słowa kluczowe: agresja, antyantyszczepionkowiec, antyszczepionkowiec, broń biologiczna, covid-19, emocje nadmierne, faszyzm, ideologia anty-, ideologia antyanty-, logika, manipulacje, nademocjonalizm, rozum, szowinizm, terroryzm, wiara, zło absolutne.
Świat2021.01.06 06:11

Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19

 
 

Toczy się cyniczna gra o nasze „być albo nie być”. Dajemy się głupio wciągać w dyskusje o sensowności „szczepionek”, tylko po co, skoro to temat zastępczy, a naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną?


 

Są idee, są ideologie, są osoby i grupy ludzi, ale na tym tle są i manipulacje.

Na ich tle zaistniały i ideologia „anty-”, i ideologia „anty-” do niej, czyli „antyanty-”. Ideologia „antyanty-” należy do manipulacji, ideologia „anty-” to w praktyce tylko wymysł manipulatora.

Manipulacje to sztuczki mentalne rodem z bandyckiego, przedchrześcijańskiego Rzymu psujące ideę prawa po to aby oszukanych zniechęcić do szukania sprawiedliwości pod kłamliwym pretekstem, że „Chcącemu nie dzieje się krzywda”. Kłamliwym, bo jednak tutaj pierwszym chcącym był manipulator.

W manipulacji opartej o ideologię „antyanty-” chodzi o zniszczenie tego „anty-” – tego którego wymyśla, definiuje i przeciw któremu oficjalnie występuje ideologia „antyanty-”.

- Chodzi o to aby manipulować emocjami ofiar i opinii publicznej zwiedzionych fałszywymi interpretacjami rzeczywistości przez manipulatorów tak, aby „same” te ofiary podejmowały decyzje złe dla siebie a nawet dla swoich kochanych osób i wspólnot ludzkich za które normalnie są odpowiedzialnymi.

– Podejmowały decyzje autodestrukcyjne i samozatraceńcze, a zarazem tak żeby nie zauważyły, że to decyzje złe i pożądane przez manipulatorów oraz przez nich wyreżyserowane.

 

Podobnie i manipulacja  sięga aż po wymuszenie na jej oszukanych ofiarach uznania swojej winy nawet tam gdzie jej nie ma,

- a nawet i tam, gdzie jest zupełnie odwrotnie, bo to one już były skrzywdzonymi ofiarami, i to nawet gdy jeszcze trwa przeciwko nim szowinistycznej natury agresja.

To idzie jeszcze dalej, bo w narracji tej ideologii „antyanty-” każde upoważnienie, zobowiązanie, czy obietnica mogą być już uznawane za nadawanie drugiej stronie praw, mimo że nie było takiej intencji, a nawet przeciwnie - to ten co by teraz chciał uznania jego praw, najpierw miał spełnić obowiązek, a go nie spełnił.

Nie spełnił obowiązku, a mimo to ma aspiracje do „praw”. – Jest więc uzurpatorem.

Bycie roszczeniowcem swoich wydumanych uzurpacji jest typowe dla wyznawców ideologii „antyanty-” gotowych sięgać po swoje uroszczenia „po trupach”. - Nawet jak antyantyszczepionkowcy i ich zleceniodawcy, co po jakichś 7,5 miliarda trupów.

To może być również element wojny propagandowej poprzedzającej zamierzoną agresję, nawet motywowaną szowinistycznie „wojnę o czyjeś wszystko” żeby go wywłaszczyć, zniewolić i zdepopulować, a po to żeby szowiniści wzbogacili się w nową tożsamość i nową własność.

 - Idzie o propagandę mającą osłabiać moralność atakowanych na etapie podejmowania przeciwko nim agresji, a po to żeby nie podejmowali obrony koniecznej, a nawet jeszcze sami siali defetyzm w szeregach chcących się organizować do niej, świadomych i trzeźwych emocjonalnie, a więc i dalekowzrocznie patrzących obrońców.

 

Wydawało się że to już wszystko na co tutaj stać ideologów, kiedy tą ideologię zastosowano w obronie „żyda dobrego człowieka” tam gdzie sami żydzi wskazywali „antysemitę”, gdzie zresztą do tej pory nie ma definicji.

(ciekawy zresztą zbieg okoliczności, bo sars cov 2 też do tej pory nie ma definicji – nie wyizolowano go i nie opisano. Nikt go nie szuka, choć to ponoć zbrodniarz który już zabił wiele tysięcy ludzi. Kiedy Rzym się rozpadał, do końca nie chciano prawnie zdefiniować różnicy między własnością a posiadaniem. Jeszcze by ktoś chciał ścigać cwaniaczków, którzy tu manipulowali i oszukiwali... Dzisiaj też jej oficjalnie nie ma, też cwaniaczkowie są bezkarni).

Niestety przyszła i „Antifa” - oficjalnie z ideologią „anty-” do ideologii faszyzmu, a faktycznie to „anty-” antysocjalizmowi w rozumieniu Stalina („wszystkich którzy będą przeciwko wam nazywajcie faszystami”).

- Tu krytycy socjalizmu wcale nie musieli nawet myśleć o byciu faszystami, a i tak ruszył przeciw nim młot antyfaszyzmu. Dziś nawet zdrowe naturalne rodziny są atakowane przez Antifę ... bo jej nie lubią dzisiejsi socjaliści, czy ogólniej lewacy – wciąż na tej samej stalinowskiej zasadzie.

 – Tak więc „Antifa” oficjalnie broni „socjalisty dobrego człowieka” z pozycji antyantysocjalisty, (gdzie tego co go nie lubią socjaliści/lewacy/komuniści/globaliści - rozumie się jak się chce, a nazywa faszystą, oraz zwalcza jako faszystę („bo wszyscy wiedzą że faszysta jest zły”, a już nie wszyscy że socjalista może być gorszy)).

Niestety to nie koniec, bo przyszła „medycyna objawowa”/biznesowa, zepchnęła na boczne tory „medycynę przyczynową”/służebną pacjentom i odkryła możliwości robienia biznesu na „szczepionkach”, a teraz jeszcze przyszedł covid-19 wraz z pomysłem „zaszczepienia” całej ludzkości;

- Z pomysłem idiotycznym, bo nie mającym uzasadnienia w badaniach naukowych i w argumentach rozumu, ale zarazem z pomysłem otwierającym drogę bogatym psychopatom do ustanowienia ustroju totalitarnego pod ich kontrolą.

- Łatwo więc i znaleźli się dyspozycyjni ideolodzy od manipulowania emocjami ofiar i opinii publicznej, operujący  techniką manipulatorską ideologii „antyanty-”, z zamiarem aby emocjonalnie forsować idiotyzmy związane ze „szczepionkami” wbrew trzeźwym sceptykom i zwolenników oparcia się na argumentach nauki, rozumu i doświadczeń i moralności (jako pierwszego z celów zachowania zdrowia).

- Znaleźli się ideolodzy, których agresywną propagandę wojenną trzeba określić  atakiem przez emocje, zwłaszcza siejąc lęki i panikę - nachalną, jednostronną i totalną  propagandą medialną.

- W tym atakiem przez odwoływanie się do strachu przed śmiercią, strachu typowego dla grzeszników nie pojednanych ze Stwórcą, a nawet jeszcze chcących sobie „poużywać”.

- Ich to ma tu motywować strach że niby trwają czasy ostateczne i obietnica szczepionkowców/antyantyszczepionkowców, że jak się zaszczepią to jeszcze sobie troszkę poużywają. Chyba to dla tej perspektywy tak ostatnio promowali LGBT)).

 

– W tej ideologii „antyanty-” nawet nie musi być logiki, bo przy tak nasilonej propagandzie emocjonalnej w ofiarach wytworzony zostaje stan nademocjonalizmu, stan w którym manipulatorzy mogą dowolnie kierować emocje ofiar ku możliwości ich rozładowania, dowolnie bo te emocje już wcale nie muszą się trzymać sobie właściwych uczuć decyzji uczuciowych, osób i wspólnot.

Tu emocje są „wyzwolone” – i od razu oddane do dyspozycji manipulatorów.

- W stanie nademocjonalizmu bowiem emocje są już tak silne i tak nieznośne, że ich rozładowanie staje się celem samym w sobie.

– Te emocje więc żyją swoim życiem niezależnym od rozumu, uczuć i decyzji uczuciowych, a więc i przysiąg i mocnych postanowień już wcześniej podjętych.

Ludzie w tym stanie stają się podatni na robienie tego, czego w normalnym stanie by nie chcieli, a nawet by zwalczali w sobie takie tendencje.

- Rzecz w tym, że kiedy są w tym stanie nademocjonalizmu to już łatwo zostają ofiarami jednoczesnej sugestii manipulatorów (na użytek zamierzonej zbrodni ich, ich grupy, czy tych których chcą osłaniać) że ich poparcie dla szczepionek jako działań jakoby ratujących „świat”, innych ludzi i siebie przed zachorowaniem „na tego strasznego covida”, a więc i z „możliwą z tego powodu” śmiercią, będzie ich najwłaściwszą decyzją i rozładuje ich napięcia emocjonalne.

I tu akurat będzie to prawda, tyle, że tylko połowiczna, a więc faktyczne całe kłamstwo, bo rozładowanymi wcale nie będą ich emocje, bo ich emocje towarzyszyły by ich uczuciom i decyzjom uczuciowym, a o tych tu nawet mowy nie było. – Były tylko te, w które zostali wmanipulowani.

- Zmanipulowani chwytają się tego z najwyższym przekonaniem że to jedynie słuszna droga, choć faktycznie jest to dla nich jedynie droga zrzucenia z siebie balastu emocji nadmiernych typowych dla stanu nademocjonalizmu.

 

Chociaż stan nademocjonalizmu może być wynikiem chciejstw, pychy i uzurpacji połączonych z nieodpowiedzialnym pobłażaniem sobie, ale i z pomocą Bożą i ludzi życzliwych idzie to opanować.

– Natomiast manipulacje zewnętrzne pozbawionych ludzkiej wrażliwości sumienia „bestii w ludzkiej skórze” realizujących zdradzieckie i ukryte, wrogie cele robią z tego zjawisko „społeczno-polityczne” - antykulturalne, antyludzkie, antyspołeczne i antypolityczne.

A taki stan jest dziś już powszechnym, bo wzorcem tu jest sytuacja, kiedy to „dołowany” przez cały dzień pracy przez swojego szefa pracownik zwykle idzie po pracy na wódkę, a jeśli jeszcze mu to presji jego nadmiernych emocji nie rozładuje, to pod byle pretekstem wyżyje się na swoim współmałżonku czy dzieciach.

– Skrzywdzi ich, choć w innych okolicznościach jest współmałżonkiem czy rodzicem jak najbardziej kochającym.

Nie on tu działał bo on tego nie chciał – chciało zaś zło emocji nadmiernych, które w nim zamieszkało.

 

Wiedzą o tym doskonale i media które mając zlecenie na wypromowanie polityka będą go pokazywały po serii informacji dobrych, radosnych, optymistycznie nastrajających odbiorców przekazu, mediów zdradziecko szepczących mu do ucha w bezpiecznym zaciszu jego prywatności w jego domu tego co go zmanipuluje, co go pobudzi do złych dla niego decyzji.

- Zarazem mediów, które na tej samej zasadzie będą pokazywały konkurentów tego polityka. Będą ich pokazywały po serii informacji negatywnie odbieranych -  obrazów kataklizmów, wojen, pełnych nędzy, poczucia krzywdy, łez i krwi.

W tym manipulatorskim mechaniźmie emocje nadmierne przenoszą się na następny obraz, czyli zostaną przekierowane z ich naturalnego źródła na obiekty podstępnie i zdradziecko zasugerowane wraz z sugestią nienawiści i woli zbrodni, woli zniszczenia..

Z takich właśnie wymanipulowanych sugestii wyrasta ideologia „anty-”.

 

Czym jest ideologia „anty-”?

Przede wszystkim to jest ta ideologia „do zwalczenia”, ta, którą wymyślają ideolodzy ideologii „antyanty-” aby niszczyć zamierzonych do zniszczenia ludzi w swoich zbrodniczych celach oraz dla zapewnienia sobie bezkarności i biznesu.

- Ci przypisują ludziom których wybrali sobie na przedmiot agresji cechy złe i najgorsze, które tamci czasami i w jakimś stopniu mogą mieć, ale nie muszą. 

Mimo to ideologia „anty-”  według tych wymysłów to bardzo wredna ideologia, bo przedstawia to co atakuje jako obiekt o złym motywie,duchowym typu ideologii szowinizmu, godny natychmiastowego zniszczenia, nawet, a właściwie to dlatego, gdy jest to osoba czy grupa osób których nie lubią.

Typowym jest, że cechy propagandowo przypisywane ideologii „anty-” to zwykle cechy samych ideologów „antyanty-”.

Przykładami ze świata „wielkiej polityki” na funkcjonowanie ideologii antyanty-” są

terroryzm (i wejść samemu na jego miejsce aby instalować demokrację),

- albo brak demokracji (zniszczyć „niedemokratyczna władzę” lub wesprzeć „kolorową rewolucję” dużymi pieniędzmi i innymi środkami zmusić władzę żeby ustąpiła,

gdy z pozycji antyanty- występują władze państwa mającego aspiracje bycia żandarmem świata.

 

W praktyce trudno ideologie „anty-” odróżnić od postawy ludzi „złej woli”, bo ci swoją złą wolę ukrywają często i bardzo długo szykując się do ataku, ale kiedy się ujawnią, to jest to „samo zło” jak powyżej. Kiedy już atakują to jednak zdejmują przyłbice i wtedy widać, że bazują tak naprawdę na ideologii „antyanty-”.

 

W obu wersjach jest to samo: „zło to nie my”, „my chcemy i bronimy dobra”.

Miano „zła do zwalczenia” w tej ideologii może jednak faktycznie mieć i dobro, i zdrowie i życie, i prawda, i świętość, moralność, czy człowieczeństwo, rasa, klasa, religia – starczy że stoi na drodze ekspansji „ideologów ideologii „anty-”, czy „antyanty-”” lub ich zleceniodawców.

- To ideologia agresji nastawiona na to, aby „zwalczać zło, ale zło gorszym złem zwyciężać” czyli na zainstalowanie go w miejscu „zła do zwalczenia” (a więc i z perspektywą obalania w przyszłości i jego na tej samej drodze, a więc instalując kolejno zło.coraz gorsze, coraz bardziej zbrodnicze, coraz bardziej nieludzkie). Uwzględniając powyższe jest to i zwalczanie dobra złem, jeśli tylko „złem do zwalczenia będzie uznane dobro”.

Ideologia „anty-” to ideologia szowinizmu spojona z dowolną ideologią etapową czy docelową.

– To sedno wrogości, agresji i wojny, przemocy i terroru, gwałtu i wymuszenia.

- To ideologia ludzi złej woli. Ona co prawda występuje i przeciwko innym ludziom złej woli (jeżeli słabszym, tchórzliwszym, chorym, czy mającym właśnie problemy), ale największe sukcesy odnosi gdy wystąpi przeciwko ludziom woli dobrej, im przypisując wolę złą.

- Przypisując ją i dla ich demoralizacji co do konieczności podjęcia walki w obronie koniecznej (gdy trwa agresja to obowiązuje obrona konieczna, a przebaczanie agresorom lub szukanie korzyści  ma wymiar samobójstwa.

Demoralizacja tu jednak mierzy w to, że zdemoralizowani mogą jednak być egoistami skupionymi na wytrwaniu we własnym zbawieniu ode zła, i nie patrzącymi na jego cele, włącznie z celami społeczności w której żyją).

- Przypisując im ludziom dobrej woli wolę złą w celu zbrodniczym, a dla okłamania opinii publicznej celem uzyskania jej neutralności, a może i poparcia)..

Tu ideolodzy ideologii „anty-” mają łatwo, bo inicjatywa należy do nich, a swoją agresję mogą szykować latami, wzbudzać zaufanie, udawać przyjaźń i lojalność, a bezpośredni atak podejmować zdradziecko w wygodnym dla siebie momencie.

Tu ideę czy ideologię oraz ludzi do zwalczenia, a ich własność do zagrabienia (przedmioty swoich uzurpacji jako jakoby im należne) deolodzy ideologii „anty-” sami sobie upatrują, a nawet co trzeba definiują, a mocą mediów i wikipedii w ich władzy są zdolni tą właśnie definicję wypromować na „poprawne polityczne”, a nawet zainstalować w prawie państwowym przez skorumpowane partie polityczne.

– A tu starczy dodać przedrostek „anty-” a nawet „„anty-” do „anty-...””, i już daje się na to konto „promować” (w praktyce niszcząc wszelkie zagrożenia dla ekspansji) cokolwiek – dowolną ideologię, dowolne osoby, ich grupy, dowolny interes, przyjemność, dowolne „prawo”

(w tym faktyczny przywilej, a tylko poprawnopolitycznie zwany prawem komuś nadanym jakoby legalnie; prawem od początku skrajnie niesprawiedliwym, a więc faktycznym bezprawiem.

- Bezprawiem, bo przywilej rodzi dyskryminację tych co by mieli ustępować swojego miejsca uprzywilejowanym, a w tym i ich miejsca w do życia, do sprawowania władzy politycznej,

- a nawet oddawania do dyspozycji „uprzywilejowanych swoich ojczyzn, swoich dóbr, dzieci, a nawet ciał, oraz ich dzieci zabieranych im na drodze sądowej pod byle pretekstem - w szczególności po to, aby zaspokoić „prawa” motywowane ideologicznie traktowaną równością, „prawa” tych co nie dojrzeli do tego żeby mieć swoje dzieci).

Takie „prawo” to najgorsza zaraza, bo głosi iż jest prawem a jest bezprawiem i antyprawem, antysprawiedliwością i anty- ludzkim celom sprawiedliwości.

– Dotyczy to i możliwości zawłaszczenia czegoś przez manipulatorów, czy ich zleceniodawców, zaspokojenia ich uzurpacji, i pożądań oraz roszczeń do czegoś nienależnego,

- a także zainstalowania zła dowolnego w miejsce zła oficjalnie zwalczanego z użyciem techniki manipulatorskiej w postaci ideologii „anty-”.

 

Jak działa ideologia „anty-”?

-  Ci co są po stronie „anty-” głoszą: „Wszystko tylko nie to „-””, „Za wszelką cenę uniknąć tego „-”. Tutaj to „to” („-”), to przeciw czemu jest anty- jest przedstawione jako „zło absolutne”, stąd i to „wszystko”, choćby było odczłowieczające i zbrodnicze (dokonujące zbrodni na nich, i na i ich najbliższych też), w „logice samomanipulacji” (zmierzającej faktycznie do zdrady siebie jako osoby ludzkiej), będzie „dopuszczalne, słuszne i konieczne”.

- Motywem będzie np. „a bo to takie złe”, „a bo można zachorować, a nawet umrzeć”. – Motyw wystąpienia przeciw „złu absolutnemu” będzie emocjonalny, ale i często będzie nieuczciwy, bo podpierany oczekiwaniem korzyści, przyjemności czy władzy, a więc i ideologiczny dowolnej ideologii która tu da się dopasować).

Za to środki użyte w pozycji „anty-” do „zła absolutnego” będą zawsze „usprawiedliwione” jako „mniejsze zło” choćby biły rekordy bestializacji, odczłowieczenia, zbydlęcenia, zdrady i zbrodni, oraz wynaturzenia.

Będą nawet przedstawiane jako „obrona konieczna”, choć to wcale nie będzie obrona przed złem im grożącym, tylko obrona ich pozycji uzurpatora i agresora, czy bandyckich zdobyczy już zagrabionych i zawłaszczanych.

 

A jak działa ideologia „antyanty-”?

Tak samo jak powyżej, tylko że nie potrzeba już tych „argumentów w tle” przeciw temu „anty-”, żadnej argumentacji typu „dopuszczalne, słuszne i konieczne”, bo dla nich to już oczywiste że jest to „zło absolutne”, skoro pokonało poprzednie „zło absolutne” i trzeba już do jego zwalczania środków ideologii „antyanty-”.

– A żeby to „zło absolutne” pokonać trzeba czegoś więcej i gorszego, bardziej zbrodniczego i niemoralnego, oraz nieludzkiego... gorszego zła.

Żeby to drugie „anty-” mogło być zwycięskim na zasadzie „zwyciężania zła gorszym złem” odwołuje się już:

- albo do sojuszników dysponujących większą zdolnością do czynów odczłowieczenia, zbrodni, zdrady i złoczynienia, wynaturzenia i niesprawiedliwości jak to „anty-” przeciw któremu chcą wystąpić,

- albo do opinii publicznej emocjonalnie zgodnej, czy raczej zgodnie emocjonalnie zmanipulowanej – wskazującej, że „anty-” wobec „anty-.”, czyli „antyanty...”, a więc i bycie antyantyczczepionkowcem jest poprawne politycznie.

- Tak więc i wszyscy „prawnicy” i „poprawni” stronnicy władzy (bez względu na jej stronę moralną, bez względu na jej zbrodnicze i oparte o korupcję i związki z niemoralnymi ze swojej natury korporacjami prywatnymi) powinni mieć tu „z definicji” poparcie „poprawnych politycznie”.

Ideolodzy „antyanty-” osiągają jednak wysoką skuteczność, bo tam gdzie wkracza ideologia „antyanty-” do „anty-” tworzy się układ spolaryzowany, a więc przyciągający zwolenników jako liczących na ich wygraną.

- W rezultacie nawet bez argumentów merytorycznych średnio uzyskują już na starcie rokowania poparcia 50% głosów opinii publicznej. – Nadto gdy mogą liczyć na przychylność sądów a mogą, bo są dobrze doświadczeni w korumpowaniu każdego kto daje się skusić na ich środki korupcji, to i znacznie więcej.

Ideologia „antyanty-” staje się w ten sposób ideologiczną czapką zmowy sił patologicznych i psychopatycznych, oraz rewolucyjnych i wywrotowych naszego życia społeczno politycznego, staje się ideologią bestii w ludzkiej skórze.

 

Odniesienie ideologii „antyanty-” do covid-19 i „szczepionek”

proszczepionkowcy – to ludzie albo skutecznie okłamani, albo skutecznie zmanipulowani (w tym głównie na motywie ideologii „antyanty-”).

Są i sprzedawcy szczepionek, ludzie bez skrupułów i sumienia, zakłamani i cynicznie, nawet zdeklarowani sataniści - pochwalający zło i zbrodnie ludzie złej woli - niemoralni, skorumpowani i korumpujący innych,

- zbrodniarze, skupieni tylko na zysku i na znalezieniu „frajerów” których kosztem by miały te zyski być, albo sposobów dotarcia do władz państwowych, aby kupiły ich towar pod pretekstem tego iż oni wiedzą lepiej jak my, że to będzie „dla naszego zdrowia”.

Są i sceptycy - zdroworozsadkowi i logicznie myślący, nie dający się ani okłamać ani zmanipulować ku podjęciu decyzji złych dla siebie i swoich bliskich.

Na tym tle, wśród sprzedawców pojawili się i antyantyszczepionkowcy dokonujący oszukańczej i cynicznej „promocji” szczepionek „jakiebyoneniebyły” i „jakiebyniebyły” cele zafasadowych finansistów i promotorów szczepionek i szczepionkarstwa..

- To oni, zwłaszcza w mediach, usiłują sceptykom nadać nazwę antyszczepionkowców.

- Antyantyszczepionkowcy podejmują się nawet na swoiście rozumianej, bo zbrodniczymi metodami załatwianej „promocji” „wszczepionek” o nie zbadanym składzie i oddziaływaniu na ludzi zaszczepionych i ich potomstwo, co do których sami producenci przyznają że nie były zbadane.

Mało tego, bo nawet ich badanie zostało uniemożliwione z powodu zbrodniczej interpretacji prawa patentowego co do jakiegoś ich składnika (co jest już dowodem zbrodni korupcji bo nie składniki podlegają patentom, a sposób produkcji), a mimo to takie „szczepionki” zostały „legalnie” wypuszczone na rynek.

Dokładne przebadanie jest konieczne, bo jest bardzo możliwe i już zapowiadane w ONZ że te „szczepionki” mają ukryte intencje ludobójcze i zawierają w którejś ich fazie czipy śledzące miejsca pobytu, aktywność mózgu i mogące na nią wpływać aż po kierowanie myślami i decyzjami „zaszczepionych”.

- Śledzące i rejestrujące wszystko, nawet operacje finansowe i aktywność organów ciała oraz aktywność układów zawierających elektronikę w ich otoczeniu.

– Nadto i inne urządzenia nanotechniki zamieniające ludzi w roboty i cyborgi poddane zdalnemu sterowaniu, a nawet zdalnemu pozbawieniu środków na koncie bankowym „za karę”, oraz wyłączeniu funkcji organizmu, czyli zabójstwa.

- Nawet z zawartościa zamieniającą ludzi w GMO, a wiec w twory patrząc o strony gentycznej zwierzeco-roślinne, twory nie posiadające duszy nieśmiertelnej, a więc w sumie tylko będące „ramką człowieka”, jego stroną materialno-zwierzęcą w ludzkiej skórze..

 

Antyantyszczepionkowcy atakują sceptyków domagających się rzetelnych dowodów rozumowych i naukowych opartych o badania  tego co ma być ludziom wstrzykiwane.

Nadto swój byt antyantyszczepionkowcy uzasadniają zwalczaniem „antyszczepionkowców” w swojej definicji zbliżonej do sceptyów tylko traktowanych jako „zło absolutne”.

Ich koronnym zarzutem jest że: „– ANTYSZCZEPIONKOWIEC WIERZY, że małe dozy środków szkodliwych dla zdrowia NIE WYWOŁUJĄ REAKCJI HORMEZY”

– Antyantyszczepionkowiec ponadto tu przemyca fałszywe twierdzenie iż wiara jest ślepa.

To nieprawda.

Otóż w religii katolickiej tego nie ma – jest uszanowana możliwość rozbieżności między czyjąś wiarą i rozumem, a w razie rozumowych wątpliwości potwierdzenia szukamy w badaniach, w doświadczeniu, byle moralnym i prawdziwie naukowym. W praktyce oznacza to że nie ma mowy o ślepej wierze.

Mamy o tym i w Katechiźmie - KKK 159

Można tu spojrzeć i od strony ludzkich wartości w sprawach związanych z naszymi wyborami:

Wiara jest jedną z cnót składających się na sprawiedliwość i możemy ją mieć ale „z łaski Bożej” jako nam udzieloną, i praktykowana w współpracy z Bogiem. Natomiast rozum to już jeden z darów Bożych, element naszej ludzkiej natury i prawości – wartości wyższego rzędu jak sprawiedliwość i wiara. Tu mamy nawet mocniejszy akcent na szukanie dowodów rozumowych potwierdzonych doświadczeniem w konkretnych sprawach wymagających decyzji.

A jak tak to i doświadczenia i badania stają się koniecznością.

– Antyantyszczepionkowiec nie tylko że przemyca tu fałszywe twierdzenie iż wiara jest ślepa, ale i że jest ona czymś złym.

- Ot, według jego logiki jak ktoś „wierzy, to już jest antyszczepionkowcem”. – Każdy zaś kto jest „anty-” jest nie tylko zły, ale i jest „złem absolutnym”, wobec którego trzeba już ogłaszać krucjatę „antyantyszczepionkowców”.

Tak więc wniosek z tego, że krucjata antyantyszczepionkowców według ich zamysłu ma być przeciw ludziom wierzącym.

To już zaś jest sprawa najwyższej wagi wymagająca obrony koniecznej przez wszystkich ludzi zdolnych do rozumienia, że to jest sam w sobie atak na wszystko co ludzkie, bo wiara jest jedną z najbardziej podstawowych ludzkich cnót – na niej bazują nasze relacje międzyosobowe, od niej zaczyna się nasza normalność bycia ludźmi.

 

Normalnie z wiarą się nie dyskutuje, bo wierzący ją przyjęli z pozycji decyzji uczuciowej, a one są decyzjami podjętymi „raz na całe życie”, decyzjami w których kotwiczą i inne ich decyzje i dzieła.

- Atak na czyjąś wiarę jest więc już zbrodnią, bo jest zarazem atakiem na najświętsze wartości zaatakowanego, a także na wszystko z nim i jego życiem związane.

Atak na wiarę człowieka odbywa się na motywie satanistycznej odwrotki, bo ona w tym rozumieniu „anty-” staje się złem

Z powyższego wynika, że antyantyszczepionkowiec jest satanistą. Za jego intencja przeróbki sceptyka na antyszczepionkowca stoją sam diabeł i całe piekło.

 

Zabawne że antyantyszczepionkowiec twierdzi że nabieramy odporności na małe ilości substancji toksycznych w „szczepionkach” , więc szczepionki są dobre.

- Już pomijając że to stoi na fałszu wobec węgierskich badań, to co by nam z tego przyszło? Co przyszło Rasputinowi z tego, że nauczył swój organizm odporności na znane mu trucizny?

Jeżeli Rasputin miałby być ideałem nowego globalistycznego człowieka i wzorem do naśladowania, to znak że mielibyśmy żyć w najgłębiej toksycznym środowisku, oddychać truciznami, pić trucizny, jest trucizny, ubierać się w materiały trujące, otaczać trującymi sprzętami a wszystko w otoczce „trującej i mieszającej w genach promieniotwórczości (na czele z 5+G”, z chemią, lekami i szczepionkami”

 

A co na to chrześcijaństwo?

Do mniej znanych przykazań Jezusowych należy: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”. – Znaczy to iż chrześcijanie mają religijny zakaz szczepienia się oraz poddawania się zmianom genetyki.

Wszystko w znaczeniu tego że Jezus przyszedł do chorych, a nie do tych co się dobrze mają. Spotykamy Jezusa ilekroć niedomagamy. Jezusa-Lekarza. I to wystarczy. Poza tym mamy możliwości funkcjonować jako zdrowi.

Mało tego, nasze ciało ma być Jego świątynią, dusza naszego ciała ma być pod opieką Jego Duszy,  nasz duch ma trwać i w zjednoczeniu z Jego Duchem.

Dlaczego w razie choroby mielibyśmy chodzić do satanistów po ich wynalazki?

Mało tego, dlaczego mielibyśmy się od nich uzależniać i mianować ich pośrednikami do swojego własnego zdrowia?

Dlaczego będąc zdrowymi mielibyśmy się lękać zachorowania, jskoro w razie potrzeby mamy swojego Lekarza?

 

Przecież całe zęby tych manipulacji wokół covida to robienie naszych emocji chorymi z powodu irracjonalnych lęków..

Od chwili kiedy przestajemy dawać wiarę ich zdradzieckim podszeptom natychmiast odzyskujemy, wolność, odpowiedzialność i trzeźwość umysłu

Obronić się przed atakiem choroby trzeba, ale najpierw przed manipulatorami i sprzedawcami oszustw.

Obronić się przed atakiem choroby trzeba, ale najpierw przed tymi co podejmują przeciw nam agresję w randze wojny biologicznej przeciw nam, którzy w sposób typowy dla socjalistów, stwarzają problem i sugerują że mają dla niego rozwiązanie, tylko że nieważne czy mają, bo oni na tym tle chcą nas szantażować już w nieskończoność przy okazji robiąc z nami co tylko im się uroi..

To terroryzm.

Naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną.

Bez likwidacji tego terroryzmu nie zrobimy ani kroku w walce z covidem.

 

416 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
Jarosław Ruszkiewicz, 2021.01.06 o 10:31
Ciężko tutaj z czymkolwiek polemizować. Piszesz to co ja tylko, jak zwykle, rozwinąłeś mocno temat.

Tylko jedna uwaga-

"Łatwo więc i znaleźli się dyspozycyjni ideolodzy od manipulowania emocjami ofiar i opinii publicznej"

Otóż nikogo nie trzeba było "znajdować", tacy "eksperci" są hodowani od lat. Jak na tapecie mieliśmy "terroryzm" to nagle się okazało, że telewizory są pełne "ekspertów od terroryzmu".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
miarka, 2021.01.06 o 13:23
Dzięki. Mówimy o tym samym. "Od lat" też byli "dyspozycyjni", i od lat "w mediach". - a "znaleźli się", bo pewnie "pracowali" na różnych frontach, a tu rzuceni zostali właśnie na ten.
"Znaleźli się", bo jednak i ich wola w przyjęciu takiego "rozkazu" była, wszak to sama miemoralność a nawet wszystko co antyludzkie, więc podlega pod Trybunał Norymberski (który znów czas zacząć przygotowywać).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
Jarosław Ruszkiewicz, 2021.01.06 o 16:13
Wiesz doskonale, że na wszystkich państwowych uczelniach jest specyficzna selekcja. Kiedyś najlepszych ale za to z qrevskim charakterem, łowiła SB. Inni, o tych samych cechach charakteru ale bardziej tępi, zostawali na uczelni i robili "karierę"
W takich "kryzysowych" sytuacjach wyciągają ich jak króliki z kapelusza.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
miarka, 2021.01.06 o 16:34
O, to to. Wypisz wymaluj lewak i satanista "profesor" Berkeley.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
Jarosław Ruszkiewicz, 2021.01.06 o 16:40
Dokładnie! Niektórych wysyła się za granicę, żeby ich "tytuły" były bardziej wiarygodne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19 
Anna PK., 2021.01.06 o 18:58
To Ty Jarek też jesteś specjalistą od teorii satanistycznych?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑