słowa kluczowe: Biden, Chiny, EU, USA.
Świat2021.01.03 16:07

UE, Chiny i Joe Biden.

 
 

Unia Europejska zmiażdżyła politykę Joe Biden'a. Europejskie rozmowy z Pekinem w sprawie umowy inwestycyjnej były pierwszym sprawdzianem strategii Biden'a w temacie Chin, a której niepowodzenie nie może być bardziej jasne. 


 
Prezydent elekt Joe Biden mówi, że ma nadzieję na współpracę z Republikanami w Kongresie po objęciu urzędu, jest również gotowy na „cios w zęby” ze strony przeciwników politycznych. Jednak w środę stanął przed co najmniej równie ważnym pytaniem dotyczącym zarówno politycznego pugilizmu,(boksu)  jak i jego osławionej wiedzy w zakresie polityki zagranicznej: czy był gotowy na uderzenie w zęby ze strony sojuszników Ameryki? Właśnie uderzenie otrzymał od Unii Europejskiej, kiedy ona ogłosiła, że ​​podpisała niezwykle ważną umowę inwestycyjną z Chinami.
 
Były wiceprezydent - i większość jego globalistów z establishmentu amerykańskiej polityki zagranicznej, którzy przedstawili te same argumenty - konsekwentnie przeoczyli ziejące w tej sprawie dziury.
 
Z ekonomicznego punktu widzenia zarówno czołowi sojusznicy europejscy, jak i azjatyccy stworzyli i długo utrzymywali wzajemnie korzystne więzi handlowe i inwestycyjne z Chinami. Co gorsza, wiele z ich zysków odbywało się kosztem Ameryki, ponieważ Niemcy, Japonia i Korea Południowa w szczególności, dostarczyły większość wyposażenia kapitałowego dla zorientowanego na eksport chińskiego sektora produkcyjnego, a eksport  polegał głównie na sprzedaży do Stanów Zjednoczonych, a nie z powrotem na ich, azjatyckie rynki.
 
Ponieważ cła Trumpa na import Stanów Zjednoczonych z Chin zagrażały temu lukratywnemu układowi, sojusznicy byli skazani na bezlitosne przeciwstawienie się wszelkim amerykańskim wysiłkom, aby w szczególności lepiej zrównoważyć przepływy handlowe. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe, prawie wszyscy ci sojusznicy ćwiczyli cyniczną jazdę na wolności w obronie, skąpiąc na własnych wydatkach na obronę, licząc jednocześnie, że Waszyngton ruszy na ratunek, jeśli  pojawi się zagrożenie.
 
Głównym celem polityki zagranicznej Trumpa było zmuszenie sojuszników do działania - po dziesięcioleciach umożliwiania globalistom przez USA wolną jazdę - tak, jakby ich własne bezpieczeństwo miało co najmniej takie samo znaczenie dla nich, jak dla Stanów Zjednoczonych. Ale zawzięty opór większości Europejczyków i Azjatów jasno pokazuje ich determinację, by pozostać na uboczu również w kwestiach wojskowych.
 
Rozmowy Unii Europejskiej (UE) z Pekinem w sprawie umowy inwestycyjnej były pierwszym sprawdzianem strategii Biden China, a jej niepowodzenie nie może być bardziej jasne
. Negocjacje rozpoczęły się na początku 2014 r., Ale postęp był niewielki, dopóki Chiny najwyraźniej nie doszły do ​​wniosku, że koniec ery Trumpa stworzył złotą, bezkosztową i pozbawioną ryzyka szansę na odniesienie wielkiego dyplomatycznego triumfu. Z kilkoma ustępstwami w sprawie praktyk protekcjonistycznych, które wyglądają na równie niejasne i niewykonalne, jak standardowe obietnice dobrego zachowania gospodarczego Chin. A także obietnice dotyczące łamania praw człowieka i zmiany klimatu, które wydają się jeszcze bardziej puste.
 
Przeszkody zostały przełamane, europejczycy nie tracili czasu wykorzystując nadarzającą się okazję, by zyskać przychylność Chińczyków.  Pośpiech ze strony UE był szczególnie godny uwagi, ponieważ  wyraźne odrzucił  publicznie wniosek zespołu Biden'a o konsultacje i koordynację. UE nie konsultowała nic z nową administracją  zanim ruszyła naprzód. Chociaż w odpowiedzi na wiadomości o szybkich postępach w realizacji porozumienia, desygnowany doradca ds. Bezpieczeństwa Bidena Jake J. Sullivan napisał na Twitterze 21 grudnia, że ​​„Administracja Biden-Harris z radością powitałaby wczesne konsultacje z naszymi europejskimi partnerami w sprawie naszych wspólnych obaw dotyczących praktyk gospodarczych Chin" - i tak Europejczycy parli naprzód.
 
Europejczycy twierdzą, że ich umowa z Chinami po prostu stawia ich więzi gospodarcze z Republiką Ludową na równi z Ameryką w wyniku umowy handlowej zwanej „Fazą pierwszą” podpisaną rok temu przez prezydenta Trumpa z Chinami. Ale to stanowisko jest śmiechu warte, ponieważ nie ma dowodów na to, że Chiny podjęły jakieś konkretne zobowiązania do kupna produktów i usług z UE, lub że mechanizm egzekwowania umowy inwestycyjnej jest tak samo wolny od luk, jak ten zapewniany przez Waszyngton.
 
Nie ma wątpliwości, że wysiłki USA w walce z Chinami byłyby skuteczniejsze przy autentycznej pomocy sojuszniczej niż bez niej. Ale ponieważ sojusznicy najwyraźniej nie zgadzają się z tym planem, dalsze naleganie Bidena na podejście wielostronne pokazało, że on również nie traktuje poważnie tego celu. Na szczęście dla Stanów Zjednoczonych przez ostatnie cztery lata mieli prezydenta, który zdawał sobie sprawę, że własne urządzenia - i maksymalizacja narodowej siły i bogactwa - są zdecydowanie najlepszą gwarancją satysfakcjonującego postępu i obrony własnych, powiązanych z Chinami. interesów. O ile sojusznicy, lub Biden nie zmienią szybko swoich poglądów, spodziewaj się, że następne cztery lata będą naznaczone dużymi zdobyczami Chin i stratą Ameryki, która będzie znacznie mniej bezpieczna i mniej zamożna.
-------------------------------------------------
Największy udział w imporcie do Niemiec miały Chiny z towarami o wartości 106,2 mld euro, następnie Holandia z 98,2 mld euro i Francja z 65,2 mld euro. ... Deficyt handlowy Niemiec z Chinami wyniósł w 2018 roku 13 mld euro.  

 W 2019 roku łączna wartość handlu towarami USA z Niemcami wyniosła 187 miliardów dolarów; składa się z eksportu o wartości 60 miliardów dolarów i importu o wartości 127 miliardów dolarów.Co tworzy deficyt dla USA 67 miliardów USD.

Chinysą obecnie trzecim co do wielkości partnerem handlowym Stanów Zjednoczonychw handlu towarami, z łącznym (dwukierunkowym) obrotem towarami o wartości 558,1 mld USD w 2019 r. Eksport towarów wyniósł 106,4 mld USD; Import towarów wyniósł 451,7 mld USD. Deficyt w handlu towarami USA z Chinami wyniósł 345,2 mld USD w 2019 r.

 

 

52 odsłony  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

podobna tematyka

Anna PK.
Chiny wkraczają legalnie do Europy. (Świat)
Anna PK.
Polityka zagraniczna Joe Bidena i Rosja (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA (Świat)
Anna PK.
Ludzkość , życie i postęp. (Świat)
Anna PK.
Rosnąca potęga Chin. (Gospodarka, ekonomia)
Jarosław Ruszkiewicz
Geopolityka a świat postCovidowy (Świat)
MONACO
Nawalny otruty przez Zachód obudził demony Zachodu. (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
USA czyli Imperium Dobra kontratakuje w Iraku (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Czy Chiny poprą Iran? (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Strefa B istnieje, więc jest nadzieja, obiecuję! (Świat)

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑