słowa kluczowe: Europa, Rosja, UE.
Świat2021.01.01 18:45 01.02 02:26

Rosja i Europa: długo oczekiwany finał

 

30.12.2020 Timofei Bordaczew

 
Moskwa już nie wierzy europejskim łzom. Stanowisko Europy w sprawie białoruskich wyborów i późniejszych rozruchów społecznych, dziwne zachowanie w sprawie "otrucia Nawalnego" zmusiły  Moskwę do rewizji jej polityki względem zachodni europejskich sąsiadów.
 
Od września 2020 r. Rozpoczyna się nowy etap polityki rosyjskiej w stosunku do jej niegdyś najważniejszego sąsiada i wciąż najważniejszego zagranicznego partnera gospodarczego. Rosja nie wierzy już, że Europa jest w stanie odgrywać rolę niezależnego i  wiarygodnego partnera w sprawach międzynarodowych - pisze dyrektor programowy Valdai Club Timofei Bordaczew.

Współczesny porządek międzynarodowy w Europie powstawał bez udziału Rosji i często wbrew jej podstawowym interesom. Ale jednocześnie zgoda Moskwy na ekspansję UE na wschód i wciągnięcie na orbitę krajów byłego ZSRR była implikowana w ramach systemu stosunków ogłoszonego w Karcie Paryskiej z 1990 roku. U podstaw postzimnowojennego porządku europejskiego leżała całkowita przewaga potęgi Europy (i całego Zachodu) w tym zakresie, w którym nadal miała znaczenie w stosunkach z Rosją. Wykorzystanie siły militarnej lub uwzględnienie zdolności wojskowych w obliczeniach dyplomatycznych zostało wyłączone z interakcji. Jednak nie przeszkodziło to polityce międzynarodowej w Europie opierać się na władzy. W latach 1991-2014 wiodące kraje UE w zasadzie zdołały zrealizować swoje grabieżcze interesy, ale do połowy minionej dekady stanęły przed poważnymi wyzwaniami wewnętrznymi i zewnętrznymi, które groziły w następnej dekadzie przekształceniem przestrzeni europejskiej, to mogło uczynić rolę UE na świecie jeszcze mniejszą. Po tym, jak Rosja zajęła w sierpniu jednoznaczne stanowisko w sprawie politycznej przyszłości Białorusi, stało się oczywiste, że Unia Europejska nie może już liczyć na nowe akwizycje na Wschodzie.

Rok 2020 stał się ważny dla relacji między Rosją a Europą, ponieważ ostatecznie zakończył erę „konstruktywnej dwuznaczności”. Reakcja Niemiec i Francji we wrześniu 2020 roku na sytuację wokół rosyjskiego opozycyjnego blogera Nawalnego była demonstracją nowego stylu zachowań ze strony Unii Europejskiej, co znajduje odzwierciedlenie w podejściu rosyjskim. Teraz Rosja nie jest dla Europy specjalnym partnerem strategicznym, ale kolejnym Chinami lub krajem o mniejszej skali, z którym UE buduje relacje w oparciu o stały status osiągnięty do 2020 roku.
Moskwę zaskoczyła skala wypowiedzi i zachowania przywódców  głównych mocarstw europejskich, Berlina i Paryża - nawet po rozpoczęciu kryzysu wokół Ukrainy, nie spodziewano się tego. Najwyraźniej Rosja nie była wystarczająco gotowa na to, że  te stolice same spieszyły się z zakończeniem epoki, która zobowiązała je do odpowiedzialnego i dyplomatycznego zachowania.
Wypowiedź rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa o możliwości chwilowego zaprzestania „komunikowania się z Brukselą” jest doskonałym wskaźnikiem tego, jak Moskwa, która zazwyczaj unika ostrych gestów i wypowiedzi, odebrała zmieniony europejski styl.
Tym samym od września 2020 roku rozpoczyna się nowy etap polityki rosyjskiej w stosunku do jej niegdyś najważniejszego sąsiada i nadal najważniejszego zagranicznego partnera gospodarczego. Przede wszystkim było to widoczne w wypowiedziach prezydenta Rosji podczas październikowego spotkania z uczestnikami corocznego spotkania Valdai Club. Rosja nie wierzy już, że Europa jest w stanie odgrywać rolę niezależnego i nieco wiarygodnego partnera w sprawach międzynarodowych.
Nawet Wielka Brytania, mimo że opuściła UE, nie może być postrzegana jako ważny gracz, z którym Rosja może prowadzić interesy na poważnym poziomie globalnym. Zachowanie Francji w polityce zagranicznej wynika z poważnego kryzysu wewnętrznego w tym kraju i jak dotąd nie ma perspektyw na jego zakończenie. Spośród pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ Wielka Brytania i Francja utraciły zdolność do konstruktywnego udziału w polityce międzynarodowej do tego stopnia, że ​​ich obecność w tym najwyższym organie wygląda jak anachronizm.
Gdybyśmy nie brali pod uwagę posiadania broni jądrowej, o wiele bardziej logiczne byłoby postrzeganie w Radzie Bezpieczeństwa takich krajów jak Niemcy i Indie jako stałych członków. Ta pierwsza wkrótce uzyska pełną kontrolę nad rozwojem Europy, druga stanowi alternatywę dla wzrostu chińskiej potęgi w Azji. Oba kraje mają jednak dość wąską wizję swojej roli w sprawach światowych, co pozostaje przeszkodą w uzyskaniu formalnego wyższego statusu.

Teraz raczej trudno mówić o tym, jak stosunki między Rosją a Europą będą się rozwijać w nowej jakości. Partie przez ostatnie 30 lat praktycznie nie wykształciły przyzwyczajeń i mechanizmu interakcji między zwykłymi partnerami dyplomatycznymi, co nie implikuje, nawet w dłuższej perspektywie, bliższych form integracji. Rosja od stuleci dąży do tego, aby stać się częścią wewnątrz-europejskiej równowagi sił. Mocarstwa europejskie dość poważnie liczyły na zaangażowanie Rosji w taki system stosunków, który umożliwi wykorzystanie jej zasobów bez przyznania Moskwie prawa głosu w rozstrzyganiu głównych kwestii porządku regionalnego. Teraz ten wieloletni  paradygmat relacji został zniszczony.
Przyszłość w równym stopniu zależeć będzie od wewnętrznego rozwoju Rosji i Europy, a po części od stopnia, w jakim będą one wzmacniać relacje z najważniejszymi partnerami - Chinami i Stanami Zjednoczonymi. W samej Unii Europejskiej rok 2020 był czasem porażki alternatywnych partii i ruchów politycznych, a tradycyjne elity potrafiły wykorzystać pandemię w celu umocnienia swojej władzy. Ceną za to było dalsze wzmacnianie integracji suwerennych państw w ramach EU. Symbolem tego trendu są decyzje lipcowego szczytu UE w sprawie budżetu i planowania działań wspierających gospodarki narodowe po pandemii. Teraz każdy kraj UE może wymagać od partnerów złożenia sprawozdania, w jaki sposób wykorzystają środki przydzielone w ramach budżetu przeznaczonego na odbudowę po kryzysie.
https://valdaiclub.com/a/highlights/russia-and-europe-the-long-awaited-finale/
 

136 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Jarosław Ruszkiewicz, 2021.01.01 o 23:50
Ławrow, mistrz świata w dyplomacji już dawno powiedział, że z UE i USA nie ma co rozmawiać bo to strata czasu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Anna PK., 2021.01.02 o 02:36
Postępowanie niektórych europejskich państw względem Rosji nie ma logicznego uzasadnienia. Co one chcą osiągnąć? Rosji tymi sankcjami, humorami, czy tym nawet pomijaniem Putina na tym G7 nie zmuszą do niczego. To jest taka dziecinada.
Rosja ma całą Tablicę Mendelejewa łącznie z Mendelejewem, ma tajgę z drzewem i jeżeli Europa chce się rozwijać, to powinna wziąć pod uwagę, że te całe dobro pójdzie w stronę Chin, a Europa zostanie z niczym.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Jarosław Ruszkiewicz, 2021.01.02 o 07:12
Europa Zachodnia składa się z kolonii i protektoratow USA więc nie prowadzi własnej polityki zagranicznej. Ostatnim poważnym politykiem był de Gaulle.
Trump prowadził bezczelną politykę sankcji wobec swoich "sojuszników" co spowodowało nieśmiałe próby buntu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Wican, 2021.01.02 o 12:39
Trump pokazał to, co było ukrywane przed opinia publiczną. Że Amerykanie brutalnie tępią wszelkie próby jakiejkolwiek polemiki.
Do tego, tam są obecnie kretyni. Jakiś chów wsobny to spowodował? Bo przeciez, głównym rywalem USA są Chiny. Powinni więc zbierać sojuszników. A oni wszystkich zrażają
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Anna PK., 2021.01.02 o 16:41
A te tysiące think-tanków, które od lat żyją z antyrosyjskich publikacji, to z czego żyć będzie? Chiny im też tam chyba się opłacają jakimiś daninami. To wszystko jest ze sobą sprzężone.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Wican, 2021.01.02 o 18:15
Ale po co finansują je państwa Zachodnie? Tutaj żadnej logiki nie ma. Finansowanie tego przez Kitajców, sens by miało. Ale zawsze mozna pozamykać takie finansowanie. Juz w Kanadzie zatrzymano kobietę z "Huaweja"
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Anna PK., 2021.01.02 o 20:46
A po co Polacy finansują IPN? To jest w każdym województwie. PRL trwał lat 45, a IPN już trwa lat 30. Co oni tam tak badają?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Wican, 2021.01.02 o 21:19
IPN ma dział historyczny i dział prokuratorski. Nie wiem czy to drugie jeszcze trwa. Ale część naukową bym zostawił. Aczkolwiek powinno badanie być rzetelne. jak kolega chciał się zabrać za biografię Jacka Kuronia, to musiał zrezygnować z pracy w IPN. Ale to i owo wywęszył. Jako instytucja naukowa, istnienie IPNu ma sens. Inna sprawa, ze akurat to grosze.
Ja nie wiem dlaczego miliony idą na tzw Polską Fundację Narodową.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Rosja i Europa: długo oczekiwany finał 
Anna PK., 2021.01.02 o 21:31
Nie znam się na tym, tak tylko sobie myślę,że skoro jest Akademia Nauk, są uniwersytety, to jaką jeszcze naukę uskutecznia IPN?

//Ale część naukową bym zostawił.//
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

podobna tematyka

Jarosław Ruszkiewicz
Rosja nie dogada się z Zachodem (Świat)
Anna PK.
Rosyjska ruletka Macrona. (Świat)
miarka
Nowy Rok 2021 (Świat)
interesariusz
A nie mówiłem (Humor, satyra)
interesariusz
Dali się ograć (Humor, satyra)
Anna PK.
Chiny w Zatoce Perskiej. (Świat)
Alfax
Armenia vs Azerbejdżan. ■ Gorący czy zimny pokój ? (Świat)
Anna PK.
Armenia - lekcja polityki. (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA (Świat)
Leonardo da Vinci
Sieć 5G w Rosji. (Świat)

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑