słowa kluczowe: ekonomia potrzeb, praca dobroczynna, solidarność międzypokoleniowa.
Gospodarka, ekonomia2020.09.12 12:29 14:34

Pogrzeb Oscara

   
 

Czy wspierający Chronosa grecki bożek szczęśliwych momentów Kairos, zamknie trumnę Oscara, uzurpatora miecza Boga ? i


 

Infrastruktura Europy Środka

Korzystając z Internetowego dostępu 7 września 2020 słuchałem debaty poświęconej ESG, zorganizowanej w Krakowie przez Warszawską Giełdę Papierów Wartościowych z udziałem przedstawicieli giełd krajów Trójmorza. Debaty o metodzie pozafinansowej oceny jakości podmiotu gospodarczego, obejmującej E – Środowisko (ang. environmental), S – Społeczną odpowiedzialność (ang. social responsibility) i G – Ład korporacyjny (ang. corporate governance). Celem stosowania tej metody jest dostarczenie inwestorom możliwości porównania na jednej płaszczyźnie alternatywnych kierunków inwestowania, poprzez analizę tych trzech parametrów (za Wikipedią).

Czyli metoda ESG ułatwiać ma kierunkowanie strumieni inwestowania kapitału w korporacje realizujące cele określone w państwowych strategiach rozwoju, dzięki wartościowaniu ich działalności przez specjalistyczne instytucje sterowania gospodarczego. Takie departamenty Centralnego Urzędu Planowania w gospodarce opartej na wiedzy.

Nie kwestionuję politycznego sensu utworzenia takiej konkretnej instytucji międzynarodowej, ani sensu międzynarodowego wypracowywania i ustalenia przez nią metod ocen społecznych efektów działania konkretnych podmiotów partnerstwa prywatno-publicznego. Prawdopodobnie ma to sens dla przejrzystości realizowania ponadnarodowej strategii budowy nowej infrastruktury komunikacji pomiędzy północą a południem Europy Środka.

Rys. 1. Zasady globalnego sterowania gospodarczego. Opracowanie własne Andrzej Madej.

Mój lekki niepokój budzi możliwość zastosowanie kryjącej się za ESG idei centralnego sterowania zasobami gospodarki, do innych obszarów gospodarowania, na przykład usług społecznych. Co poprzez upowszechnienie zasad globalnego sterowania gospodarką (rysunek 1), prowadziłoby do końca wolności gospodarczej.

Podobnie jak mój lekki niepokój budzi możliwość upowszechnienia idei regulowania twórczości filmowej, wprowadzonej przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej, do polityk wspólnot narodowych. Co poprzez upowszechnienie zasad centralnego sterowania sztuką, prowadziłoby do końca wolności artystycznej.

Cywilizacyjne wyzwania humanizacji systemu ochrony zdrowia

W przywołanym obszarze usług społecznych, najważniejszym jest system ochrony zdrowia. Najważniejszym, bowiem ustrój zarządzania gigantycznymi zasobami cyfrowych informacji o życiu każdego z nas, informacji pozyskiwanych dzięki cyfrowej diagnostyce, przesądzi o naszej wolności. Chronionej wartościami kultur narodowych, wyróżniającymi wspólnoty ludzi, spośród innych wspólnot.

Przyjmując za św. Janem Pawłem II, że kultura to wszystko co człowiekowi pomaga być z drugim człowiekiem, cyfrowe technologie powinny ułatwiać wspólnotom wzmacnianie kultur narodowych. Ułatwiać owocowanie wartości właściwych dla cywilizacji w ramach których wzrasta dobrobyt narodu, korzystającego z wolność gospodarowania.

Wykorzystanie cyfrowo poszerzonych zasobów wiedzy, przestrzeni i czasu komunikacji, dla gospodarowania, powinno w cywilizacji łacińskiej ułatwiać samodzielność wartościowania i zaspokajania potrzeb własnych i swoich bliskich. Co wspomagać powinna ekonomia, jako refleksja nad roztropnym i dobroczynnym rozporządzaniem zasobami.

Kluczowym zagadnieniem w kulturze gospodarowania korzystającej z cyfrowego poznania, staje się zatem w łacińskiej Europie odpowiedniość standardów i instytucji infrastruktury gospodarowania do korzystania z wolności zgodnie z porządkiem sumień. Nakazującym wypełnianie nie tylko tradycyjnych czterech cnót kardynalnych, ale dodatkowo właściwej dla gospodarki opartej na wiedzy piątej cnoty – pracodzielności.

Rys. 2. Zasady osobistej wolności gospodarczej. Opracowanie własne Andrzej Madej.

Zagrożeniem dla humanizacji gospodarowania wspólnoty kierunkowania zasobów, jest presja na homogenizację gospodarowania. Przez lata dominacji ekonomii pragnień redukująca nasze człowieczeństwo do produktywności i konsumeryzmu, a teraz korzystając z cyfrowego postępu próbująca przejąć sterowanie naszym życiem.

Należy się spodziewać, że ośrodki refleksji społecznej pracujące na zasadzie komercyjnego rozwoju wiedzy, sprzyjać będą homogenizacji jako zasadzie odpowiedniej dla interesów globalnych centrów zarządzania kapitałem. Dlatego rzecznicy powszechnego i sprawiedliwego wykorzystania nowoczesnych technologii, zgodnie z wartościami i zasadami cywilizacji łacińskiej (rysunek 2), winni budować partnerstwa gospodarcze, w oparciu o wizje powstające w partnerstwach obywatelskich.

Siedem warunków skuteczności

Uczestniczę w kilku obywatelskich działaniach dla usprawnienia infrastruktury solidarnego rozwoju wiedzy o dobrostanie zdrowia. Opowiadając się za wolnością gospodarowania, projektujemy program partnerstwa w oparciu o konkretne wartości publiczne centrum Krakowa.

Jako warunek powodzenia programu przyjęliśmy wykonanie siedmiu kroków (rysunek 3). Ostatnim i najtrudniejszym z nich, jest upowszechnianie utrwalonych w cywilizacji łacińskiej cnót kardynalnych, jako kryteriów oceny godnego stylu życia.

Rys. 3. Siedem kroków warunkujących skuteczność programu humanizacji systemu ochrony zdrowia. Opracowanie własne Andrzej Madej.

Pierwszymi dwoma krokami, już wykonanymi w ostatnich latach są (1.) Społeczne wypracowanie wizji zmian i (2.) Obywatelskie inicjatywy wprowadzania innowacji. Trzecim krokiem powinno być skonfrontowanie w środowisku akademickim prawidłowości przewidywanych zmiany doktryny ekonomicznej. Czwartym i piątym krokiem powinno być pozyskanie na różnych poziomach rządzenia, partnerów skłonnych do wprowadzenia nowych instytucji do polityk społecznych oraz do praktyk gospodarczych. Szóstym krokiem powinno być uzyskanie pomocniczego wsparcia krajowych instytucji dla wprowadzania projektów gospodarczych, jako pilotaży badawczo – rozwojowych.

Siódmy i najtrudniejszy warunek skuteczności programu humanizacji systemu ochrony zdrowia brzmi: Instytucjonalna troska o umocowanie pięciu cnót kardynalnych w cyfrowo modernizowanym stylu życia.

Jego przesłanką są słowa św. Jana Pawła II: Wolność wymaga mocnych sumień.

Kairos usuwa Oscara

Cztery lata temu pisałem w tekście „Przebudzenie Kairosa” : Już czas zastąpić opiekuna blichtru i poprawności politycznej bożka Oscara, opiekunem samodzielności w szczęśliwych momentach bożkiem Kairosem.

Uważam, że najnowsza decyzja Amerykańskiej Akademii o nałożeniu regulacji politycznych na twórczość filmową, jest milowym krokiem do marginalizacji znaczenia tej instytucji postmodernizmu opartej na wtajemniczeniu elit. Który to proces degradacji zapowiadała w 2012 roku w moim tekście Znaki nowych czasów Ewa Ptaś-Skolias, pisząca o rzeźbie Ewy Wójcik-Konstantinovskieji:

Symbolem, patronem tego procesu jest Kairos - przeciwieństwo patrona kiczu, komercji, fałszywej powłoki w skali mega, czyli Oscara. Rzeźba greckiego boga Kairos ze swoim metafizycznym wymiarem ma służyć nie dekoracji holywoodzkich łazienek, jak to się dzieje ze słynną złotą statuetką, lecz ma nieść przekaz poznawczy.

Istotą kiczu jest kłamstwo. Zarówno w sztuce jak i w polityce. Za nim nie może iść żadna wartość. Za nim idzie iluzja. Degeneracja polityki ma miejsce w takim społeczeństwie, gdzie brak troski o dobro wspólne jest wyrazem społecznego braku zainteresowania tym dobrem. Podobnie jak dominacja kiczu w sztuce jest możliwa w sytuacji społecznego upadku wizji porządkujących życie i autonomizacji sztuki od wartości poznawczych i moralnych.

Mam nadzieję, że z podobnie jako marginalne znacznie w Polskiej kulturze będą mieć konkursy filmowych Oscarów, podobnie marginalne znaczenie będą mieć w Polskiej gospodarce instytucje monitorujące metodami ESG. Że instytucje neoliberalizmu oparte na sile kapitału, nie będą ograniczać naszej wolności w świecie cyfrowo poszerzonej kultury gospodarowania.

Jak napisałem w tekście Wojna o wiedzę, w kontekście trzeciego warunku skuteczności programu humanizacji:

Aby obronić godność i wolność, sprawniejsze państwa przyjmować będą solidarny rozwój wiedzy za rację swego istnienia i rozwijać służące solidarności międzypokoleniowej instytucje infrastruktury społecznej gospodarki rynkowej. Nasz rząd jest nawet do tego zobowiązany zapisami Konstytucji. Brakuje do tego debaty ekonomistów o nowych zasadach, instytucjach, słowach. ...

Czy uzna znaczenie takiej debaty Prezydent Andrzej Duda, patron Krakowskiego spotkania giełd, niegdysiejszy inicjator powstania, dużo ważniejszych dla modernizacji naszej gospodarki lokalnych instytucji: Centrów Usług Społecznych ?

-----------------------------------

i Wprowadzające postacie: 

Chronos – grecki bożek systematycznego czasu, który wszystko widzi, ujawnia i wyrównuje.

Kairos - grecki bożek spontanicznego czasu, szczęśliwego momentu lub niewykorzystanej szansy.

Oskar – imię męskie pochodzenia germańskiego, oznaczające „bożą włócznię” lub „włócznię boga”.

ii Rzeźba prezentowana po prawej stronie wprowadzającego obrazu.

 

109 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.12 o 15:53
„metoda ESG ułatwiać ma kierunkowanie strumieni inwestowania kapitału w korporacje realizujące cele określone w państwowych strategiach rozwoju, dzięki wartościowaniu ich działalności przez specjalistyczne instytucje sterowania gospodarczego. Takie departamenty Centralnego Urzędu Planowania w gospodarce opartej na wiedzy”
I co? – Nie widzisz że ci ludzie od metody ESG to jeszcze śpią? Myślisz że korporacje by czekały aż państwowa instytucja wskaże im co mogą robić a czego nie? Owszem, co do przyjęcia kapitału to można dyskutować, bo to też niepewne. – Wszak mogą woleć wystawiac akcje i obligacje przejętych przez siebie firm banksterom.
A po drugie to zakładasz już faktyczny brak narodów w tym procesie. Przecież strategie rozwoju muszą być narodowe, a nie państwowe, czy partyjne. - Bo jeżeli „partie” nie są wyłącznie narodowe, wiarygodnie polityczne, służebne na rzecz dóbr spólnych narodu (czyli są faktycznymi faszystowskimi antypartiami realizującymi antypolitykę z odgórnym stanowieniem swoich dowolnych uzurpacji a egzekwującymi to środkami przemocy i terroru).
– Strategie zaś państwowe rodzą patologie, korporacyjne rodzą zbrodnie. „Partyjne” jedno i drugie.
Tylko naród jest zdolny swoją moralnością i swoim człowieczeństwem dojrzałym wznieść się ponad siły patologii i zbrodni i ustanowić trwały ład i stabilność gospodarowania.
Takie dyskusje bez wywalczenia powszechnego uznania zwierzchniej władzy narodu którego jest to państwo dobrem wspólnym i własnością niepodzielną i niezbywalną, a gospodarka i ekonomia częściami polityki tego narodu, są tylko budową złudzeń i biciem piany w faktycznie biernym oczekiwaniu na zagładę przez coraz bardziej rosnących w siłę i bezkarność uzurpatorów.

Przyjmując za św. Janem Pawłem II, że kultura to wszystko co człowiekowi pomaga być z drugim człowiekiem...,
Kultura nakazuje więc i budowanie wspólnot i wychodzenie z domów, i to bez maseczek...
To antykultura, kiedy człowiek boi się drugiego człowieka, a na chodzącego bez maseczki patrzy wilkiem.
Poza tym jakby Bóg chciał żebyśmy nosili filtry, to byśmy mieli i specjalne mięśnie, i skrzela, a nie płuca.
Poza tym wirusy są nam potrzebne, a ochrona przed nimi niszczy nasz system odpornościowy.

„...cyfrowe technologie powinny ułatwiać wspólnotom wzmacnianie kultur narodowych. „
Oczywiście. Cyfryzacja to i łatwy dostęp do zasobów pamięci historycznej.
Jednak cyfryzacja to i łatwość jej fałszowania. – A stąd i biorą się najgorsze patologie wzbudzające fałszywe poczucie winy pod tzw. „polityki historyczne”, czyli pod antypolitykę fałszu historycznego pod zastępowanie kultury antykulturą motywowaną dowolnymi patologiami - ideologicznie, uzurpatorsko, zaborczo, odczłowieczająco, satanistycznie, a wszystko w czyimś egoistycznym interesie..
Najpierw więc trzeba wywalczyć uznanie cyfryzacji za dobro wspólne wspólnot – czy to narodowych, czy ludzkiej i ustanowić nad nią nadzór wspólnot.
To co również Ty piszesz o jakich partnerstwach publiczno prywatnych to tylko faszystowskie i satanistyczne bzdury zmierzające do uzurpatorskich, wrogich przejęć niezbywalnej i niepodzielnej własności wspólnot..

„Ułatwiać owocowanie wartości właściwych dla cywilizacji w ramach których wzrasta dobrobyt narodu, korzystającego z wolności gospodarowania”.
Nic z tego. Wartości cywilizacyjne są tylko dla porównań, a nie dla praktyki gospodarowania, i nie są dla dobra narodu. - Z tego wyrastają tylko patologie władzy państwowej i to skierowane przeciw narodom. Jak chcemy mówić o czymś dobrym dla niego, musimy trwać w przestrzeni kultury tego narodu.

„Wykorzystanie cyfrowo poszerzonych zasobów wiedzy, przestrzeni i czasu komunikacji, dla gospodarowania, powinno w cywilizacji łacińskiej ułatwiać samodzielność wartościowania i zaspokajania potrzeb własnych i swoich bliskich...”.
Co masz na myśli mówiąc tu o „wartościowaniu” Czy Ci chodzi o wartości którym z pełnym poświęceniem służymy, czy o czymś cennym dla nas osobiście, o co zabiegamy, co chcemy gromadzić?

„...Co wspomagać powinna ekonomia, jako refleksja nad roztropnym i dobroczynnym rozporządzaniem zasobami”.
A dlaczego Ty tutaj mówisz tylko o połowie ekonomii? – O jej złodziejskim, nawet bandyckim i nieludzkim traktowaniu przez tych co chcą manipulować narodami i ludzkością ku ich zgubie, a swoim korzyściom?
- A gdzie zdobywanie tych zasobów i strzeżenie ich cyklicznej odnawialności? - A gdzie dobra wspólne narodów i ludzkości oraz polityka zmierzająca do ich nieustannego powiększania jako własności i dziedzictwa wspólnot rozumianych dalekowzrocznie i międzypokoleniowo?
- Tylko trwonienie? – A przecież taki ma sens Twoje rozumienie ekonomii. - Socjalizm dla mas (dokąd wystarczy dóbr do socjalenia i ogłupiania tych mas, a później „na części zamienne”, „na satanistyczne rozrywki bogatych degeneratów”, „do depopulacji”), a komunizm (każdemu według potrzeb) dla nadbudowy w postaci finansowej oligarchii?
Tego typu „gospodarowanie zasobami”które sugerujesz, to tylko niedorzeczne mrzonki zdeklarowanie niemoralnych globalistów i komunistów oraz zachłannych korporacjonistów.

Kluczowym zagadnieniem w kulturze gospodarowania korzystającej z cyfrowego poznania, staje się zatem w łacińskiej Europie odpowiedniość standardów i instytucji infrastruktury gospodarowania do korzystania z wolności zgodnie z porządkiem sumień....
Chyba nie rozumiesz co piszesz, skoro nie łączysz wolności z odpowiedzialnością i to w relacjach wspólnotowych. – Najpierw dla patrzenia na służebności ludzkim wartościom i celom, a dopiero później na potrzeby własne w relacji do wrażliwości na potrzeby innych, co jest przedmiotem sumienia (sformatowanego ku człowieczeństwu dojrzałemu).

Nakazującym wypełnianie nie tylko tradycyjnych czterech cnót kardynalnych, ale dodatkowo właściwej dla gospodarki opartej na wiedzy piątej cnoty – pracodzielności.
Nic z tego. Cnót się nie wypełnia. – To nie nakazy czy zakazy wynikające z prawa rozumianego jako dyktatura tyrana. – Cnoty to nasze sprawności działania. Je się doskonali, hartuje żeby były zawsze w gotowości do dobrego i moralnego użytku.
Po drugie dopóki nie będziemy gospodarowali na swoim „pracodzielność” będzie tylko oszustwem dla pogłębiania zniewolenia. - A wszystko wskazuje na to że w ofensywie są globaliści-komuniści którzy chcą nas pozbawiać zdolności gospodarowania na swoim.
Na dzisiejsze czasy cnotą kardynalną jest najpierw walkodzielność.

„Wolność wymaga mocnych sumień”.
Owszem, trzeba w sumieniu uformowanym na dojrzałą wrażliwość na innych ludzi zadawać sobie pytanie „czy mi wolno coś zrobić”, „czy to nie skrzywdzi kogoś”?
Tyle że najpierw trzeba patrzeć na „swoich”, na tych co żyją z nami we wspólnotach, a więc i nasze decyzje będą miały na nich wpływ, a nadto i wpływ na wspólnotę. Tu zaś decyduje przede wszystkim zrośnięta z wolnością odpowiedzialność, a NIE MA WOLNOŚCI BEZ ODPOWIEDZIALNOŚCI. Odpowiedzialności przed podjęciem decyzji i jeszcze raz sprawdzanej po przygotowaniach, a przed podjęciem działania.
Sumienie w jego rozpowszechnionym rozumieniu jako „po”, to już musztarda po obiedzie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.12 o 20:59
1) Pierwotny tytuł i idea prowadząca tekstu brzmiała: Cyfryzacja przestrzeni wolności gospodarczej. I o tym jest moje pisanie.
Zacznę od mojej definicji wolności przyjętej od Krzysztofa Wojtasa: Wolność to prawo do odpowiedzialności. Tak odpowiadam na kilka Twoich zarzutów o pomijaniu tych wartości.

2) Wprowadziłem informacje o ESG żeby pokazać na sprawy pozornie ważne, w które angażuje się Prezydent RP, a faktycznie dotyczące zaledwie organizacji pracy administracji. Choć budowa infrastruktury północ południe Europy powinno pomóc w rozwoju szczególnie wschodniej część Polski. Zatem ta strategia amerykańskich inwestycji w Europie może być bardzo owocna. Taki Plan Marschala 60+. To ESG całkiem dobry pomysł na społeczną kontrolę takich wydatków.

3) Co do meritum pandemii nie zabieram głosu. Co do jej skutków to chcę napisać o wnioskach po. Wedle myśli: "Największą zbrodnią jest nie wykorzystanie kryzysu do przełomowych zmian".

4) Cyfryzacja jako szansa. Rok temu napisałem o potrzebie wprowadzania Internetu Ludzi. On powinien pomagać instytucjom infrastruktury, bez nich to zaledwie pusty slogan.

5) Piszesz: " ... Nic z tego. Cnót się nie wypełnia. – To nie nakazy czy zakazy wynikające z prawa rozumianego jako dyktatura tyrana. – Cnoty to nasze sprawności działania. Je się doskonali, hartuje żeby były zawsze w gotowości do dobrego i moralnego użytku."
Dzięki za to podkreślenie. Zgoda, napisałem niechlujnie.

6) Piszesz "„Ułatwiać owocowanie wartości właściwych dla cywilizacji w ramach których wzrasta dobrobyt narodu, korzystającego z wolności gospodarowania”.
Nic z tego. Wartości cywilizacyjne są tylko dla porównań, a nie dla praktyki gospodarowania, i nie są dla dobra narodu. - Z tego wyrastają tylko patologie władzy państwowej i to skierowane przeciw narodom. Jak chcemy mówić o czymś dobrym dla niego, musimy trwać w przestrzeni kultury tego narodu."
Czy nam się to podoba czy nie, Polska i Polacy są poddani regulacjom międzynarodowym czy to mieszkając w Kraju czy poza jego granicami. Wielu Polaków gospodaruje to tu to tam i to jest dobre i dla nich i dla nas.


7) Piszesz "„...Co wspomagać powinna ekonomia, jako refleksja nad roztropnym i dobroczynnym rozporządzaniem zasobami”.A dlaczego Ty tutaj mówisz tylko o połowie ekonomii? "
O połowie ekonomii bym pisał bez "dobroczynności". W słowie "rozporządzanie" ujmuje i pozyskiwanie i odnawianie, które Ty wprowadzasz detalicznie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.12 o 23:47
Pierwotny tytuł i idea prowadząca tekstu brzmiała: Cyfryzacja przestrzeni wolności gospodarczej. I o tym jest moje pisanie.”

Owszem, jest o tym, i odniosłem się do tego. Nie starczy cyfryzacja żeby z tego było coś dobrego dla człowieka. Nad nią nie może stać świat biznesu, a musi świat ludzi i ich jednakowo pojmowanego, wspólnotowego systemu wartości. Posiadanie technicznych środków do cyfryzacji nie oznacza własności i władzy nad cyfryzacją. Ona jest i musi być dobrem wspólnym – czy ogólnoludzkim w odpowiednim zakresie, czy narodowym, czy rodzinnym.
To posiadanie technicznych środków to tylko tyle co mieć pieniądze. Natomiast cyfryzacja jako cyfrowa metoda zapisu i obrotu wiedzą, czy ogólniej informacją prywatyzacji nie podlega, bo jest własnością niepodzielną i niezbywalną wspólnot ludzkich, ich dobrem wspólnym dokładnie tak jak pieniądz.


„Zacznę od mojej definicji wolności przyjętej od Krzysztofa Wojtasa: Wolność to prawo do odpowiedzialności. Tak odpowiadam na kilka Twoich zarzutów o pomijaniu tych wartości”.

A ja uważam tą odpowiedź za (najdelikatniej mówiąc) błędną. Wojtas ma się za specjalistę od budowy cywilizacji. - Tymczasem cywilizacja to cień kultury (jej uproszczony obraz dla porównań z innymi kulturami, w tym uproszczony obraz człowieczeństwa i wartości ludzkich. - Z tym że te uproszczenia to antropologia, to odnoszenie się do kultur przynajmniej mentalnie martwych. Do kultur żywych tego się zastosować nie da choćby z tego powodu że te uproszczone obrazy są zabójcze dla żywych oryginałów.
I tak np wynosząc prawo nad sprawiedliwość trzeba i mentalnie "zamordować sprawiedliwość" i np. zadowolić się "wypełnianiem prawa". A jak sprawiedliwość, to i wolność i odpowiedzialność.
Wojtas zabił i wolność i sprawiedliwość żeby je zredukować do praw.
I to nie są żarty bo jeśli wolność nie będzie wspierała zdrowia i życia, nie będzie i wspierania i człowieczeństwa, i spraw ludzkiej duchowości, i życie straci sens i cel.
On do tych sfer nie sięga, bo wychodząc od cywilizacji po prostu się nie da. Stale będzie mu brakowało tzw. punktów brzegowych jak przy całkowaniu funkcji matematycznych.
Inaczej mówiąc skompromitował się tutaj nazywając wolność prawem. Takiego prawa po prostu nie ma i być nie może bo takiego prawa nikt nikomu dać nie może. A nie może bo sam nie ma takiej władzy poza przypadkiem psychopaty który więzi ludzi.
Prawa to są dla wspierania wolności, a nie jej dawania.

Bóg też nie dał człowiekowi prawa do wolności ani nawet nie dał jej jako dar do wolnej dyspozycji, a jako dar łaski, dar celowy wraz z powołaniem do życia. I jego zresztą też nie dał jako dar do wolnej dyspozycji, a zaraz z ukierunkowaniem na bycie człowiekiem i rozmnażane się oraz panowanie nad „Ziemią”. – Panowanie, a nie władanie. To kolosalna różnica, bo panować nad kimś możemy tylko wtedy kiedy ktoś w swojej wolnej świadomej woli podejmuje decyzję o uznaniu naszego nad nim panowania w określonym zakresie i celu. I oczywiście i z zaufaniem nam, na które musimy zapracować, i w zgodzie z jego dobrze rozumianą jego naturą. Panowanie bierze swoją moc z dołu, od poddanych panowaniu, a nie jak przy władaniu kimś lub czymś – z góry, i z możliwością stosowania gwałtów i wymuszeń., przemocy i terroru.
- Kluczową jest tu zgodność z naturą (w tym co logiczne i swoją), i to z pozycji człowieczeństwa które musi panować i nad moralnością, a wraz z nią i nad naturą, zwłaszcza w tożsamości i wiedzy, dobra i zdrowia), i ze sprawiedliwością, i prawem (które jest nim naprawdę tylko wtedy gdy jest sprawiedliwe i wspiera cele sprawiedliwości). Człowieczeństwa też człowiek nie dostał do wolnej dyspozycji a z ukierunkowaniem na dojrzewanie do świętość i też nie dla siebie, nie dla zasłużenia na niebo z powodów formalnych, czy prawniczych, a dla służenia innym ludziom, z typowym uzdrawianiem i robieniem na ich rzecz cudów.
- Bóg powołał człowieka do wolności stale związanej z odpowiedzialnością i za potomstwo. Żeby jakiś psychopata powiedział człowiekowi: „oto daję ci prawo do odpowiedzialności za twoje dzieci” musiałby od razu dawać mu i „prawo do wolności”.
Tak daleko w bzdury to nawet UE nie poszła, bo rozróżnia prawa i wolności.
„Prawo do odpowiedzialności to też bzdura ze względów logicznych. Prawo jest dla nas, do brania, a odpowiedzialność jest dla innych ludzi i ludzkich wspólnot, jest ku służeniu i dawaniu od siebie, a dla dobra nie swojego tylko wspólnego.


„ budowa infrastruktury północ południe Europy powinno pomóc w rozwoju szczególnie wschodniej część Polski. Zatem ta strategia amerykańskich inwestycji w Europie może być bardzo owocna. Taki Plan Marschala 60+. To ESG całkiem dobry pomysł na społeczną kontrolę takich wydatków”.
Widzę że przeczysz tu sobie. Sam twierdzisz że mają być to inwestycje amerykańskie, a łudzisz się co do możliwości „społecznej kontroli takich wydatków”, oraz „pomocą w rozwoju wschodniej Polski”.
Nie widzisz tego że miałaby to być tylko pogłębiona kolonizacja Polski z chwilą tylko na doznanie zawrotu głowy żeby dotumanić jeszcze nie całkiem otumaniałych, a po to żeby nas zaraz najpoważniej zniewalać i wywłaszczać. Przecież już wszystko co tu zrobił i robi Duda jest pod tą iluzję – armia okupacyjna też, prowokacje Łukaszeńki i Putina też.


„3) Co do meritum pandemii nie zabieram głosu. Co do jej skutków to chcę napisać o wnioskach po. Wedle myśli: "Największą zbrodnią jest nie wykorzystanie kryzysu do przełomowych zmian"”.
I to jest właśnie cały bandytyzm tego lockdownu i tych restrykcji wobec społeczeństw. Zasłaniając się parawanem „dla waszego zdrowia” robią rzeczy których nigdy by nie zaakceptowali zdrowi na umyśle obywatele państw. W szczególności bandyctwem jest zadłużanie państw. Nawet jak ktoś by tu zrobił przy tej okazji prywatny biznes, to dla gospodarki byłaby to tylko kropelka wobec rzeki strat.


„4) Cyfryzacja jako szansa”.
Już pisałem, nie będę powtarzał.


„6) Piszesz "„Ułatwiać owocowanie wartości właściwych dla cywilizacji w ramach których wzrasta dobrobyt narodu, korzystającego z wolności gospodarowania”.
Nic z tego. Wartości cywilizacyjne są tylko dla porównań, a nie dla praktyki gospodarowania, i nie są dla dobra narodu. - Z tego wyrastają tylko patologie władzy państwowej i to skierowane przeciw narodom. Jak chcemy mówić o czymś dobrym dla niego, musimy trwać w przestrzeni kultury tego narodu."

Czy nam się to podoba czy nie, Polska i Polacy są poddani regulacjom międzynarodowym czy to mieszkając w Kraju czy poza jego granicami. Wielu Polaków gospodaruje to tu to tam i to jest dobre i dla nich i dla nas”.
Ty wierzysz w to że to są regulacje międzynarodowe, a nie dla większego biznesu PONADNARODOWYCH korporacji prywatnych? – Były tu jakieś dyskusje wewnątrznarodowe?
I co z tego że wielu zarobi, jak straci znacznie więcej, i więcej jak oni zaoszczędzą. – Jak na pozór lepiej żyją ale nasiąkają demoralizacją i odczłowieczeniem.
Ci co wyjechali na pewno by woleli pracować w Polsce i dla Polski, i z perspektywą bycia z czasem na swoim. A nie zanosi się na to bo na ich miejsce natychmiast przychodzą inni i to nie w interesie Polski i Polaków. Owszem, i w kraju budują się fabryki, z tym, że jakże często „tylko dla Ukraińców”, albo zatrudniające i Polaków, ale tylko do prostych robót, więc i nie są w stanie się niczego nauczyć, odłożyć i pójść na swoje.
Na tym trzeba się skupiać żeby Polakom było dobrze, a nie żeby w swoim kraju byli ludźmi poniewieranymi. - Na tym że by w Polsce były polskie władze, bo chyba już trudno wśród nich wskazać takich co pracują dla Polski i Polaków.


7) Piszesz "„...Co wspomagać powinna ekonomia, jako refleksja nad roztropnym i dobroczynnym rozporządzaniem zasobami".
A dlaczego Ty tutaj mówisz tylko o połowie ekonomii? "
O połowie ekonomii bym pisał bez "dobroczynności"”.

Nie przekonujesz mnie. „Dobroczynność” jest z tego co zbywa. Ona jest jak socjal – samooszukiwaniem się.
- To nigdy nie poprowadzi tych co znaleźli się w problemach ku odzyskaniu pełni możliwości działania, stanięcia na własnych nogach i odzyskania samodzielności, budowy zdrowych rodzin, i jeszcze wspierania innych.

„W słowie "rozporządzanie" ujmuje i pozyskiwanie i odnawianie, które Ty wprowadzasz detalicznie”.
Nie. – Bo tym „odnawianiu” ma się zamykać cykl ponownego gromadzenia tego co rozproszone. „Rozporządzanie” to inaczej dysponowanie tym co się ma i jest jednokierunkowe. Nie starczy „z tego co się ma” podjąć decyzję o wspieraniu czegoś co się sypie. Wymaga to znacznie więcej jak „łatania dziur”. Jest trudniejsze jak samo wytwarzanie dóbr użytkowych.
A dlaczego globaliści-komuniści twierdzą że jest za dużo ludzi a za mało surowców? Przecież właśnie dlatego, że cykle nie są zamknięte. Jest bogactwo niektórych, ale to właśnie kosztem i trwonienia zasobów, i przerzucania konsekwencji swojej gospodarki rabunkowej a nawet zbrodniczej na jakoby zbędny nadmiar ludzi.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.13 o 15:13
1) A mnie definicja wolności (wolność to prawo do odpowiedzialności) K.Wojtasa przekonuje. Prawo oznacza tu i możliwość i konieczność wyboru, który służyć ma dobru a podlegać będzie ocenie. Ty rozdzielasz słowa "prawo" i "odpowiedzialność" gubiąc istotę całej definicji.

2) Różni nas ocena korzyści z relacji pomiędzy narodami. Moim zdaniem Polska korzysta na otwarciu granic, wiele osób sądzi że więcej tracimy. Uważam że stworzenie przy wsparciu USA Trójmorza jako nowej przestrzeni wymiany gospodarczej będzie z pożytkiem dla bogacenia się mieszkańców. Podobnie jak będzie z pożytkiem dla inwestorów z USA.

3) Skutki pandemii są i będą gigantyczne. Ja się skupiam na tym jak je ograniczyć, czy można wykorzystać sytuację do dobrego. Uważam że można i że zlekceważenie takiej okoliczności dla dobrych zmian byłoby wielkim grzechem zaniechania.

6) Czy to się nam podoba czy nie, konsekwencją otwarcia granic są ponadnarodowe regulacje.

7) Dobroczynność jest z tego co zbywa w złej ekonomii w ekonomii pragnień. W dobrej, ekonomii potrzeb dobroczynność jest w istocie tej refleksji o rozporządzaniu. To zasadnicza różnica: Sektor dobroczynności to powinien być najważniejszy z sektorów gospodarki XXI wieku.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.13 o 19:07
1) „A mnie definicja wolności (wolność to prawo do odpowiedzialności) K.Wojtasa przekonuje. Prawo oznacza tu i możliwość i konieczność wyboru, który służyć ma dobru a podlegać będzie ocenie.

Pierwsze pytanie, to czy Ty aby żartów sobie nie robisz? A niby dlaczego miałbym je łączyć? Przecież to by znaczyło definicję odpowiedzialności jako „odpowiadanie na pytania sądu sądzącego mnie z wykonywania prawa, a dążącego do wymierzania mi kary”. Czy to aby nie takie jest znaczenie Twojego „podlegać będzie ocenie”?
Przecież to by nie była ani polska ani katolicka, ani wspólnotowa definicja odpowiedzialności. Nie czujesz tu swądu szatana i jego ideologii prawnictwa z prawem wynoszonym nad sprawiedliwość i wartości którym ona normalnie służy?
Przede wszystkim to tu zanikłaby definicja odpowiedzialności jako jednej z ludzkich wartości . – Odpowiedzialności w pierwszym rzędzie za wspólnotę (więc i jej dobro wspólne, a w podtekście i za wszystkie jej przyszłe pokolenia) i za każdego z jej członów odnośnie ich dotyczących podejmowanych przeze mnie decyzji, zawieranych umów, podejmowanych działań, czy wstrzymywania się od określonych działań.
- A dotyczy to i odpowiedzialności w sytuacji gdy ktoś ze wspólnoty znajdzie się w potrzebie, a ja mogę pomóc, czy w opresji, a ja jestem w stanie go uratować (oczywiście nie robiąc przy tym poważnej krzywdy innym ani sobie).
- Osoba odpowiedzialna w rozumieniu odpowiedzialności jako ludzkiej wartości tak działa, że prędzej sama da się skrzywdzić jak dopuści aby w wyniku jego decyzji, zwieranych umów, działań czy zaniechań skrzywdzoną zostanie wspólnota lub ktoś z jej członków. Dotyczy to i osób którym powierzane są funkcje w dowolnej społeczności ideowej.
To ja już nie miałbym robić najlepiej jak potrafię w danej sytuacji, w dobrym celu, ale i moralnymi środkami, a robić pod efekt, może jeszcze „za wszelką cenę”?

„Ty rozdzielasz słowa "prawo" i "odpowiedzialność" gubiąc istotę całej definicji”.
Przecież one nie tylko mają różne definicje, ale i leżą na innym poziomie wartości.
„Prawa” to inaczej umowy, które określają nasze relacje do innych osób. Prawo otrzymujemy od kogoś, a on je nam daje jeśli spełnimy umówiony obowiązek. Prawo do czegoś co on posiada, co jest zawsze jakąś formą zapłaty.

Poza tym to jest definicja Wojtasa pod jego rozumienie cywilizacji, etyki i prawa. Nie dotyczy kultury ludzkiej, moralności, dóbr wspólnych i sprawiedliwości. W jego systemie nie ma odpowiedzialności, a jest obowiązek, i to z możliwością jego nakładania odgórnego przez władzę.
- To jest zupełne przeciwieństwo do odpowiedzialności która dotyczy postaw oddolnych, świadomych, wolnych i z przekonaniem o budowie w ich wyniku dalekowzrocznie widzianej przestrzeni dobra. Jego „prawo do odpowiedzialności” to by chyba miało znaczyć „prawo do zajmowania stanowisk w społeczności które ze względu na podejmowanie decyzji wymagają by je sprawowały osoby odpowiedzialne w naszym, wspólnotowym rozumieniu odpowiedzialności.
- Przecież opisanie prawem sposobów podejmowania decyzji odpowiedzialnych nie jest możliwe.

Poza tym ta wojtasowa to jakaś parodia odpowiedzialności skoro ona miałaby być prawem nadana jako coś czego chcesz, więc byłaby najpierw dla Ciebie. (Dostajesz prawo więc go chcesz jako dobrego (a jak dobrego to i sprawiedliwego ) i potrzebnego według Twoich kryteriów rozeznania potrzeb).
- Tymczasem odpowiedzialność jest najpierw za wspólnotę do której należysz, dalej za jej członków, a dopiero jest dla Ciebie.
– Poza tym skoro odpowiedzialność jest częścią sprawiedliwości, to i wynosisz to prawo które jest tu nad nią i nad sprawiedliwość. Inaczej mówiąc to co jest pochodne od sprawiedliwości, co jest jej uproszczonym obrazem wynosisz nad samą sprawiedliwość? – Jest tu odwrotka w systemie wartości, a takie odwrotki nazywamy satanistycznymi. I jest to też zabójstwo sprawiedliwości, a więc i początek do zabijania ludzi.
A to jeszcze nie koniec, bo za satanistycznymi odwrotkami idą ideologie.
Dopiero po tym stwierdzeniu staje się jasnym dlaczego Wojtas tu pokombinował. – Bo z kulturami wiążą się religie, zaś z antykulturami ideologie. – Ideologie zaś jeśli pozostają bezkarne przybierają znamiona religii i mimo że nimi nie są, to też mogą być źródłem „cywilizacji”, jednak „cywilizacji śmierci”, „cywilizacji” satanistycznych, faktycznych antycywilizacji.
I powyżej pisałem, i powtórzę, że to „prawo” (”prawo” do odpowiedzialności”) jest zabójcą sprawiedliwości . Jest więc i zabójcą i odpowiedzialności, i wolności też, bo ona też jest częścią sprawiedliwości.
Ostatecznie więc wojtasowa definicja służy śmierci i cywilizacji śmierci.




„2) Różni nas ocena korzyści z relacji pomiędzy narodami. Moim zdaniem Polska korzysta na otwarciu granic, wiele osób sądzi że więcej tracimy. Uważam że stworzenie przy wsparciu USA Trójmorza jako nowej przestrzeni wymiany gospodarczej będzie z pożytkiem dla bogacenia się mieszkańców. Podobnie jak będzie z pożytkiem dla inwestorów z USA”.

Piszesz po tym co ja już o tym pisałem, a więc obstajesz przy swojej naiwności? Poza tym gdzie Ty tutaj widzisz relacje między narodami polskim i amerykańskim? – Nie widzisz żydów, czy raczej Chazarów po obu stronach „zielonego stolika” w tej antypolskiej grze?



„3) Skutki pandemii są i będą gigantyczne. Ja się skupiam na tym jak je ograniczyć, czy można wykorzystać sytuację do dobrego. Uważam że można i że zlekceważenie takiej okoliczności dla dobrych zmian byłoby wielkim grzechem zaniechania”.
O jakiej pandemii Ty mówisz? – Przecież jest tylko plandemia. To jej konsekwencją są te skutki gigantyczne w ich tragiźmie i zbrodniczości tak już dokonywanej, jak i dalej zamierzanej.
Jak można wykorzystać do dobrego zdradę i korupcję, przemoc i terror? – Chcesz dokonywać dobrych dzieł na drodze zbrodni? To Ty rewolucjonista jesteś?
Nie widzisz że skoro plandemia, to wszystkie zmiany są wyreżyserowane i obstawione w wykonawców i beneficjentów? – Gdzie tam się chcesz wciskać?


6) Czy to się nam podoba czy nie, konsekwencją otwarcia granic są ponadnarodowe regulacje.
Akurat odwrotnie. Najpierw przyszły regulacje ponad głowami narodów, zmowy i zastraszania, korupcje i spiski, a otwarcie granic to już była konsekwencja wyreżyserowana (głównie medialnie i przez „odpowiednio” zorganizowane „poparcie społeczne”).


7) Dobroczynność jest z tego co zbywa w złej ekonomii w ekonomii pragnień. W dobrej, ekonomii potrzeb dobroczynność jest w istocie tej refleksji o rozporządzaniu. To zasadnicza różnica: Sektor dobroczynności to powinien być najważniejszy z sektorów gospodarki XXI wieku.
Tak to się mogę zgodzić. Tylko jedna uwaga – to wymaga armii moralnych wykonawców, bo dopilnowanie dobra odbywa się z poziomu wartości wyższego rzędu jak ta na której leży dobro, a więc: moralności ludzkiej i narodowej Narodu Polskiego, oraz człowieczeństwa dojrzałego.
Masz jakiś plan wychowania zajmujących się gospodarką do życia w moralności (i to tej „z górnej półki”, tej dojrzale ludzkiej i narodowej Narodu Polskiego?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.14 o 07:09
1) Piszesz: "– Poza tym skoro odpowiedzialność jest częścią sprawiedliwości, to i wynosisz to prawo które jest tu nad nią i nad sprawiedliwość. Inaczej mówiąc to co jest pochodne od sprawiedliwości, co jest jej uproszczonym obrazem wynosisz nad samą sprawiedliwość? "
Nie wynoszę prawa ponad sprawiedliwość, bowiem to prawo nadaje każdemu z nas Stwórca. A ten jest Sędzią Sprawiedliwym. I miłosiernym a nie "dążącym do wymierzania mi kary".
To On opisał Prawo a nie miejscowi urzędnicy. A jego Słowo przedstawiają Jego słudzy a nie sataniści.

2) W koncepcji Trójmorza są różne interesy. Podobnie jak różne interesy miało USA po II Wojnie w Niemczech czy Japonii. I przyniosły wiele pożytków . I głównie na to patrzę.

3) Nie podzielam coraz bardziej popularnej opinii o celowej mistyfikacji C-19. Ciągle za mało przesłanek dla przeprowadzenia dowodu. Póki co odnoszę się do zdarzenia jak do zjawiska naturalnego: huraganu, gradobicia.

6) Więcej regulacji powstało i powstaje po otwarciu granic niż przed. Taka jest potrzeba praktyki, nowych doświadczeń. A regulacje te służą tym którzy potrafią wpływać na rządzących. Trudna sprawa.

7) "To wymaga armii wykonawców". Jest problem z praktyką odpowiedzialności.
Trzeba o tym myśleć / pisać w kontekście praktyki. I takiej praktyce w ochronie zdrowia jest moja notka.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.14 o 10:43
1) Piszesz: "– Poza tym skoro odpowiedzialność jest częścią sprawiedliwości, to i wynosisz to prawo które jest tu nad nią i nad sprawiedliwość. Inaczej mówiąc to co jest pochodne od sprawiedliwości, co jest jej uproszczonym obrazem wynosisz nad samą sprawiedliwość? "
Nie wynoszę prawa ponad sprawiedliwość, bowiem to prawo nadaje każdemu z nas Stwórca. A ten jest Sędzią Sprawiedliwym. I miłosiernym a nie "dążącym do wymierzania mi kary".
To On opisał Prawo a nie miejscowi urzędnicy. A jego Słowo przedstawiają Jego słudzy a nie sataniści.


Czemu Ty się tu powołujesz na Prawo w rozumieniu żydowskim?
Przecież jesteś katolikiem. - A u nas „ten co kocha już wypełnił Prawo”.
- Nadto tu nie idzie o samą miłość, bo ona jest ofiarnością – tak w odniesieniu do bezpośrednich relacji międzyludzkich częścią sprawiedliwości, a w odniesieniu do życia również częścią moralności z priorytetem naszego życia wspólnotowego.
- Jasne więc że prawo nie może sięgać ani w sfery sprawiedliwości, ani moralności. Przecież prawo jest od tego żeby stanowiło granice, a wolność (cecha sprawiedliwości) i życie (cecha moralności) nie mają granic.

Żydowskie Prawo jest odpowiednikiem naszych zasad prawości, a więc rozróżniania dobra i zła i opowiadania się po stronie dobra - ofiarne, z poświęceniem płynącym z miłości. - Dobra na którym opierać się może nasza moralność, a więc i nasze ludzkie życie, oraz jego ludzkie powołania i cele.
Nawet Przykazania Boże to nie żadne prawo, a propozycja, PEWIEN WZORZEC POSTĘPOWANIA. Prawo to by był zbiór zakazów i nakazów obciążonych sankcjami karnymi za nieposłuszeństwo. – U nas natomiast źle postępując sami się karzemy.
– My mamy spróbować żyć według tego wzorca, przekonać się że to jest dobre i dopiero przyjąć to jako SWOJE WEWNĘTRZNE PRAWO mocą swoich decyzji i mocnych postanowień.
Twierdzenie iż jest dwa prawa: Boże i ludzkie to otwieranie wrót do nieodpowiedzialności, zakłamania i satanizmu, bo zawsze nam będzie łatwo je równouprawniać, a później wybierać to co stawia aktualnie niższe wymagania moralne.
Nie może być hierarchii praw bo za tym by szła i hierarcha władzy osobowej. A zatem i musielibyśmy traktować Boga jako władcę, rządzącego nami, co jest bzdurą, gdyż On jest naszym Panem, gdyż to my, w swojej woli chcemy aby On Nim był.
Prawo to może być tylko jedno, powszechne i spójne z całym systemem naszych wartości.
Poza tym Bóg nie nadawał ludziom żadnych praw, bo gdyby dawał, to by brał na siebie i obowiązki, zwłaszcza dla sytuacji kiedy je ślepo, literalnie wykonując w przekonaniu że dobrze postępujemy, popadalibyśmy w problemy. - Zaraz zaczęłoby się obciążanie go obowiązkiem naprawy złych konsekwencji naszych win, błędów i zaniedbań, albo szukanie sposobów na przerzucanie tego swojego obowiązku na innych ludzi (nasze korzyści, a czyjeś straty i koszty).

Owszem, wynosisz prawo nad sprawiedliwość bo odpowiedzialność jest jej częścią, a posługujesz się definicją iż „wolność to prawo do odpowiedzialności”. Tu odpowiedzialność jest nadana prawem i nawet jest prawem. Tu prawo jest ważniejsze co znaczy że i jest „wyższego rzędu” jak odpowiedzialność. Wobec prawa odpowiedzialność jest tutaj niczym.
Poza tym „prawo do odpowiedzialności” to ideologiczny wymysł Wojtasa z którym Ty się identyfikujesz. Żadnego odniesienia do Prawa Bożego czy nawet „prawa naturalnego” tutaj nie ma.

A jeszcze jedną rzecz tu zauważyłem. Właśnie satanistyczną. – Bo skoro ktoś ma prawo do odpowiedzialności, to może z niego korzystać lub nie. A wtedy to już skutkiem będzie nieodpowiedzialność. „prawo do odpowiedzialności stwarza więc zachętę do bycia nieodpowiedzialnym.
Tu jest analogia do ONZ która w 1948 roku uchwaliła „prawo do życia”. A później uznała że a to przydałoby się „prawo do aborcji”, „prawo do eutanazji”, „prawa reprodukcyjne”. Teraz już nawet domaga się „depopulacji” i to niebagatelnej, bo 3 miliardów ludzi w tym miliarda śmiercią głodową przez wprowadzenie zakazu importu żywności do wybranych państw.


„2) W koncepcji Trójmorza są różne interesy. Podobnie jak różne interesy miało USA po II Wojnie w Niemczech czy Japonii. I przyniosły wiele pożytków . I głównie na to patrzę”.

Dobrze mówisz – tu idzie o interesy. Tyle że jak idzie o interesy to moralność, ludzkie życie, ludzkie wspólnoty, ludzkie idee i cele idą w kąt. Tu wskazywane przez propagandę pożytki zawsze są i manipulacjami przesuwającymi akcenty, i krótkowzroczne.
Czy wspomniane Niemcy i Japonia odzyskały swoją niepodległą państwowość a suwerenność swoich Narodów, czy też przeciwnie popadają w demoralizacje i dezintegrację od wewnątrz?
Czy te pożytki to nie są tylko chwilową iluzją, pozornym ruchem dla wzbudzenia usypiającego czujność samozadowolenia, czy w rzeczywistości tylko przykrywką propagandową dla faktycznego unicestwiania tych państw ekonomicznego, gospodarczego, militarnego i politycznego?


„3) Nie podzielam coraz bardziej popularnej opinii o celowej mistyfikacji C-19. Ciągle za mało przesłanek dla przeprowadzenia dowodu. Póki co odnoszę się do zdarzenia jak do zjawiska naturalnego: huraganu, gradobicia”.

Obawiam się że Twój problem polega na konflikcie interesów – na tym że nie chcesz uwierzyć w dowody i uznać prawdy za którą powinno pójść i obudzenie się, i przeorientowanie się i zmiana rodzaju aktywności.


„6) Więcej regulacji powstało i powstaje po otwarciu granic niż przed. Taka jest potrzeba praktyki, nowych doświadczeń. A regulacje te służą tym którzy potrafią wpływać na rządzących. Trudna sprawa”.

Nie ma większego znaczenia czy więcej czy mniej, nawet gorzej że więcej, bo to już świadczy o lobbingach, a więc i demoralizacji systemu prawnego i niszczeniu jego spójności, a także o otwieraniu tylnych drzwi dla bezprawia w postaci aktów prawnych kierujących się względami na osoby czy instytucje. Istotne że główne regulacje nastąpiły przed otwarciem granic, a w tym ta możliwość wprowadzania i dalszych regulacji – wszystkie one są faktycznie ponadnarodowe. - Przecież posłowie do PE to tylko wysoko opłacana maszynka do głosowania.


7) "To wymaga armii wykonawców". Jest problem z praktyką odpowiedzialności.
Trzeba o tym myśleć / pisać w kontekście praktyki. I takiej praktyce w ochronie zdrowia jest moja notka.

Nie. Pisać można, ale to jest dobre na później. - Najpierw duch, najpierw zasady i przyjęty do wykonania jasny cel.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.14 o 11:29
1) Powołuję się na takie Prawo, jakie poprzez chrzest w KK zaszczepił we mnie Chrystus. I jakie stanowi o Chrystusie jako Królu Polski, co potwierdziliśmy w Świątyni Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach 16 listopada roku 2016.
Rozważania udziału narodu Żydowskiego w przyjęciu Starego Testamentu i Odrzuceniu Nowego Testamentu pozostawiam innym badaczom.
Wolność jest dla naszej odpowiedzialności za dobro, prawdę i piękno, a nie dla droczenia się z Panem Bogiem.

2) Życie wspólnot wymaga decyzji w warunkach kolizji wartościowania potrzeb. Bez świadomości ograniczeń i kolizji zajmujemy pozycję Pana Boga. Czyli opowiadamy się za homogenizacją i Centralnym sterowaniem zasobami.

3) Ciągle nie widzę przekonywujących dowodów na mistyfikację C-19. Ale nawet gdyby były to nie zmieniałbym poszukiwań szans dla pozytywnych możliwości.

6) Życie płynie. Mamy rok 2020 i nie ma co płakać nad błędami z roku 2004. Uważam że gdyby Polska nie weszła do UE, nasze drogi i oligarchie wyglądałyby jak te za Bugiem. Mogło być gorzej, co słusznie przewidywał JPII.

7) Bez tworzenia/pisania/skupiania wokół nowych wizji, możemy popaść w kulturę "wszyscy jesteśmy wariatami".
Słyszę już takie głosy wśród duszpasterzy i to mnie poraża. Bez chodzenia po ziemi, bez relacji z praktyką gospodarowania pogrąży nas wirus samo-wykluczenia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.14 o 13:54
"1) Powołuję się na takie Prawo, jakie poprzez chrzest w KK zaszczepił we mnie Chrystus. I jakie stanowi o Chrystusie jako Królu Polski, co potwierdziliśmy w Świątyni Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach 16 listopada roku 2016".

Nie bałamuć. Twoje rozumienie Prawa to inna sprawa i nie musimy tego omawiać. Ja go nie podzielam - sprawy o których piszesz doskonale się tłumaczy bez słowa Prawo. Zresztą w jednym z Listów świętego Pawła jest to wytłumaczone że nauka o chrześcijaństwie nie wymaga odwoływania się do Prawa, bo chcąc go przestrzegać, trzeba by go przestrzegać w całości.

W naszej dyskusji powołałeś się na definicję Wojtasa iż "wolność to prawo do odpowiedzialności", a więc była tylko mowa o tym że "wolność jest prawem", oraz że odpowiedzialność wymaga żeby była nadana prawem(z prawem z małej litery, a więc w naszym, cywilnym znaczeniu).
Ty zaś pisząc Prawo (z dużej litery) sam odwołałeś się do Prawa w rozumieniu żydowskim, co zresztą miało i ten sens, że oni wciąż mówią iż sprawiedliwość to wypełnienie prawa również w odniesieniu do praw ludzkich, za czym zresztą i idą prawa do różnych rzeczy i zapewne i "prawo do odpowiedzialności", i że "wolność to prawo".
W sumie to powołałeś się nie tylko na Wojtasa, ale i na Prawo żydowskie.


"Wolność jest dla naszej odpowiedzialności za dobro, prawdę i piękno, a nie dla droczenia się z Panem Bogiem".

Nie. Odpowiedzialni to jesteśmy za wspólnoty w których żyjemy, za ludzi z tych wspólnot i za siebie jako ludzi (w tej kolejności). I dopiero jako odpowiedzialni stajemy się zdolni żeby nikogo nie krzywdzić, prędzej dać się samemu skrzywdzić jak dopuścić do skrzywdzenia tych na których nasze decyzje czyny lub zaniechania działań mają wpływ.
Z kolei czyny dobre i piękne to już kwestia naszej prawości, a więc i ludzkiej natury, a nie odpowiedzialności.
Poza tym my nie odpowiadamy za prawdę, a na niej wznosimy wszystkie swoje ludzkie konstrukcje i postrzegamy wszystkie nasze ludzkie wartości jako w niej zakorzenione. My za nią nie musimy być odpowiedzialni tylko mamy ją poznawać i głosić w każdej swojej postawie, "w porę i nie w porę".


"2) Życie wspólnot wymaga decyzji w warunkach kolizji wartościowania potrzeb. Bez świadomości ograniczeń i kolizji zajmujemy pozycję Pana Boga. Czyli opowiadamy się za homogenizacją i Centralnym sterowaniem zasobami".

Owszem, można powiedzieć, że "Życie wspólnot wymaga decyzji w warunkach kolizji wartościowania potrzeb" itd.
Problem że to to dopiero mniej jak pół drogi. Bo jeszcze ważniejsze jest nasze podejmowanie decyzji z punktu widzenia wartości którym służymy według naszego, jednolitego we wspólnotach rozumieniu naszego wspólnego systemu wartości wspólnotowych z ich hierarchią i priorytetami.
A dlaczego mniej jak pół drogi? - Bo naszych służebności musi zawsze być więcej jak zaspokajania potrzeb, ponieważ i dóbr wspólnych powinno przybywać i rezerw na wypadek kataklizmów i ubytków energetycznych z tytułu entropii, oraz przypadków alienacji władzy, a także pracy na rzecz odnawialności zasobów.


"3) Ciągle nie widzę przekonywujących dowodów na mistyfikację C-19. Ale nawet gdyby były to nie zmieniałbym poszukiwań szans dla pozytywnych możliwości".

Nie rozumiem takiej postawy. Co Ci po tych "pozytywnych możliwościach" jeżeli nie wygrasz swojej obrony koniecznej żeby przeżyć, i to przeżyć jako człowiek, przeżyć ze swoją rodziną, przeżyć ze swoim narodem, przeżyć ze swoim Kościołem?


"6) Życie płynie. Mamy rok 2020 i nie ma co płakać nad błędami z roku 2004. Uważam że gdyby Polska nie weszła do UE, nasze drogi i oligarchie wyglądałyby jak te za Bugiem. Mogło być gorzej, co słusznie przewidywał JPII".

Co takiego??? To JPII optował za "mniejszym złem"???

A po drugie to co złego widzisz w drodze białoruskiej? A przecież mieliśmy potencjał wielokrotnie większy.


"7) Bez tworzenia/pisania/skupiania wokół nowych wizji, możemy popaść w kulturę "wszyscy jesteśmy wariatami".
Słyszę już takie głosy wśród duszpasterzy i to mnie poraża. Bez chodzenia po ziemi, bez relacji z praktyką gospodarowania pogrąży nas wirus samo-wykluczenia".

Owszem, gospodarowanie jest ważne a pracodzielność konieczna. Jednak jeszcze bardziej konieczną jest walkodzielność - żeby zachować swoją tożsamość i własność swoich dóbr wspólnych, żeby pozostać ludźmi i zmierzać ku pełni ludzkiej dojrzałości, żeby będąc sobą i u siebie gospodarować na swoim.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.15 o 10:05
1) Rozumiem, że według Ciebie zgodność myślenia z Prawem nadanym narodom poprzez naród Żydowski oraz z poglądem K.Wojtasa wyklucza je z dyskursu. A potwierdzenie zobowiązań wobec Praw Bożych poprzez ustanowienie Chrystusa Królem Polski to zabieg retoryczny. No to mamy różne zdanie.

2) Piszesz: "Owszem, można powiedzieć, że "Życie wspólnot wymaga decyzji w warunkach kolizji wartościowania potrzeb" itd.
Problem że to to dopiero mniej jak pół drogi. Bo jeszcze ważniejsze jest nasze podejmowanie decyzji z punktu widzenia wartości którym służymy według naszego, jednolitego we wspólnotach rozumieniu naszego wspólnego systemu wartości wspólnotowych z ich hierarchią i priorytetami. "

W podanej definicji ekonomii dobroczynność jest równoważna roztropności.

6) JPII zalecając Polakom w 2004 roku referendalne głosowanie za wstąpieniem do UE, był świadom alternatyw. Moim zdaniem tą alternatywą była super groźna oligarchizacja Polski. Porównuję to z Ukrainą, bo Białoruś to całkiem inna od Polskiej dynamika społeczna i polityczna.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.15 o 14:55
"1) Rozumiem, że według Ciebie zgodność myślenia z Prawem nadanym narodom poprzez naród Żydowski oraz z poglądem K.Wojtasa wyklucza je z dyskursu. A potwierdzenie zobowiązań wobec Praw Bożych poprzez ustanowienie Chrystusa Królem Polski to zabieg retoryczny. No to mamy różne zdanie".
Owszem, bo Ty przyjmujesz tamte zdania autorytarnie i stajesz się zaślepiony, przez co nawet nie chcesz dyskutować. Już prędzej bym się dogadał z protestantem Wojtasem, czy rabinem Kosiurem.


"2) Piszesz: "Owszem, można powiedzieć, że "Życie wspólnot wymaga decyzji w warunkach kolizji wartościowania potrzeb" itd.
Problem że to to dopiero mniej jak pół drogi. Bo jeszcze ważniejsze jest nasze podejmowanie decyzji z punktu widzenia wartości którym służymy według naszego, jednolitego we wspólnotach rozumieniu naszego wspólnego systemu wartości wspólnotowych z ich hierarchią i priorytetami. "

W podanej definicji ekonomii dobroczynność jest równoważna roztropności".

Jeżeli chcesz rozmawiać o definicji dobroczynności, to czemu się do niej nie odnosisz tylko do relacji między potrzebami a służebnościami?


"6) JPII zalecając Polakom w 2004 roku referendalne głosowanie za wstąpieniem do UE, był świadom alternatyw".

Chyba nie wiesz co znaczy słowo alternatywa.
- Bo to nie jest nią każde "albo-albo" (ponieważ można tu popełnić "błąd alternatywy" i "wybierać między złem a złem" czy np. między dobrem a dobrem niewystarczającym czy nadmiernym, a nawet między dobrem niewystarczajacym a dobrem nadmiernym , czyli w ogóle nie biorąc pod uwagę możliwości wyboru dobra),
- tylko takie, że po jednej stronie znaku alternatywy jest coś bezdyskusyjnie złego, a po drugiej bezdyskusyjnie dobrego. - Wzorcową jest alternatywa "Być albo nie być".


"Moim zdaniem tą alternatywą była super groźna oligarchizacja Polski. Porównuję to z Ukrainą, bo Białoruś to całkiem inna od Polskiej dynamika społeczna i polityczna".

No i jaką Ty tu widzisz alternatywę? - Między oligarchizacją przez oligarchów wewnętrznych, a oligarchizacja przez oligarchów zewnętrznych?
Nie zauważyłeś, że w czasie obrad "Okrągłego Stołu" całe żydowstwo świata okupowało warszawskie hotele, żeby zagwarantować sobie że po tym okrągłym kancie ich oligarchia będzie mogła się uwłaszczać na polskim mieniu?
Czy przez 30 lat od tamtego czasu coś się zmieniło, czy raczej posunęło się jeszcze dalej?


A tak ogóle dlaczego twierdzisz, że "Białoruś to całkiem inna od Polskiej dynamika społeczna i polityczna"?

Przecież to co robi Łukaszeńka to jest to co doskonale rozumiała I PRAKTYKOWAŁA DOKĄD MOGŁA, CZYLI DOKĄD NIE ZOSTAŁA ZDRADZONA przedwojenna Polska: "LAWIROWANIE MIĘDZY DWOMA WROGAMI BEZ WIĄZANIA SIĘ Z ŻADNYM".
Bo jeżeli dynamikę społeczną i polityczną aktualną polityki w Polsce nazywasz polską, to się nie dogadamy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.16 o 23:57
1) Piszesz: "... Ty przyjmujesz tamte zdania autorytarnie i stajesz się zaślepiony, przez co nawet nie chcesz dyskutować." Nie chcę o tym dyskutować, bo to dla mnie nie tak wielkiego znaczenia.
Gdzie indziej widzę główne zagrożenia i słabości.

2) Piszesz: " Jeżeli chcesz rozmawiać o definicji dobroczynności, to czemu się do niej nie odnosisz tylko do relacji między potrzebami a służebnościami? "

"Dobro? A jak to robicie?" - JPII. Praktycznie, bez definicji.

6) Uważam, że bez UE, byłoby w Polsce więcej nierówności, biedy i draństwa. Dalsze rozważania wymagałyby pogłębionej debaty. Może i potrzebnej, ale dziś dla mnie trochę jak o zeszłorocznym śniegu.
Albo o PGR-ach. Dla mnie ważniejsza jest teraźniejszość Polskiej wsi.

Białoruś.
Byłem w Mińsku, mam znajomych.
Prawi ludzie. Ale są zbyt blisko Moskwy.
Zbyt blisko tamtej pogardy dla wolności.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.17 o 03:45
Piszesz i:
"Nie chcę o tym dyskutować, bo to dla mnie nie tak wielkiego znaczenia.
Gdzie indziej widzę główne zagrożenia i słabości".
(znaczy godzisz się z twierdzeniem iż "wolność jest prawem do odpowiedzialności", bo to jest dla Ciebie nieważne? - Nieważne że sprowadzanie wolności do prawa to nie tylko pogarda dla wolności, ale i satanistyczna pogarda dla wolności a nawet człowieczeństwo zniewolone "prawem", które uzurpuje sobie pozycję wyższą od wolności, a jak wolności to już i wszystkich ludzkich wartości?)
i:
"Byłem w Mińsku, mam znajomych. Prawi ludzie. Ale są zbyt blisko Moskwy. Zbyt blisko tamtej pogardy dla wolności".

To czyja pogarda dla wolności jest większa - Twoja, czy Białorusinów "spod Moskwy"?
Czyż Łukaszeńka nie udowadnia że to właśnie on zrobił z Białorusi ostoję wolności w coraz bardziej satanizowanym i zniewalanym świecie?


""Dobro? A jak to robicie?" - JPII. Praktycznie, bez definicji".

Znowu wrabiasz JPII w jakieś dziwne twierdzenia? Czy myślisz że on nie czytał w Biblii że "dobry ojciec daje dobre dary swoim dzieciom".
- To co, dalej twierdzisz że powinien dawać cokolwiek i dopiero jak wyjdzie z tego coś złego, to to korygować "praktycznie"?
- W sprawach dobra, a więc i ludzkiej natury i prawości, i podstaw pod moralność, a więc i życie i człowieczeństwo? - Tam gdzie sprawy mają skutki nieodwracalne?
Może niekoniecznie uzgodnioną definicję, ale precyzyjne opisanie czym jest a czym nie jest dobroczynność to jest konieczność.

Widzę że będę musiał o tym napisać notkę, bo to są sprawy bardzo, a bardzo ważne. Może nie dam rady na południe, ale będę próbował jak najszybciej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara   
Andrzej.Madej, 2020.09.17 o 09:12
Mój tekst jest o wolności gospodarowania. I do niej odnoszę sentencję: wolnoć wymaga mocnych sumień. Do tej płaszczyzny wyborów wystarcza mi przedstawiona definicja i źródła ocen. Jest w tym trud Krzyża ale nie zniewolenie.

Chętnie przeczytam Twoją systematykę - mam nadzieję ze zwięzłymi definicjami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Pogrzeb Oscara 
miarka, 2020.09.17 o 19:07
Masz już moją notkę. W końcówce ważne rzeczy na zaplanowany temat, ale to jeszcze nie ta notka. Zacząłem pisać i akurat przyszła wena aby ją ukierunkować na jeszcze ważniejszy temat. Może na zaplanowaną znajdę czas jutro.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

podobna tematyka

Andrzej.Madej
Kochać lokalnie - Myśleć globalnie (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Krakowska Agora Zdrowia (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Strategia Solidarności międzypokoleniowej (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Czas rozpoznawania potrzeb (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Orzeł sieci (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Do przodu Polsko (Gospodarka, ekonomia)
Andrzej.Madej
Sztuka leczenia pięknem (Kultura i sztuka)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑