słowa kluczowe: Wymiar sprawiedliwości, referendum, reforma.
Polska2019.11.25 13:33 16:23

PO PiS a reforma wymiaru sprawiedliwości

 
 
Dyżurnym tematem polskiej polityki jest reforma wymiaru sprawiedliwości. I słusznie bo ten obszar aktywności państwa dotyka prędzej czy później każdego obywatela.
 

Ciężko polemizować o reformie nie znając natury tego co mamy reformować. Ogromna większość uważa, ze starczy wymienić "ichnich" na "swoich" i mamy "reformę". Takie podejście jest z gruntu błędne bo nie rozwiązuje żadnego problemu a tylko pogłębia podziały w społeczeństwie. Samo "reformowanie" sprowadza się w końcu do zawłaszczania coraz to nowych obszarów państwa na zasadzie TKM. Nie ma to nic wspólnego z tzw. demokracją a ma wszelkie cechy faszyzmu. Tylko, że przychodzą nowe wybory, wieją nowe wiatry, nowe "resety" i wszystko zaczyna się od nowa. Nowa miotła robi nowe porządki i tak w kółko Macieju. Obywatele ze swoimi problemami zostają znowu na lodzie, chroniona jest jedynie banda, będąca akurat przy władzy.

Często jednak nadmierna pazerność rządzącej ekipy może w konsekwencji obrócić się przeciwko niej samej. Takim klasycznym przykładem, który już kiedyś podawałem była sukcesja po marionetce Zachodu Jelcynie. Gdy było już wiadomo, że nie da się utrzymać go dłużej na stanowisku prezydenta FR i ktoś musi go zastąpić przeprowadzono sprytną, jak się wydawało prozachodnim macherom, operację. Prezydent uzyskał jak największe uprawnienia i prerogatywy. Macherzy wyszli bowiem z założenia, że łatwiej kontrolować jednego człowieka niż kilkuset deputowanych Dumy. Myśleli, że w ten sposób będą mogli rządzić łatwo i przyjemnie po wsze czasy. Jak się okazało chytry plan nie wypalił i Putin, wykorzystując nowe uprawnienia zrobił ich na szaro. Tak więc zbytnia pazerność w zawłaszczaniu państwa może się obrócić przeciwko chytrusom.

Jednak takie rozważania nie maja w sumie żadnego sensu jeśli nie uświadomimy sobie czym powinna byc władza sądownicza w państwie a czym jest i problem ten bynajmniej nie dotyczy tylko Polski. To problem całego tzw. "wolnego świata", który jako dogmat i prawdę objawioną podaje "państwo prawa". Niby wszystko w porządku bo kto by nie chciał żyć w takim państwie gdzie jego prawa są szanowane a on sam może dochodzić sprawiedliwości przed odpowiednimi trybunałami? Mało kto jednak zdaje sobie sprawę jak wielkie to oszustwo i jak bardzo sprzeczne z polską tradycją. Koncepcja "prawa" jako podstawy ustroju jest koncepcją judaistyczną, która wbrew temu co nam się wmawia stoi w jaskrawej sprzeczności z tradycjami chrześcijańskimi i przed chrześcijańskimi. Sędzia, który kiedyś w imieniu suwerena/władcy był mediatorem stał się rzeczywistym władcą, nieusuwalnym i praktycznie ponad prawem, któremu podlega reszta obywateli. Stąd też taki pęd rządzących do jak najszybszej wymiany "ichnich" na "swoich" bo tylko to jest gwarancją bezkarności. Dotyczy to wszystkich sił politycznych bez żadnego wyjatku. Dzieje się tak bo funkcjonują ciągle w ramach tego samego systemu stworzonego przez uczonych w Talmudzie i kabale. Nauczyciele prawa, w chwilach szczerości nazywają to "paragrafiarstwem", starczy przypomnieć, że chrześcijanie mają 10 przykazań a żydzi ponad 600...

W konsekwencji rządzi kasta sędziowska, która może dowolnie ustawiać scenę polityczną. Starczy wykosić niewygodnego polityka, który nagle może okazać się pedofilem, złodziejem, szpiegiem, bije żonę itp (niepotrzebne skreślić). Arsenał dostepnych środków jest oczywiście nieograniczony.

Jakieś przykłady? Proszę bardzo!

Trump, którego nie chca Demokraci jeśli zostanie odwołany to tylko dzięki radosnej działalności sędziów, nie dlatego, że odwoła go suweren nie przedłużając mandatu. Netanjahu nie zniknie z polityki dlatego, że jest zbrodniarzem wojennym tylko dlatego, że prokurator oskarża go o korupcję. 

Takich przykładów w "państwach prawa" znajdziemy bez liku i potwierdzają one jedynie smutną prawde, że nie rządzi suweren czyli naród tylko mniej lub bardziej zamknięta kasta sędziowska.

Jak powinna wyglądać reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce? To pytanie dla filozofów, ja mogę podac tylko kilka moich osobistych, bardzo możliwe, że ułomnych, propozycji ale nie da się ich przeprowadzić bez głębokich zmian ustrojowych. Przepisy konstytucji, mówiące o "niezależności" władzy sądowniczej muszą byc jak najszybciej zmienione i sędziowie muszą wrócić pod kontrolę suwerena. Sprawy niekryminalne powinny być w jurysdykcji sędziów pokoju, wybieranych w lokalnych wyborach. Prezesi sądów rejonowych i okręgowych takoż.

Dalej - likwidacja TK, który jeśli jest w rekach rzadzacej kliki klepnie wszystko co im się każe. 

Konieczna jest procedura odwołania posła, który ma służyć wyborcom a nie partyjnemu kacykowi.

We wszystkich tych i innych sprawach najbardziej odpowiednia jest instytucja referendum, taka demokracja wiecowa, która była kiedyś źródłem prawa dla naszych przodków. W przeciwnym razie będziemy ciągle obijani przez zmieniające się bandy cwaniaków przy korycie a oni przez wszechwładną kaste "wymiaru sprawiedliwości".

 

50 odsłon średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑