słowa kluczowe: kontrola, pandemia.
Polska2020.11.10 18:27

Polska a covid. Co dalej?

 
 
Zakładając optymistycznie (a tego optymizmu trzeba naprawdę dużo), że obudzimy się z tego koszmaru, który rozgrywa się na naszych oczach należy postawić sobie szereg pytań podstawowych. 
 
Niewątpliwie najważniejszym pytaniem jest - jaką drogą cywilizacyjną powinna podążać Polska?
.
Koszmar, o którym wspomniałem na wstępie to nie jakiś tajemniczy wirus, który kosi całą ludzkość równo z trawą. Ten koszmar to medialny terror władz, które dążą do ostatecznego zniewolenia ludzkości. Nie ma innego wytłumaczenia na działania rządow, które prowadzą swoje społeczeństwa do bezrobocia, biedy i całkowitego upodlenia. Ci, którzy wierzą, że wirus, jeden z wielu, jest dostatecznym usprawiedliwieniem tego co się wyprawia może już skończyć czytać i pokłonić się swojemu nowemu bożkowi covidowi i objąć, na przepisową odległość oczywiście, innych członków sekty covidiotów. Z nimi żadnej nowej, lepszej Polski nie zbudujemy.
Biorąc pod uwagę, że stres, w którym żyją dzięki głębokiej wierze w medialny, terrorystyczny przekaz osłabia znacznie układ odpornościowy to jest duża szansa, że świrus dopadnie właśnie ich w pierwszej kolejności. A jak już sobie pójdą na "łono Abrahama" to zrobią miejsce dla ludzi myślących, normalnych, takich, którzy chcą uczyć się, pracować, kochać i bawić się. Czyli wrócą do tego co kiedyś było normalnością a co teraz jest nam brutalnie odbierane.
Łatwo nie będzie bo, ku memu przerażeniu, odsetek covidiotów jest całkiem pokaźny.
.
Ci, którzy wymyślili i realizują tę korono-hucpe dobrze się przygotowali. Utajniają wszelkie ustalenia ciał "sanitarno-naukowych", zakazują sekcji zwłok, urządzają medialne szopki z kolumnami wojskowymi transportujacymi rzekomo ofiary strasznego świrusa a każdego, który zgłasza wątpliwości chrzci mianem "negacjonisty".
Nikt normalny nie neguje istnienia wirusa bardziej upierdliwego niż inne, który w połączeniu z innymi schorzeniami, notabene obecnie nie leczonymi, prowadzi do śmierci. Tym bardziej, że umierają w ogromnej większości przypadków ludzie starzy i schorowani.
Lekarze, którzy ośmielają się, na podstawie swojej najlepszej wiedzy oponować i proponują sensowne rozwiązania terapeutyczne we wczesnym stadium infekcji są sekowani a nawet usuwani z zawodu. W mediach brylują sprzedajne qrvy z akademickimi tytułami, które aktywnie wspierają terror medialny jawnie i bezczelnie łamiąc przysięgę lekarską.
.
Czy obudzimy się z tego koszmaru? Mam taką nadzieję bo wierzę. Wierzę, że dobry Bóg nakłada na nas tylko takie ciężary, które możemy udźwignąć.
Kościół, który w takich czasach powinien nas prowadzić i wspierać schował się, uciekł od nas zblatowany jak nigdy przedtem z "tronem". Nie jest to dla mnie wielkim zaskoczeniem, wierzę w Ewangelię a nie w tłustego plebana, często prowadzącego bardziej grzeszne życie niż ja. Ale niesmak i gorycz pozostają. Zresztą kościół z reguły służył nie Polsce a ... kościołowi właśnie a jak był słaby to podpierał się "tronem" i jemu służył. Tak jak dziś.
.
Jaką więc drogą cywilizacyjną powinna podążać Polska?
.
To trudne pytanie, łatwiej powiedzieć jaką nie powinna. Z pewnością nie tą co teraz.
Rozpasany liberalizm, który wdarł się podstępem do Polski 30 lat temu rozwalił społeczeństwo, zatomizował i uczynił z nas masę egoistycznych jednostek oczadzonych zachodnią propagandą typu "amerykański sen". Oczywiście sen się nie ziścił, zresztą tak jak tam. W zamian za ten sen, chimerę z najgorszego koszmaru, oddaliśmy nasz majątek, bogactwa, wojsko a przede wszystkim tożsamość. Ci, którzy najwięcej teraz gardłują o "patriotyzmie" to zwykłe, zaprzedane gnidy. Zdrajcy, którzy za garść srebrników przysięgają, że "kochają Polskę" a szukają oparcia w obcych stolicach i sprowadzają obce wojska i jeszcze oczekują za to hołdów. W normalnym społeczeństwie już dawno by zawiśli na pierwszej latarni.
.
Wielokrotnie pisałem, że przejęcie władzy przez Polaków nie jest możliwe w sposób "legalny". Żadna polska partia nie powstanie bo zostanie zduszona w zarodku a ich liderów albo przekupią albo odwiedzi ich seryjny.
Musi stać się coś naprawdę strasznego, żeby Polacy się przebudzili i nie dotyczy to tylko nas bo w podobnej sytuacji jest połowa mieszkańców planety Ziemia.
Musi zabraknąć przysłowiowej kaszanki na grilla i piwa. Musi zabraknąć prądu i benzyny a półki supermarketów muszą zacząć świecić pustkami.
.
To jednak tylko wstęp. Konsekwencją zamykania wszystkiego będzie chroniczna bieda i bezrobocie co z pewnością doprowadzi do ogromnych rozruchów. Władze są tego świadome i już poczyniły odpowiednie zapasy amunicji, środków represji i pacyfikacji. Poza tym obowiązuje cały czas ustawa 1066, która gwarantuje "bratnią pomoc" gdyby nasza policja nie dała rady. Lot międzynarodowych, doborowych oddziałów żandarmerii Eurogendfor z włoskiej Vicenzy, gdzie stacjonują, do Warszawy to jakieś 1,5 godz od ogłoszenia alarmu.
.
Co więc robić?
Przede wszystkim musimy budować małe (na początek) wspólnoty, które będą się wspierać. Kto pamięta czasy niedoborów a zwłaszcza czas stanu wojennego wie o czym mówię.
Nieprzypadkowo pacyfikację społeczeństwa rozpoczęto od rozwalania dużych kolektywów pracowniczych. Takie duże skupiska były zagrożeniem dla władzy jaka by ona nie była.
Następnie zaczęto zadłużać społeczeństwo, ktoś obarczony kredytami, zwłaszcza na mieszkanie jest już ubezwłasnowolniony.
Równolegle zaczęto niszczenie rodziny. Nawet za późnego Gierka pracujący ojciec był w stanie utrzymać rodzinę. Teraz to w przeważającej liczbie rodzin jest niemożliwe a dzieci, jeśli w ogóle są, wychowuje internet bo autorytet szkoły i nauczyciela został skutecznie zniszczony.
.
Jednym słowem musimy zacząć odbudowywać to co zostało zniszczone. Tylko wtedy mogą pojawić się prawdziwi liderzy, początkowo na małą skalę - wioski, dzielnicy czy gminy. Ale muszą oni pochodzić z poparcia normalnych ludzi a nie partyjnego kacyka realizującego interesy obcych, jak to jest teraz. Bez budowy takich wspólnot zginiemy bo jednostka, zwłaszcza sterroryzowana świrusem jest niczym.
.
Dojdzie do ogromnego przesilenia i z pewnością poleje się krew. Taka jest logika dziejów. A my musimy być do tego przygotowani, żeby ktoś obcy nie podniósł znowu władzy leżącej na ulicy. Sama eksterminacja rządzących nami "elit" nic nie da, ktoś musi ich zastąpić.
Musimy znowu nauczyć się normalnej komunikacji bo Sieć, która wydaje się nam dziś wszystkim, za chwilę może zostać wyłączona.
.
Boże miej nas w swojej opiece. Wierzę, że jeśli sami będziemy chcieli sobie pomóc to i Ty nam pomożesz.
Amen.
 

337 odsłon średnio 3 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Polska a covid. Co dalej? 
miarka, 2020.11.11 o 00:26
Za całokształt notki piątka, ale za wiodące pytanie:
"Niewątpliwie najważniejszym pytaniem jest - jaką drogą cywilizacyjną powinna podążać Polska?" ... wypowiem się.

Uważam że absolutnie żadną. Nie cywilizacyjną. Nas urządza droga kulturowa, czysto ideowa.
- Żadnej korupcji, żadnej bezkarności za łamanie prawa przez władze, żadnych praw czy traktowania przez sądy "ze względem na osoby", czy ich wcześniejsze zasługi.
- ŻADNEGO ROZDAWNICTWA DÓBR CZY PRAW KTÓRYCH ROZDAJĄCY NIE MA.
- Żadnej zgody na lichwę.
- ŻADNEJ ZGODY NA PRAWO WYNOSZONE NAD JAKĄKOLWIEK Z LUDZKICH WARTOŚCI.
- Żadnej zgody na prawo uchwalane przez tych samych co by je mieli wykonywać i jeszcze samym się kontrolować i osądzać. - To już najczarniejszy totalitaryzm/
- ŻADNYCH ZWIĄZKÓW PAŃSTWA I INSTYTUCJI PRYWATNYCH.

UE już pokazała na jakich wartościach chce budować swoją cywilizację. Ci od covidiotyzmu (cywilizacji kowidiańskiej) jeszcze ją przebijają w oszołomstwie i antykulturaliźmie.

Żadnych cywilizacji. - Żadnych ideologii.

To wszystko zło które tu wytykasz bierze się właśnie z myślenia cywilizacyjnego, z prawniczego cwaniactwa i pseudoprawniczych, zwodniczych sztuczek i manipulacji ku terroryzmowi praw i obowiązków odgórnie narzucanych, a więc faszystowskiej, poprawnopolitycznej, oraz satanistycznej zarazem ideologii prawnictwa wyrastającej na religię satanizmu (w USA już legalna), i antykulturę.

Nas ratuje tylko powrót do kultury, do czystych idei, do polityki moralnej i prawa sprawiedliwego, a wspierającego to co prawdziwie naturalne, moralne i ludzkie.
Nas interesuje życie według najpierw ludzkiego systemu wartości odkrywanego w naturze, w tym co w niej stabilne dobre, zdrowe i piękne bo wspiera życie i człowieczeństwo.

Zauważ że ci covidioci chcą zdrowia, ale kosztem życia i dalekowzrocznie widzianej dobrej przyszłości człowieka w jego wymiarze wspólnotowym. Co im po zdrowiu jak nie przeżyją?
- Albo nawet jak ich ciało przeżyje to już ich duch ani dusza ludzkimi nie będą?

Światek covidiotów musiałby się błyskawicznie sprowadzić do samozagłady ludzkości.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.11 o 07:48
Nazewnictwo czy będzie to droga "cywilizacyjna" czy "kulturowa" jest moim zdaniem sprawą wtórną. Substancja jest ważna.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
miarka, 2020.11.11 o 09:11
Nie. To nie ta sama substancja, bo jedna z nich jest pochodną. Weź na przykład proces trawienny jabłka. - Jaką substancję otrzymujesz jako pochodną?

To nie jest kwestia nazewnictwa ale treści tych nazw, które odnoszą się do naszego systemu wartości.
Kultura dotyczy wartości ludzkich i celów ludzkich, cywilizacja wartości i celów cywilizacyjnych, przy czym mamy tu istotny problem w tym, że cele kultury wymagają naszej służebności, a cele cywilizacyjne jej radośni twórcy zakładają sobie dowolne i one już pewnie nawet zawsze wyrażają tylko ich potrzeby a raczej uzurpacje nastawione na branie. To w pierwszej chwili jest atrakcyjne (dla głupich), ale koniec tego jest żałosny.

Zauważ że już zrównanie cywilizacji z kulturą promuje cywilizację na zasadzie profesora Konecznego głoszącej że równouprawnienie cywilizacji wyższych z niższymi (w sensie wymagań) daje zwycięstwo w konkurencji tym niższym. - Tak więc cywilizacja choć pochodna od kultury zabije kulturę.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.11 o 09:46
Nie zrozumiałeś mnie, nie napisałem, że jest to "samo".
Miałem na myśli, że nieważne do czego się odwołamy to liczy się substancja.
Na przyszłość postaram się być bardziej precyzyjny :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
miarka, 2020.11.11 o 09:57
Dla mnie to już ważne rozróżnienie, i nie przekonuje mnie np. taki Wojtas, który usiłuje cywilizacji nadawać rysy kulturowe. To już raczej zdobienie kożucha kwiatkiem, albo ukryte kłamstwo, bo zwodzi sugestią, że cywilizacją można się kierować w życiu realnym.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Wican, 2020.11.12 o 14:42
Po tym co się obecnie dzieje i po moich "awanturkach" z lewakami na TT, to uważam, ze okoła polowa ludzi, nie ma nic wspólnego z historycznym narodem polskim. A zaordyzm postępuje. Wczoraj na Marszu palowano dziennikarzy, rzucano w nich granatami hukowymi, starszego fotoreportera postrzelono "z gumki" w twarz. Nawet "dziennikarka" Newsweeka oberwała pałą. na takie działanie wobec dziennikarzy, to nawet POpaprańcy sobie nie pozwalali. A PiSdzielcy pozwolili dewastować kościoły, a wczoraj pokazali brutalną, tępą siłę. A protesty lewackie? Co im zabytkowe kościoły zawiniły? jeżeli już, to powinni ruszać naczej na pałace biskupie i na niektórych zdemoralizowanych proboszczów.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.12 o 15:28
PO PiS to reinkarnacja PZPR, nawet ZOMO mają wspólne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Anna PK., 2020.11.12 o 15:27
A jak zdobędziesz władzę, to co dalej?
Jaka ma być polska przyszłość? Z Unią? Z NATO? Z Rosją?
Aby budować przyszłość, trzeba wiedzieć jaka ta przyszłość ma być, i trzeba umieć tą przyszłość budować.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Wican, 2020.11.12 o 15:35
W kwestiach międzynarodowych nie można być doktrynerem. Niezbędny pragmatyzm
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polska a covid. Co dalej? 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.12 o 15:35
Nie staram się o żadną władzę.

"Z Unią? Z NATO? Z Rosją?"
Ze wszystkimi po trochu, z nikim na wyłączność.
Sojusze muszą być oparte na obopólnych korzyściach a nie na bezwzględnym podporządkowaniu tak jak teraz.
Idziesz tam kupować gdzie dadzą ci lepszą cenę i milszą obsługę. Wtedy wszyscy starają się o twoje względy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

podobna tematyka

Jarosław Ruszkiewicz
Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Poddaję się... (Polska)
Jarosław Ruszkiewicz
Kończy się pewna era. Niech żyje nowa! (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Świrus koronny i moja teoria spiskowa (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Koronny świrus. O co chodzi? Cz.2 (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Koronny świrus. O co chodzi? (Świat)
Zygmunt Korus
TEGO NIE ZOBACZYSZ W FILIŻANCE KAWY [5] (Gospodarka, ekonomia)
Ikulalibal
Suplment do "Kościół-dokąd zmierza" (Idee)
Zygmunt Korus
TEGO NIE ZOBACZYSZ W FILIŻANCE KAWY [4] (Gospodarka, ekonomia)
MONACO
Czy Bill Gates popełnia zbrodnie przeciwko ludzkosci ? (Świat)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑