słowa kluczowe: Bosak, Konfederacja, gps65, prezydent, wybory.
Polska2020.06.22 22:22

Przepływy elektoratu

 
 
W najbliższą niedzielę odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Mamy 11 kandydatów. Gdy żaden nie zdobędzie więcej niż 50%, to po dwóch tygodniach odbędzie się druga tura z dwoma kandydatami, którzy zdobędą najwięcej głosów w pierwszej turze.
 

       Więc ci, którzy zagłosują na 9 kandydatów, którzy odpadną, będą musieli przenieść swój głos na któregoś z tych dwóch. To się nazywa przepływ elektoratu - ktoś głosuje w pierwszej turze na jakiegoś kandydata, a w drugiej na innego.

       Mamy już kilka sondaży, które badają preferencje wyborcze i prognozują te przepływy. Wiemy mniej więcej jaki odsetek wyborców kandydata, który nie wejdzie do drugiej tury, przerzuci się na tego, który wejdzie. W tej chwili te przepływy prognozują równowagę między Rafałem Trzaskowskim a Andrzejem Dudą - a więc o wyborze prezydenta może zdecydować nawet promil Polaków!

       Ja jestem wyborcą Krzysztofa Bosaka. Ale gdyby ankieter mnie spytał, na kogo zagłosuję w drugiej turze, gdy zabraknie w niej Krzysztofa Bosaka, to bym odpowiedział, ze jeszcze nie zdecydowałem. I uważam, że każdy tak powinien zrobić. Napisałem niedawno notkę, w której uzasadniłem, dlaczego należałoby w drugiej turze głosować na Rafała Trzaskowskiego i napisałem też, co musiałoby się stać, bym zagłosował na Andrzeja Dudę. Ale nie napisałem najważniejszego. Otóż moim zdaniem każdy wyborca kandydata, który nie wejdzie do drugiej tury, powinien ogłosić, że posłucha prośby swojego kandydata i zrobi tak, jak on to ogłosi. W ten sposób dajemy siłę polityczną swojemu kandydatowi, który może dzięki tej sile coś uzyskać od dwóch kandydatów startujących w drugiej turze.

       Więc ja ogłaszam: w ogóle nie będę kalkulował na kogo głosować w drugiej turze - zagłosuje na tego, kogo wskaże Krzysztof Bosak. Głosując na niego w pierwszej turze, daję mu siłę polityczną, by został prezydentem. By być konsekwentnym, trzeba taką siłą dawać też w drugiej turze. Jeśli Krzysztof Bosak będzie wiedział, że dysponuje całym swoim elektoratem, że te mniej więcej 10% Polaków zagłosuje tak, jak on o to poprosi, to dostanie on moc rozstrzygnięcia drugiej tury, będzie mógł zdecydować czy prezydentem zostanie Duda, czy Trzaskowski. Z taką polityczną siłą można dużo wywalczyć. Może na przykład wytargować, że poprosi nas o zagłosowanie na Dudę, ale niech PiS zagłosuje za jakąś ważną dla nas ustawą. Niech na przykład zlikwidują podatek dochodowy!

Grzegorz GPS Świderski

 

37 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑