słowa kluczowe: Europa, Francja, Niemcy, USA.
Świat2020.10.26 16:10 16:11

Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy.

 
 
Mimo C-19, polityka ciągle się toczy. Francja wydała wojnę islamskim ekstremistom, a Niemcy ją poparły. Putin już dostrzega siłę Niemiec na tyle, że przewiduje ich jako zwycięsców w konkurencji gospodarczej z USA.
 
W 2018 roku Niemcy odmówiły poparcia USA na prawie każdym głównym froncie polityki zagranicznej, czy to dotyczącym Chin, Rosji, Iranu, Izraela, czy szerszego Bliskiego Wschodu.  Berlin również nie zwiększa wydatków na obronę w NATO. Ministerstwa niemieckie obrony  zrezygnowały z planów zamówienia nowego standardowego karabinu szturmowego. W zasadzie przyjęło się  winić za ten nowy podział transatlantycki Donalda Trumpa, jego kwestionowanie celu NATO oraz jego dziwaczną obsesję na punkcie  Merkel i Niemiec, ziemi jego przodków.

Jednak leżące u podstaw podziały są starsze niż Trump i  USA zadają  fundamentalne pytanie: po czyjej stronie są Niemcy? Nikt po obu stronach Atlantyku nie próbuje już nawet zanotować głębokich różnic w stosunkach. Nawet niemiecka partia Wolnych Demokratów, pozornie proamerykańska partia, ma wątpliwości co do partnerstwa niemiecko-amerykańskiego.

W sytuacji, gdy stosunki niemiecko-amerykańskie znajdują się w najniższym punkcie od czasów II wojny światowej, ​​irytacja amerykańskiego transatlantyckiego establishmentu na Niemcy jest głęboka i ma charakter ponadpartyjny. Skandaliczne szyderstwa Trumpa skłoniły wielu Niemców do zapomnienia, że ​​Barack Obama również naciskał na Berlin, aby wydawał więcej na obronę.  U establiszmentu politycznego są nadzieje tak w Berlinie jak i Waszyngtonie, że więzi amerykańsko-niemieckie w jakiś sposób powrócą do wcześniejszej normy, jeśli Joe Biden wygra prezydenturę, Z drugiej strony, takie prognozy uznawane są za fantazję.

Jak dotąd niemiecki rząd wykazywał niewielką skłonność do rezygnacji z budowy rurociągu, kontynuując wspólpracę z Moskwą.  Częścią niemieckiego rachunku oporu wobec presji Stanów Zjednoczonych jest przekonanie, że USA potrzebują Niemiec prawie tak samo, jak Niemcy USA. „Podejście Trumpa ma szkodliwe konsekwencje, bardziej dla USA niż dla Niemiec” - powiedział  konserwatywny kandydat na miejsce Merkel, odnosząc się do decyzji Trumpa o zmniejszeniu liczby. wojsk amerykańskich w kraju o około jedną trzecią. Niemcy wychodzą z założenia, że USA potrzebują niemieckiej obecności, aby „projektować swoją potęgę” i prowadzić niekończące się wojny na Bliskim Wschodzie - Takie podejście jest spadkiem po administracji George'a W. Busha, która tak obrazowała strategię Ameryki.
  Pomimo tej strategicznej zmiany i głębokich napięć w stosunkach niemiecko-amerykańskich, powiedzenie „Auf Wiedersehen” nie jest proste. Lobby transatlantyckie - ogromne zasoby niemieckich i amerykańskich think- tanków, zaludnionych przez różnorodną grupę naukowców, emerytowanych generałów i ambasadorów, w dyżej części opłacanych przez  „kompleksy wojskowo-przemysłowe” - jest zdeterminowane, aby zachować istniejące stosunki, bez względu na okoliczności. To samo dotyczy wielu członków Kongresu, w tym republikanów.

Niektórzy obserwatorzy uważają, że najlepszym krokiem naprzód byłoby „przedefiniowanie” NATO poprzez przeniesienie większego ciężaru utrzymania na Europę w ponoszeniu większej ilości środków na swoje siły zbrojne. Obecnie Stany Zjednoczone odpowiadają za około 70 procent całkowitych wydatków obronnych członków NATO.

Chociaż zależność gospodarcza Niemiec od Stanów Zjednoczonych nieco osłabła wraz ze wzrostem Chin, Ameryka pozostaje największym rynkiem eksportowym Niemiec i kluczowym ośrodkiem produkcyjnym takich firm jak BMW i Siemens. Większość komentatorów przypisuje ponurą opinię Niemców o USA ich wewnętrznej niechęci do Trumpa. Ale to tylko część historii. Amerykanie którzy ciągle wierzą, że większość Niemców uważa, że ​​nadal są im winni jakąkolwiek wdzięczność za odbudowę kraju po drugiej wojnie światowej i utorowanie drogi do zjednoczenia, oszukują samych siebie.
Nawet elity tego kraju postrzegają Amerykę w najlepszym przypadku jako „wroga”. Ostatnie wstrząsy społeczne w Stanach Zjednoczonych przekonały nawet wielu wykształconych Niemców, że kraj, na który kiedyś patrzyli, nie jest wzorem, zwłaszcza jeśli chodzi o normy demokratyczne.
W niemieckim krajobrazie medialnym powtarza się echem  pogląd, że Ameryka jest głęboko wadliwym, rasistowskim, półdemokratycznym państwem fanatyków religijnych uzbrojonych w broń. W tej chwili kraj jest na krawędzi upadku i / lub wojny domowej. Podstawowa wiadomość: Trump to tylko symptom znacznie głębszej dysfunkcji.

Amerykanom przybierają czasami taki protekcjonalny stosunek do Europejczyków, dając do zrozumienia że ​​Europejczycy nie muszą wiele w tym wypadku się starać, bo liczą na amerykańską protekcję. Chociaż wielu Europejczyków bez wątpienia z zadowoleniem przyjąłoby tego rodzaju partnerstwo, nie jest jasne, czy Niemcy by na to poszli.

Niemcy, pozostają  w tyle w dziedzinie obrony. Rzeczywiście, armia tego kraju jest tak nękana dysfunkcją po latach zaniedbań, oraz trudno jest dostrzec fundamentalną poprawę gdziekolwiek na horyzoncie. Mniej niż połowa Niemców jednak uważa, że ​​wydatki wojskowe powinny wzrosnąć, co wynika z niedawnego badania przeprowadzonego przez Konferencję Bezpieczeństwa w Monachium.
Społeczne postrzeganie USA w Niemczech rzadko było gorsze. Według sondażu opublikowanego niedawno, tylko 26 procent Niemców ma „pozytywny” pogląd na Stany Zjednoczone, co jest najniższym wynikiem w jakimkolwiek kraju poza Belgią. Kontrastuje to z oceną przychylności dla Stanów Zjednoczonych wynoszącą od 40 do 45 procent w Hiszpanii, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Podobnie niski odsetek Niemców (27%) uważa Stany Zjednoczone za najważniejszego sojusznika wojskowego kraju, jak wykazało badanie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Mniej więcej połowa Niemców stwierdziła, że ​​Francja jest najważniejszym sojusznikiem kraju. Z czysto obiektywnego punktu widzenia wyniki są oszałamiające. Amerykanie natomiast uważją czy Niemcom się to podoba, czy nie, kraj ten jest zależny od Stanów Zjednoczonych w kwestii bezpieczeństwa i pod każdym innym względem. Nawet jeśli Stany Zjednoczone zrobią jakieś wycofanie wojsk, kraj ten będzie miał więcej żołnierzy w Niemczech niż w prawie każdym innym kraju na świecie. Ich obecność - niezależnie od tego, czy ich głównym celem jest bezpośrednia ochrona Niemiec, czy nie - jest parasolem bezpieczeństwa amerykańskiego zasobu nuklearnego w Europie.

W Niemczech pojawił się  nowy  bestseller, któremu udało się odzwierciedlić obecny niemiecki nastrój, nosi tytuł „Szalona, amerykańska katastrofa”. Książka (i film dokumentalny pod tym samym tytułem,) dowodzi, że Stany Zjednoczone przekształciły się we „wściekły naród zjednoczony wyłącznie nienawiścią”.
Wielu Niemców wyraziło więcej ulgi niż zaniepokojenia decyzją Trumpa o wycofaniu amerykańskich wojsk. Według sondażu YouGov przeprowadzonego w sierpniu, prawie połowa Niemców popiera ten ruch. Podczas gdy jedna czwarta Niemców chce, aby Stany Zjednoczone wycofały wszystkie wojska, mniej niż jedna trzecia popiera utrzymanie obecnego poziomu wojsk, w sumie około 36000.
Podczas gdy niemiecki antyamerykanizm ma długą historię wzlotów i upadków, obecne nastroje są zakorzenione w głębokich nieporozumieniach politycznych, które będą trudne do zignorowania bez względu na to, kto będzie okupował Biały Dom. Berlin reprezentuje dość miękkie podejście do poliyki moskiewskiej, również niechętnie podejmuje jakiekolwiek kroki, które mogłyby zagrozić jego relacjom gospodarczym z Chinami, kluczowym partnerem handlowym. Nawet jeśli Biden wygra - jak modli się większość Niemców - nie ma powodu, aby spodziewać się zmiany stanowiska Niemiec wobec Chin w obecnej rzeczywistości gospodarczej.
I chociaż doradcy ds. polityki zagranicznej Bidena, których większość służyła w administracji Obamy, są znani z tego, że podziwiają Merkel. Wiadomo jednak, że ona już odchodzi. Kanclerz zapowiedziała, że ​​jesienią ustąpi ze stanowiska.
W zasadzie jest oczekiwanie, że Trump przegra wybory, a Partia Demokratyczna ma przyjazną opinię w Niemczech, z tego względu Niemcy nie poczyniły praktycznie żadnych przygotowań, co zrobić, jeśli Trump zaskoczy wszystkich i zostanie ponownie wybrany. W tym układzie przyszłość NATO będzie wątpliwa. Odruch Niemiec będzie polegał na zwróceniu się ku Paryżowi, przyjmując francuską wizję europejskiej „strategicznej autonomii” i architektury bezpieczeństwa „rozciągającej się od Lizbony po Włodywostok”. Oznaczałoby to również dalsze zbliżenie z  Rosją, czemu Polska i kraje bałtyckie stawiałyby opór. Europa uległaby podziałowi  w kwestii bezpieczeństwa. Niektóre kraje spieszą się, by podpisać dwustronne umowy z USA.  Amerykański lęk też stanie się realny, że koniec zimnej wojny nie był końcem Rosji  i Putin okaże się być zwycięzcą.
 
 
Na podstawie publikacji Matthew Karnitschnig z Politico. 

68 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
interesariusz, 2020.10.26 o 16:17
Dlatego trzeba zagryźć zęby i sprowadzić jeszcze więcej jankeskich wojsk do Polski.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Anna PK., 2020.10.26 o 16:36
//Dlatego trzeba zagryźć zęby i sprowadzić jeszcze więcej jankeskich wojsk do Polski.//
Ile i po co? (USA będą wdzięczne za przejęcie kosztów.)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
interesariusz, 2020.10.26 o 16:41
Jak to po co? Niemcy znów się zbroją po zęby.

Wojska niemieckie stacjonują na Litwie.

W Malborku znów straszy krzyżacki potworek Matki Bożej i pilnuje niemieckości warmii i mazur.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Anna PK., 2020.10.26 o 16:50
Jeżeli rzeczywiście Niemcy się zbroją, to na żądanie Polski, która razem z USA zmusza Niemcy do większych wydatków na zbrojenie.

W moim tekście jest wręcz przeciwnie, Niemcy się nie zbroją i tym samym Trump ma do nich pretensje.

//W Malborku znów straszy krzyżacki potworek Matki Bożej i pilnuje niemieckości warmii i mazur.//
Tak, tu wojska amerykańskie będą niezbędne. ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Wican, 2020.10.26 o 17:03
Żeby wywieźć pewne surowce po przekopaniu Mierzei Wiślanej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
interesariusz, 2020.10.27 o 08:01
Wydatki na broń amerykańską to jedno, tajne zbrojenia to drugie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Wican, 2020.10.26 o 17:02
Hahhahaha. Niemiecka armia to obraz nędzy i rozpaczy. Czasami do Wędrzyna zajeżdżali. A że mieszkam z 5 km obok to i sporo naszych pracuje wwojsku. Oczywiście, Litwa jest mała i jeszcze gorzej uzbrojona niz Niemcy
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Anna PK., 2020.10.26 o 17:06
NATO kazało Niemcom wysłać wojsko na Litwę zgodnie z amerykańskimi planami okrążenia Rosji, to Niemcy coś tam rzucili. Zresztą inne państwa NATO także to zrobiły, ale ich ilość jest symboliczna.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Wican, 2020.10.26 o 17:08
Polskie samoloty kiedyś pilnowały tam nieba. Ale teraz nie wiem czy tak jest dalej
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Anna PK., 2020.10.26 o 17:16
//Polskie samoloty kiedyś pilnowały tam nieba//
A co ktoś się do litewskiego "nieba" dobierał? ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Wican, 2020.10.26 o 17:17
NATO kazało. W ramach sojuszu
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Relacje USA i Niemiec - przyszłość Europy. 
Anna PK., 2020.10.26 o 17:18
//NATO kazało. W ramach sojuszu//

"Cicho, wiem!" ;)))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Polska nie ma innego wyboru 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.10.27 o 07:20
jak tylko układać swoją przyszłość w Europie, inaczej leżąc w jej centrum staniemy się zadupiem.
Nikt nie wyciągnął lekcji z historii - sprowadzenie krzyżaków przez Konrada Mazowieckiego. Zakończyło się to powstaniem silnych Prus i rozbiorami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑