słowa kluczowe: dług, grabież, katolicyzm, miłość wzajemna, moralność sprawiedliwość, obrona konieczna, pieniądz dłużny, pieniądze, prawnicy, prawo, prawo własności, religia, zadłużanie, zniewalanie, zło dobrem zwyciężać.
Świat2020.10.06 06:51

Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?

 
 

Na naszych oczach świat organizowany przez ludzi prawa doszedł już do kresu swoich możliwości, a do faktycznej władzy w nim doszli zbrodniarze i psychopaci, którzy  chcą iść dalej według prawa w jego wymiarze antyludzkim.


 

Pieniądz też jest formą prawa. Dziś wielu ludzi ma dużo pieniędzy, a chcą za nie „praw własności”.

Lansują przy tym ideologiczno-prawniczą, czy ideologiczno-satanistyczną i terrorystyczną tezę, że jak oni uważają że mają prawa to ktoś im musi je zaspokoić, nawet nie mający obowiązku czy niewinny.

 

Na drodze prawa nic im nie zrobimy bo prawo jest po ich stronie, a na opornych mają zbrodniczy oręż zwłaszcza korupcji i terroryzmu.

Na drodze moralnej trudno powiedzieć co możemy, wszak broni aby nią podejmować obronę konieczną nie mamy.

A coś wymyśleć trzeba, bo jeszcze chwila i może być po nas.

Zaczęło się od ataku na religię, bo w niej chyba najłatwiej zakotwiczyć źródła praw. Np. Bóg mi dał, to mam prawo.

 

Rozważanie zacznę od przywołania pana Wojtasa, który  wspomina w komentarzu:

„[słowa Chrystusa], że nie chce stanowić prawa, ale je wypełniać”.

Krzysztof J. Wojtas 05.10.2020 23:03:29”

Znamienne, że to przekłamanie i paskudna manipulacja. – Bo było „wypełnić” a nie „wypełniać”.

Wypełniać znaczyło by i dać przykład żeby go wypełniali i wszyscy chrześcijanie (w tamtym czasie  rozumiani wyłącznie jako katolicy).

W rezultacie Kościół Chrystusowy to by był jakiś zmodernizowany judaizm. - Judaizm, tylko bardziej konsekwentny, ale zarazem byłby to „Kościół co najwyżej w pół drogi” do swojej misji.

 

Tymczasem Jezus powiedział „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo, albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” (Mt 5,17)

 – Powiedział „wypełnić”, a więc „raz wypełnić”, nie zaś „wypełniać” (i „wypełniać” bez końca).  

– I wypełnił żyjąc według tego prawa, co go doprowadziło do śmierci za karę. Tak  więc skoro ono wiodło ku śmierci, to i miało błędy czy sprzeczności wewnętrzne, a więc na pewno nie mogło być od Boga, a więc przynajmniej obrosło w przeinaczenia woli Bożej, o ile nie sprytne oszustwa prawników.

 

Jezus nie przyszedł obalić prawa, bo po obaleniu musiałby wskazać jakie ma być nowe, musiałby się zmagać z obrońcami tego obalonego..

On je wypełnił pokazując jego absurdalność i konieczność zorganizowania życia społecznego chrześcijan (katolików) na zupełnie innych zasadach jak prawo.

- Powołał Kościół który miał stać na Nim, „jako „Kamieniu odrzuconym przez budujących” (kamieniu węgielnym budowli).

- Nadto powołał też pierwszego papieża swojego Kościoła: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą(Mt.16.18). 

Bramy piekielne tłumaczy się jako „wrogie potęgi świata podziemnego, uderzające na skałę i na Kościół na niej założony”, ale ich podstawowe znaczenie to sądy które odbywały się w tamtym czasie w bramach miejskich.

– Oczywiście były to zarazem sądy których podstawą funkcjonowania było prawo.

Można więc powiedzieć że te sądy były wyrazicielem interesów „wrogich potęg świata podziemnego”.

Podsumowaniem tego fragmentu będzie iż prawo wyniesione nad ludzi to szatański wynalazek, a to dlatego że ono co najwyżej może zaprowadzić ludzi w pół drogi do ich ludzkich celów, a zarazem do wrogich im celów tych co stanowią te prawa.

 

Ponadto Jezus wyraźnie domaga się życia chrześcijan według sprawiedliwości tak, by sprawiedliwość chrześcijańska była „większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy” (Mt 5,20)

Częścią sprawiedliwości jest miłość. - W związku z nią mamy Jezusowe przykazanie:

J 13, 34 „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali»”.

Przypomina o tym wezwanie św. Pawła:

„Rz 13, 8 Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo”.

- Tyle że to jest tylko tyle co nie czynić zła, co nie krzywdzić. To jest jednak dopiero znalezieniem się w połowie drogi.

Bo jednak brak aktywności w relacjach ze złem powoduje że ono zawłaszcza co chce. „Złu aby zwyciężyło wystarczy bierność ludzi dobrych”.

 

„Większa sprawiedliwość niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy” to dopiero „Nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać” (Mt 12,21).

Tego prawem się osiągnąć nie da.

Ci co się chcą w swoim postępowaniu kierować prawem, nie zaś najpierw ludzkim systemem wartości duchowych, zwłaszcza moralnością i sprawiedliwością, nie są w stanie osiągnąć ludzkich celów.

 

Niestety do dziś rządzą w świecie nie tylko ludzie prawa i jego interpretatorzy, ale i ideolodzy ideologii prawnictwa - Ludzie prawa nie tylko gruntują go jako podstawę funkcjonowania państw, ale i za radą filozofa protestantyzmu Kanta, wynoszą prawo  do rangi nadrzędnego i nad ludzkimi wartościami duchowymi,

zaś ideologię prawnictwa (ideologię pochodną od ideologii satanizmu) wynoszą nad idee (nie tylko nad sprawiedliwość).

Tak się zaczęła totalna destrukcja naszego życia społecznego, nawet naszej ludzkiej, narodowej i rodzinnej kultury, tak zaczęły być niszczone podstawy naszej samodzielności i naszej własności, zwłaszcza naszych dóbr wspólnych.

- Niestety ładu duchowego, ładu ludzkiego, ładu moralnego, nawet ładu naturalnego dla natury ludzkiej siłami prawa przeciw prawu przywrócić się nie da.

 

Tymczasem cały system ekonomiczny świata od roku 1913, czyli od czasu ustanowienia grupy żydowskich banków prywatnych nową instytucją: rezerwą federalną FED, i bankiem centralnym USA, a za nimi już prawie we wszystkich krajach świata zainstalowały się banki centralne, zwykle i potrzebujące kredytów i ich udzielające (i w niemal wszystkich swoje kapitały ulokowała rodzina Rotcshildów).

 

– Doszły późniejsze porozumienia z podstępnie wyłudzoną zgodą narodów na przejęcie kontroli nad ich bankami przez system wielkich 5 banków centralnych. 

W ten sposób czy narody chciały, czy obywatele państw chcieli czy nie, gospodarka w ich krajach stała się gospodarką opartą o dług, o „pieniądz dłużny” - od lat 1970-tych już coraz bezczelniej drukowane „z powietrza” pieniądze banksterskie.

W ten sposób cały świat został zadłużony na co najmniej 10 razy więcej jak wartość wszystkiego co może być sprzedane (na każde dobro będące czyjąś własnością jest przynajmniej 10 kupców chcących w nim ulokować swoje kapitały.

To dlatego głównie niszczona jest klasa średnia że jak upadnie to jej dobra będą na sprzedaż. To dlatego niszczone jest polskie rolnictwo, hodowla i przetwórstwo. To dlatego ekolodzy z Kaczyńskim na czele tak bardzo „kochają zwierzątka”. To dlatego jest pandemia koronawirusa żeby maksymalnie zadłużyć państwa aby wyzbyły się nie tylko reszty swoich zasobów i potencjałów monopoli i gospodarki, czy rolnictwa, ale i obrabowały jeszcze swoje narody z dóbr wspólnych które jeszcze nie zostały im zrabowane.

 

Dziś – przy rządach prawników – skwapliwie ktoś zadbał o to, aby nawet Kościół nie przypominał o pierwszej części wezwania świętego Pawła do miłości wzajemnej: „Rz 13, 8 Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo”.

 

Jak widać nie tylko trzeba nam miłości wzajemnej – koniecznym jest również nie zaciąganie długów.

To przykazanie o niezaciąganiu długów wprost wynika z przykazania o miłości wzajemnej. Mianowicie miłość jest łaską (miłosierdzie i przebaczeni też, również ofiarność i poświęcenie są nadnaturalne, są łaskami). Łaski można udzielać wyłącznie ze swego, z tego czym się realnie w wolności dysponuje. Dotyczy to i darów łaski – tego co dajemy bliźnim celem ułatwienia im postępów na drodze do celu łaski.

Kiedy więc zaczynamy życie w długach, to stajemy się i niezdolnymi do udzielania łask, w tym łask miłości i miłości wzajemnej.

Tu prawnik powie: masz z czego oddać, oddawaj, nie daję ci zgody na twoje miłości na mój koszt.

Życie nasze będzie toczyło się wokół długów oraz zniewoleń które się z nimi łączą.

 

To, że sprawcą naszych długów państwowych są zdrajcy w układzie z banksterami u których są te długi, a więc je idzie w jednej chwili unieważnić to jeszcze nie wszystko.

Rzecz w tym że rozprzedano lub zniszczono większość dóbr wspólnych Narodu Polskiego, nie mamy więc swojej bazy do zaspokajania naszych potrzeb. Odzyskanie to z czego nas ograbiono będzie teraz trudne, zwłaszcza że ci, co współpracowali z banksterami i korporacjami nadal są na wolności jako bezkarni i chyba jeszcze nie złożyli zeznań.

Poza tym jednak i osoby prywatne nabrały długów.

Jeszcze firmy które kierowały się optymizmem można zrozumieć – ale przeszacowanie możliwych wpływów, a niedoszacowanie kosztów się zdarza (zwłaszcza gdy banki mają udział w kredytowaniu po wrogiej stronie), ale przecież i wielu brało na konsumpcję, a później długi spłaciło większymi długami (pułapka zadłużeniowa). Tu też by się mogli wybronić, że to państwo powinno zadbać o stan gospodarki taki żeby praca według ich aspiracji była. – Tylko jak, jeśli prawnicy są po wrogiej stronie?

 

Na pozór jest sposób – reset wszystkich długów w skali globalnej. Tylko co z tego jak pozostaną „właściciele” tego co zagrabione, a nadto te wciąż ważne pieniądze nadrukowane z powietrza i niepozornie sobie leżące na gigantycznych kontach? I to oni by o wszystkim w państwach decydowali.

- Ludzie uwolnieni od długów byliby nadal bez mocy samostanowienia, samoorganizacji i decydowania o czymkolwiek. - Narody pozostały by bez swoich dóbr wspólnych więc brakowało by im zdolności zaspokajania potrzeb  swoich członków, a przy tym reszty obywateli państwa. - A władze państwowe dbały by głównie o interesy ponadnarodowych i niemoralnych korporacji prywatnych, były by wyłącznie namiestnikami korporacji.

To droga ślepa, droga szybkiej samozagłady ludzkości, a przy tym podtrzymanie prawniczej patologii jeszcze przyspieszałoby tą zagładę.

Zostaje tylko powszechna rezygnacja z wszelkich praw które nie są sprawiedliwe i służebne ludzkim celom sprawiedliwości. - Nadto opracowanie takich zasad życia państw i ludzkich społeczności, żeby kierowały się najpierw sprawiedliwością,później prawem. To wymaga jeszcze powszechnego uznania za ważniejszą moralności, później sprawiedliwości.

Moralność zaś od razu stanie na pozycji obrony koniecznej przed uzurpatorami.

W tych warunkach długi mogą bardzo szybko zniknąć, wraz z całymi obszarami drapieżnictwa i pasożytnictwa.

Jednak to wymaga i rezygnacji z obłędnych planów tak globalistów-komunistów, jak syjonistów-indywidualistów. Będą chcieli wrócić do normalnego życia? Kto ich przekona? 

237 odsłon średnio 1 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.06 o 17:01
Nie jest naganne, iż banksterzy emitują pieniądze,
zbrodnią jest to, że nie muszą gwarantować ich wartości.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.06 o 21:09
Nie. brak gwarantowania ich wartości też nie jest zbrodnią.
To ma regulować rynek rozumiany jako wolny rynek. Dochodzą i fundusze gwarancyjne które zgodnie z przepisami banki muszą mieć, są instytucje, które mają tych spraw pilnować, są sądy w ramach sprawa.
Zbrodnią jest jednak gdy prawodawstwo państwowe sprzymierza się z bankami, zbrodnią jest gdy bankami sprzymierzają się instytucje, np ratingowe, zbrodnią są skorumpowane przez banki sądy.

Najgorszą zbrodnią jednak jest zamiana rynku wolnego, a więc zdolnego do regulacji porządkujących ku moralności i sprawiedliwości w rynek regulowany drogami prawno administracyjnymi, a w szczególności ku "prawu do zysku" dla wybranych przez regulatorów prawno-administracyjnych.

To za sprawą tych zbrodni nie dochodzi do korygowania działalności do reguł typowych dla sfery bycia użytecznymi społecznie. To za sprawą tych zbrodni bezkarnym staje się i ich "drapieżnictwo" - narzucanie dyktowanych przez nich reguł prawnych ponad sprawiedliwość, naturę ludzką, a nawet moralność, a więc i sprawy życia i śmierci uczestników procesu bankowego.

W ten sposób banki nie tylko że są wyłączone z możliwości korygowania ich funkcji przez czynniki moralne i ludzkie, a przeciwnie - to one zaczynają rządzić wszystkim i to zbrodniczo.
Pieniądz to forma prawa i nadrzędną, ważniejszą od niego jest sprawiedliwość. Tu tego już nie ma. - Pieniąz staje się i ważniejszym jak prawo państwowe, jak polityka państwa, a nawet jak moralność narodu którego państwo jest i jak człowieczeństwo jego mieszkańców.
Zyski banków stają się najważniejsze. Wszystko może być zniszczone, zagłodzone, pozbawione zdolności rozrodu poddane aborcji czy eutanazji zdepopulowane opryskami rozpylanymi z samolotów, zdegenerowane techniką 5G, czy GMO, wyniszczone broniami chemiczną czy biologiczną a w tle i atomowa, czy bronią zakazów i nakazów odgórnie narzucanych administracyjnie a wymuszanych terrorem państwowym , czy przemocą aparatu państwa.
Byleby banki miały zyski.
Bo każdy zysk to czyjaś strata. Każdy zysk to czyjaś krzywda, krwawizna, choroba i śmierć.
Zbrodni prawa widzimy wokół ogrom, ale "prawo do zysku", czy korupcja która wymusza jego legalizację i realizację to już szczyt zbrodni prawa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.06 o 21:30
Jest tu dużo wątków, z którymi nie ma teraz czasu polemizować,

przypominam, że każdy może wystawiać weksle, i ja nie mam nic przeciwko.

Wartość weksla jest zabezpieczona oficjalnym środkiem płatniczym.

Wartość banknotu winna być zabezpieczona czymś innym, co można za pomocą owego banknotu wykupić.

Kiedyś było to złoto. Teraz nie ma nic. Emitent banknotów ich nie wykupuje, a powinien.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.06 o 22:04
"Wartość banknotu winna być zabezpieczona czymś innym, co można za pomocą owego banknotu wykupić.

Kiedyś było to złoto. Teraz nie ma nic. Emitent banknotów ich nie wykupuje, a powinien".

Banknoty to pieniądze. Wartość banknotów to pieniądz. On jest dobrem wspólnym narodu którego jest państwo i jego własnością niezbywalna i niepodzielną. On też jest kotwiczony na gospodarce narodowej która też jest dobrem wspólnym tego narodu, i też jest jego własnością niezbywalną i niepodzielną.
Po Okrągłym Stole zerwały tu zostały zasady, naród został zdradzony i ubezwłasnowolniony, dobra wspólne rozgrabione, a tytuły "prawa do własności" przejęły zagraniczne firmy, a właściwie antynarodowe i ponadnarodowe korporacje prywatne, które celują w przejmowaniu pod swoje władanie dóbr wspólnych narodów i monopoli państwowych.

W ten sposób zasady niezbywalności i niepodzielności dóbr wspólnych narodu zostały złamane.
- Co jednak nie znaczy że możemy się z tym pogodzić. To jest wszystko z gruntu bezprawne i wbrew zasady stanowienia własności i są to zbrodnie nieprzedawnialne.
Jednocześnie zasypani zostaliśmy obcymi pieniędzmi, i to tam kierowane są wszelkie korzyści z pieniądza narodowego.

Kotwiczenie pieniądza na gospodarce narodowej znaczy że ona jest gwarantem, iż emitowane pieniądze znajdą pokrycie, a gospodarka która wyprodukuje towary społecznie użyteczne spotka się z wystarczającą na rynku ilością pieniędzy na wykup tych dóbr.
O tą równowagę ma zadbać bank centralny państwa.

Niestety mieszają w tych zasadach i banki zewnętrzne i korporacje prywatne, (polskich nie ma), miesza i UE - faktyczny reprezentant grupy korporacji prywatnych, a przy tym zwłaszcza Niemiec. - Ogólnie to mieszają nasi wrogowie, mieszają na rzecz rozgrabienia lub wrogiego przejęcia wszystkiego co jeszcze jest nasze.

I nic tu nie jest w stanie poprawić się samo.Tu trzeba podjąć obronę konieczną i pieniądza, i banku centralnego który musi być suwerenem wobec wszelkich banków w kraju, a nadto niepodległy jak i państwo od wszelkich sił zewnętrznych, w tym kapitałów obcych
- Również podjąć obronę konieczną i wszelkich jeszcze zachowanych dóbr wspólnych i Narodu Polskiego, i szykować się do odzyskania utraconych, czy miejsca po nich, a nawet podjąć zdecydowaną obronę moralności Narodu - a tu ostatnio mieliśmy antynarodowy atak kilkudziesięciu ambasadorów.
Nie stać nas na puszczanie takich rzeczy płazem. - To też są kwestie praw, to też się przekłada na nasze finanse.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.07 o 08:57
niestety, ja tych teorii ekonomicznych nie kupuję,

zgadzając się ze wstępem, powątpiewam w resztę, a zwłaszcza w "kotwiczenie pieniądza", to jest fikcja.

Nie ma znaczenia, czy wyemitowano tyle pieniędzy, ile jest, czy dziesięć razy więcej, czy milion razy więcej, ważne jest to, jak wygląda pogląd na jego wartość.

Są tylko dwa rodzaje "pieniądza", fałszywy, tj. taki, którego emitent (fałszerz) nie wykupuje, i prawdziwy, wtedy, gdy emitent może pieniądz wykupić z powrotem (anihilować).

Nie mówmy o zł, popatrzmy na wartość dolara za naszego życia. Jak dobrze był "zakotwiczony".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.07 o 09:58
"Nie ma znaczenia, czy wyemitowano tyle pieniędzy, ile jest, czy dziesięć razy więcej, czy milion razy więcej, ważne jest to, jak wygląda pogląd na jego wartość".

Co Ty mówisz? Jak to nie ma znaczenia? W obiegu jest jedna ilość, a 10 czy w skarpecie. One tylko czekają na okazję żeby się pojawić na rynku. Te pieniądze które są ma rynku mają wartość pomniejszoną o potencjalną inflację. - Zostaje odpowiednio 1000 czy 10000%.
Oczywiście że ważne jest że by ludzie wierzyli w tą oficjalną wartość rynkową, ale też i tylko naiwni nie chcą widzieć w każdej chwili za swojego miliona w banku mogę dostać coś między 100 a 1000zł, i to średnio, bo cwaniaczkowie sobie załatwią więcej.


"Są tylko dwa rodzaje "pieniądza", fałszywy, tj. taki, którego emitent (fałszerz) nie wykupuje, i prawdziwy, wtedy, gdy emitent może pieniądz wykupić z powrotem (anihilować)".

No i co z tego że będą tymi "nie anihilowanymi"? - Jak będą wpłacone kredytobiorcy na konto, będą cyferkami takimi samymi jak te które sklep wpłaca na konto piekarzowi za chleb.

"Średnio rzecz biorąc" to tymi nie anihilowanymi są te, które leżą w skarpetkach (czy na nieużywanych kontach w banku), ale kiedyś wypłyną. a jest tego tyle, że można za nie kupić 10 do 100 Ziemi jak nasza.


"Nie mówmy o zł, popatrzmy na wartość dolara za naszego życia. Jak dobrze był "zakotwiczony"".

Kotwiczenie ma byc w gospodarce narodowej, nie w spekulacjach banksterskich, nie w bańkach spekulacyjnych, nie w prostytucji, nie w kredytowaniu armii na poczet zysków z przyszłych wojen. Ciekawe ile tak w USA jest amerykańskiej, narodowej gospodarki w całej gospodarce. O czym my tu mówimy, jak tam to może być rząd kilku%, pieniądze wyciekają. Co prawda zwykle leżą na kontach i na to konto już FED wydrukuje nowe, ale przecież tamte z innych państw, czy z korporacji już tak dużych finansowo że pełniących funkcje państw też są po to żeby kiedyś wypłynęły...

Nie ma kontroli narodu nad bankami to i ekonomia nie funkcjonuje. Tylko banda rozbójnicza ma z tego korzyść. Tyle że już im się to musi skończyć... - i do znaczenia musi wrócić kotwiczenie pieniądza w gospodarce narodowej, a nie w powietrzu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.07 o 10:07
Powiedz mi, jak emitent wprowadza pieniądz "na rynek".

Powiedz mi, jaki wpływ na cenę chleba ma to, czy Kulczyk ma na koncie
1000zł,
czy
10000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000zł ?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.07 o 21:33
"Powiedz mi, jak emitent wprowadza pieniądz "na rynek"".

Wzorcem emitenta pieniądza jest pracodawca, który za pracę nie daje jakichś dóbr umówionych, tylko nośnik ich symbolu zastępczego, symbolu wiarygodności że kiedy ich posiadacz zechce, będzie mógł za te pieniądze kupić coś z dóbr które on ma na sprzedaż.
Pieniądz który wyemitował ten pracodawca ma więc zakotwiczenie bezpośrednie w jego zasobach dóbr komercyjnych, a pośrednio w potencjale wytwórczym jego gospodarki i jego moralności rokującej i przez jego honor, i przez jego słowność i możliwości sprawdzenia jego wiarygodności, że wartość tych pieniędzy zostanie utrzymana, a więc i mogą być i przedmiotem pośredniczącym w wymianach towarów przez inne osoby, jego dobra kupować za nie kiedy będą potrzebne.


"Powiedz mi, jaki wpływ na cenę chleba ma to, czy Kulczyk ma na koncie
1000zł,
czy
10000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000zł ?"

A taki, że bogacz jest w stanie skorumpować piekarza po to żeby wymusić na nim ustalenie takiej ceny żeby i Kulczyk był syty (w swoich żądzach niepohamowanych), i piekarz był cały (miał nie gorzej jak dotąd). Kulczyk sobie np. wymyśli depopulację połowy ludności przez cenę żywności i tak wszystko przekalkuluje żeby biednych nie było na nią stać, potracili (na jego rzecz) i to co mieli, a nadto i powymierali.
- A taki, że przy tak bogatym sąsiedzie nikt nie może być pewnym ani dnia ani godziny.
A że to będzie niemoralność i źródło niemoralności bo korupcja to zbrodnia i za to są i kary najwyższe, to już inna sprawa, ale Kulczyk i tu sobie poradzi na drodze tej samej korupcji.
Dawniej dbano o to żeby nikt nie obrastał w nazbyt wysokie fortuny, jako że bogaty to już co najmniej świniowaty, a więc nieludzki.
Tu pasuje jeszcze dodać co pod tą notka wpisał na Neonie Mipot:
"Czyli wychodziłoby na to że nie wymyślono lepszej organizacji życia gospodarczego niż sredniowieczny system cechowy. Cechy pilnowały by wszyscy członkowie zarobili i nie rywalizowali między sobą ceną, ale jednocześnie by nie oszukiwano redukując koszty podłą jakością towaru. Robiły to dosyć skutecznie dzięki czemu rzemieślnikom bieda nie groziła a z drugiej strony nie wyrastały fortuny na tyle wielkie by zdominować ten system (obie te bolączki szybko pojawiły się w kapitaliźmie). No i system funkcjonował kilkaset lat, kapitalizm po ledwie dwustu latach doprowadził do katastrofy".

Na co mu odpisałem:
""Czyli wychodziłoby na to że nie wymyślono lepszej organizacji życia gospodarczego niż sredniowieczny system cechowy".

Tak, też tak uważam. Rywalizacja ma sens tylko między dobrymi i o to aby lepszy wygrywa.
Obniżanie jakości nawet z obniżeniem ceny jest nieuczciwe.

Kapitalizm to od początku była patologia, a dzisiejszy korporacjonizm to już patologia do kwadratu. Kapitalizm zastąpił rywalizację agresywną konkurencją o rodowodzie w indywidualiźmie, oraz dla zysku, czyli z krzywdą czyjąś (kontrahenta, czy nabywcy)
Korporacjonizm to już konkurencja za wszelką cenę i dla zysku za wszelką cenę, a więc i strat przez kogo się tylko da, nawet członków rodziny, narodu i państwa i ma charakter kolektywistyczny, a więc z odpowiedzialnością rozmywaną w kolektywie, czyli żadną.
Stąd i wszystko w tym systemie zmierza ku niemoralności, zdradzie, kłamstwo, oszustwu i zbrodni".
Chodzi mi o to że człowiek z tyloma zerami to już nie człowiek, nie osoba ludzka, to już świnia całą gębą, to korporacja, to niemoralność i źródło niemoralności, zaraza, choroba.
- Jest gorszy jak pandemia i restrykcje z nią związane razem wzięte, bo ta to przyjdzie i pójdzie, restrykcje uderzą i w tych co je wprowadzili, a za swoje zbrodnie i tak konsekwencje poniosą, a ten jakoś się z konsekwencji swoich zbrodni wymiga i zostanie wraz z potencjałem swojego szkodnictwa i zbrodni.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.08 o 14:48
to są uniki, a nie odpowiedzi na pytania,

dla mnie emitentem był król, który płacił za usługi (nagradzał)

a teraz ?

Ile jest pieniędzy na rynku, nie ma najmniejszego znaczenia, z wyjątkiem płynności, rzecz jasna.

dalej nie będę rozwijać, jako że w tej witrynie nie widzę przebiegu dyskusji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.08 o 20:28
"dla mnie emitentem był król, który płacił za usługi (nagradzał)"

Nie widzę różnicy w stosunku do tego co ja piszę. Tylko tyle że to już bardziej nowoczesne podejście, bo król oznacza głowę narodu, suwerena i gospodarza, który jest odpowiedzialny i wiarygodny. Nowoczesne - jest tu i przejście do gospodarki narodowej.


"Ile jest pieniędzy na rynku, nie ma najmniejszego znaczenia, z wyjątkiem płynności, rzecz jasna".

Też uważam że tak być powinno, a nadto że każdy powinien mieć wolność decyzji w jakiej walucie chce zapłaty.
Niestety ten przykładowy Kulczyk nie podejmuje reguł wolnego rynku, a więc i zbrodniami wymusi, aby to jego pieniądz był na rynku jedynym.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 11:52
Nie wiem czy autor zdaje sobie sprawę z tego że jego dywagacje balansują na "krawędzi" a już wkrótce mogą okazać się skrajnie niebezpieczne.Tak dla samego autora jak i właścicieli portalu.
Stało się bowiem tak że angielskie prawodawstwo zakazało (na razie w szkołach) wszelkiej krytyki kapitalizmu takim jakim on jest.
Krytyka jakiegokolwiek elementu systemu,np wolnego rynku,systemu finansowego czy bankowego itp,zostaną zaliczone w poczet poważnych naruszeń prawa tuż obok:antysemityzmu,rasizmu oraz innych przejawów mowy nienawiści.
Jeśli taką regulację prawną przyjęła Wielka Brytania to można być pewnym że nasze żałosne i politowania godne państwo przyjmie podobne,najdalej w ciągu dwu kwartałów.

+www.theguardian.com
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
interesariusz, 2020.10.12 o 13:21
to jest zdumiewające
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 14:37
Straszysz mnie czy dopingujesz?

Poza tym nie zamierzam włączać się do tego czego oni chcą uczyć swoją młodzież.
- U nich poprawność polityczna i protestantyzm u nas systemy wartości narodowych, rodzinnych, katolickich i ludzkich. U nich rozwody u nas nie.
- Żyjemy inaczej.

Raczej to im by trzeba zabronić głoszenia na naszym terenie wartości innych jak nasze, ideowe.
Jak już się tak rozpędzili to może i krytyki poprawności politycznej albo od razu zabronią krytyki satanizmu - co się mają rozdrabniać?
Kto to będzie wykonywał?
Rzym upadł, a rzymska magnateria jeszcze przez ponad 200 lat uchwalała akty prawne. To sztuka dla sztuki. Nałóg. Cały ten ich system władzy stoi na ideologii prawnictwa.

To filozof protestantyzmu Kant dał ich władzom podstawy mentalne do narzucania wyższości prawa nad ludzkie wartości przez traktowanie wartości jako obyczaje. - Tylko że oparł o obyczaje a oni wykroczyli daleko poza nie.

To co oni chcą, to się w cywilizacji łacińskiej i w Polsce nigdy nie przyjmie, bo rozbija spójność całego naszego życia społeczno politycznego, a więc i podważa stabilizację i sam system prawa, który musi być spójny bo inaczej będzie galopujące bezprawie, którego już żadne nowe akty prawne nie będą w stanie dogonić.

Owszem, jako nowinki to będzie znajdowało naśladowców, ale przed tym musimy się bronić bo to rozwala nasz system nauki i wychowania młodzieży... i nie tylko.
A już wiemy co nam grozi, bo nam żydzi wtryniają do naszego systemu prawnego elementy z Talmudu. - Już widać destrukcję jaką to robi. Żeby nie było bezprawia jakie już widać w postępowaniu władz państwowych cały system prawny musi wrócić do spójności i się jej trzymać.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 15:12
Z całą pewnością nie straszę a tylko informuję ponieważ nasze media rade szukać cenzury po całym świecie jakoś niespecjalnie nagłośniły tej znad Tamizy.
Poza tym uważam że nie ma żadnego "u nich" i "u nas" .Ja wiem że autor jako gorliwy katolik tak by sobie życzył ale od bardzo dawna tak nie jest.Świadomość narodowa (większości) Polaków jest ukształtowana w większej części przez anglosasów niż przez Kościół.Z pozoru wydaje się absurdalne ale tak jest a ostatnie trzydziestolecie obnażyło to z całą mocą.
Dlatego pisanie /To co oni chcą, to się w cywilizacji łacińskiej i w Polsce nigdy nie przyjmie, bo rozbija spójność całego naszego życia społeczno politycznego/, jawnie wskazuje na to że autor jest na bakier z rzeczywistością.Jak to "nie przyjmie się" skoro już się przyjęła i ma się świetnie.
Nie uważam aby " filozof protestantyzmu Kant dał ich władzom podstawy mentalne do narzucania wyższości prawa"
Na długo przed Kantem,można nawet powiedzieć że "od zawsze" Anglosasi operowali prawem precedensowym co sytuuje ich bliżej tradycji talmudycznej niż rzymskiej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 16:29
"...Świadomość narodowa (większości) Polaków jest ukształtowana w większej części przez anglosasów niż przez Kościół.Z pozoru wydaje się absurdalne ale tak jest a ostatnie trzydziestolecie obnażyło to z całą mocą. Dlatego pisanie /To co oni chcą, to się w cywilizacji łacińskiej i w Polsce nigdy nie przyjmie, bo rozbija spójność całego naszego życia społeczno politycznego/, jawnie wskazuje na to że autor jest na bakier z rzeczywistością.Jak to "nie przyjmie się" skoro już się przyjęła i ma się świetnie".

Żydokomuna wymordowała nam elity, ale jakimś sposobem w świadomości Narodu utrwaliło się że to komuna, nawet że bolszewicy. Niestety Judejczykowie byli również po stronie mienszewików i trockistów na Zachodzie i "zaszli nas od tyłu".To, co z Zachodu było nam sprzedawane jako dobre, tym bardziej jak sprzedawane to co ze Wschodu jako złe. Były to zwłaszcza przelicznik dolarowy i kinematografia, ale i wielkie nadzieje że z Zachodu przyjdzie niepodległość od Komuny.
Wszystkim się wydawało że Kościół i papież są z nami.
Tymczasem od 1964 roku zaczął się bardzo ostry proces protestantyzacji Kościoła (częściowo i judaizacji (Neokatechumenat)). Zdrada oraz judaizacja Episkopatu dopełniają czary goryczy.

Powierzchownie więc patrząc masz rację. Jednak to wszystko jest tylko wymuszone i pompowane medialnie, a przede wszystkim powierzchowne, jak kurz, jak świeży nalot, który łatwo zdmuchnąć.
A że świadomości raz zdobytej nie da się cofnąć, zaś świadomość katolicka zaprowadziła nas na takie wyżyny człowieczeństwa, że nie ma konkurencji, to i byle co nas nie zdemoralizuje.
Centrum Kościoła to całkiem co innego jak biskupie czapki.
System "polityczny" zupełnie kłamie i fałszuje wybory, czy korumpuje wyborców. Świadomość że byliśmy i jesteśmy okłamywani, oszukiwani i zdradzani rośnie.
Cały ten okres psucia Kościoła i moralności Narodu i rodzin raczej mamy już za sobą.


"Nie uważam aby " filozof protestantyzmu Kant dał ich władzom podstawy mentalne do narzucania wyższości prawa"
Na długo przed Kantem,można nawet powiedzieć że "od zawsze" Anglosasi operowali prawem precedensowym co sytuuje ich bliżej tradycji talmudycznej niż rzymskiej".

To dosyć znana sprawa, że powstanie protestantyzmu było z wydatnym udziałem żydów. I to nieszczerze, bo niektóre księgi Starego Testamentu przedstawili jako niekanoniczne w judaiźmie i protestanci ich nie wpisali do kanonu, a jednak były.
Nie dziwne więc, że i elementy Talmudu łatwo się w protestantyźmie zagnieździły.
Jednak Talmud raczej ograniczał się do nazywania sprawiedliwością "wypełnienie Prawa" (co prawda rozumianego znacznie dalej jak Dekalog), ale tak daleko jak poszli władcy XIX wieczni i dalsi za filozofią Kanta to tego tam nie było.
Możliwe że teraz żydzi to wyrównali, wszak oni kolejnych modernizacji Talmudu wciąż dokonują.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 17:21
Stwierdzenie w rodzaju /Żydokomuna wymordowała nam elity/ traktuję jako objaw daleko zaawansowanej choroby sierocej.
Jak wiadomo dziecięca psychika nie radząc sobie z traumatyczną prawdą na przykład taką że podli i wyrodni rodzice porzucili go,w odruchu samoobrony wytwarza wizję kochających i troskliwych rodzicieli których tylko chwilowo,wyłącznie z arcy ważnych powodów,nie ma przy ukochanym dziecku.
Polska nie ma elit od najmniej 500 lat.To fenomenalne w skali świata zjawisko daje się łatwo zaobserwować albowiem przełożyło się na rozciągnięty w czasie ale wyraźnie postępujący upadek państwa.Przecież autor musi jakoś tłumaczyć sobie fakt że od pięciu wieków nic nam się nie udaje:co powstanie to klęska,każda militarnie wygrana bitwa przekłada się na polityczną klęskę,każdy obrany kierunek prowadzi donikąd,itd itd.
O przynależności do elity nie decyduje status społeczny ani materialny.Elitą jest ten kto ma nie tylko pomysł na państwo ale dostateczną siłę aby owe pomysły realizować z pożytkiem dla całej społeczności.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 18:25
To prawda że powstanie protestantyzmu zastało i Kościół i polską szlachtę nieprzygotowanymi na tak poważne zagrożenie na które jeszcze nałożyło się wygaśnięcie dynastii Piastów, a więc i eksperyment z królami elekcyjnymi.

Doszedł jeszcze wzrost potęgi arystokracji która od 1652 roku w którym podkopano zasadę liberum veto będącą zobowiązaniem szlachty żeby nie kończyć obrad sejmu bez konsensusu zaczęła przemianę demokratycznej Rzeczpospolitej szlacheckiej w republikę arystokracji, a wiec siła elit ducha Narodu Polskiego, siła polskiej kultury, jakie stanowiła szlachta zdecydowanie spadała.

Poza tym protestantyzm spowodował od razu i wzrost siły żydostwa które wywalczyło sobie legalizację lichwy. Zaczęły się i dla szlachty czasy łatwych pieniędzy na które nie była przygotowana, a więc i pogrążali się w długach i demoralizacji.
- Nadto zaraz po Potopie który bardzo nas zruinował żydzi zaczęli wywozić z Polski zbijany kapitał a to do Prus,a to do banków holenderskich skąd popłynęły budować Amerykę, a Rzeczpospolitej zaczęło brakować pieniędzy, co też osłabiało szlachtę na morale.

Jednak osłabiona szlachta dalej nią była i dalej stanowiła potencjał ducha Narodu. Może trochę przedwcześnie dla nas przyszła Niepodległość, ale to przecież siła elit które wciąż były i jeszcze rosły w siłę ją wywalczyła.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 19:06
Wolno autorowi wierzyć w to "siła elit wywalczyła Niepodległość" ale tylko ramach wolności wierzeń.De facto jest to głęboko ahistoryczne bo tak zwana "niepodległość" przydarzyła się Polakom tylko i wyłącznie dlatego że Anglosasi potrzebowali pionków do drugiej tury Wielkiej Gry +pl.wikipedia.org
Rozgrywka miała się rozegrać w ramach operacji Prometeusz +en.wikipedia.org
Używając modnych ostatnio porównań,można powiedzieć że ta pańska "państwotwórcza elita" została przywieziona na niemieckich pociągach opancerzonych za żydowskie pieniądze z anglosaskiego rozkazu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 19:12
Co do Piłsudskiego to tak, ale było już po działaniach kilkuset innych którzy prawdziwie działali.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 19:52
A niby dlaczego wyłącznie Piłsudskiego ? przecież całe to legionowe towarzystwo z niemieckiego punktu widzenia w 1914 było obywatelami
wrogiego państwa z którym Niemcy pozostawali w stanie wojny.Sądzi pan że bez stosownych "zobowiązań" ktokolwiek dałby im do ręki broń? Bądźmy poważni i szanujmy swoją inteligencję.Ale dość już o tym.
Znając pańskie przywiązanie do katolickiej religii mam pytanie o odczucia towarzyszących informacjom że walki (i to te dosłowne-militarne) toczą się w okolicach gdzie od 2.000 przechowuje się relikwie (głowę) Jana Chrzciciela +pl.wikipedia.org i gdzie wedle tradycji rozegra się ostatnia bitwa Goga Magoga.Uważa pan że to już Armagedon i po której stronie ulokowała się Polska? nie pytam Polacy bo ci są podzieleni,pytam o przedstawicieli państwa czyli jakby elity.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 20:14
Co do pociągu to tylko on przyjeżdżał, i nie wierzę żeby ktoś o jego powiązaniach i zobowiązaniach coś wiedział, a broń to mieli swoją.
Co do Armagedonu to nie. Ma być niespodziewany, a więc żadna przepowiednia tu się nie sprawdzi. Na razie to jest jeszcze czas naszych walk z wykorzystaniem sił, środków i możliwości działania które już mamy. Raczej więc nie mamy realnego wpływu na to co się stanie z relikwia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 20:25
Jest pan zbyt dosłowny /Co do pociągu to tylko on przyjeżdżał/
a przecież moja uwaga zawierała dokładne wyjaśnioną aluzję.Między nami mówiąc prościej już się nie dało //Używając modnych ostatnio porównań,można powiedzieć że ta pańska "państwotwórcza elita" została przywieziona na niemieckich pociągach opancerzonych za żydowskie pieniądze z anglosaskiego rozkazu//

Armagedon ma być niespodziewany? czy tak jak moje pytanie na które jak każdy "katolik teoretyczny" ,nie był pan przygotowany i dlatego udał że nie rozumie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Anna PK., 2020.10.12 o 20:06
//Jednak osłabiona szlachta dalej nią była i dalej stanowiła potencjał ducha Narodu. Może trochę przedwcześnie dla nas przyszła Niepodległość, ale to przecież siła elit które wciąż były i jeszcze rosły w siłę ją wywalczyła.//
Nikt tak nie sprzyja powstawaniu silnych elit, jak zaborcy. Wolna Polska zaraz szuka aby się od kogoś uzależnić, aby znowu mieć elity.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 20:24
Przewrotna, ale jest w tym logika.
Każde "anty-" wyraża jakąś ideologię, którą żeby zwalczyć potrzebujemy większej siły jak ta którą ona dysponuje.
- Tak więc agresor, każdy aktywny wróg nas umacnia.
Na tej samej zasadzie spocząć, rozluźnić się po wygranej bitwie zwykle oznacza przegrać całą wojnę. Dotyczy to i obrony koniecznej.
- Uciekającego agresora trzeba dogonić i pozbawić możliwości "przegrupowania" i ponowienia ataku, bo po prostu wykorzysta okazję i zbierze więcej siły jak nasza, a wtedy mamy marne szanse na obronę.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 20:29
// Tak więc agresor, każdy aktywny wróg nas umacnia.//

Albo zgodnie z porzekadłem zabija.Ten wariant wyjaśniałby fakt że jako indywidua istniejemy ale jako społeczność nas nie ma.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 21:18
No właśnie: Co nas nie zabije to nas wzmocni. :-)
Dodam że nie każda społeczność, bo we wspólnocie najpierw patrzymy na dobro wspólne, a dopiero na osobiste. Tak więc kiedy tylko może, w zwalczaniu dowolnego napastnika uczestniczy cała wspólnota, a więc to najpierw ona się wzmacnia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Anna PK., 2020.10.12 o 21:21
Polacy walczą z władzą, cudzą i własną. Czczą bohaterów walczących z władzą, wyklętych, przeklętych, bo władza to niewola. Walczą z maseczkami, bo one zniewalają.

Kanadyjczycy wspierają władzę, bo się boją agresji z zewnątrz. Zbieranina z całego świata, która uciekła od różnych zagrożeń, popiera wszystko co robi władza, bo uważa, że walka z własną władzą osłabia kraj.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 21:41
Nie ma się czemu dziwić,Polacy zostali tak zindoktrynowani aby sprzeciwiali się władzy.Aby uważali że bycie lojalnym to forma zniewolenia a nawet zbydlęcenia.
Daniel Defoe,teoretyk i reformator angielskich służb specjalnych pisał w swoich pracach będącymi swoistymi instrukcjami że współpraca młodego dżentelmena z organami państwa takimi jak np policja,jest nie tylko obowiązkiem ale i honorem.Że każdy uczciwy i dobrze urodzony młody człowiek karierę powinien rozpoczynać od kilkuletniej służby (najcześciej wojskowej) w koloniach,i dopiero kiedy wykaże się lojalnością wobec państwa może myśleć o awansie i szacunku społecznym.Takie nauki były (i są) dla swoich czyli anglosasów .Zaś dla Polaków są "nauki" że:wolny człowiek jest indywidualistą, bycie lojalnym względem Państwa to hańba.Współpraca z takimi organami jak policja czy nie daj bóg specsłużby, to przestępstwo które będzie podlegało ściganiu przez kolejną ekipę rządzącą.Nie ma się co czarować,na tle innych narodów prezentujemy się żałośnie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Anna PK., 2020.10.12 o 22:14
Przy takiej postawie, w Polsce jest negatywna selekcja we wszelkich służbach. A to z kolei pogłębia alienację społeczną. Ciekawe dlaczego nikt tego nie nagłośnia i nie ma opracowań psychologicznych na ten temat.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.12 o 22:57
Ja to Pani wyjaśnię.
Władza którą uznajemy musi być moralna, i to moralnością narodu którego to państwo jest dobrem wspólnym i własnością niezbywalną i niepodzielną, a więc lojalna bezwzględnie wobec tej wspólnoty narodowej. Jakakolwiek forma dzielenia się władzą państwową z "kimś z zewnątrz" to zdrada stanu.
Drugi taki punkt to inne dobra wspólne tego narodu. Je często daje się spieniężyć i roztrwonić na potrzeby władzy czy prywaty władzy, a nawet korupcję obywateli jako wyborców. - To też zdrada stanu - nawet jak większość obywateli to popiera. Ba. - Nawet gdyby wszyscy to poparli.
- Bo naród to nie tylko pokolenie żyjących dzisiaj, ale i wszystkie jego pokolenia poprzednie i wszystkie następne.
Dobra wspólne gromadzimy po to by wokół nich organizować się ku zaspokajaniu swoich potrzeb bieżących, ale nieniszcząco, a jeśli coś zostanie zniszczone, to trzeba jak najszybciej równoważność odbudować w innych dobrach wspólnych.
- A to po to żeby następne pokolenia mogły po nas odziedziczyć narodowe dobra wspólne w dobrym stanie, bo od tego zależy i ich przyszłość.
Wobec władzy niemoralnej obywatel ma obowiązek obywatelskiego nieposłuszeństwa, a nawet odbierania jej mandatu na rzecz przejęcia władzy w ramach demokracji bezpośredniej itp.
Trzeci taki wielki powód, to kiedy władza przekracza swoje upoważnienia, zwłaszcza samej podejmując decyzje za naród, jej władzę zwierzchnią, albo ustanawia prawa których sama nie przestrzega, czy prawa "ze względem na osoby", czy to własne, czy określonych obywateli czy jakieś strony zagraniczne, z tym że już najgorsze to korporacje prywatne niemoralne już z zasady.

Dlatego wysługiwanie się takiej władzy już jest alienacją ze społeczeństwa, jest aspołeczne, jest postawą zdradziecką wobec narodu, jest haniebne, jest naganne.
Jasne że do służby takim władzom idzie najgorszy element.

A badania? Toż ci co by mieli za nie płacić na to nigdy nie pozwolą, bo to te same przeniewiercze władze. - Oni takie rzeczy chcą ukryć, a nie nagłaśniać.

Władza którą popieramy i wspieramy, oraz chronimy to musi być nasza władza.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Anna PK., 2020.10.12 o 23:14
Pańska ocena władzy jest oceną subiektywną, bo nie opiera się na żadnych opracowaniach, które by to pokazywały. Każdy Polak ma takie czy inne własne oceny i stąd jest to niezadowolenie.

W urzędach siedzą też Polacy, którzy są aroganccy dla petentów, co pogłębia takie wrażenia i potwierdza wyobcowanie społeczeństwa. Tylko, że nie ma żadnej drogi aby temu zaradzić. Każdy ma swoje poglądy, ale to nie przekłada się na konstruktywne działanie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć?   
Ikulalibal, 2020.10.12 o 23:26
//Władza którą popieramy i wspieramy, oraz chronimy to musi być nasza władza.//

A co z "sacrum władzy" zgodnie z którą władza (król,car,faraon,szach itd) dlatego jest władzą gdyż jest pomazańcem bożym.Królowie Francji w dniu koronacji otrzymywali dar uzdrawiania ludzi.
Zaś pan jak prawdziwy antychryst demokrata mówi "władzą jest ten kogo lubię" a tej władzy której nie lubie utnę głowę i nic nie będę sobie robił z tego że są bożymi pomazańcami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.13 o 02:17
Tak, król jest naszą władzą. Najpierw my go stanowimy głową naszego narodu, a później Kościół go koronuje (korona była przysyłana z Rzymu), i udziela mu sakramentalia w tym tzw. "pomazanie".
Co do tego daru uzdrawiania to wiąże się on ze świętością. Chyba dlatego tego zaniechano że królowie nie zawsze byli tacy święci :-)
Jednym z kryteriów rozpoznawania świętości i do dzisiaj jest dar uzdrawiania, i to nawet za sprawą modlitwy do świętego.
Ważne że takie ulokowanie głowy narodu jako pomazańca Bożego miało rokować, że będzie on moralnym, a więc i godnym zaufania.

A co do demokracji, to władza ani państwowa, ani zwierzchnia władza narodu (z królem czy bez) nie sięga stanowienia zasad moralnych. Je się odkrywa tak jak i prawdę, czy sprawiedliwość w realnej rzeczywistości funkcjonowania człowieczeństwa oraz relacji i wspólnot ludzkich.
I rzeczywiście, dobrze że tu piszesz o antychryście - bo dzisiejsze władze mogą być uznane za antychrystów, gdyż swoimi prawami i rządami ingerują w kwestie moralne.
- A to zawsze jest zbrodnicze - tak samo zresztą jak "stanowienie prawdy", zwłaszcza kiedy na tej podstawie wydawany jest sąd (faktyczny samosąd".
Trump miał ten przypadek zbrodniczego samosądu podpartego "ustanowieniem prawdy", bo po podsuniętym mu filmie fabularnym o broni chemicznej w Syrii nie mającym związku z rzeczywistością, poinformował tylko telefonicznie May i Merkel, po czym kazał "w odwecie" ostrzelać rakietami syryjskie lotnisko które mu przeszkadzało bo stamtąd startowały samolotu przeciw ISIS.
Taki zbrodniczy wymiar ma i to, co się dzieje wokół covid-19.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Wican, 2020.10.13 o 08:35
Tamtejsze elity, też wchodziły w "klmaty" anglosaskie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.13 o 08:43
- Nie łączę tego ze swoją wypowiedzią. Mógłbyś jaśniej?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Wican, 2020.10.13 o 08:34
Żyjem,y już tak samo a u nas coraz więcej rozwódów, ale też życia w konkubinacie
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.13 o 08:37
Tak, ale zaraza stamtąd idzie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Wican, 2020.10.13 o 08:40
Ale łatwo im idzie. I nie żadnego niezależnego propolskiego hierarchy
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.13 o 08:48
Nie . To kwestie moralności. Nie potrzeba hierarchy żeby pilnował pasterzy (księży). Moralność ma też wymiary ludzki i narodowy. - A tu mamy szerokie pole do działania i jasne powołania do realizacji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
Wican, 2020.10.13 o 08:55
Ale moralności ktoś musi pilnować. Człowiek z natury ma ciąg na grzech. Po prostu
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dług - podstawa zniewolenia prawem. Da się tu walczyć? 
miarka, 2020.10.13 o 09:26
Toć ja o tym piszę. To my. My, Naród Polski, gospodarz i Suweren, władza zwierzchnia nad władzami państwowymi, a w razie potrzeby i inne narody które zdołamy przekonać do wspólnej obrony koniecznej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑