słowa kluczowe: cel cywilizacyjny, cele ludzkie, covid-19, cywilizacja, człowieczeństwo, kultura, kultura medyczna, medycyna objawowa, medycyna przyczynowa, system ludzkich wartości, wartości cywilizacyjne, wartości ideowe, wartości kulturowe.
Idee2020.10.16 13:03

Czym jest zdrowie?

 
 

 

Covid-19 zupełnie skompromitował medycynę objawową, zainstalowaną w ubiegłym wieku w miejsce medycyny przyczynowej, a wyłącznie pod biznes okołomedyczny zainteresowany zyskami, które korporacje prywatne mogą osiągać kosztem pacjentów


 

Czas więc na powrót do medycyny przyczynowej.

Zacząć jednak trzeba od zmiany słownictwa, bo bez tego nie znajdziemy wspólnego języka nie tylko jako właściwego do rozmawiania o medycynie i kierowania ku jej ku celom ludzkim – i docelowo dla naszych działań, ale i już w czasie poprzedzającym przemiany które już muszą nastąpić.

 

Zacząć jednak trzeba od rozróżnienia celów kulturowych i celów cywilizacyjnych,

- bo niestety medycyna już zaczęła być traktowana w ujęciu cywilizacyjnym, co wspomagało cały ten sabotaż który przekształcał medycynę z przyczynowej w objawową, a jej cele ludzkie podmieniał na nieludzkie cele biznesów i ideologii.

A właśnie ta podmiana jest tutaj wielkim problemem (a i nie tylko tutaj) bo wartości kulturowe mają cele ludzkie, a wartości cywilizacyjne mają cele cywilizacyjne (ustrojowe życia społeczno-politycznego społeczeństw), i to faktycznie sa cele ideologiczne jakichś grup interesu, a nawet bandyckiego, drapieżniczego zysku czyimś kosztem.

– - cele Ideologiczne, choć często zwane kłamliwie politycznymi. – Kłamliwie, bo polityka tutaj też została w swojej definicji zsabotowana, gdyż ona, aby rzeczywiście była polityką, zawsze musi być służebna człowiekowi jako idei, a nie ideologiom którymi kierują się grupy interesu. Wtedy byłaby (a dziś to chyba już jest) faktyczną antypolityką, mimo że każe się nazywać polityką,

- a wartości ludzkie, zresztą zawarte w odkrywanym w naturze ich spójnym systemie ludzkich wartości, mają cele kulturowe kultury ludzkiej, czy kultury wspólnot ludzkich, cele wartości ideowych ku którym zmierzają ludzkie wspólnoty.

 

Cel kulturowy

to nie jest brak choroby. Z celem kulturowym jest jak z celem religijnym.

– W prawie starczy nie czynić zła żeby nie otrzymać kary. Prawo jest więc wartością cywilizacyjną, pochodną od wartości kulturowej jaką jest sprawiedliwość.

- Jednak w religii nie starczy nie czynić zła, a trzeba czynić dobro, i to bezinteresownie. – Bo w religii chodzi o nagrodę. Tu sam Bóg, a więc Byt Obiektywny, niezależny od tego, czy postępujemy tak, czy inaczej, bo „nie z tego świata”, Bóg Wszystkowiedzący, ma nas „za złe karać, a za dobre wynagradzać, przyznawać laury zwycięzców w dobrym wyścigu.

- Za sprawą tych procywilizacyjnych modernistów, ale i „sił świata”, „mocy na wyżynach”, co to nam fałszują religię katolicką mamy „zbawienie ode zła” rozumiane jako zrównane TEGO ZBAWIENIA ze świętością....

... a tu już od razu z „biletem wstępu do nieba”, przy czym to „zbawienie ode zła” dokonane przez Jezusa w Jego Świętej Ofierze traktują jako dar .– Oczywiście (dla nich) jako dar darmowy (nie jak w rzeczywistości jako dar łaski, a więc dar celowy, wiec  i tylko zmierzanie do tego celu wiąże się z Bożym wsparciem i błogosławieństwem). To stąd i uważają oni, że mogą robić co chcą, a i tak pozostają ludźmi, dziećmi Bożymi, że i tak będą w niebie (osiągną swój cel kulturowy jako cel religijny).

Tymczasem „zbawienie ode zła” – i to tylko wtedy, gdy przyjęte i poparte nie wracaniem na złą drogę, to dopiero półmetek. Bo dopiero czynienie dobra (zwłaszcza zwyciężanie zła dobrem) to druga połowa, druga szansa na życie moralne, godne człowieka jest drogą, której kresem jest świętość uznana na Sądzie Ostatecznym. – Wciąż dopiero szansa.

 

Natomiast wśród celów cywilizacyjnych

mieści się uznanie braku choroby za zdrowie. Ba. – Nawet brak objawów choroby już może tu być uważany za stan zdrowia. – Jakie to wygodne? – Starczy tabletka przeciwbólowa (nie trzeba się wysilać, bo jak się ujawni dlaczego bolało to lekarz będzie i to leczył („co najwyżej” on i jego kolesie biznesowi zarobią więcej (choć też niekoniecznie bo mogą pójść dalej i zażyczyć sobie całych majątków i pełni władzy nad pacjentami już jako niewolnikami))).

W medycynie również z powodów cywilizacyjnych sabotują nasz ludzki cel medyczny - zdrowie wsparte zdrowym systemem odpornościowym, zdrowie jednak mające swoje dalekowzroczne cele ludzkie, a podsuwają swój cel cywilizacyjny, twierdząc że to i nasz cel medyczny – możność robienia co chcemy „na tu i teraz”, choć to trwonienie dóbr i samozatracenie.

Oczywiście to ordynarne, dość łatwe do rozpoznania szatańskie „wodzenie na pokuszenie”, ale iluż dziś daje się na to zwieść? – Raczej wielu.

 

Czas na powrót do kultury medycznej

- Zarazem i czas na powrót do moralności ludzkiej naszych władz państwowych, a dopiero na tym tle powrót do moralnych władz medycznych i do moralnej służby zdrowia (priorytetowo służebnej pacjentom), a dopiero w drugiej kolejności patrzącej na swój zarobek (zarobek uczciwy- taki w którym ten co doceni ich pracę podzieli się z nimi swoimi korzyściami, a nie jak jest dzisiaj, że oczekują na zaplanowany z góry zysk kosztem pacjenta.

Wartości cywilizacyjne są nam potrzebne już w polityce, ale tej dobrze rozumianej – polityce służebnej człowieczeństwu i ludzkości oraz najpierw własnemu narodowi, a więc w warunkach panowania moralności już na etapie jej stanowienia przez naród którego jest dane państwo, polityce formułującej prawa wewnątrz których mają funkcjonować władze państwowe, a więc i zapewniając że będą one sprawiedliwymi wobec podwładnych.

Tak. Władze państwowe mają funkcjonować wyłącznie w sferze sprawiedliwości i praw sprawiedliwych. Mało tego - one nie tylko że nie mogą ingerować w kwestie moralne, ale i w kwestie ludzkiej prawości (rozróżnianie dobra i zła z opowiadaniem się po stronie dobra (ale nie definiowaniem dobra), ale i w kwestie natury (bo to też by oznaczało definiowanie dobra). To człowiekowi natura ma być poddana i jemu służyć, a nie władzom państwowym.

A to, co nas tutaj dotyczy, to właśnie sprawy natury ludzkiej.

 

Choroby też nie zawsze są złe.

- Te złe to już umieranie. Problem co ludzie z tym robią. W każdym razie do końca można pozostać człowiekiem i mieć swoje ludzkie cele, w tym przypadku cele dobre zwłaszcza dla przyszłości osób kochanych.

- Ale są i choroby ku życiu. – One w szczególności czyszczą nasz organizm z tego co nas zabija (np. kandydoza – tu grzyby żywią się naszym nadmiarem skrobiowych produktów żywnościowych w naszym pożywieniu – ale i są tu pożyteczne, bo i ratują nas przed cukrzycą), żywią się fragmentami komórek martwych (też stwarzających zagrożenia), czy komórkami osłabionymi niedoborem witamin (już bezużytecznymi, pierwszymi do okresowych, cyklicznych wymian), choć pośrednio (przez swoje enzymy trawienne)  mogą zabijać i komórki żywe, więc lekarz tu jest potrzebny); łuszczyca (jest dla wyrzucania z organizmu substancji toksycznych z powodu uszkodzenia organów które to powinny robić – tu też lekarz jest potrzebny, ale po to żeby zająć się tymi organami co nie funkcjonują jak należy, (byleby nie przepisać maść sterydową łagodzącą objawy i wmawiać pacjentowi nieuleczalność choroby)).

– Możliwe że znaczna większość wirusów, bakterii, grzybów i innych pasożytów ma takie pożyteczne dla naszego zdrowia cele.

- Wyraźnie takim patogenem, a zarazem ratownikiem jest i covid-19 który właściwie tylko czyści organizm z uszkodzonych komórek gdy jest ich za dużo żeby system odpornościowy dał sobie z tym sam radę (pisałem w notce „Dwa koronawirusy, i tylko jedno rozwiązanie problemu – wstęp”), a problemy to stwarzają i głupota polityków, i zaniedbania medyków – nie wiadomo co tu gorsze.

 

Ludzkie zdrowie

- to właśnie jego ustabilizowane, godne zaufania funkcjonowanie nakierowane na wspieranie celów ludzkich.

Najgorszym jest wmawianie nam, że to ono samo ma być tym celem. To taka manipulacja jest typowa dla ideologii socjalizmu: „stwórz problem i zaproponuj rozwiązanie”.

Nasze zdrowie to przede wszystkim stan harmonii naszych ludzkich: ducha, duszy i ciała, i z decydującym głosem ducha ludzkiego w sprawach celów człowieka jako całości (żyjącej w określonym środowisku i natury zewnętrznej , przyrodniczej, i społeczno-politycznej).

Dopiero w tym stanie można mówić o pełni zdrowia.

Tu jednak trzeba bardzo uważać na pułapkę, w którą łatwo wpaść (już to sygnalizowałem w poprzedniej notce „Pakiet zdrowia - nie certyfikat, nie procedury medyczne”, do której niniejsza notka jest właściwie suplementem sprowokowanym ostatnimi dyskusjami).

– Pułapkę taką, że możemy chcieć zdrowia tak bardzo, że może ono stać się dla nas naszą osobistą, a nawet grupową wartością samą w sobie i celem życiowym (bo to by nas odcięło od wyższych funkcji człowieczeństwa, od moralności, od człowieczeństwa dojrzałego, od życia łaski, od świętości, od obcowania ze świętymi, od komunii z Bogiem, od perspektyw życia wiecznego). Wartością samą w sobie jest tylko Bóg jedyny – uznanie innej za taka to już idolatria, a odniesiona do polityki to ideologia.

- Ba, nawet naszym „prawem”:

Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych w art. 12 już daje każdemu człowiekowi „prawo do korzystania z najwyższego poziomu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego”.

Trzeba widzieć, że to już zapowiedź terroryzmu „wybranych” przez decydentów odgórnych o charakterze faszystowskim, terrorystycznym i drapieżniczym wobec zdyskryminowanej a nawet zniewolonej reszty ludzkości. - Przecież nie jest możliwe dać każdemu świadczenie „na poziomie najwyższym” – bo to i nielogiczne, i niewykonalne materialnie, i nie ma takiej potrzeby. – Przeciwnie – już pochopnie orzekają o „śmierci mózgowej” żeby pobierać „na handel” narządy nieprzytomnych, ale dotąd żyjących i wciąż mających szansę na odzyskanie przytomności..

Tu ważne ze  patrzenie na sprawy zdrowia i choroby od strony prawa to głupota, bo nie da się pogodzić praw tych co potrzebują dla swojego zdrowia żeby np. żadnych maseczek nie używać, tylko oddychać swobodnie,

z prawami tych co uważają że dla ich zdrowia wszyscy powinni maseczki nosić, albo być zaszczepionymi oraz mieć certyfikat zdrowia od Gatesa i jego kliki mającej na tym dodatkowy zarobek, a nikomu naprawdę do niczego niepotrzebny, zwłaszcza że niewiarygodny i w kategoriach cywilizacyjnych medycyny objawowej.

 

- I to już widzimy po reakcji wielu na covid-19 – reakcji tych co już ochoczo noszą maseczki, ale i są gotowi na „szczepionki”/wszczepionki gatesowskie, i to bez względu na to co w nich ma być, a więc i nawet na to, czy pozostaną i ludźmi wolnymi, a nawet ludźmi w ogóle.

- I robią to w swoim podstawowym przekonaniu że zachowają swój dotychczasowy poziom życia (argument użyty przez globalistów-komunistów na uzasadnienie sprowadzania w dużych ilościach imigrantów – ale ostatnio znów odgrzany), a także mimo tego, że Gates już zapowiedział, iż teraz chcą oni zaprowadzić „nową normalność” (a więc już totalną nienormalność, bo to co było dotąd, to normalnym dla ludzi nie było. - Tymczasem on to faktycznie nazywa normalnością), mimo to że liczą na to iż jak poprą waadzą to ona ich nie skrzywdzi – niepomni że ta waadza jest zdeklarowanie ideologiczna, niemoralna i satanistyczna, a jej celem zasadniczym jest właśnie krzywdzenie wszystkich którzy jej wpadną w szpony..

- Wygląda więc na to że ci maseczkowcy-szczepionkowcy już nie chcą być ludźmi (w ich naturze ludzkiej), a w jakiejś abstrakcyjnej, w takiej w której by chcieli żyć w swoich mrzonkach i w zapewne naiwnej wierze, że technika dzięki postępom genetyki pozwoli im na życie wieczne w pełni możliwości zdrowia typowego dla supermanów i superwomanek. - Trudno sobie nawet wyobrazić, żeby taki „papa Francesco” wierzył w coś innego.

 

Warto pamietac, że od strony wartości cywilizacyjnych na sprawy naszego życia wolno nam patrzeć wyłącznie po faktach, nigdy przed.

– Nigdy nam nie wolno na ich podstawie mniemać, że „jak cywilizowane to i da dobre skutki”. Nie będą dobre (a jeżeli to rzadko). Nie będą, bo cywilizacje nie są wymyślone po to żeby dawały dobre skutki komukolwiek. – To tylko narzędzie porównawcze kultur.

Owszem, wartości cywilizacyjne są, były i będą nam zawsze potrzebne. Rzecz w tym, że one „nie muszą, ale mogą” stać się ideologiami realizującymi swoje, a nie ludzkie cele, włącznie z celami ideologii satanizmu.

I stanie się tak, jeśli tylko cele cywilizacyjne zostaną wyniesione „nad” czy „przed” cele ludzkiej kultury w sprawach ludzkich.

– W sprawach ideowych, sprawach moralnych, a więc i nie dopuszczających w te sfery handli ani kompromisów.

 – Bo jednak życie, podobnie tak, jak i czas mamy jednokierunkowe, i tak samo nie dopuszczające możliwości jego  zatrzymywania, a co mowa powrotu do młodości (tu nawet Darwinowcy szukający dowodów na hipotezę ewolucji życia, stwierdzili że sie nie da bo „ewolucja pozacierała swoje ślady” ..

Tymczasem cywilizacja jako pochodna kultury ludzkiej jest „zatrzymaniem w czasie” (czy w innym kryterium zmiennym a jednokierunkowym dotyczącym kultury)  obrazu kultury w postaci jej cienia.

- I to nawet nie cienia prostego, a cienia wyzbytego skali, z oderwaniem od warunków brzegowych, a więc i trzeba tu mieć świadomość że po takim zatrzymaniu kultury wychodząc od strony jej cienia (czyli od strony cywilizacji, ale i dla realizacji celów cywilizacji) już nie da się do niej wrócić i nie będzie już ani kultury ani ludzi.

- Jedyna nadzieja zostaje w ludzkim duchu i ludzkiej kulturze (czy choćby tym co z nich zostało).

- Podobnie zresztą jak w polityce po zdradzie władz państwowych zostaje tylko rewolucyjny powrót do rządów władzy zwierzchniej bezpośrednich – rządów narodu którego państwo jest (dziś się to nazywa „demokracją bezpośrednią”, co jest kompletnym bałamuctwem sugerującym że można do niej przejść od „demokracji fasadowej” bez rewolucji i to zapewne bardzo krwawej).

 

Problem jednak jest poważny, bo jak przewidział profesor Feliks Koneczny, „jeśli cywilizacje zostaną równouprawnione, to wygra niższa” (ta która stawia niższe wymagania, podobnie zresztą jak, według też Polaka, Mikołaja Kopernika „zły pieniądz wypiera dobry pieniądz”).

 

A trzeba też wiedzieć, że to co przestaje być ludzkim staje się psychopatią względem innych ludzi i wejściem na drogę samozatracenia, a nawet popychania ludzkości ku jej unicestwieniu, a więc i realizowanie celów ideologii satanizmu.

Znaczy więc że działać trzeba bezzwłocznie bo tu nic się samo dobrze ułożyć nie jest w stanie.

 

Czas więc i na powrót do wartości ludzkich, kulturowych a nie cywilizacyjnych, które zresztą nie zostały wymyślone po to żeby coś nam w życiu realnym regulować, a wyłącznie do porównań między kulturami.

Warto zauważyć że to patologiczne, cywilizacyjne patrzenie na służbę zdrowia jest winne tego że i testy które wykonują na ludziach w związku z covid-19 też nie nadają się do zastosowania w medycynie realnej, bo są nie po to wymyślone żeby orzekać o tym czy ktoś jest chory. I nie orzekają. - I w testach i w podejściu cywilizacyjnym do medycyny mamy postawy antyludzkie.

– Mamy więc i faktyczny stan wojny którą wydali ludzkości psychopaci którzy mają wpływ na rządy i media.

 

Najważniejsze na dziś to odkłamać definicje.

W Wikipedii demoralizuje ludzi taki oto potworek definicyjny:

Zdrowie – stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności”,

gdzie ten „społeczny dobrostan” to oszustwo na skalę „demokracji socjalistycznej” czy „socjalistycznej sprawiedliwości” – bo on zawsze będzie tylko „dla wybranych”, a reszta będzie zdyskryminowana.

I nie ma się czemu dziwić, bo „dobrostan”, czy „dobrobyt” to są wartości cywilizacyjne, a nie kulturowe.  – Tam gdzie według nich organizować życie realne zaczyna się ideologia, patologia i satanizm.

To są terminy nieodpowiednie do mówienia o zdrowiu jako wartości ludzkiej, o kulturze zdrowia, z jej stroną czysto ideową, dążącą do naszych ludzkich celów, do człowieczeństwa „z górnej półki”..
- Bo naprawdę to nam chodzi o cele dobra które potrzebujemy wspierać aby gruntować swoją moralność, swoje człowieczeństwo, a nie dobro jako takie, zapewne zwykle w intencji konsumpcyjnej.

 

Wiadomo że waadzy najłatwiej jest się tłumaczyć że coś, przed czym buntuje się nasz rozum, coś z czym możemy się nie zgadzać, robi „dla naszego dobra”.

Kaczyński tu idzie nawet dalej bo i zwierzęta chce „chronić przed niepotrzebnym cierpieniem w „ludzkim i chrześcijańskim odruchu”” – chce działać nie tylko „dla naszego dobra”, ale i dla naszego człowieczeństwa i naszej duchowości religijnej”.

Tyle obiecywanego miodu w jednym, tylko ... gdzie owoce potwierdzające że to jest rzeczywiście dobre. – Bo że będzie w spojrzeniu dalekowzrocznym i pewnym, to on jest za mały żeby móc o tym coś konkretnego powiedzieć.

 

Waadza robi niby „dla naszego dobra”, a oszukuje, bo robić coś dobrego da się wyłącznie z pozycji moralnych i  ku celom moralnym, a i to nie możemy być pewni dobrego skutku.

Poza tym żadna ludzka władza nie może decydować co jest dla kogoś dobre.

To nie są sprawy które można określić wcześniej jak nastąpi skutek. – A tylko Bóg wie z góry jaki będzie skutek tego co robią ludzie.

My możemy dobro tylko „poznawać po owocach”, a więc i mądrości nabierać nie tylko po tym że coś nam smakuje, że „nadaje się do jedzenia”, ale i „po szkodzie”, a więc i po bolesnej nauczce na przyszłość jeśli pochopnie coś ocenimy.

 

 – I właśnie to jeszcze raz potwierdza że nie można nic dobrego zbudować kierując się w realnym życiu wartościami cywilizacyjnymi.

Ucieczka przed cierpieniem czy ochrona przed nim kogoś jak sam Kaczyński to określił jest odruchem, ale nie postawa rozumną. Rozumny człowiek wie, że cierpienie bywa konieczne. – Zresztą ochrona przed cierpieniem to nie wyniszczanie stad hodowlanych. – To już zbrodnia. – Tym bardziej że polskie hodowle miały chyba najlepszą opinię w świecie – ludzie przyjeżdżali się uczyć.

Ponadto przyczyną tu nawet nie jest zdradziecka ekonomia, ale to już zdrada polskiej racji stanu, a więc i całej polskiej gospodarki (w jej aspektach narodowym i samowystarczalności – obu moralnych, a więc mieliśmy do czynienia z wyniesieniem ideologii zdradzieckiej władzy ponad wartości ludzkie Narodu; mieliśmy do czynienia z satanistyczną odwrotką przez przestawienie w hierarchii ludzkich wartości).

 

Również obrona zdrowia jest odruchem. Jednak odruchy to emocje. A ludzkim jest kierować się uczuciami i rozumem. - One zaś pozwalają cierpieć i chorować (tu definicja zdrowia z Wikipedii perfidnie kłamie), bo one pozwalają znosić nawet niesprawiedliwość, nawet bezprawie. – Tyle że tez nie zawsze, a po to, byleby nasze cele moralne, ludzkie i duchowe oraz (priorytetowo) wspólnotowe były realizowane w procesie ciągłym.

– Jeśli one zostaną obronione, przyjdzie czas na odzyskiwanie i odbudowę tego co zostało stracone. Gdy trzeba coś zrobić, to nawet gdy wiemy że coś odchorujemy (już nie mówiąc o ponoszeniu innych kosztów), to mamy jednak robić to co powinno być zrobione (ze względu na cele moralne i jeszcze wyższe).

I nikt tu za nas decyzji podejmować nie może. Nasza odpowiedzialność tutaj jest niezbywalna.

– To gwałt gdy są podejmowane za nas odgórnie i autorytarnie, i jeszcze ku pełni bezprawia, bo  z dyscypliną partyjną w kwestii moralnej jak to zrobił zbój Kaczyński.

Bo najważniejsze jest nasze człowieczeństwo (nie mylić z humanitaryzmem (pochodną od wartości cywilizacyjnej którą jest humanizm, sam będący pochodną od człowieczeństwa) którym faktycznie, a w swoich ideologicznych, niskich celach kieruje się Kaczyński).

– Bo dopiero trwanie w człowieczeństwie, i to dojrzałym, dalekowzrocznym, w kulturze ludzkiej, to jest dopiero stan zdrowia którego ludzie potrzebują.

– A więc gdy mimo „chorób i ułomności”, z wyrzeczeniami, ofiarami i poświęceniami potrafimy wtedy realizować swoje ludzkie powołania, bronić wartości ideowych, i ofiarnie podejmować obrony koniecznej, budować społeczności ideowe, wspólnoty zamknięte w kręgu wspólnych wartości, definicji i celów.

 

Nie kończę propozycjami definicji związanych ze zdrowiem. Na razie się na to nie porywam, ale zapraszam do rozważań własnych i przedstawiania swoich prób w komentarzach.

 

79 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:46
jakbym czytał Madeja, medycyna przyczynowa, objawowa

co to za określenia?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
miarka, 2020.10.16 o 14:00
Naruszenia jeszcze nie zgłaszam, ale za taki ewidentny trolling mogę.. Już coś zacząłem tłumaczyć ale skasowałem, bo nie widzę sensu. Do tak blaszanego łba jak Twój, i tak nie dotrze.
Przeczytaj jeszcze raz i dziesiąty.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 14:04
pie..ę nowomowę,

więcej Cię nie czytam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:49
tak, tak, jak ktoś nie ma ludzkich celów, to nie powinien być zdrowy, (i nie powinien być leczony)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
miarka, 2020.10.16 o 14:05
Kropisz głupa (chyba że nim jesteś to nie kropisz tylko jesteś).
Nie nie powinien, tylko nie jest.
Może być glizdą itp..., i mieć cele glizdy.
Nawet gdyby był w ludzkiej skórze, to jak leczyć glizdę z syndromu glizdy?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
ci w maseczkach nie wiedzą Czym jest zdrowie 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:53
"I to już widzimy po reakcji wielu na covid-19 – reakcji tych co już ochoczo noszą maseczki, ale i są gotowi na „szczepionki”/wszczepionki gatesowskie, i to bez względu na to co w nich ma być, a więc i nawet na to, czy pozostaną i ludźmi wolnymi, a nawet ludźmi w ogóle. "

a co z tymi w maseczkach, którzy je noszą, aby UNIKNĄĆ szczepień?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: ci w maseczkach nie wiedzą Czym jest zdrowie 
miarka, 2020.10.16 o 14:06
Takich nie ma. Oni są pierwsi w kolejce.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:54
nie jestem w stanie zapamiętać, którzy są to owi globaliści-komuniści
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
miarka, 2020.10.16 o 14:07
Jak to już wiesz że masz pamiętać to masz pamięć dobrą tylko krótką.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
sam nie wiem, czy jestem cywilizowany, skoro 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:57
"Warto pamietac, że od strony wartości cywilizacyjnych na sprawy naszego życia wolno nam patrzeć wyłącznie po faktach, nigdy przed.

– Nigdy nam nie wolno na ich podstawie mniemać, że „jak cywilizowane to i da dobre skutki”. Nie będą dobre (a jeżeli to rzadko). Nie będą, bo cywilizacje nie są wymyślone po to żeby dawały dobre skutki komukolwiek. – To tylko narzędzie porównawcze kultur."

W cywilizacji przewidywanie skutków jest zabronione, a ja robię inaczej.

Cywilizowane poczynania rzadko dają dobre skutki. No to jakie poczynania często dają dobre skutki?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: sam nie wiem, czy jestem cywilizowany, skoro 
miarka, 2020.10.16 o 14:08
Kulturowe
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: sam nie wiem, czy jestem cywilizowany, skoro 
miarka, 2020.10.16 o 14:21
""Warto pamietac, że od strony wartości cywilizacyjnych na sprawy naszego życia wolno nam patrzeć wyłącznie po faktach, nigdy przed.

– Nigdy nam nie wolno na ich podstawie mniemać, że „jak cywilizowane to i da dobre skutki”. Nie będą dobre (a jeżeli to rzadko). Nie będą, bo cywilizacje nie są wymyślone po to żeby dawały dobre skutki komukolwiek. – To tylko narzędzie porównawcze kultur."

Tu się możesz nie przejmować. - tylko najgorsze tłumoki cieszą się że zostały ucywilizowane przez najeźdźców.


"W cywilizacji przewidywanie skutków jest zabronione, a ja robię inaczej".

Kłamiesz bezczelnie. cywilizacja to pojęcie antropologiczne. Trzeba nie żyć(przynajmniej mentalnie, a więc "bez prawa myślenia i głosu), żeby być "w cywilizacji"
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Tak, samosąd to wspaniały wynalazek i ostoja praw ludzkich 
interesariusz, 2020.10.16 o 13:59
"Podobnie zresztą jak w polityce po zdradzie władz państwowych zostaje tylko rewolucyjny powrót do rządów władzy zwierzchniej bezpośrednich – rządów narodu którego państwo jest (dziś się to nazywa „demokracją bezpośrednią”, co jest kompletnym bałamuctwem sugerującym że można do niej przejść od „demokracji fasadowej” bez rewolucji i to zapewne bardzo krwawej)."
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tak, samosąd to wspaniały wynalazek i ostoja praw ludzkich 
miarka, 2020.10.16 o 14:11
Nie jest samosądem obrona konieczna. To agresja wobec której jest obrona konieczna jest samosądem w ramach sięgania agresora po przedmiot jego uzurpacji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 14:03
a tak podsumowując, to autor powinien jednak zaznaczyć, co rozumie pod terminami "kultura" i "cywilizacja".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
miarka, 2020.10.16 o 14:12
Nie powinien. To już każdy powinien wiedzieć.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
interesariusz, 2020.10.16 o 14:18
A autor to wie?

To już moja ostatnia uwaga,

pozdrawiam autora, życząc mu bardziej kumatych interlokutorów, zwolenników i naśladowców.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Czym jest zdrowie? 
miarka, 2020.10.16 o 14:23
Jak każdy to każdy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑