słowa kluczowe: Rzeczpospolita, człowieczeństwo dojrzałe, dobro wspólne, moralność, naród, prawo, republika, sprawiedliwość, tożsamość, wolność, wspólnota, władza państwowa, władza sądownicza, władza ustawodawcza, władza zwierzchnia, własność.
Idee2020.10.03 04:05 04:47

Problemy z władzą

 
 

Pan Romuald Kałwa opublikował obszerną notkę „Trójpodział władzy Motneskiusza to anachronizm” z którą zgodzić się nie można.

Ponieważ mam tu własne przemyślenia, to co do kilku punktów przedstawiam zdanie odrębne.


 

Tytuł tej jego notki jak najbardziej słuszny, temat więc ważny ale jego wioski muszę zakwestionować.

1. „Podział władzy opracowany przez Monteskiusza trzeba rozszerzyć"

Chce zachować w jednym tyglu kilka podmiotów, podobnych, bo one wszystkie są związane z prawem (takie podmioty zawsze się wzajemnie korumpują), a nadto z partiami, czyli skrajnie korupcyjnymi związkami,
- przecież każdy  taki związek oparty jest na czymś co dyskryminuje i karze, a więc i otwiera na korupcję, nepotyzm i inne patologie),
- nie patrzy że w tym układzie już "wymiar sprawiedliwości" będzie "wykonywaniem prawa", a nie patrzeniem na cele ludzkie, cele wspólnotowe, cele dalekowzroczne, cele polityki z pierwszoplanowym dobrem wspólnym narodu. którym sprawiedliwość musi służyć,
- Nie patrzy że prawo zacznie pełnić uzurpatorską rolę wartości nie tylko wynoszącej się nad ludzką naturę, ale i będzie chciało usztywniać, mieszać w całym  ludzkim systemie wartości, w definicjach ludzkiej tożsamości (np. płci), czy własności (no bo jak da się wprowadzić „prawo do własności”, to i prawodawcy mogą grabić wszelką własność, a i sędziowie to poprą, bo i oni będą chcieli mieć w tym udział. Do tego mogą i używać definicji zastępczych do definicji dobra i zła, np  definicje miłości i nienawiść, choć tutaj podziały idą w rzeczywistości raczej w poprzek. M.in. dlatego to wszystko są sprawy które nie podlegają prawu.
- nie patrzy że oprócz tego co włada, dławi, tłumi i ogranicza, jeszcze musi być coś co promuje, ożywia i służy wyższym duchowo wartościom i celom najpierw ludzkim, co wspiera to, co jest moralne,
- moralne w oszukańczym znaczeniu dobra (od tego to jest prawość), a w znaczeniu moralności wspiera trwanie, i propagację życia ludzkiego, przetrwanie ludzkich wspólnot oraz człowieczeństwa dojrzałego.

2. Chce dokładać nowych władz państwowych, rozszerzać ich właściwości

– Chce reformować coś co się zreformować nie da, bo już ma  błędy wewnętrzne, sprzeczności.
Owszem, władza wykonawcza może i powinna funkcjonować według sfery prawa bo to jest typowe dla gospodarowania, że musi być dyscyplina wydatków i ich równowaga z wpływami z tego co zarobione,
- ale już władza ustawodawcza oraz sądownicza to władze zwierzchnie. - To one rozstrzygają co może być prawem wewnątrz którego ma funkcjonować administracja państwa (oczywiście o ile są z narodu którego to państwo jest dobrem wspólnym i własnością niepodzielną i niezbywalną i jemu jako całości służą, jego system wartości i sposób dokonywania wyborów według niego respektują).
Władze wykonawcze pełnią obowiązki względem państwa i innych dóbr wspólnych narodu, ale władze zwierzchnie już muszą być elitami narodu służebnymi ogółowi obywateli
- Władza zwierzchnia ma cele całkiem inne jak mają je prawo i władza wykonawcza.
 Władza zwierzchnia (suwerena-narodu, ale i suwerena-armii w wypadku wojny) musi funkcjonować wewnątrz sfer natury ludzkiej i człowieczeństwa,
- a władza sądownicza wewnątrz sfery moralności (być władczą w sprawach wynaturzeń, niesprawiedliwości i bezprawia, stabilizującą sprawy życia, a służebną na rzecz człowieczeństwa dojrzałego oaz ludzkich i narodowych świętości..

3. Cel
Celem władz państwowych zawsze będzie władanie a więc rządzenie odgórne.
- Natomiast celem władzy zwierzchniej jest realizacja służebności oddolnych, a ku celom dalekowzrocznym życia wspólnotowego.

4. Pisząc że władza sądownicza, ma być samowybieralna, nie podlegająca kontroli zewnętrznej, pisze bzdury.
Ona owszem ma być wolna od wpływu władz wykonawczych czy politycznych, ale nie od władzy zwierzchniej nad wszystkim co się dzieje w państwie jako władzy ustawodawczej narodu
- a także narodu, gdy ten przejmuje władzę do sprawowania jej bezpośredniego,
- jak również armii w czasie wojny.
Przecież gdyby tak sądy uzyskały postulowane przez niego uprawnienia, to by były nie tylko państwem w państwie, ale i władzą nad wszystkimi władzami, z władzą narodu i armii włącznie.
Główna funkcja władzy sądowniczej to trwać na gruncie prawdy jedynej, stabilizować to co normalne (nie dopuszczać do skrzywdzeń, wspierać uczciwych) i naturalne (nie dopuszczać do wynaturzeń, oraz wspierać kierujących się dobrem i naturą ludzką, ludzkimi tożsamościami i powołaniami, wspierać co moralne, a więc jest w służbie życiu i zdolności przeżycia, wspierać człowieczeństwo dojrzałe - zwłaszcza godność ludzką, ludzi kierujących się dojrzałym sumieniem i pokój ze wszystkimi co pragną pokoju jednakowo rozumianego jak go rozumie nasza wspólnota).

Kto by zmusił tą władzę sądowniczą postulowaną żeby się tymi sprawami zajmowała należycie?

5. Pisze o instytucjach kontrolnych
Bez zmiany systemu? To też by były kontrole  według prawa, a więc ku dyskryminacji a nie ku życiu i nie ku zdolności przeżycia.
Mało tego. - Dokąd będą partie zwane politycznymi a nie muszącymi walczyć o dobro wspólne i inne cele narodu, zwłaszcza moralne i ludzkie, to zawsze wszystkie rodzaje władz które poustanawiasz wejdą w spiski, zmowy i układy, a przeciw celom narodu.

6. Pisze też że funkcje kontrolne miało by pełnić społeczeństwo
Błąd. Społeczeństwo nie jest monolitem w sensie moralności i w ogóle systemu wartości. Owszem, powinno być to powinien być skutek integracji z narodem którego to państwo jet, ale do tego wciąż daleko. – Tacy kontrolerzy byliby więc  podatni na korupcję, a nie było by nad nimi kontroli.
- Tutaj taką funkcję może pełnić wyłącznie naród którego jest to państwo.
- Ponadto ta kontrola nie powinna być i nie byłaby po linii prawa (zawsze podatnemu na oszukańcze interpretacje, czy wzgląd na osoby), a po linii wartości i celów ludzkich. Byłaby przede wszystkim sprawdzaniem równowagi między należnościami i potrzebami z jednej strony, a odpowiedzialnościami i służebnościami ze strony drugiej
Według prawa to niech się instytucje same pilnują. Tu, w sądach  trzeba wobec nich egzekwować kary niechybne i bardziej surowe jak wobec cywilów, a nadto i przy każdym przestępstwie cywila szukać i kary dla urzędnika który mógł a nie podjął środków profilaktycznych. Nie tylko dlatego, że stworzył „okazję dla złodzieja”, ale i mógł mieć w tym cel.

7. Istotny jest też jego błąd, że jakoby republika i Rzeczpospolita to to samo.
Nie, to przeciwieństwa. Owszem spotyka się ten błąd, ale to raczej wrogowie Polski lansują to zrównanie.
Rzeczpospolita to dobro wspólne, rzecz wspólna wszystkich stanów (Rzecz”pospolita” od „pospołu”), od  budowania wspólnie, zgodnie, oddolnie i ku demokracji, z priorytetami dla wspólnot ludzkich, z celami służebnymi narodowi, którego państwo jest, ze spójnym i ideowym systemem wartości ludzkich i narodowych, oraz z gromadzeniem dóbr wspólnych  wokół których społeczeństwo sie organizuje ku zaspokajaniu swoich potrzeb, a które pażde pokolenie przekazuje następnemu pokoleniu w stanie niepogorszonym, choć jeśli z pogorszeniem, to i przesłaniem do następców aby to cu utracone odzyskali lub odbudowali.;
 - Najważniejsze dla narodu są jego wartości ideowe i duchowe jako źródłu rozumienia słów i zwrotów oraz hierarchii wartości, ze służebnością i ustępowaniem wartości niższego rzędu i potrzeb w przypadku konieczności dokonywania wyborów między nimi,
 - system tych wartości ma być jednakowo rozumiany w narodzie, pozwalający każdemu rozumieć intencje drugiego już po podejmowanych decyzjach. - Wartości te zawsze stoją na  najwyższym możliwie poziomie jedności duchowej, i jako wciąż otwarte ku doskonaleniu, jako że one nie są skomponowane dowolnie a odkrywane w naturze, dokładnie tak jak prawda jedyna.

Republika natomiast to już twór władzy odgórnej, bliski faszyzmowi, mimo iż odbywają się wybory władz (bardzo kosztowne i z potężnym wsparciem medialnym), są to faktyczne rządy oligarchów, arystokratów i dla ich dobra. Republika buduje się na władzy republikanów nad prawem państwowym, władzy zwykle płynącej od hierarchii osobowej - tak płynącej od majątku (pieniądz to też forma prawa), jak od zdolności szkodzenia potencjalnym przeciwnikom (przemoc lub terroryzm). Hierarchia władzy osobowej skutkuje zwykle strukturami władzy natury mafijnej, grup, zmów i kast nietykalnych.
Tutaj władza państwowa sama sobie stanowi prawa, a nawet w swoim gronie sama się osądza, nadaje przywileje, czy prawa w randze przywilejów, a najchętniej to by uchwaliła prawo o zwolnieniu z konsekwencji karnych za ich przestępstwa (zresztą były ostatnio takie próby). Tu się mieszczą i rządy niemoralnych i psychopatów aż po tyranów.
 

8. "System daje iluzję wolności...”
Przede wszystkim to system  nie daje iluzji wolności tylko kłamstwo o wolności. Wolności nikt nikomu nie może dać, nawet iluzorycznej. Przede wszystkim dlatego że ona nie jest darem, a łaską.
Ponadto wolność sama w sobie w naturze nie istnieje. Powołanie do wolności mamy w pakiecie z innymi powołaniami. Nawet gdyby nas ktoś zniewolił, to może nam tylko wolność zwrócić, ale nie dać.
- A łaska zawsze jest z tego co łaskawca ma a to już łatwo idzie sprawdzić czy to rzeczywiście ma, czy oszukuje. Zawsze jest ku celowi tej łaski wspólnemu dla łaskawcy i tego komu jest udzielana. Zawsze po spełnieniu celu łaski jej przedmiot ma wracać do łaskawcy.
Poza tym wolność oderwana od jednoczesnego związku z odpowiedzialnością, równością i braterstwem to wymysł masonów, którzy przeforsowali w tamtych czasach tą bzdurę świadomi że to doprowadzi do destrukcji państw i narodów, a wtedy oni się objawią światu jako ci odpowiedzialni i nadający się do rządzenia.

 

66 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑