słowa kluczowe: korona wirus, tyrania.
Idee2020.11.13 19:27 19:30

Nowa tyrania

 
 
Tekst hiszpańskiego pisarza poruszający ważny aspekt naszego życia, często pomijany gdy czytamy o świrusie koronnym - aspekt Wiary.
 
Nikomu nie umknie, że plaga koronawirusa ułatwia ustanowienie tego, co Michel Foucault nazwał `` biopolityką '', nowej formy tyranii, która nie jest narzucana pałkami ani karabinami, ale o wiele bardziej wyrafinowanymi narzędziami, które uzyskują dominację nad ludźmi poprzez kontrolowanie przestrzeni, w których przebywają, ich osobistych relacji, ich zachowań i uczuć, a także ich najskrytszych myśli i pragnień. „Stany alarmowe”, „godzina policyjna” i inne „ograniczenia w przemieszczaniu się”, które przeszkadzają nawet najbardziej prymitywnym umysłom, są tylko zmyłkowymi manewrami.
.
O wiele bardziej subtelne (i efektywne) są na przykład technologie masowego nadzoru, które śledzą nasze ruchy i manipulują naszymi decyzjami, a nawet je przewidują; technologie, do których posłusznie stosuje się większość społeczeństwa, pisząc na swoich smartfonach, spokojni i przekonani, że władza wykorzystuje je do ochrony naszego bezpieczeństwa osobistego i zdrowia.
.
Jednocześnie jednak pojawia się inne, nie mniej oczywiste zjawisko, na które mało kto zwraca uwagę, gdyż nasze pokolenie, pełne sprzecznych ideologii, zostało całkowicie pozbawione duchowych zmartwień. Jednym z takich zjawisk jest tłumienie niepokojów religijnych, które objawiło się w całej swej przytłaczającej okazałości od czasu wybuchu epidemii koronawirusa.
.
Kiedy czytamy kroniki o plagach, które w przeszłości dziesiątkowały ludzkość, odkrywamy, że niepokój religijny społeczeństw, które na nie ucierpiały, stał się niezwykle dotkliwy; następnie, w obliczu wszechobecności śmierci, ponownie pojawiły się pytania, że ​​bonanza i cieszenie się przyjemnościami materialnymi mają tendencję do schodzenia na dalszy plan. Ale plaga ta różni się właśnie od dumnego braku niepokoju religijnego, który odczuwa się w najbardziej ekstremalnych sytuacjach (spokój, z jakim przyjęliśmy, że nasi starzy ludzie umierają opuszczeni, bez jakiejkolwiek pomocy duchowej), ale przede wszystkim panujący klimat społeczny, w mediach, w debacie intelektualnej, w ekspresji artystycznej, która nie zderzając się z tajemnicą śmierci, wymyka się jej lub ją ukrywa za pomocą najróżniejszych, akrobatycznych dygresji.
I chociaż nikt nie odważy się tego powiedzieć głośno, oba zjawiska są ze sobą ściśle powiązane.
.
W swoim przemówieniu na temat dyktatury Donoso Cortés wyjaśnia nieomylne prawo historii, które łączy upadek religijności ze wzrostem tyranii. Religia zapewnia ludziom „wewnętrzną represję”, która porządkuje ich życie moralne. A gdy upadną owe „wewnętrzne represje”, „zewnętrzne” lub polityczne represje nieuchronnie się nasilą. Donoso dokonuje przeglądu różnych stadiów ludzkości, od w pełni religijnego społeczeństwa - utworzonego przez Jezusa i jego uczniów - w którym wolność była totalna (nie było innego prawa niż miłość), do coraz bardziej zaawansowanych represji politycznych, które pozwalają rządom wyposażyć się w milion broni - armie -, milion oczu - policję -, milion uszu - biurokrację administracyjną, dopóki nie osiągną punktu, w którym muszą także " być wszędzie w tym samym czasie ”.
.
Apetyt na "wszechobecność", którego przykładem jest Donoso  (wygłosił to przemówienie w 1849 roku) - wystąpił w czasach wynalezieniu telegrafu; ale od tego czasu postęp technologiczny osiągnął zawrotne, ekstremalne poziomy. Donoso robi tu nieśmiałą pauzę, przestraszony oczekiwaniem na społeczeństwo, w którym religijny termometr będzie spadał, aż „spadnie poniżej zera”; ale w końcu ośmiela się przewidzieć pojawienie się „gigantycznego, kolosalnego, uniwersalnego, ogromnego tyrana”, który nie będzie już musiał stawiać czoła fizycznemu lub moralnemu oporowi, ponieważ w tym momencie wszystkie umysły zostaną podzielone, a patriotyzmy będą martwe.
.
I przeciwko tej nowej formie tyranii, która zaczęła się umacniać, uważa Donoso, ​​nie ma innego antidotum niż „reakcja religijna”. Mimo to wywołuje niepokojącą refleksję, którą upływ czasu tylko potwierdził: „Czy taka reakcja będzie możliwa? Prawdopodobnie tak; ale czy to prawdopodobne? Panowie, mówię tutaj z najgłębszym smutkiem: nie sądzę, żeby to było prawdopodobne.
.
Widziałem, i znałem wielu ludzi, którzy porzucili swoją wiarę i wrócili do niej. Niestety, nigdy nie widziałem ludzi, którzy wróciliby do wiary po jej utracie. To, co dzieje się na naszych oczach, z plagą koronawirusa w tle, potwierdza tylko złowieszcze znaki Donoso. Nowi tyrani mogą teraz robić z nami co chcą.
Juan Manuel De Prada
.
Źródło oryginalne
.
Tłumaczenie automatyczne
Wybór, redakcja i korekta J.R
 

573 odsłony średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Nowa tyrania 
miarka, 2020.11.15 o 02:44
Smutna notka. Dużo gorzkiej prawdy. Jak to zestawić z filmikiem polecanym w poprzedniej notce Andrzeja Madeja, to efekt się robi porażający.

Do tego doszła demoralizacja związana z łatwym dostępem do pożyczek tak przez konsumentów, jak producentów i państwo. ŻYCIE W DOSTATKU SPOWODOWAŁO ZANIK ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PRZYSZŁOŚĆ I ZA WSPÓLNOTY - RODZINY, NARÓD, KOŚCIÓŁ.
- Zachód jest po uszy pogrążony w konsumpcjoniźmie i zupełnie nieprzygotowany na samodzielne zaspakajanie swoich potrzeb. Państwa jeszcze fundują potrzebującym wielką pomoc socjalną.

Kiedyś się uważało że Niemcy są bardzo i bezkrytycznie zdyscyplinowani względem władz państwowych - teraz to już cały Zachód.
Kiedy zaczęła się masowa imigracja z bliskiego Wschodu i Afryki Zachodowi Tyrani postawili ultimatum: albo imigranci i utrzymany dotychczasowy wysoki poziom życia, albo problemy gospodarcze. - Wybrali poziom życia... a problemy gospodarcze też mają, i będą mieli większe.

Niestety i hierarchia kościelna od czasu SV II zamiast umacniać naszą wiarę w obliczu zagrożeń wdała się w romans z możnymi tego świata i praktycznie doprowadziła do podzielenia i skłócenia wiernych. Tragiczne są skutki protestantyzacji i judaizacji Kościoła, ale i opacznie rozumianego ekumenizmu. - Przyszło rozprzężenie, osłabienie wymogów moralnych wiernych wobec siebie samych.

Stało się to, co przewidział Donoso Cortés:

"W swoim przemówieniu na temat dyktatury Donoso Cortés wyjaśnia nieomylne prawo historii, które łączy upadek religijności ze wzrostem tyranii. Religia zapewnia ludziom „wewnętrzną represję”, która porządkuje ich życie moralne. A gdy upadną owe „wewnętrzne represje”, „zewnętrzne” lub polityczne represje nieuchronnie się nasilą".

(z jedną uwagą, że polityczne nigdy nie było by represyjnym wobec obywateli poza przypadkami patologicznymi. Słowo "polityczne" to jest tutaj zatrutym słowem, mającym już faktyczne znaczenia antypolityki z racji uzurpatorskiego zawłaszczenia władzy politycznej narodu przez władze państwowe).

Trzeba mieć nadzieję że ogłupienie koronaświrusem i względnym dobrobytem (na kredyt i z idiotycznej wyprzedaży tego co i tak jest niezbędne) jest potężne to jednak wiara w Narodzie Polskim jeszcze jest dość mocna i "Nowi tyrani" jeszcze długo nie będą mogli "robić z nami co chcą".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Wican, 2020.11.15 o 10:34
C.S. Lewis - „Listy starego diabła do młodego ”
(Książka z 1941 roku.)

Jeden młody diabeł zapytał starego:
Jak ci się udało zaprowadzić do piekła aż tyle dusz?

Stary diabeł odpowiedział:
Wzbudziłem w nich strach!

Odpowiedział młody:
Super robota ! A czego się bali ? Wojen ? Głodu ?

Odpowiedział stary:
Nie, bali się choroby!

Na to młody:
czy to znaczy, że nie zachorowali ? Nie umarli ? Nie było dla ratunku ?

Stary odpowiedział:
ależ nie,… zachorowali, umarli, a ratunek był.

Młody diabeł zdziwiony odpowiedział:
to w takim razie nie rozumiem ???

Stary odpowiedział:
Wiesz oni wierzyli, że jedyną rzeczą, którą muszą zatrzymać każdym kosztem przy sobie jest ich życie. Przestali się przytulać, witać ze sobą. Oddalili się od siebie. Zrezygnowali ze wszystkich kontaktów społecznych i z wszystkiego co było ludzkie! Później skończyły im się pieniądze, stracili pracę, ale to był ich wybór, bo bali się o swoje życie, dlatego zrezygnowali z pracy nie mając nawet chleba. Wierzyli ślepo we wszystko, to co słyszeli i czytali w gazetach. Zrezygnowali z wolności, nie wychodzili z własnych domów dosłownie nigdzie. Przestali odwiedzać rodzinę i przyjaciół. Świat zamienił się w taki obóz koncentracyjny bez przymuszania ich do niewoli. Zaakceptowali wszystko !!!
Tylko dlatego, by przeżyć chociaż jeszcze jeden mizerny dzień…. I tak żyjąc, umierali każdego dnia !!! I właśnie w taki oto sposób było mi bardzo łatwo zabrać ich mizerne dusze do piekła …..
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania   
Ikulalibal, 2020.11.15 o 12:50
Dziwne.I niezrozumiałe.
Nie znam tej książki a to sprawia że wypowiadanie się na jej temat jest niestosowne.Ale
nawet w tych kilku zdaniach jest coś dla mnie niezrozumiałego.Tkwi w nich jakaś niekonsekwencja.Ja ze swej perspektywy nie tylko nie potwierdzam rzeczywistości jaką zarysował "stary diabeł",ale stanowczo jej zaprzeczam.
Do lat 70,80-tych XX w nie było w Europie obyczaju aby w sytuacjach towarzyskich (a nawet rodzinnych) manifestować uczucia poprzez kontakty fizyczne.Czy to zachowanie naturalne,czy kulturowo wdrożone,nie wiem,dość że ludzie byli względem siebie "zdystansowani".Emocje wyrażali werbalnie.Nie wpadali sobie w objęcia przy byle okazji,nie głaskali się wzajemnie,nie tulili,nie ocierali itd.Powtarzam:idzie o sytuacje towarzyskie.
We wspomnieniach dzieciństwa (a pamietam wiele),nie zachowało mi się ani jedno wspomnienie tak zwanego "miziania".Jeszcze w 70-tych latach XX w ksiązkowych poradnikach dla "młodych rodziców" polecano aby niemowlaka nie brać zbyt często na ręce a już broń boże nie wtedy kiedy płacze.
Regionalne obyczaje w rodzaju:polski zwyczaj całowania kobiet w rękę czy rosyjski całowania w usta na powitanie,w Europie przyjmowany był z rezerwą i zdziwieniem.
Nie wiem więc dlaczego "stary diabeł" w 1941 r twierdzi że ludzie zaprzestali pewnych kontaktów w obawie przed chorobą.
Nowy iście małpi obyczaj fizycznej aktywności w wyrażaniu uczuć, przyszedł do nas po 1989 r z USA gdzie był wdrożony i rozpowszechniony przez tamtejszych psychologów.Ku mojemu przerażeniu niestety się przyjął co nie dziwi bo to prymitywizm.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Wican, 2020.11.15 o 14:12
Żadnego miziania? Nie całowała cię ciocia ani wujek, że trza był sie wycierac? U mnie to była norma od dzieciństwa. Mnie zdziwila zaś inna sytuacja, gdy znajomi Serbowie z Nowego Sadu calowali sie w policzki. Żadni homosie.
A Lewis to ciekawa postać. Napisał też Opowieści z Narni, ale też "O wierze i moralności chrześcijańksiej
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania   
Ikulalibal, 2020.11.15 o 14:29
//Żadnego miziania?//

Nie.Pamiętam dobrą kochaną babcię która potrafiła całą noc poświęcić na szycie dla mnie stroju na przedszkolną maskaradę,albo na pieczeniu specjalnie dla mnie pączków wielkości orzecha włoskiego,ale nie pamiętam żeby brała mnie na kolana.

//Mnie zdziwila zaś inna sytuacja, gdy znajomi Serbowie z Nowego Sadu calowali sie w policzki.//

Nie znam szczegółów ale wiem że ma to związek z prawosławiem. +pl.wiktionary.org
To znaczy nie jest elementem cerkiewnego obrzędu ale obyczajem zrodzonym i utrwalonym prawosławiem.
+www.youtube.com
Obyczaj był na tyle silnie utrwalony że kultywowali go nawet komuniści deklarujący ateizm.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Wican, 2020.11.15 o 14:31
Mnie ciotki, babcie i ich sąsiadki. W miasteczku nie było żłobka, pierwsze więc lata to byłem maskotką rodzinną. Przedszkole bylo, ale całe wakacje spedzałem u babć. Poza okresem urlopu rodziców
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania   
Ikulalibal, 2020.11.15 o 15:32
Nikt mnie nie miział.Ja też nie miziam.Można było by powiedzieć że to "trauma" powstała na skutek niemiziania ale tak się dziwnie składa że to mnie a nie osoby skłonne do miziania,dzieci znajomy,przyjaciół i krewnych obierały jako towarzysko najatrakcyjniejszy obiekt.Widać nawet te małe bestie nad "cyja nózia cyja" preferowały składanie żabki metodą origami,słuchanie cierpliwych odpowiedzi na setki pytań czy zezwolenie na penetrowanie szuflady ze skarbami (guzikami,starymi monetami,szpulkami oraz innych do niczego nie potrzebnych przedmiotów których szkoda było wyrzucić)

Tak mnie wychowano i to uważam za właściwe.Przytulanie,głaskanie,poklepywanie to proste a jednocześnie tanie więc niewiele warte metody okazania zainteresowania.Ale poświęcić drugiemu człowiekowi nieco własnego czasu,w razie konieczności naddać drogi,w czymś się ograniczyć,w czymś wyręczyć,to co innego.To "kosztuje" ,to wymaga wysiłku,to zupełnie co innego niż porwać kogoś w ramiona na wieść o tym że jest chory.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Wican, 2020.11.15 o 19:15
Przecież nie tylko o to chodzi. łaziłem z dziadkami i wujkami po ogrodach i polach. nauczylem się posługiwać kosą. Do dzisiaj mam kosę i czasami lubię sobie nią pomachać zamiast używać kosiarki. Taki relaks
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.15 o 21:49
Nikt cię nie "musiał" i teraz masz problem...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
miarka, 2020.11.15 o 20:50
"Żadnego miziania? Nie całowała cię ciocia ani wujek, że trza był sie wycierac?"

Gdzie tu masz mizianie?
Tak się składa że przechodziłem to samo - ze strony cioć, bo nie pamiętam, żeby mnie wujkowie czy stryjkowie całowali. To było obrzydliwe i upokarzające. To zniechęcało do "miziania".
Jeszcze z rok temu jak zobaczyłem pod kościołem "nowoczesnego" mężczyznę "wylewnie" witającego się ze znajomą kobietą (z przytuleniem), to baardzo mi się to nie spodobało.
Co ciekawe to dowiedziałem się ostatnio, że ta pani, która tak publicznie dawała się wtedy przytulać została odwiedzona przez dawno nie widzianą koleżankę. - I ta zainicjowała powitanie z pocałunkiem, na co ta "nasza" ją odepchnęła. Koronawirus. Okazało się że bardzo przeżywa to co widzi w telewizji, którą wciąż ogląda.

Tu się trzeba zgodzić z ikulalibalem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.15 o 21:45
Nie zgadzam się z tobą. Kontakt fizyczny jest ważny. Ja dawno nie widzianego przyjaciela, po uścisku dłoni obejmuję. Taka odruch.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
Anna PK., 2020.11.15 o 16:17
zabrania się nikomu całować. Matki karmią piersią niemowlęta i cała rodzina razem się żywi. Przestańcie dramatyzować. Jak czytam, jak to tragicznie dzisiaj się dzieje, to śmiać mi się chce, że mężczyźni zaczynają się tak mazać.
Historycznie wychowywanie dzieci, a szczególnie chłopców było raczej spartańskie. "Chłopcy nie płaczą" itd. A tu czytam jakie żale mają panowie niedogłaskani.

Co do religii, to też jest przesada. Wszystkie religie i nawet sekty religijne prowadzą nabożeństwa przez TV. A kaznodzieje nie tylko prawią kazania, ale nawet robią cuda, należy tylko zbliżyć się do ekranu. ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
Wican, 2020.11.15 o 19:13
Komunię też wezmę zdalnie? Ale cóż, pewną zniewieścialością chyba rzeczywiście zaczynamy przenikać. Przyszło to z zachodu. Choć za mjego dzieciństwa, bezstresowego wychowania nie było
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
Anna PK., 2020.11.15 o 19:26
Ja nie jestem katoliczką, więc nie będę udzielać rad w tej materii.

Prawosławni dostają komunię tylko po dokonaniu spowiedzi, a to bywa 1-2 razy do roku. Stąd nie wiem jaka jest konieczność u wiernych katolickich w zakresie komunii.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
miarka, 2020.11.15 o 20:55
"A tu czytam jakie żale mają panowie niedogłaskani".

Niby gdzie?
Przecież nawet Wican który stwierdził że "to było normą" wobec niego, wcale tego nie pochwalał i zaraz się wycierał.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
Anna PK., 2020.11.16 o 01:27
Przecież to Vican zaczytywał się literaturę C.S. Lewis - „Listy starego diabła do młodego ”
(Książka z 1941 roku.) i boi się, że trafi do piekła z braku przytulania oraz braku komunii.

"Wiesz oni wierzyli, że jedyną rzeczą, którą muszą zatrzymać każdym kosztem przy sobie jest ich życie. Przestali się przytulać, witać ze sobą. Oddalili się od siebie. Zrezygnowali ze wszystkich kontaktów społecznych i z wszystkiego co było ludzkie!"
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
miarka, 2020.11.16 o 04:42
Pani kpi, czy o drogę pyta?
Marny to byłby katolik, gdyby jego postępowanie motywował strach przed piekłem, a nie miłość.
To właśnie miłość z jej prawdziwie ludzkimi celami tłumaczy, dlaczego C.S. Lewis w tym cytacie krytykował tych co dla obrony życia "Przestali się przytulać, witać ze sobą. Oddalili się od siebie. Zrezygnowali ze wszystkich kontaktów społecznych i z wszystkiego co było ludzkie!".
- Zrezygnowali więc ze swojego człowieczeństwa z ludzkiej wrażliwości, aby za wszelką cenę egoistycznie ratować swoje życie, tak jak "nowi tyrani" i ich media we wrogiej nam, zdradzieckiej intencji nas programują dziś, żebyśmy bardziej dbali o swoje zdrowie jak o zdrowie naszych wspólnot, o nasze życie, jak o nasze ludzkie relacje międzyosobowe i wspólnotowe motywowane miłością, jak o nasze rodzinne i narodowe wspólnoty, o dalekowzrocznie widzianą przyszłość, jak o moralność i człowieczeństwo, bez których nasze zdrowie, a nawet życie sensu nie mają.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej nikt nie 
Anna PK., 2020.11.17 o 01:10
Aby wspólnota była trwała, każdy członek tej wspólnoty:
1. Zna własne miejsce i własną rolę jaką ma tam do spełnienia, tj. posiada kompetencje, zna obowiązki i ma świadomość odpowiedzialności.
2. Rolę swoją pełni uczciwie .
3.Członkowie wspólnoty mają do siebie wzajemne zaufanie i darzą się wzajemnym szacunkiem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

podobna tematyka

Jarosław Ruszkiewicz
Kościół - dokąd zmierza? (Świat)
miarka
Liberalizm to nieodpowiedzialność (Idee)
miarka
Wolność a liberalizm (Idee)
miarka
Ideologia zniewolenia zwana liberalizmem (Idee)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑