcją w przededniu pierwszej wojny światowej. Aleksander Izrael stał się milionerem dzięki zyskom, które osiągnął jako agent handlowy i swojej roli w budowie dużej, finansowanej przez Niemców linii kolejowej przez Imperium Osmańskie, wykorzystywanej do (wielu) interesów biznesowych.

  

 

169 odsłon średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑