słowa kluczowe: akt, pornografia, sztuka.
Kultura i sztuka2019.07.24 21:17

Między aktem a pornografią

 
 

Jednym z działów fotografii, malarstwa czy też rzeźby jest akt. Nic dziwnego, bo ciało ludzkie jest piękne i jego widok powinien być naturalny.


 
Od dawna interesowałem się fotografią, prawda, amatorsko, ale nie jedną książkę o tym temacie przeczytałem, w niejednym kursie fotograficznym uczestniczyłem. Dziś z aparatem się nie rozstaję, choć nie zawsze jest czas na robienie zdjęć.
Jednym z ważniejszych działów fotografii, ale również malarstwa i rzeźby jest ukazywanie piękna ciała ludzkiego w sposób estetyczny i budzący odczucia piękna.
W starożytności mieliśmy kult ciała ludzkiego, wiele dzieł ówczesnych artystów ciało ludzkie prezentowało, później nadeszły wieki, gdzie ludzie wstydzili się swego ciała, na nagość patrzeć nie chcieli, choć nie do końca. Jednym z wielkich działów ikonografii jest dział Matki Boskiej karmiącej, gdzie dzieła religijne pokazują kobietę z widoczną piersią karmiącą małe dzieci. Później widzenie się zmieniało, mieliśmy okres gdzie sztuka epatowała nagością, w kościołach mamy liczne rzeźby nagich chłopczyków. I znowu pojawiał się okres Wiktoriański gdzie w strojach mamy uwypuklenie elementów kobiecości, choć nagość była zakazana.
Dzisiejsze kobiety są dumne ze swych ciał, w niejednej sypialni znajdziemy nagie zdjęcia pani domu, albo też obrazy, figurki w pozach erotycznych. Dziś akt nie jest niczym złym. Ale…
…gdzie jest granica między aktem i pornografią?
Swego czasu przez Polskę przetoczyła się dyskusja w tej sprawie, a tym mówi większość podręczników fotografii, bo jest to dział bardzo ważny i wymaga od fotografa dojrzałości nie wiekiem a umysłem. Są tacy, co nawet w zaawansowanym wieku tego poziomu dojrzałości nie osiągają. Mimo wielu definicji moim zdaniem najtrafniej oddającą definicją granicy jest to, że granica między aktem i pornografią tkwi nie w dziele a w umyśle człowieka. Umyśle artysty, czy swym dziełem chciał pokazać piękno ciała ludzkiego, czy tylko wzbudzić niezdrową sensację, ale również w umyśle widza, czy w dziele widzi piękno ciała, czy też patrząc na dzieło pojawia się w jego umyśle niezdrowa sensacja. Przy tak przyjętej definicji każde dzieło może być i aktem i pornografią.
Zdjęcie nagiego ciała ludzkiego w artykule o fotografii, o malarstwie będzie w większości aktem, takie samo zdjęcie w komentarzu pod tekstem politycznym będzie czystą niesmaczną pornografią.
Jak już wcześniej napisałem, wiele z dzisiejszych kobiet jest dumna ze swojego ciała, ze swej kobiecości, i dobrze, bo ciało kobiety jest piękne i to w wielu momentach jej życia. Iluż z nas ma nagie zdjęcia żony z czasu gdy była w ciąży? Bo ten obraz jest przecież cudem natury, gdy w ciele kobiety rozwija się nowe życie, przyszły i oczekiwany potomek. Takie zdjęcia w kochającej się rodzinie, gdy oboje czekają na dziecko są czymś zupełnie naturalnym.
Ileż kobiet gdy zauważą iż ich ciało przestaje już być takie młode i jędrne, na fotografii chce utrwalić jego obraz. Normalna kochana przez swego męża kobieta będzie mu pozowała do zdjęcia, tyle, że to musi mieć sens. Musi być ku temu stworzona atmosfera i nie seksu a zaufania, poszukiwania piękna. A to wymaga od fotografa dojrzałości. Fotografia aktu wykonywana dla kobiety, wymaga, by kobieta w zdjęciu zobaczyła piękno, piękno swego ciała a nie niezdrowe podniecenie. I właśnie to, chcąc poeksperymentować w tej dziedzinie najłatwiej dostępnej amatorom sztuki, jaką jest fotografia, trzeba zrozumieć. Fotograf w trakcie pracy z modelką nie widzi nagiej kobiety a szuka w niej piękna, piękna pozy, piękna bryły, gry światła na skórze, wtedy powstanie akt, bo inaczej to nic innego niż zwykła pornografia, a tę stworzyć najłatwiej.
Taka sama wymagane jest od widza, gdy akty się prezentuje. Dowcipki rozbierające ciało modelki na poszczególne elementy nie świadczą o dojrzałości odbiorcy, a o jego dziecinności, mimo iluś tam lat na karku. Dla takiego to zwykły „pornol” jest najlepszą „sztuką”, takie komentarze budzą niesmak wśród czytających i z dzieła sztuki tworzą zwykłą pornografię.
 

595 odsłon średnio 4,7 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 00:05
Owszem, na nagość można patrzeć bez skojarzeń seksualnych, ale muszą być skojarzenia inne, sytuacyjne.
Natomiast nie zgadzam się że patrzenie na piękno nie jest powiązane ze skojarzeniami seksualnymi.

Patrzenie na akt "dla podziwiania piękna" jest jednocześnie ocenianiem obiektu (myślę o płci przeciwnej) również od strony atrakcyjności seksualnej i prywatnych skojarzeń seksualnych.

Dlatego jak ktoś moówi że w akcie widzi tylko piękno to jest albo eunuchem albo zwykł "palić, ale się nie zaciągać".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 00:46
Jeśli ktoś chce stworzyć coś artystycznego, coś pięknego to dla niego jest to pracą. Jeśli by myślał o czymś innym, to niczego nie stworzy. Artysta wtedy nie myśli o seksie, choćby z najpiękniejszą modelką. Jeśli by Pan poczytał o malarzach, też podczas malowania nie było seksu, czego nie można powiedzieć po pracy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 01:09
Co do artysty to się zgadzamy (ja piszę m.in. o tym w pierwszym zdaniu poprzedniego komentarza).
- Ale co do odbiorcy?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 13:41
Patrząc na to zdjęcie ilustrujące artykuł nie mam żadnych odczuć seksualnych, widzę ładną młodą dziewczynę, albo "bryłę", jaką tworzy jej ciało, (bo to poza nie jest naturalna, zwykle dziewczyny tak nie siadają. Może mam zboczenie fotografa, bo kiedyś dużo takich zdjęć oglądając szukając ciekawych póz dla fotografii aktu. :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Ikulalibal, 2019.07.25 o 14:38
//Patrząc na to zdjęcie ilustrujące artykuł nie mam żadnych odczuć seksualnych..//

No i? z tego płyną jakieś wnioski dla nas ? mamy jeszcze jakieś dodatkowe powody aby traktować pana jak wzorzec metra?
Zawisze Niebieski nie odczuwa znaczy się akt.Odczuwa a więc to pornografia.Czy tak?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 15:12
Zanim skrytykujesz pomyśl chwilę. Jak mogłem się wypowiadać, ludzie? Mężczyźni? Mogę tylko napisać co ja czuję, jak ja odbieram. Pisać tylko o sobie i nie jest to wzorzec metra a informacja jednostkowa.

Niech Pan popatrzy na podaną tu definicję, granica między pornografią a aktem leży w psychce w tym przypadku odbiorcy. Jeśli dla Pana prezentowana tu dziewczyna to obiekt seksualny, to jest to porno, jeśli jednak jest to piękna dziewczyna w ciekawej pozie to jest to akt.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Ikulalibal, 2019.07.25 o 16:02
Drogi panie;popełnił pan w tekście tyle "freudowskich pomyłek" że już sam ten fakt wszystko mówi o pańskich intencjach.
Co można powiedzieć o człowieku który oświadcza:"drzewo jest piękne.Uważam że tylko wiosenne drzewa są warte specjalnego traktowania" no co można powiedzieć? że taki ktoś wbrew pierwotnej deklaracji wcale nie lubi drzew.Że z jakiś powodów lubi tylko kwiaty i soczystą zieleń lisci.Jeśli nie widzi piękna w drzewie jesiennym tracącym żółto-purpurowe liście,jeśli obojętne mu czarne konary pokryte bieluchnym śniegiem,to po prostu znaczy że drzewa jakie takie nie pobudzają jego wrażliwości estetycznej.
Panie Zawisza:piszesz pan //ciało ludzkie jest piękne i jego widok powinien być naturalny. //

po to żeby po jakimś czasie stwierdzić: // Ileż kobiet gdy zauważą iż ich ciało przestaje już być takie młode i jędrne, na fotografii chce utrwalić jego obraz. //

Jeśli sampan nie rozumie co pan powiedział to tłumaczę:powiedział pan że tylko ciało młode jest "ładne" za ciało niemłode czy wręcz stare nie jest ładne.Bo to chyba logiczne skoro (wedle pana) istnieje dążność do utrwalenia wizerunku z "najlepszego okresu" i przechowanie go w cyfrowej pamięci kamery.
Ale przecież my,ludzie mający maturę i lekcje biologii za sobą,wiemy dzięki jakim mechanizmom skóra i mięśnie zachowują "jędrność".A co najważniejsze jakiemu celowi służą owe mechanizmy.Tak.Tak,zgadł pan.
Wszystko to co wedle pana "estetyczne":tonus mięśni,wilgotność skóry,jakość włosów itp,wszystko to służy jednemu celowi:zapłodnieniu,bezpiecznej ciąży,urodzeniu i wykarmieniu sprawnego potomka.Zaś pan z jakiegoś powodu uznał że wyłącznie ten aspekt jest "fotograficznie zajmujący".I co jak mam o tym myśleć?
tylko jedno:"z obfitości serca mówią usta".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 18:09
Nie wiem w jakim jest Pan wieku, ale w wieku ok. 45 lat pewnej części kobiet ciało ich przestaje się podobać, reagują różnie, jedne chwytają się kremów, maseczek inne chcą zarejestrować na fotografii swoje młode jeszcze ciało. Jakby Pan porobił choćby portrety kobietom w tym okresie wiedziałby Pan jak wtedy ważne jest dla nich, by zmarszczka na fotografii nie wyszła, by inna wada skóry nie była istotna. Takie są moje doświadczenia, co nie oznacza, że są to reprezentatywne badania. Nie oznacza to, że ciało starej osoby jest brzydkie, ja twierdzę wręcz inaczej. Uwielbiam fotografować twarze starych ludzi zmęczonych pracą, warunkami pracy. One są piękne, choć takich zdjęć nie publikuję, bo zwykle robię je bez zgody osoby co jest zgodne z prawem pod warunkiem iż są to zdjęcia dla własnego użytku a nie dla publikacji.

Pojęcie bryły bierze się z rzeźby, tam mówi się o bryłach, i tak w analizie pozy gdy przygotowuje się zdjęcie pozowane, nie reporterskie się myśli.
Na razie muszę kończyć idę do pracy, jak w pracy znajdę chwilę czasu to jeszcze odpowiem na inne komentarze.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Ikulalibal, 2019.07.25 o 18:48
Proszę być bardziej skupionym.
Kobiety właśnie dlatego w pewnym wieku desperacko rzucają się na bogatą ofertę przemysłu kosmetycznego a także chirurgicznego i sportowego,że wszczepiono im prosty przekaz:ciało człowieka a już zwłaszcza kobiety ,które utraciło świeżość jest odrażające,nikomu niepotrzebne,kompromitujące i wstydliwe.Więc dalejże do rossmanna i sephory,po kremy,toniki i serum!Na siłownię żyłować więdnące ciało! do chirurga podciągnąć marszczącą się szyję ! Tak myślą kobiety będące w niewoli stereotypów.
Ale przecież pan stwierdził bezwarunkowo że "ciało człowieka jest piękne i jego widok powinien być naturalny " A do tego ne wiedzieć dlaczego dla dywagacji na temat artyzmu i pornografii jako ilustracje wybrał pan sam tylko akt kobiecy choć naturalnym była by analiza tematu na podstawie aktów damsko-męskich.Bo przecież istnieje i taki typ fotografii.Znacznie trudniejszy niż sam akt kobiecy i tu faktycznie trzeba się wykazać nie lada taktem,umiarkowaniem i smakiem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 19:13
[piękne] "twarze starych ludzi"

Oczywiście że szlachetność, charakter, postawa życiowa znajdują odbicie w twarzy. one też wyrażają ludzkie piękno, ale to już piękno duchowe. "Każdy na starość ma taką twarz na jaką zasłużył".
- Na tym poziomie rzeczywiście nie ma odniesień do seksualności (chyba że odniesienia do nadużyć w tej sferze).

Co innego akt. Ten jest nią przepojony a przy tym zdradziecki bo udający że nie jest w służbie demoralizacji i odczłowieczenia.

Warto się tu zastanowić głębiej, bo to co piękne wyraża również muzyka którą ludzie komponują. - Też rytmami potrafi nieść "gorące" skojarzenia jeżeli nie potrzebuje słów, ale jak są, to są to zwykle słowa miłości i pożądania. I to jest główna cecha muzyki komercyjnej - dla zysku.
Oczywiście jest i muzyka odwołująca się do czystych uczuć i skojarzonych z nimi emocji.


Piękno jest też motywem tańca, i też choć obywa się bez słów, a skupia się na jego pięknie, też pełne jest odniesień do seksu, do zalotności i uwodzenia.

Podobnie balet. I to chyba dopiero jego można tu uznać za niewinną sztukę. Choć odzież jest tam obcisła, więc i odniesienia są, to jednak prowokującej, agresywnej propagandy w nim nie ma.

Akt jednak to zdecydowanie propaganda komercyjna a nawet ideologiczna i antykulturalna.
Moim zdaniem takie zdjęcia powinno się trzymać wyłącznie w prywatnych zasobach i pokazywać tylko najbliższym, zaufanym osobom.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 19:42
Szanowny panie miarka
Mamy inne podejście do ciała ludzkiego. Nadzy się rodzimy, czy jest to coś złego, małe dziecko jest najszczęśliwsze, gdy jest nagie, dopiero później wprowadzamy sztucznie wstyd ciała, mówimy, że mężczyzna może pokazać nagi tors, kobieta musi piersi zasłonić, w innym układzie cywilizacyjnym kobieta ma włosy zasłonić, by... Dlaczego? Znowu w innej kobieta może tylko oczy i dłonie pokazać, reszta ma być całkowicie zasłonięte. tyle, że to nakładka i tylko nakładka cywilizacyjna. Czy matka karmiąca może odsłonić pierś, bo głodne dziecko płacze?
Gdyby niektórym wszystko nie kojarzyło się z seksem o ile ciekawszy byłby świat, nie uważa Pan tak?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Ikulalibal, 2019.07.25 o 20:06
//małe dziecko jest najszczęśliwsze, gdy jest nagie, dopiero później wprowadzamy sztucznie wstyd ciała//

Pozuje pan na "wyzwolonego" a widzę że kieruje się pan przesądami.
Jaki ma związek nagość ze wstydem? może kiedyś ale odkąd ludzie intensywniej wykorzystują mózg i naukę wiadomo że nagość jest niezdrowa.Niech pan poczyta o sądzą pediatrzy o takiej uroczej plażowej nagości bobasów.Nigdy w życiu.Miejsca szczególnie narażone na uraz,przegrzanie, czy infekcję trzeba chronić.
Człowiek zbyt wcześniej stracił sierść i przyjął pionową postawę ciała.Jego skóra jest zbyt cienka i wrażliwa aby mogła skutecznie ochronić człowieka np przed insektami czy gęstą roślinnością.

//w innym układzie cywilizacyjnym kobieta ma włosy zasłonić, by..//

Dlaczego zaraz w "innym układzie cywilizacyjnym" ? a co "? panu nie zbiera się na mdłości widząc rozwiane włosy Magdę Gesler biegającej między garami i rondlami?

//Gdyby niektórym wszystko nie kojarzyło się z seksem//

Przepraszam ale to zdaje się pan jest powodowany seksem.W każdym razie na to wygląda skoro npewnych ludzkich zachowań nie potrafi wyjaśnic sobie inaczej niż za pomocą "seksu" i pochodnych skojarzeń.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 21:29
Mówiąc o szczęśliwym nagim dziecku mówię o maluchach, niemowlakach. Świat się zmienia, jak byłem dzieckiem jakoś nie szkodziło, że w samych majtkach latałem po plaży, dziś trzeba filtrów nr XX. Pytanie ile w tym reklamy środków chemicznych ile rzeczywistej potrzeby. Chronimy swe ciało ze względu na warunki otoczenia a nie ze względu na źle pojętą wstydliwość.

Nie raz słychać lekarzy, że kobiety nie chodzą do ginekologa,bo wstyd.

Włosy Gesler, znowu mamy ubranie funkcyjne, ja nie noszę np. obrączki nie dlatego, że żonę chcę zdradzać a zbyt często w różne maszyny ręce wsadzam, dlatego Gesler winna nosić ubrania jakie winna mieć w pracy przy danym stanowisku, co nie oznacza, że kobieta ma osłaniać włosy na ulicy, bo jakimś facetom wydają się one seksualnie niedopuszczalne.

To co ja piszę jest oparte o analizę występowania pewnych zjawisk a nie seks. Widząc jakiś zwyczaj, zawsze analizuję dlaczego. Kierując i dbając o bezpieczeństwo ludzi muszę zrozumieć a czasem wytłumaczyć dlaczego należy np użyć takiego a nie innego zabezpieczenia. Może zboczenie zawodowe a może lata praktyki.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Ikulalibal, 2019.07.25 o 22:01
//Chronimy swe ciało ze względu na warunki otoczenia a nie ze względu na źle pojętą wstydliwość.//

Pan się dobrze czuje? przecież to ja od początku twierdzę że nie wstyd na "praktyka dnia codziennego" każe nam osłaniać nagość.


//Nie raz słychać lekarzy, że kobiety nie chodzą do ginekologa,bo wstyd.//

Niech pan będzie sprawiedliwy i przyłoży ucha w sprawie co mówią urolodzy o częstotliwości z jaką mężczyźni poddają się badaniom kontrolnym w kierunku schorzeń prostaty.

// co nie oznacza, że kobieta ma osłaniać włosy na ulicy, bo //

Ma.I nie tylko włosy i nie wyłącznie kobieta.Ludzie i to bez względu na płeć,tak powinni się zachowywać aby nie sprawiać innym ludziom przykrości.Nie narażać ich na dyskomfort i niezręczne sytuacje.
Nic mnie nie obchodzą cudze włosy,gołe ramiona czy obnażone brzuchy.Ale nie mam życzenia aby takie coś przeciskając się do kasy w markecie, ocierało się o mnie swoim spoconym gołym cielskiem.Nie chcę czuć na twarzy czyiś roztrzepanych kłaków.Brzydzę się.Mogę do cholery mieć taki "estetyczny" kaprys aby żądać zachowana pewnej odległości ? Odległości rozumianej zarówno dosłownie jak i przenośnie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Lotna, 2019.07.25 o 22:52
„Nie raz słychać lekarzy, że kobiety nie chodzą do ginekologa,bo wstyd.”

Kiepskich lekarzy słuchasz. Posłuchaj tych, których gabinety są przepełnione, bo są uważani przez swoje pacjentki za „dobrych ginekologów” i spytaj się ich dlaczego są dobrzy, bo jak chodzi o kobiecą fizjologię, mniej więcej wszyscy nauczyli się w szkole tego samego - i ci dobrzy, i ci narzekający na brak klientek.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 21:36
"Mamy inne podejście do ciała ludzkiego. Nadzy się rodzimy, czy jest to coś złego, małe dziecko jest najszczęśliwsze, gdy jest nagie, dopiero później wprowadzamy sztucznie wstyd ciała,"

Tu nie o ciało chodzi. Również nie o nasze, czy dzieci upodobania, a o szacunek do natury. I o przykład dla dzieci i naukę dzieci zachowań prospołecznych.
Rzecz w tym że jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za grzechy własne, ale i za grzechy cudze, a więc za to że sprowokujemy kogoś do złego zachowania, albo że nie zapobiegniemy czyjemuś złemu zachowaniu gdy możemy.
Do najcięższych grzechów należy "gorszenie maluczkich", a więc różnych niezaradnych, zwłaszcza dzieci.

Przedwczesne więc rozbudzanie seksualności dzieci przed okresem pokwitania (przeciętnie 12-16 lat), to już zbrodnia która może trwale zaburzyć rozwój duchowy i emocjonalny dziecka, a zwłaszcza odwrócić go od zachowań prospołecznych, od odpowiedzialności za innych, ale i własne poddawanie się edukacji i procesom wychowania.


"...mówimy, że mężczyzna może pokazać nagi tors, kobieta musi piersi zasłonić, w innym układzie cywilizacyjnym kobieta ma włosy zasłonić, by... Dlaczego? Znowu w innej kobieta może tylko oczy i dłonie pokazać, reszta ma być całkowicie zasłonięte. tyle, że to nakładka i tylko nakładka cywilizacyjna".

Patrzenie na cywilizacje nic tu nie wyjaśni, bo to tylko antropologiczne narzędzie porównawcze między kulturami i pokazuje różnice, a więc nie łączy podobieństw kulturalnych związanych z życiem.
A to właśnie kultura i jej cele, cele szlachetne, dalekowzroczne cele życiowe ludzi dostarczają wspólnego mianownika do tych ludzkich motywów działania i podobieństw między kulturami.

Tu już nie ma różnicy - wszystko co prowokuje nieuporządkowane postawy w sferze seksualności trzeba poddawać porządkowaniu i od dziecka młodych uczyć powściągliwości, a nie jakiegoś zwierzęcego rozwydrzenia.
Przecież idzie o życie całej społeczności.


"Czy matka karmiąca może odsłonić pierś, bo głodne dziecko płacze?"

Przecież to nie akt, tylko macierzyństwo. Natura. Myślę że tylko najgorszy zboczeniec by się podniecał przy scenie karmienia.


"Gdyby niektórym wszystko nie kojarzyło się z seksem o ile ciekawszy byłby świat, nie uważa Pan tak?"

Ależ skąd. To co ma odniesienia do płciowości powinno się kojarzyć - zwłaszcza przekazywane przez drugą stronę intencje pozawerbalne.
Tylko że ludzka dojrzałość to i zdolność powściągania swojego podniecenia tam gdzie się go nie powinno okazywać..

Rzecz jednak że nie wszyscy są dojrzali, a więc i ulegną byle prowokacji. - A dzieci to już na pewno zostaną zwichrowane, albo i zepsute.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Zawisza Niebieski, 2019.07.25 o 22:03
Wiele chce pan tłumaczyć ochroną dzieci. Dla każdego normalnego człowieka pokazywanie dziecku pornografii jest przestępstwem. Ja z żoną w stosunku do naszych dzieci przyjęliśmy zasadę. Mówimy prawdę, ale odpowiadając dokładnie na zadane przez dziecko pytanie. Gdy dziecko przyszło z przedszkola i zadało pytanie, skąd się wziąłem pożyczyłem od koleżanki z pracy książeczkę dla dzieci odpowiadającą na to pytanie i rozmawialiśmy, w pewnym momencie dziecko zeszło z kanapy i poszło bawić się czymś innym. Zaspokoiłem ciekawość. I właśnie od rodzica a nie kolegów zdobyło tę wiedzę. Taką decyzję podjąłem pamiętając to, co na koloniach w tych sprawach dowiadywałem się od kolegów w zestawieniu z prawdą.

Nie na darmo przywołałem scenę karmienia dziecka. Dla dziecka karmionego piersią pierś jest czymś naturalnym, tylko czym różni się pierś mamy od piersi innej kobiety? To nie problem z gorszeniem dzieci a problem ze starymi facetami i kobietami, którym wszystko się z seksem kojarzy. Gorszenie maluczkich to wytrych właśnie dla takich.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Lotna, 2019.07.25 o 22:41
„granica między pornografią a aktem leży w psychce w tym przypadku odbiorcy. Jeśli dla Pana prezentowana tu dziewczyna to obiekt seksualny, to jest to porno, jeśli jednak jest to piękna dziewczyna w ciekawej pozie to jest to akt.”

No nie żartuj. Taka definicja to nie definicja. Z tego co wiem, ta granica jest bardzo cienka, a najczęściej przyjmuje się, gdy ukazane są narządy płciowe- to jest pornografia. Ja bym dodała także sugestywne czy wynaturzone pozy. No bo jeśli mówimy o pięknie ciała ludzkiego, to powinno ono wyglądać naturalnie, a nie stać na głowie, itp. Z tego względu, zdjęcie dziewczyny w artykule przesuwa się delikatnie w stronę pornografii.
Wielu ludzi próbuje uchwycić to piękno, ale niewielu się udaje, choć to oczywiście kwestia gustu. Wygooglałam „akt kobiecy” i ukazały się przeróżne zdjęcia, niektóre zdecydowanie będącymi pornografią, choć niewątpliwie „miały ambicje”. Stwierdzam, że niektóre zdjęcia dziewczyn z dawnych wkładek w Playboyu były w lepszym (dużo lepszym) guście i mniej pornograficzne niż niektore z tych zdjęć.
Jak chodzi o podniecenie seksualne - każdy ma swoje upodobania. Niektórych widok kobiecych narządów płciowych nie podnieci, ba może nawet zniesmaczyć, a inny podnieci się widokiem pięknie sfotografowanej ręki czy stopy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 22:56
"Niech Pan popatrzy na podaną tu definicję, granica między pornografią a aktem leży w psychce w tym przypadku odbiorcy. Jeśli dla Pana prezentowana tu dziewczyna to obiekt seksualny, to jest to porno, jeśli jednak jest to piękna dziewczyna w ciekawej pozie to jest to akt".

Tak, może tak być z punktu widzenia odbiorcy. Ale z punktu widzenia nadawcy obie te formy prezentacji ciała są ekshibicjonizmem na tle interesownej autopromocji a nawet dla zarobku, adresowanych do różnych grup odbiorców.
Pornografia zwykła - do tych co lubią widoki obnażactwa dosłownego, i do drugich co wolą pornografię bardziej wyrafinowaną, działającą na skojarzenia...zawoalowaną, obłudną, ukrywającą się za pozorami sztuki uprawianej przez "artystę" fotografa, choć to zwykle tylko biznesmen.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
Piotr Testowicz, 2019.07.25 o 15:08
Ja mam. Ale może jestem młodszy? ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią 
miarka, 2019.07.25 o 15:55
"...widzę ładną młodą dziewczynę, albo "bryłę", jaką tworzy jej ciało".

Niby jak może być ładną bryła bez skojarzeń? Przecież bryła jest martwa. Uznać że jest ładna to by już była forma nekromanii.Przecież to te skojarzenia decydują o tym czy to uznamy ładnym czy nie.

- Patrząc zaś na obiekt i widząc dziewczynę widzimy podobieństwo do innych dziewczyn, doceniając jej piękno już widzimy podobieństwo do tego co już uznaliśmy za jakiś ideał, jakąś wartość, coś co chcemy z tego powodu podziwiać dla niego samego. W tym podziwie już jest miłość, decyzja by kochać, a więc i odczuwać emocje, które niosą radość i smak życia. Odczuwać miłość, a więc i wolę jej okazywania.

A jak lepiej okazać miłość dziewczynie która się dla mnie rozebrała, a więc i okazuje daleko idącą zalotność, jak nie przez okazanie jej swoich emocji, tego że jest wyjątkowo atrakcyjna seksualnie, wzbudza moje zainteresowanie i mnie podnieca?
Tu się wcale nie trzeba wysilać, tu już same skojarzenia prowadzą.
Skojarzenia zawarte już w naszym uznawaniu piękna.

Atrakcyjność seksualna może mieć i inne źródła ale uroda ciała, jego piękno uznawane jest tu podstawą.

Tak się jeszcze zastanawiam dlaczego mężczyzna widząc kobiecą nagość nie reaguje. Pominąwszy już jego możliwość bycia żonatym, czy możliwe ułomności zdrowotno-fizyczne, przyczyną może być przesyt, a więc i spowszednienie takiej na każdym kroku widzianej nagości.
Wychodzi na to że dziewczyny nie szanując się i nie wstydząc nagości same wyhodowały tłumy emocjonalnych kastratów wokół siebie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Między aktem a pornografią   
Jasiek, 2019.07.26 o 21:42
"A to wymaga od fotografa dojrzałości."

A te paluszki tak ładnie wystają za podstawę.... ;-))))

Chyba nigdy nie będę dojrzałym fotografem.

5*

Pozdro!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑