słowa kluczowe: ONZ, globalizm, idee, ideologia, indywidualizm, kolektywizm, komunizm, korporacjonizm, korporazje prywatne, korupcja, liberalizm, ludzkie wartości, partia władzy, pieniądz, prawa, prawo, praworządność, syjonizm, wojna, władza.
Świat2020.12.07 23:21 23:22

Wojna o Amerykę i świat

 
 

Do tej pory wydawało się, że korporacjoniści, syjoniści i globaliści zawłaszczają Amerykę a nawet świat zgodnym frontem. Okazało się jednak, że między syjonistami a globalistami nastąpił rozłam.


 

– Rozłam nastąpił co prawda „tylko” w sprawie władzy, bo przecież ich duchowość zmierza do tego samego celu, jednak kiedy się już pojawił, zasypać, zagłaskać, czy przykryć się nie da.

 

Syjonistów tu trzeba rozumieć szerzej, bo również jako również indywidualistów-liberałów skupionych wokół partii formalnie republikańskiej w USA, z tym, że z wiodącą rolą syjonistów (podobnie i w Polsce dotychczasowy trzon PiS, ale i Konfederatów),

a globalistów jako również komunistów-kolektywistów skupionych wokół partii demokratycznej w USA, tyle że z wiodącą rola komunistów – „trochę nowocześniejszych” jak stara komuna (i trzon PO oraz innych partii w Polsce, z tym że tu jeszcze lokalizować trzeba zwłaszcza aktualnego premiera Morawieckiego, formalnie teraz z PiS).

 

Rozłam w USA musiał nastąpić, bo obie ideologie stały się partyjnymi, zasmakowały władzy państwowej w skorumpowanym systemie i stały się już partiami władzy, czyli wyobcowały, wyalienowały, weszły w role drapieżników żądnych objęcia państwa ich władzą.

- Biznesmenom władza, a przynajmniej realny wpływ na władzę są potrzebne dla obrony zagrożonych firm, czy szans na otrzymywanie państwowych kontraktów, a nawet dotacji;

- dla psychopatów w nich jest to żądza władzy dla władzy;

- dla ideologów to okazja do sprawowania niekontrolowanej przez nikogo władzy z ukrycia za ideologią oficjalną państwa, ideologią uzurpatorską i zdradziecką, zastępującą politykę narodu wobec jego państwa, ale i narzucania swoich uzurpacji odgórnie z poparciem siły aparatu państwa;

- dla przestępców, nawet zbrodniarzy i mafii władza jest okazją do załatwienia sobie bezkarności, a nawet formalnej legalizacji ich działalności mimo ich bycia aspołecznymi i niemoralnymi;

- dla korporacji prywatnych to dodatkowo wpływ na tworzenie aktów prawnych przyznających im specjalny status (formalnie legalny lobbing, ale niemal zawsze zbrodnia korupcji, więc przy posiadaniu władzy również „korupcja polityczna”, trudniejsza do wykrycia). 

 

Wszędzie tutaj obie strony wiedzą jakie to ważne i ani myślą o zgodzie co do ustanowienia:

- polityki jako moralnej,

- polityki wolnej od ideologii, a wyłącznie ideowej,

- relacji sprawiedliwych w całej przestrzeni życia społeczno-politycznego,

- oraz prawa sprawiedliwego, bez uznawania żadnych innych praw (w tym będących skutkiem ideologii i korupcji), a więc sprawiedliwe zwłaszcza jako wspierające sprawiedliwość i ludzkie wartości i cele które ma wspierać sprawiedliwość. – Prawa głównie więc otrzymane od kogoś w zamian za wywiązanie się z umówionego obowiązku, np. pracy, czy zapłaty, a w szczególności jako łaska właściciela jakichś dóbr co do ich umówionego użytkowania we wspólnym celu i na warunkach właściciela.

- Nadto nie myślą o reformie prawa aby było bez przywilejów i wyjątków oraz względu na osoby czy instytucje, mniejszości, ideologie, choćby i aspirujące do rangi religii, dla banków, czy marketów, firm czy korporacji (zresztą to jest typowe dla partii władzy)

- -  reformy prawa państwowego takiej aby odnośnie jakiejś kategorii obowiązywało na równych zasadach, a poza swoimi kategoriami z u ustanowioną przejrzystą, jednoznaczną i stabilną, systemową korektą dla równych szans (zresztą to jest typowe zwłaszcza dla korporacji prywatnych które dotychczasowy układ wykorzystują do budowy swojej potęgi, sięgając już pozycji nadwładzy i nadsuwrena).

- - W szczególności reformy na rzecz prawa sprawiedliwego jako nie dopuszczającego w swoim systemie i praktyce jego stosowania przywilejów, a więc np. ze sprawiedliwymi podatkami dla wykraczających poza zasadę równych szans korporacji prywatnych które już zagrażają nie tylko mniejszym firmom, ale i państwom. – Załatwiają sobie  przywileje nazywane prawami, które gdy się im przyjrzeć, mają określoną grupę beneficjentów i zwrotnie dyskryminowana resztę lub przynajmniej sporą grupę konkurencyjnych podmiotów, a więc i są „prawami stanowionymi”, prawami „drukowanymi z powietrza”, próbami zalegalizowania bezprawia, na rzecz niszczenia wolności gospodarowania (tradycyjnego - na zasadach sprawiedliwych, zwanych tez rynkowymi).

 

Kryzys Ameryki to owszem, tak jak się powszechnie uważa, kryzys finansów spowodowanych oparciem ich o zmowę i zgodę władz państwowych na oparcie ich o pieniądz dłużny, tyle że  to sprawa wtórna, bo jeszcze głębszym, a nawet pierwotnym jest kryzys systemu prawnego, kryzys płynący z wyniesienia prawa i „praw” do rangi której nigdy nie powinny mieć nadawanej, bo również nad cele praw w tym ich służebność moralności ładu życia społeczno-politycznego.

Aktualny problem Ameryki – gigantyczne fałszerstwa wyborcze też bazuje na przekonaniu że system prawny realnie w USA funkcjonujący jest już na tyle zdemoralizowany, że starczy jakiekolwiek powołanie się na „literę prawa”, aby nawet tak oszukany, czy błędnie wyliczony wynik uznać.

- Dopiero na trzecim miejscu od strony znaczenia widzieć trzeba związki typu mafijnego funkcjonujące ze wsparciem systemu prawnego (zawłaszczonego przez prawników, formalnie pośredników reprezentujących narody i obywateli) i ze wsparciem świata polityki.

– Świata nie tylko w USA skorumpowanego (tu mocną jest i rola pieniądza), oraz zideologizowanego (tu ideologie nawet zastępują politykę),

- - zawłaszczając jednak nazwę „polityka” aby uzurpatorsko (względem funkcji władz państwowych jako wykonawczych wobec niej), wkraczać z nią (już jako nadrzędną) i nad cele i wartości ludzkie, i nad wolę i władzę zwierzchnią nad władzami państwowymi narodów i wyborców. – Razem to gwałcąc caluteńki system republikański Ameryki).

(To są sprawy żywotne i dla Polski, tym bardziej że można być pewnym, iż to co się dzieje w USA szybko rozleje się i na Polskę, tak zresztą jak już wszelkie nowinki, zwłaszcza te rodzące patologie rozlewają się na Polskę od dawna – no bo skoro tam są bezkarne ....

- Do tego widać wyraźnie że władze UE będą szły ręka w rękę z globalistami-komunistami, oraz że swoją władzę też opierają o zawłaszczenie przez „prawników” systemów prawnych państw członkowskich pod pretekstem walki o „praworządność”.

 - - walki o „praworządność” rozumianej jako ideologiczna podróbka sprawiedliwości - w ich (unijnych) definicjach i „praw” i „praworządności” „drukowanych z powietrza”, gdyż już wiadomo, że nie ma opierania ich o spójne systemy wartości (najpierw ludzkich), a bez tego żadne prawo nie będzie ani spójnym ani nadającym się na państwowe jako powszechnie obowiązujące.

-  - Tak więc od razu wiedząc, że takie prawa nie  zostaną zaakceptowane do ich praktykowana oddolnego, „drukują je” po to aby je metodą typową dla faszyzmu czy komunizmu narzucać z góry, a zaraz potem egzekwować przemocą czy terrorem aparatu instytucji i organów państwa, oraz przemocą i terrorem samych  „praw”, i pieniędzy którymi unia coraz bardziej odgórnie, autorytarnie chce obdzielać uznaniowo i to pod cele coraz bardziej ideologicznie, a wiec i poza jakąkolwiek sensownością logiczną i merytoryczną, oraz kontrolą społeczną).

 

Syjoniści to zwolennicy władzy o hierarchii osobowej, a zatem i indywidualiści oraz liberaliści chcący wolności swawolnej. – Wolności ku wszystkiemu, w tym ku wszelkiemu wynaturzeniu i wszelkiej niemoralności oraz wszelkiemu odczłowieczeniu, bez szanowania nawet ludzkich świętości.  Głównym celem ich zabiegów są zyski bez względu na moralność sposobów ich pozyskiwania.

Takie traktowanie wolności sprzyja podejmowaniu licznych zmian w funkcjonowaniu społeczności a zatem i od razu są adresowane ku korzyściom tych którzy nauczyli się zarabiać na zmianach niezależnie od ich kierunku i relacji do moralności i człowieczeństwa.

Syjoniści to zarazem i szowiniści dowolnej ideologii, a spaja ich pęd do władzy, ograniczany jedynie większą zdolnością do krzywdzenia innych przez uznawanych przez nich za silniejszych w tym od siebie i z tego powodu zajmujących wyższą pozycję w hierarchii osobowej jako hierarchii władzy w danej społeczności.

Po słabszych, po tych co przepraszają, co uznają się słabszymi – silniejsi depczą i już nie ustają w ich upokarzaniu (po jaski i seks analny).

U syjonistów nie ma trwałych przyjaźni ani lojalności, nie ma zgodnych relacji wzajemnych ani bezinteresownych. 

– Każdą okazję, każdą nieuwagę, chorobę czy słabość , nawet wolę dialogu wykorzystają nie dla uwolnienia od nich, a dla ich pogłębienia i dla uzyskania swoich korzyści, przejęcia władzy, narzucania swoich praw i swojej narracji rzeczywistości. Nadto każdą udzieloną im łaskę uznają za dar, zaś każdy dar przyjmą jak należność i zażądają więcej.

Syjonistów nie należy łączyć z żydami. Nie trzeba być żydem, żeby być syjonistą. – Starczy grupowa wola sięgania po władzę nad światem łączona z szowinizmem dowolnej ideologii oraz ze wdrażanym przez nią w życie manifestem „Protokoły mędrców Syjonu”.

 

Globaliści z kolei, to komuniści z władzą kolektywną. Mają tu od razu korzyść, bo od razu kolektyw ma bronić każdego z nich przed dowolnymi atakami, w tym przed jakimikolwiek konsekwencjami karnymi.

Władza kolektywu ma charakter spisku. Nic dziwnego że władza kolektywna toleruje organizacje działające niejawnie, a więc spiskowo, ale i członkowie kolektywów uczestniczą w takich organizacjach i w spiskach, w tym w zdradach tych, nad którymi powierzono im władzę, oraz tych, dla czyjego dobra, życia i człowieczeństwa kolektyw ma tą władzę sprawować.

(Dla przykładu charakter kolektywu miała i zmowa Okrągłego Stołu. Przedstawiciele różnych grup uczestniczących, którzy „pokojowo przejmowali” władzę od komuny ustalili zasadę: „My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”. – W szczególności bazując na tej zasadzie pierwsza na dobrach narodowych uwłaszczyła się komuna i jakoś nikt jej nie rozlicza).

 

Typowym dla władzy kolektywnej jest stanowienie „prawdy etapu” , oraz praw pod interesy doraźne i od razu ich wykonywanie.

– Kolektyw więc stanowi władzę z pozycji zarówno dyktatora, jak kacyka partyjnego czy plemiennego, o władzy absolutnej i poza wszelką kontrolą.

Najistotniejszym jest, że kolektywizm to szczególna władza, która ma moc dokonywania dowolnych uzurpacji i samouprawnień jako władza z rozmytą odpowiedzialnością za skutki podejmowanych decyzji przez faktycznych decydentów.

- -  Uzurpacji i samouprawnień bezkarnych, bo schowanych za kolektywem. – Bezkarnych również dlatego, że kolektywy szybko się spiskowo łączą w zmowy, związki z mafiami i masoneriami, układy trzymające władzę i w kasty nietykalnych.

(nawiasem mówiąc to na zasadzie kolektywu i spisku funkcjonuje i „polski” sejm, w którym posłów nie obowiązuje wola tych, co ich posłali a wola kacyków partyjnych (odpowiedników kacyków plemiennych, decydujących autorytarnie). – Jako kolektyw głosują tak, jak im kacyk każe. W rezultacie posłowie za nic przed wyborcami nie odpowiadają, a dodatkowo i nie mogą się kierować własnym sumieniem bo zostaną wykluczonymi z partii i pozbawieni możliwości robienia kariery.

Do tego tak funkcjonują i UE i ONZ (o ONZ będzie więcej w drugiej części notki)).

 

Praktyka władzy kolektywnej jako wolnej od odpowiedzialności za skutki dla przyszłości pociąga za sobą jedynie decyzje o skutkach doraźnych.

- Takie łatwo okrzyknąć sukcesami w kampaniach wyborczych. Jednak to ogranicza realizowane cele tylko do krótkowzrocznych, a więc z pominięciem działań prawdziwie ideowych i konstruktywnych z ludzkiego punktu widzenia, co z czasem coraz bardziej je ogranicza, aż tylko do ręcznego sterowania pod potrzeby chwili.

(to funkcjonuje podobnie jak dzisiejsze sądy po dołączeniu do naszego systemu prawnego elementów niespójnych z naszym ludzkim, narodowym i rodzinnym systemami wartości.

– One już tylko ręcznie i wybiórczo naprawiają błędy i niespójności tak ukształtowanego systemu prawnego, kierując się głównie interesem jakichś osób, grup, czy instytucji uprzywilejowanych, rodzajami ich przywilejów, oraz względem na szczególne osoby, a nawet partyjniactwem i prywatą, i to bezkarnie , zwłaszcza że ze wsparciem władz UE, co już jest najgorszym bezprawiem, bo sądy aby były sprawiedliwe muszą być apolityczne i wolne od ideologii, oraz jest zbrodnią, bo i korupcja wyrażana względem na osoby jest zbrodnią).

 

To co dotyczy komunizmu i kolektywizmu, już w naszej historii przerabialiśmy. – To wszystko wciąż czeka na swoje rozliczenie. A Amerykanie dziś są gotowi to przyjmować. – Nie wiedzą tego, co nas spotkało? – Może i nie wiedzą – przecież tam nad edukacją od lat pracowali komuniści.

Komunizm jest zdolny wykreować piękne bajki o ustroju powszechnej szczęśliwości (które zwiodą wielu, jednak „prawo” do tak rozumianego szczęścia już jest wpisane na listę ONZ-owskich „praw człowieka”), tylko że w praktyce nie jest w stanie wyjść poza cele doraźne, więc i musi utknąć w marnotrawstwie sił środków, oraz potencjalnych możliwości działania ludzi,

wymagających przede wszystkim wolności dla realizacji ich celów ludzkich, a więc celów ideowych w kategoriach ludzkiego systemu wartości.

 

Komunizm jest z natury antyludzki, wywłaszcza i zniewala, a z niewolnika nie będzie robotnika. Gdy Rzym upadał, jego władze zrozumiały to, nawet wszystkim dały „prawa obywatelskie” - tyle że nie znalazły sposobu na ich  integrację w jedną, ideową społeczność.

(podobnie zresztą, jak i dzisiejszy ekumenizm w Kościele nie rokuje integracji, podobnie i dzisiejszy najazd imigrantów na Europę nie rokuje integracji).

 – Nie ma integracji bez przyjęcia idei za swoją. – Ideologia czy interes nie wystarczą, a nawet szybko poprowadzą na manowce. Integracja może być co najwyżej w skali narodu, i to w warunkach zgody na rzecz wspólnego chronienia dóbr wspólnych jako niepodzielnych i niezbywalnych.

 

Dzisiejsza wersja komunizmu na pozór idzie trochę dalej jak Rzym - też ma zamiar wywłaszczać i zniewalać, ale z groźbą depopulacji (choć to nie taka nowość bo już to było praktykowane podczas licznych wojen wobec pokonanych), ale i pozbawiania rodziców dzieci z oddaniem ich jakimś „mającym prawa”, zwykle wynaturzonym i zdemoralizowanym, zwłaszcza pedofilom (globalistyczno-komunistycznej arystokracji), czy korporacjom medycznym „na części zamienne”, przy pozostawianiu rodziców żywymi.  Razem więc komunizm tu się „unowocześnił” przez środki terroru i szantażu, oraz odbierania ludziom ich godności ludzkiej.

- Komuniści mają i środki „przekonywania” techniczno-psychologicze, ale i szczepionkowo/”wszczepionkowe”. Stary komunizm chciał wyhodować „nowego człowieka”, dzisiejszy chce przekonać ludzi że teraz będzie „nowa normalność”, więc to ludzie sami mają się do niej dostosować – a dzisiejsi komuniści by tylko im mówili co jest normalne – nawet na dziś (taka jest logika „ręcznego sterowania”).

– Oczywiście coś takiego denuncjacja „nienormalnych” byłaby komunistyczną normalnością, i już mieliśmy wcześniej oraz mamy w czasach covid-19 mocne pomruki bestii komunizmu w tym kierunku.

Prawda jakie to nowoczesne? – Uznać odebranie wszystkiego, nawet dzieci, własności i wolności za normalność?

 

Podzieliły się i korporacje.

Korporacje podzieliły się według klucza:

– samodzielne, niezależne od funkcjonowania państw z jednej strony, a z drugiej strony

- uzależnione od państw, a wyrastające na globalne, bo „za wielkie aby upaść”, skojarzone już z bankowością inwestycyjną, która zaczęła być dominującą po zniesieniu parytetu złota, a której siła wzrosła po wyłonieniu się grupy pięciu banków centralnych na specjalnych prawach, banków powiązanych z drukiem pieniądza z powietrza.

- To zaowocowało oderwaniem się i sfery finansowej i gospodarczej od rzeczywistości, wytworzyło gigantyczne bańki spekulacyjne z powodu wielkiego, kilkunastokrotnie większego jak wartość wszelkich dóbr handlowych w świecie nagromadzenia pieniądza. W rezultacie po jednym wielkim kryzysie, załatanym wielkimi dotacjami państwowymi nadchodzi większy.

- A dlaczego? – Bo zło przezwyciężono większym złem, złem korupcji bestii banksterstwa - ta się nażarła i żąda więcej. – Bo przezwyciężenie jej uroszczeń nie jest możliwe na drodze jej karmienia. – Tu nawet dialog z nią jest czynem niemoralnym, bo ona, gdy już swoją decyzję podjęła, będzie bezwzględnie szła po nasze wszystko.

Teraz, jeśli nie przerwać tego obłędu

(w szczególności przerwać już przez twarde nie dopuszczenie do resetu długów na warunkach globalistów-komunistów, i z dodatkowym zagrabieniem pieniądza narodowego na rzecz drukowanego z powietrza pieniądza cyfrowego,  a więc z zachowaniem przez nich dóbr zagrabionych między innymi takim narodom jak polski, ale i innym państwom „skolonizowanym” dla rabunku),

nieuchronnie za ich sprawą nadchodzi kryzys drugi.

 

Drugi kryzys, dla którego  wyciszenia już nie wystarczyłaby kolejna dotacja państwowa na kredyt, ani likwidacja klasy średniej, a nawet ogołocenie społeczeństw z wszelkiej własności prywatnej, i z perspektywą zmiany ustroju na komunistyczny (zwany też neokomunistycznym)

(z władzą już nie robotników, a prawników (oraz z „ludem” uzależnionym od „praw”), z wiodącą ideologią prawnictwa opartego o drukowanie praw z powietrza

– i to nie tylko „praw człowieka” (danych ludziom przez ONZ kosztem najpierw zawłaszczonych człowiekowi wolności, własności i powołań, a więc daniem im tego co i tak mieli i to mieli w formie znacznie pewniejszej jak „prawo do wolności”, czy „prawo do własności”, albo „prawo do życia”, bo ludzie to i tak mieli w formie funkcjonującej bez żadnych pośredników, którzy by mogli w tym mieszać i oszukiwać, i jeszcze łączyć to z władzą wykonawczą podległą ideologii komunizmu),

- ale i już typowych pod cele rewolucyjne, niemoralnych „praw” dających przywileje dla wybranych, wygodnych dla władzy (też drukowane z powietrza jako „prawami”), za którymi musiała by przyjść dyskryminacja wszystkich nie objętych tymi przywilejami, w tym zwłaszcza przywilejami mniejszości, które miałaby zaspokajać faktycznie dyskryminowana, a nawet zniewolona większość – pod przymusem i terrorem opanowanego przez komunistów aparatu państwa).

 

Niestety wielu Amerykanów otumanionych propagandą ideologii poprawności politycznej i prawnictwa zostało tak mocno zdemoralizowanych, iż uwierzyło że takie prawa mogą być i „drukowane z powietrza”, ale i tak oznaczają, że im coś się należy, więc mogą tego żądać, a znajda się tacy co ich poprą.

W starym komuniźmie było „władza da”, w tym zmodernizowanym jest że to „prawo da”. – Prawo jako ideologia prawnictwa, i tak obrośnięta rytuałami robiącymi z niej nowo-komunistyczną religię – zarzewie nowego rodzaju komunistycznej rewolucji.

Jeśli za tym „prawo da” stają media nadające swój przekaz na rynek publiczny państwa bezkarnie i bez kontroli właściciela tego rynku – narodu, to dowód, że nie ma demokracji a jest co najwyżej republikanizm, z faktyczną władzą nie narodu a oligarchii.

Tu się na Ameryce mści oszustwo że jest niby państwem demokratycznym a nawet upoważnionym do narzucania demokracji innym krajom świata. Nie. – USA nie wyszły poza republikanizm i oligarchię.

 

Teraz okazuje się że i prawo w Ameryce jest fikcją, bo to media faktycznie decydują o tym, co prawo powinno dawać, a nawet mogą przekonywać odbiorców ich przekazu, że już te prawa mają, a nawet że nic się nie stanie jeśli będą je egzekwowali „po trupach”.

- Fikcją, bo Amerykanie chyba już dość powszechnie dali się oszukać że „mieć prawo” to tyle co „mieć własność”. Tak nie jest. „Mieć prawo do czegoś” nie oznacza iżby można tym było dysponować jako posiadaniem, a co mowa traktować jak własności z jej atrybutami niepodzielności i niezbywalności.

W rzeczywistości „mieć prawo do czegoś”, to tylko móc korzystać z łaski właściciela tego czegoś, korzystać w sposób nieniszczący i na warunkach właściciela, i to nie z racji jego kaprysu, ale i z warunkiem zmierzania do celu tej łaski.

Komuniści i ideolodzy prawnictwa od lat budują abstrakcyjny system prawny, materializują mentalnie te „prawa” „drukowane z powietrza”, wynoszące się nad ludzki system wartości i ludzkie potrzeby i cele - w zamiarze i płacenia nimi, i handlowania nimi, i ciągnięcia z tego zysków nawet mimo woli właścicieli.

– Tym sposobem stawiają na głowie cały system prawny, z czym nie godzą się nie tylko syjoniści w aktualnej wojnie ale i wszyscy zdolni do logicznego myślenia ludzie.

 

Za starym komunizmem szło zabieranie bogatym siłą - żeby budować społeczeństwo szczęśliwości i podnieść poziom materialny życia biednych.

W tym nowym komuniźmie najpierw by było  „dawanie praw”, a dopiero  później szukanie tego, co miałby „dać temu co ma prawo”. 

Oznacza to ni mniej ni więcej, że komuniści nie dają praw , nie uznają czyichś praw, a jedynie składają im obietnice, i to w zamian za ich poparcie.

– Do tego to miałoby być kosztem ubogich klasy średniej, a nawet klasy wyższej tylko tej „do odstrzału”, bo tu już nie chodzi tylko o sprawy materialne. – W sumie to obiecują dzielenie skóry na żywym jeszcze niedźwiedziu.

Przecież te wybudowane przez komunistów uzurpacje i uroszczenia „mających „prawa”” urosły na tyle, że nawet ogołocenie z dóbr klasy średniej i ubogich by nie wystarczyło.

- Musiały by bowiem paść również wielkie korporacje prywatne dotąd samodzielne, te powiązane zwykle z duchowością ideologii syjonistycznej, indywidualistycznej i liberalistycznej, rzadko z ideowością chrześcijańską, bo tutaj firmy działają pierwszoplanowo dla użyteczności społecznej i korzyści sprawiedliwych, a nie dla zysku który oznacza zawsze  oszukanie kogoś i jego stratę.

 

Te duchowości są nie do pogodzenia z duchowością kolektywnego sprawowaniu władzy przez elitę (nadbudowę) komunistów nawet mimo łączących obie te ideologie ideologii satanizmu i ideologii szowinizmu (dowolnych ideologii).

- Tutaj bowiem to działa odwrotnie – podobieństwa dzielą . – Obie podobne grupy zmierzają ku totalitaryzmowi, i do tego aby władzy raz zdobytej nie oddać nigdy, ale i z nikim nie dzielić.

Ich podzieliły innego rodzaju totalitaryzmy, a  elementy satanizmu i szowinizmu w obu tych ideologiach ostatecznie spowodowały jeszcze wzmocnienie tak silnejpolaryzacji między nimi.

W rezultacie:

- i racjonalne i pokojowe układanie relacji między nimi stało się niemożliwe,

- i „rozwód” wydaje się niemożliwy, bo każda w swoim duchu już była przy pełni władzy nad całością, a więc i w tym poczuciu, jako dla nich typowym trwa.

Dotąd każda strona co prawda oszukiwała, bo choć współpracowała, to zmierzając do zadania o pewnym momencie drugiej zdradzieckiego ciosu,

- lecz od kiedy stało się to jawne, wojna wydaje się jedyną możliwością zwycięstwa jednej strony.

 

Planowana Cz.2. - Wojna o Amerykę a ONZ

 

229 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.12.08 o 07:30
//Syjonistów nie należy łączyć z żydami.//

Błąd! Należy i to jeszcze jak.
Syjonizm, gdzie na końcu zawsze jest interes żydowski bardzo chętnie korumpuje elity gojów, którzy w ten sposób zapewniają sobie łatwą karierę a żydom realizację ich celów.

Syjonizm to największa gangrena ludzkości, wszystkie zbrodnicze -izmy wywodzą się z syjonizmu. To taka "matka" wszystkich totalitaryzmów i źródło zbrodni na całym świecie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 11:33
"//Syjonistów nie należy łączyć z żydami.//
Błąd! Należy i to jeszcze jak".

Ja wiem, że tam jest ich dużo, w końcu Chazarów jako trzonu syjonistów jest w USA milion, a z racji "przechrzczenia się" na żydów, za takich są uważani. - Żydów raz jako raz jako bogatych, a dwa jako robiących tam wielkie kariery.
Tyle że żydów jest tam dużo więcej i są przeciwni silnemu Izraelowi.

Równie dobrze byłoby powiedzieć, że i "jeszcze jak" można łączyć żydów z komunistami.

To akurat żeby łączyć żydów z syjonistami jest bardzo pożądane dla żydów-komunistów, którzy przestają być zauważani, a nawet zaczynają byc uważani za "dobrych żydów"

Tak że i to co piszesz akurat nic nie wyjaśnia.
Równie dobrze można by powiedzieć:
"Komunizm, gdzie na końcu zawsze jest interes żydowski bardzo chętnie eliminuje elity gojów, a korumpuje wywłaszczonych i zniewolonych, obywateli "kolonizowanych państw" aby ich uznały za swoje elity, za swoją głowę doszytą do ich ciała (społecznego), a w rezultacie w ten sposób zapewniają sobie łatwą karierę a żydom realizację ich celów.

Komunizm to największa gangrena ludzkości, wszystkie zbrodnicze -izmy wywodzą się z Komunizmu. To taka "matka" wszystkich totalitaryzmów i źródło zbrodni na całym świecie.


Zauważ że syjoniści to ci co chcą potężnego Izraela, komuniści zupełnie przeciwnie - żydów rozproszonych po narodach świata, znikających z pola uwagi obserwatorów politycznych, ale wciąż prący do władzy nad światem jako mający swoje spiskowe, mafijne związki, a więc i wspierający się w swoich karierach, aż zdominują wszelkie władze we wszystkich państwach.
Komunizm z kolektywizmem w podejmowaniu decyzji "politycznych znakomicie im ułatwia ich ukrycie się.

Zauważ jakie to ma znaczenie dla Polski. Póki co "polskie" władze siedzą na barykadzie okrakiem, a Morawiecki z będącego po stronie globalistów-komunistów przeszedł do PiS-u, ale nie przestał być globalistą-komunistą.

W rezultacie odkąd zaczęły się rządy syjonistów w USA najpierw żydzi zaczęli być głównym motorem wojen ba Bliskim Wschodzie, Syria miałaby być ich pierwszą, wielką kolonią, ale widząc niebezpieczeństwo że mogą nie dać rady, od razu szykowali się do przeniesienia z Izraela do Polski.
- Po to było 447, żeby mieli podstawę do wywłaszczenia nas i przejęcia całej gospodarki i z tej pozycji sprawowania rządów jako żydzi (bo to by się już nie dało ukrywać, gdyż by byli wszędobylscy), a teraz (jako komuniści) już coraz bardziej szykują się do rządów jako "Polacy", a żydowskie firmy będą już albo jako formalnie Izraelskie, albo jako dowolnego innego kraju.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Anna PK., 2020.12.08 o 11:26
Tekst jest o wszystkim i o niczym. Długie zdania, bez konkretnych problemów.

"Kryzys Ameryki to owszem, tak jak się powszechnie uważa, kryzys finansów spowodowanych oparciem ich o zmowę i zgodę władz państwowych na oparcie ich o pieniądz dłużny, tyle że  to sprawa wtórna, bo jeszcze głębszym, a nawet pierwotnym jest kryzys systemu prawnego, kryzys płynący z wyniesienia prawa i „praw” do rangi której nigdy nie powinny mieć nadawanej, bo również nad cele praw w tym ich służebność moralności ładu życia społeczno-politycznego."

Ten temat jest powtarzany wielokrotnie i nic konkretnego. A ponieważ nie ma konkretów, to każdy może rozumieć przez to co sobie chce.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 11:41
"Tekst jest o wszystkim i o niczym. Długie zdania, bez konkretnych problemów".

O to właśnie chodzi. Tekst jest wprowadzeniem w tematykę, a konkretne problemy międzynarodowe mają być przedstawione w części drugiej, zaś duchowe-wewnętrzne w trzeciej.


""Kryzys Ameryki to owszem, tak jak się powszechnie uważa, kryzys finansów spowodowanych oparciem ich o zmowę i zgodę władz państwowych na oparcie ich o pieniądz dłużny, tyle że to sprawa wtórna, bo jeszcze głębszym, a nawet pierwotnym jest kryzys systemu prawnego, kryzys płynący z wyniesienia prawa i „praw” do rangi której nigdy nie powinny mieć nadawanej, bo również nad cele praw w tym ich służebność moralności ładu życia społeczno-politycznego."

Ten temat jest powtarzany wielokrotnie i nic konkretnego. A ponieważ nie ma konkretów, to każdy może rozumieć przez to co sobie chce."

Pani szuka kwadratowych jaj.
To akurat jest w notce całkiem dobrze i konkretnie opisane.
- I właśnie po to żeby "każdy" nie mógł tego dowolnie rozumieć.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Absolutnie się nie zgadzam   
Ikulalibal, 2020.12.08 o 12:12
z przedstawioną analizą.Ameryka (jako projekt polityczny) od początku była syjonistyczna i globalistyczna.To że dopiero teraz widać to jak na dłoni to tylko kwestia współczesnych technologii między innymi informacyjnych.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Absolutnie się nie zgadzam 
interesariusz, 2020.12.08 o 12:18
Jakie zacietrzewienie budzą odległe, iście "księżycowe" problemy. Dziw.

A o przyziemnych sprawach, dotyczących nas bezpośrednio, nikt nie dyskutuje.

Nikogo nasze sprawy nie interesują, czy też potencjalni dyskutanci boją się oplucia?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Absolutnie się nie zgadzam 
miarka, 2020.12.08 o 13:53
"Absolutnie się nie zgadzam
z przedstawioną analizą.Ameryka (jako projekt polityczny) od początku była syjonistyczna i globalistyczna".

Hola, hola. Przecież w pierwszych słowach piszę:
"Do tej pory wydawało się, że korporacjoniści, syjoniści i globaliści zawłaszczają Amerykę a nawet świat zgodnym frontem. Okazało się jednak, że między syjonistami a globalistami nastąpił rozłam"...
ale i dalej podaję dużo tego co łączy syjonistów i globalistów - zwłaszcza szowinizm (dowolnych ideologii), satanizm, i korporacjonizm, ale i prawnictwo, i korupcja, i bezkarność, psychopatyczne parcie do władzy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat   
Ikulalibal, 2020.12.08 o 12:32
//Komunizm jest z natury antyludzki, wywłaszcza i zniewala, a z niewolnika nie będzie robotnika.//

Ta konstatacja w pełni zasługuje na to aby umieścić ją w Sevres pod Paryżem jako etalon myśli syjonistycznej.
Bazą do takiej wypowiedzi jest instynktowne przekonanie że:z woli bożej cały świat nalezy do mnie dlatego mam pełne prawo do brania sobie wszystkiego co mi się podoba zaś ktoś kto chce odebrać mi moje posiadanie jest nieludzki.
Całe posiadanie tak zwanych Amerykanów pochodzi z rabunku.Z "pierwotnego wywłaszczenia" naturalnych właścicieli".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 14:15
Nie. Bazą do takiej wypowiedzi jest zauważenie, że komunizm to faktycznie niewolnictwo, ustrój niewolników, którzy wychodząc z tego, że należy im się codzienna micha niewolnika zaczynają czuć się władzą.
To nie jest jakieś "instynktowne przekonanie", tylko twarda historia starożytnego niewolnictwa, zwłaszcza niewoli egipskiej żydów, którym tam było tak dobrze, że z niewielkiej rodziny rozmnożyli się do skali mocnego plemienia.


"Całe posiadanie tak zwanych Amerykanów pochodzi z rabunku.Z "pierwotnego wywłaszczenia" naturalnych właścicieli".

Oczywiście, tyle że i ucieczka z niewoli egipskiej była powiązana z obrabowaniem Egipcjan z pożyczonych "dla celów rytualnych" dużych ilości złota (z którego zaraz odlali sobie złotego byka), i "podbój ziemi Kanaan przez dotychczasowych niewolników był "rabunkiem - "pierwotnym wywłaszczeniem" naturalnych właścicieli", a i kopalnie ich króla Salomona to nie było nic innego jak pogłębiony, potajemny rabunek Egiptu w postaci rabunku egipskich grobów ze złota z którym byli grzebani egipscy dostojnicy, złota za które między innymi została zbudowana świątynia jerozolimska.

Mi nawet wychodzi że to komunizm był pierwotny, a syjonizm to jego późniejsza, indywidualistyczna, a w końcu liberalistyczna, wolnościowa (dla wybranych) forma.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Anna PK., 2020.12.08 o 14:32
Najpierw proszę mi napisać co Pan rozumie przez "komunizm". Co to jest i gdzie on jest?

//komunizm to faktycznie niewolnictwo, ustrój niewolników, którzy wychodząc z tego, że należy im się codzienna micha niewolnika zaczynają czuć się władzą.//

Pan uogólnia, używa słownictwa za którym nie wiadomo co się kryje. Stąd dyskutując, każdy pisze co chce i nie ma wspólnej płaszczyzny. To jest zupełnie wszystko bez sensu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 15:10
Co Pani by chciała? - W jednym zdaniu? - Przecież prawie pół notki jest o komuniźmie? Nie znajduje tam Pani tego czego szuka? - To czego Pani szuka?
Przecież to jest zjawisko i to jeszcze żywe, a nie fakt dokonany.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Anna PK., 2020.12.08 o 15:35
Problem w tym, że słowa mają znaczenie, a u Pana nic nie wiadomo, za każdym razem każde słowo ma znaczenie inne.
Komunizm jest określonym zdefinowanym ustrojem społecznym i jak dotąd, to najbliżej jest do komunizmu Kubańczykom, ale u Pana to wszyscy są komunistami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 15:49
Oj, przesadza Pani.

"Komunizm jest określonym zdefinowanym ustrojem społecznym i jak dotąd, to najbliżej jest do komunizmu Kubańczykom, ale u Pana to wszyscy są komunistami".

Przecież piszę w notce że żydom komunizm pozwala być niewidzialnymi, chować się za kolektywem, za ideologią...

Widzę że Pani swoje roszczenia wobec mnie czerpie i z żydowskiej mentalności która potrafi bazować na tym co ktoś uzgodni niezależnie od prawdy i sensowności tego co z ich udziałem zostało uzgodnione i dla nich opłacalne, i z definicji w żydowskiej wikipedii.
Przecież to jest nie do przyjęcia, bo w ten sposób każdy absurd już może być powielany jako niby uprawniony, zaś korygowanie takich "definicji" bywa trudne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Anna PK., 2020.12.08 o 15:56
No proszę, teraz Pan będzie mnie ubliżać.

Co Pana obchodzi skąd ja czerpię wiedzę? A Pan nic nie czyta, tylko zmyśla? Rozumiem, stąd jest ten problem. Trudno jest się dogadać, jak ktoś na poczekaniu komponuje teorie o zbawieniu świata używając wszystkich zasłyszanych przypadkowych wyrażeń.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 16:20
nie zamierzałem Pani ubliżać - Właśnie o to chodzi że Pani dużo czyta, tylko nie zastanawia się w jakiej to jest intencji i mentalności.
W ten sposób Pani może rozumieć fragmenty, ale nie zanalizuje, ani nie zsyntetyzuje całościowego spojrzenia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
Anna PK., 2020.12.08 o 16:41
I co z tego całościowego spojrzenia Pan ma?

Moja wiedza daje mi wygodne życie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 19:11
I taką demoralizację nam tu Pani przyszła robić?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat   
Ikulalibal, 2020.12.08 o 14:52
//tyle że i ucieczka z niewoli egipskiej była powiązana z obrabowaniem Egipcjan z pożyczonych "dla celów rytualnych" dużych ilości złota (z którego zaraz odlali sobie złotego byka), i "podbój ziemi Kanaan przez dotychczasowych niewolników był "rabunkiem - "pierwotnym wywłaszczeniem" naturalnych właścicieli"//

No to też judaizm jest ekstraktem syjonizmu.Można powiedzieć że syjonizm to rozbełtany judaizm.
Rozboje wspólczenych syjonistów są tym samym czym rabunek,rozboje i zabory dokonywane przez antycznych żydów.

Między nami mówiąc biblijne opisy kryminalnych poczynań "ludu wybranego" od dawna (czyli odkąd biblia przestała być trzymana pod korcem),były powodem tego że zniesmaczeni wyznawcy odchodzili od religii która akceptowała taką niesprawiedliwość.Odchodzili w sensie formalnym ale częściej w sensie duchowym co było znacznie gorsze od pierwszego wariantu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 15:27
Jedno trzeba uściślić:
"judaizm jest ekstraktem syjonizmu.Można powiedzieć że syjonizm to rozbełtany judaizm. "

Albo-albo.

Moim zdaniem najpierw był komunizm, później judaizm biblijny, później (po powstaniu chrześcijaństwa, oraz po stłumionym przez Rzymian powstaniu żydowskim) był tworzony judaizm talmudyczny pod plany rozproszenia żydów w świecie, i dopiero w trakcie tworzenia ideologii talmudycznej (na bazie interpretacji Pięcioksięgu zwanego Torą) mogła formować się i ideologia syjonizmu (choć raczej było to dużo, dużo później, raczej dopiero w XIX wieku).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat   
Ikulalibal, 2020.12.08 o 15:49
Przestań człowieku powtarzać brednie zasłyszane od "niezależnych dziennikarzy"
Nie ma żadnego "najpierw" "później" "w międzyczasie"
Judaizm i jego pochodne wywodzą się ze specyficznego,niespotykanego u innych ludów,przekonania że bog tylko po to tworzył świat ze wszystkimi jego przejawami,aby rzucić go do nóg "ludowi wybranemu".
Piszę o "pochodnych" gdyż syjonizm jest jedną z wariacji na temat judaizmu ale nie jedyną.Jest jeszcze państwowa ideologia USA czyli idea "wyjątkowości" (American exceptionalism ),są judeo-chrześcijańskie sekty jest imperialna ideologia Anglii określona w utworze "brzemię białego człowieka" (The White Man's Burden )

//był tworzony judaizm talmudyczny pod plany rozproszenia żydów w świecie,//

A co takiego nowego zaistniało w związku z judaizmem talmudycznym czego nie byłoby w judaizmie klasycznym.Oczywiście poza zanikiem funkcji naczelnego kapłana i świątyni jerozolimskiej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.08 o 16:15
"A co takiego nowego zaistniało w związku z judaizmem talmudycznym czego nie byłoby w judaizmie klasycznym.Oczywiście poza zanikiem funkcji naczelnego kapłana i świątyni jerozolimskiej".

Chodzi o interpretacje. W judaiźmie klasycznym nie było zgody na sektę faryzeuszy. Jezus ich szczególnie zwalczał. Tymczasem w ideologii talmudycznej ta faryzejska interpretacja została w pełni uznana.


"Judaizm i jego pochodne wywodzą się ze specyficznego,niespotykanego u innych ludów,przekonania że bog tylko po to tworzył świat ze wszystkimi jego przejawami,aby rzucić go do nóg "ludowi wybranemu"".

Przekonania czy poglądu płynącego z interpretacji?
Przecież źydzi pojawili się nie więcej jak 4 tysiące lat temu, a ludzkość ma bodajże kilka setek tysięcy lat.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat   
Ikulalibal, 2020.12.08 o 16:58
//W judaiźmie klasycznym nie było zgody na sektę faryzeuszy.//

Ciekawe skąd pan to wziął.Judaizm rabiniczny (klasyczny) w takim samym stopniu respektuje tradycje spisaną jak i ustną

//
Przekonania czy poglądu płynącego z interpretacji? //

Niech pan nie talmudyzuje.Ostatecznie większość przekonań jeśli nie wszystkie biorą początek z interpretacji.
Nawet "papieska" władza heretyckiego biskupa Rzymu też jest kwestą interpretacji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wojna o Amerykę i świat 
miarka, 2020.12.09 o 23:38
Tradycja a sekta to zupełnie inne sprawy.

Z kolei własne interpretacje zawsze są herezją. - Stąd właśnie biorą się sekty.
Jezus zwalczał faryzeuszy jako sekciarzy, heretyków, obłudników, a nie przestrzegających tradycji ustnej.
Powoływanie się na autorytet interpretacji biskupa Rzymu od czasów Soboru Watykańskiego II to śliska sprawa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑