słowa kluczowe: Italia, import, kawa, pandemia, transport.
Blog2020.09.09 23:27

TEGO NIE ZOBACZYSZ W FILIŻANCE KAWY [2]

   

Z pilotem wycieczek przy kawie

 
Kłócą się, biją, są nie do opanowania, mamy ich teraz 24 godziny na dobę, ta kompresja zwana lockdown przeobraziła nas, mieszkańców małych mieszkań, w szczury zamknięte w klatce...
 

[książka na przedpłaty]

Uprzednio: http://niepodległy.pl/artedit/#/658/tego-nie-zobaczysz-w-filizance-kawy-1-/

Część I Do [Część II Tam; Część III Z powrotem]

Rozdz. 2 Ile tu przegródek!

Asiu, co to masz? Pokaż...

Moja tajemnica... Po chwili słyszę: – Popo, zostaw mnie ty durniu! I za chwilę: – Bo ci zakoduję bajki!

Będzie tu spokój!? – wydzieram się z łazienki. Kłócą się, biją, są nie do opanowania, mamy ich teraz 24 godziny na dobę, ta kompresja zwana lockdown przeobraziła nas, mieszkańców małych mieszkań, w szczury zamknięte w klatce; pracujemy po nocach, z tym że ja padam szybko, ale rano wstaję razem z chłopcami wcześnie, bo oni to ranne ptaszki, żeby Moja Laurka mogła odespać ten codzienny wysiłek harowania do świtu... Z dołującą bezradnością obserwuję u niej narastające przemęczenie i – dawniej nie spotykaną – tak częstą wybuchowość... Co się z nami stało...!? Takie falowanie nastrojów.

Tatusiu, a dlaczego ten portfel ma tyle przegródek? To Asiu. A Popo jak zwykle bojowo konsekwentny: – Pokaż mi natychmiast! – szarpie brata za łokieć.

Gdzieś to wygrzebał? – pytam. Asiu wskazuje na pawlacz. Musiał wleźć na drabinę... Kiedy, u licha? Skoro ta jest w składówce w głębi za innymi rzeczami i mnie samemu jest ciężko ją stamtąd wyszarpać, kiedy Moja Laurka potrzebuje po praniu, po swojemu, marszczyć zasłonki i firanki. Oni buszują, a mnie ewokują wspomnienia... Jak mam się złościć!? Toż to korzyść: stymulują obumierające komórki w mózgu.

Portfel jest długi, płaski i z wyglądu delikatny, chociaż jego stan utrzymania, po tylu latach używania, świadczy o wyjątkowo mocnej giemzowej skórze, z której został zrobiony. Kolor – świeży kasztan wyjęty z rozłupanej skorupki. Oczywiście już teraz nie błyszczy, co nadaje barwie przyjemny, głębszy, matowy, jakby zawoalowany urok zapisanego przetrwania. Na wierzchu widać wyraźnie wytłoczone trzy wieże – emblemat Republiki San Marino. Od spodu ma dwie szlufki, żeby można było przesunąć pasek od spodni i czuć gotówkę przy ciele, oczywiście zasłoniętą trykotem, polo lub swetrem, by okazja dla kieszonkowców nie rzucała się w oczy.

Podoba mi się ten portfelik... – starszy patrzy mi błagalnie w oczy. – Dasz mi? Strasznie lubi pieniądze, od maleńkości. Dzięki skarbonce nauczył się liczyć, potem sumować słupki do ponad tysiąc przez dodaj jeden, teraz, przed pójściem do szkoły, tabliczki mnożenia i dzielenia. "– Będzie bankierem..." – żartujemy w rodzinie.

Jest twój – jakżeby inaczej. Wyjaśniam, że kiedyś, podróżując po Europie, trzeba było mieć pieniądze każdego kraju, przez który się przejeżdżało; Niemcy mieli markę, Francuzi franki, Austriacy szylingi, Włosi liry, Holendrzy guldeny, Hiszpanie pesety, Portugalczycy escudy, Grecy drachmy. W którąkolwiek stronę się nie udawałeś, przegródki były przydatne. Więc pilot wycieczki objazdowej, żeby nie tracić czasu na wymianę na przejściach granicznych, woził odpowiednie kwoty pieniędzy danego państwa posegregowane i rozdzielone. A do tego miał zawsze ze sobą dolary, bo waluta amerykańska była dobrze widziana w każdym z tych krajów. Teraz używamy euro, chociaż Polacy i Czesi nadal mają swoją walutę: złotówki i korony, więc wystarczy mieć obecnie w portfelu tylko trzy przegródki. Ale kto tam na to zwraca uwagę, skoro zazwyczaj używa się kart kredytowych...?

Będziemy go mieć na pieniądze w naszym sklepie – entuzjazmuje się Popo. Pocięli stare faktury i zrobili sobie umowne banknoty – handlują kawą oraz innymi produktami z importu. Ale Popo wciąż kusi nowość w rękach brata, by ją wziąć w swoje dłonie.

To mój portfel, ja go znalazłem! – chowa za plecy swój skarb Asiu. Ale już po chwili: – No dobra, masz, obejrzyj sobie... O, skąd ta nagła zmiana podejścia? Ano stąd, że niedawno Asiu przekonał Popo, żeby razem gromadzili kieszonkowe, bo szybciej osiągną wymarzony cel. Asiu cel. Chcą jak najszybciej mieć pięćsetkę, bo Asiu zobaczył w internecie, że taki banknot jest w obiegu.

Tato, masz taki? – Mam. Teraz już robią wszystko, by rzutem na taśmę dozbierać te brakujące kilkanaście złotych i zamienić ciężką "świnkę" na lekki jak apaszka mamy, wymarzony banknot, ów największy, według nich, nominał jaki istnieje na świecie ("– Ogromniasty! Prawda Tata...?" – to Popo.)

A jak jest po włosku portfel? – pyta uspokojony już młodszy.

Portafoglio.

P o r t a f o l i o !? – zawsze powtarza obce słowa z przesadnym zdziwieniem, bardzo śpiewnie. Chętnie uczy się włoskiego, już drugą książeczkę rysunkową przerobił; ma doskonały słuch, zapamiętuje piosenki, które mu wyszukujemy w internecie na dziecięcych kanałach it.

Jak pomożemy przy rozładowywaniu kawy, to już będziemy mieli... – Asiu wraca do tematu pięćsetki. – Prawda Tata? Nie dostają pieniędzy za pomaganie w mieszkaniu, sprzątanie, et cetera, ale praca w firmie to inna inkszość... Wszyscy tego przestrzegamy. Honorowo.

Ciąg dalszy nastąpi.

[By skosztować kawy włoskiej z pierwszej ręki zerknij na Allegro/italiAmo_caffe; po zakupie upomnij się – dorzucam moim Szanownym Klientom/Czytelnikom, z własnych zasobów bibliotecznych, wybraną losowo jakąś książkę gratis.]

Tekst, na prawach prasowego pierwodruku, ukazał się na łamach kanadyjsko-amerykańskiego tygodnika polonijnego "Głos" nr 24/2020 (10-16.06), s.2 i 17.



Możliwość nabycia ukończonej powieści w formie książkowej poprzez przedpłaty ratalne – patrz tutaj: https://allegro.pl/oferta/przedplata-powiesc-o-kawie-autor-zygmunt-korus-9664865441

 

60 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

podobna tematyka

Zygmunt Korus
TEGO NIE ZOBACZYSZ W FILIŻANCE KAWY [1] (Blog)
Zygmunt Korus
TEGO NIE ZOBACZYSZ W FILIŻANCE KAWY [3] (Gospodarka, ekonomia)
miarka
Dwa koronawirusy, i tylko jedno rozwiązanie problemu (Świat)
miarka
”Pandemia” - rachunek za „dzieci kwiaty” trzech pokoleń (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Świrus koronny i moja teoria spiskowa (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Koronny świrus. O co chodzi? Cz.2 (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Koronny świrus. O co chodzi? (Świat)
Jarosław Ruszkiewicz
Porzućcie wszelką nadzieję (Polska)
GPS
Państwo pandemiczne (Idee)
GPS
Wzloty i upadki (Gospodarka, ekonomia)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑