słowa kluczowe: KONFLIKT, USA, tRUMP, tWITTER.
Świat2020.05.30 22:32 22:37

Relacja - miłość-nienawiść Trumpa i Twittera.

 

Wojna Trump vs Twitter. Cenzura w USA. A tak Trump krytykuje cenzurę w Chinach. I na dodatek publikuje swoje FAKE NEWS. Jak widać jeden potrzebuje drugiego.

 
Ponieważ Twitter sprawdził i ocenzurował treści pisane i umieszczone od Donalda Trumpa.

 

To platforma społecznościowa Twitter i prezydent Trump są teraz diametralnie kontra. Ale nie mogą się jednak obejść bez siebie.

Amerykańskie sieci społecznościowe nie mogą zachować neutralność w politycznie spolaryzowanym klimacie od czasu prezydentury Donalda Trumpa. Teraz wybuchł spór z Trumpem - poprzez sprawdzenie i ocenzurowanie treści na Twittera.

W czwartek prezydent USA podpisał dekret, w którym poleca swoim ministrom opracowanie „nowych przepisów” dla mediów społecznościowych, te które angażują się w cenzurę. To było dwa dni po tym, jak Twitter ocenzurował Trumpowi tweety w których Trump krytykuje i nie po raz pierwszy, twierdzi, że głosowanie pocztą z definicji prowadzi do oszustwa w trakcie wyborów i według jego opinii byłoby to nielegalne.

Trump postrzega interwencję jako „cenzurę, aktywizm polityczny”. W Stanach Zjednoczonych media społecznościowe były dotychczas prawnie chronione przed zniesławieniami i innymi roszczeniami, ponieważ są prawnie postrzegane jako platforma, a nie wydawca, taki jak firmy prasowe. Dlatego nie ponoszą odpowiedzialności za treść wiadomości rozpowszechnianych za pośrednictwem ich kanałów. Jednak główne molochy platformy, takie jak Twitter i Facebook, czasami zamykają konta z powodu ich zawartości i usuwają wiadomości, które nie są zgodne z ich regułami wewnętrznymi.

Zamykanie kont, to cenzura treści - powiedział Trump - to „decyzje redakcyjne”. Trump powiedział, że tam gdzie jest stosowana cenzura mediów społecznościowych, to nie będzie już mogła korzystać z ochrony prawnej i osłony. Trump oznajmił, że zrezygnowałby w mgnieniu oka ze swojego konta na Twitterze gdzie ma ponad 80 milionów obserwatorów gdyby w tym kraju (USA) istniała uczciwa prasa.

Dwaj członkowie Izby Reprezentantów ogłosili w środę, że pracują nad przepisami, ponieważ uważają, że Twitter „atakuje prezydenta z powodów politycznych”. Jeśli firmy technologiczne utracą ochronę prawną, mogą stanąć przed zalewem pozwów sądowych.

New York Times zacytował w czwartek prawnika z organizacji praw obywatelskich ACLU, który zauważył, że sam Trump korzysta z ochrony prawnej Twittera. Gdyby platformy mediów społecznościowych mogły zostać pociągnięte do odpowiedzialności za przesyłane przez nich wiadomości, „naprawdę nie chciałyby ponosić prawnego ryzyka przekazania kłamstw, zniesławień i gróźb Trumpa.

W piątek Twitter ponownie ocenzurował tweeta od prezydenta Ttumpa. Według nich, tweet Trumpa o protestach w Minneapolis łamie zasady dotyczące gloryfikowania przemocy. Trump napisał: „kiedy rozpoczyna się grabież, to zaczyna się strzelanie”, sugerując, że można strzelać do szabrowników. Tweet nie został usunięty, ale jest przekierunkowany i Teitter dopisał ostrzeżenie, oraz że osoby które klikną nadal mogą przeczytać wiadomość.

Twitter przekierunkował tweety Trumpa (ponad 80 milionów obserwujących) z linkiem do „Przeczytaj”. Ci, którzy kliknęli na link, mogli przeczytać, że według kilku niezależnych weryfikatorów twierdzenia Trumpa są bezpodstawne: nie ma dowodów na związek między głosowaniem listowym a oszustwem wyborczym.

W tweetach i e-mailach do swoich zwolenników Trump nieustannie wysuwa zarzuty o oszustwo z kart do głosowania. Pisze bez dalszych argumentów, że Demokraci „ukradną” wybory prezydenckie 3 listopada 2020 r. I że wybory są już „ z góry ustalone ”. Trump wściekle zareagował też na fakt przekierunkowania na Twitterze i zagroził, że w środę „ ureguluje lub zamknie media społecznościowe”. 

 Kwestia czasu.

Wydawało się kwestią czasu, zanim wybuchnie wojna między Trumpem a Twitterem.

Prezydent i portal społecznościowy mają romans, który prowadzi również do fajerwerków w wielu hollywoodzkich komediach: o treści, że nie mogą żyć ze sobą lub bez siebie.

Trump nie może się obejść bez Twittera, ponieważ, jak sam często mówił, sieć społecznościowa pozwala mu dotrzeć do swoich wyborców bez interwencji dziennikarzy. Fakt, że Twitter nie ponosi odpowiedzialności za umieszczane wiadomości - Trump tweetuje i retweetuje ponad sto razy dziennie - powoduje "hałas" w tej bezpośredniej linii z wyborcami. Ponadto strategia kampanii Trumpa koncentruje się głównie na atakowaniu przeciwników z nieuzasadnionymi podejrzeniami.

Jeśli sieci społecznościowe, takie jak Twitter, sprawdzają fakty wobec kłamliwych polityków, mogłoby to zagrozić reelekcji Trumpa w 2020 roku. Dlatego komentatorzy w USA twierdzą, że zwiększa presję na Twitterze. „Próbuje zastraszyć te firmy, aby mógł w pełni wykorzystać platformy przed wyborami prezydenckimi w 2020 r.” - powiedział amerykański dziennikarz Judd Legum.

Niewiele osób nie zauważy faktu, że prezydent Trump jest wielkim propagatorem dezinformacji na platformie.

Joe Scarborough.

   Twitter jest teraz krytykowany za to, że nie rozszerzył kontroli wpisu którego Trump dokonał w tym tygodniu bez dowodów, mianowicie o tym, że prezenter telewizyjny Joe Scarborough zamordował kobietę w 2001 roku,  która była jego asystentką. Fakt, że pracował w Waszyngtonie w dniu, w którym kobieta zmarła na Florydzie (z powodu zawału serca), nie uchronił Trumpa przed podejrzeniem prezentera „Morning Joe”.

Oburzony  tym wpisem wdowiec kobiety wysłał list do szefa Twittera, prosząc go o usunięcie tweetów o jego żonie. „Prezydent Stanów Zjednoczonych  pisze coś, co nie dotyczy i nie jest jego - wspomnienie mojej zmarłej żony - i przekręca to, ponieważ uważa, że ​​może na tym zarobić poparcie polityczne”.

 `````

Czy nam ten sposób nie przypomina PiS i PO w oczernianiu niegdyś lewicy a teraz w wojnie PO-PIS-PO.

 
 
 

120 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑