słowa kluczowe: asymilacja, człowieczeństwo dojrzałe, dobro wspólne, dogadać się, honor, integracja, korzyści, lojalność, moralność, naród, natura, obrona konieczna, prawo, prawość, przysięga, przywilej, sprawiedliwość, tolerancja, władza, zaufanie.
Polska2019.11.23 13:39 18:04

Czy można się dogadać z żydami w kraju, a choćby i za granicą?

 
 

Jakieś dogadanie się byłoby najlepsze, bo widać że czegoś od nas chcą, i że mają wsparcie od 30 lat trwardo rządzącej acz ponadprawnej, czyli nielegalnej nadpartii Okrągły Stół. - Pytanie tylko czy jakieś dogadanie się z nimi jest możliwe?


 

Ogólnie to tak, bo podstawowe warunki dla tolerancji kogokolwiek to jego nieskodliwość dla naszego narodu i dla ogółu naszego państwowego społeczeństwa, a więc i dla tych którzy z naszym Narodem i jego dobrem wspólnym postanowili związać swoją przyszłość.

Kryterium rozpoznawcze dla tej nieszkodliwości jest przede wszystkim w tym, że rozróżniają dobro i zło i opowiadają się po stronie dobra rozumianego tak jak i my je rozumiemy – i to we wszelkich sferach życia publicznego państwa.

Ta zasada tolerancji dotyczy całej społeczności państwowej – nawet wspólnotowo odwiecznych jej członków. – Tu też przecież zawsze byli różni odmieńcy, w tym i dobrzy, i źli.

Problem że u nas to ci źli są marginesem społecznym dość wyraźnie odsuwanym od życia moralnej społeczności narodowej, i poddawanym procesom resocjalizacji. Mimo ich nagannych często postaw, w chwilach próby z zasady okazują się lojalnymi i ofiarnymi członkami Narodu, zdolnymi i do czynów bohaterskich w obronie jego Ojczyzny.

Jeśli chodzi o żydów to z ich życiem wspólnotowym jest jest inaczej. – Nie tyle od strony deklaracji co praktyki.

 

Pierwsza sprawa to lojalność.

To normalne że każdy ma swoją lojalność wobec swojej grupy tożsamościowej, ale i w społeczności każdego państwa obowiązuje priorytet lojalności wobec jego Narodu właścicielskiego, oraz priorytet postaw służebnych wobec jego dobra wspólnego, z czekaniem na swój czas aby zabiegać o swoje korzyści grupowe i osobiste.

U żydów obserwujemy że jest inaczej. Są wędrowcami, odwiecznymi koczownikami, z krajami pobytu wiążą ich tylko interesy, a więc i ich lojalność jest zawsze priorytetowo wobec ich grupy tożsamościowej.

Jak tu się dogadać?

 

Tylko nieliczni z nich integrują się z Narodami ich krajów pobytu i ku tym Narodom najpierw kierują swoją lojalność. Jednak cząsto ich potomstwo wraca na dawne tory. Również ich asymilacja do życia według systemu wartości Narodu wewnątrz którego aktualnie przebywają nie jest szczera.

Ale nawet gdy szczera, to ich umowy zbiorowe zawierane przez jednych zaraz unieważniają inni. Tak było z wielkimi deklaracjami żydów za Napoleona (http://niepodległy.pl/#/232/pytania-postawione-przez-napoleona-zydom/ . Deklaracje upadły, korzyści zachowali)

A z powodu braku ich choćby asymilacji pozostają w społeczeństwie wciąż ciałem obcym, i w chwilach próby wrogim. – Wrogiem wewnętrznym skłonnym do zdrady na rzecz wrogów zewnętrznych Narodu w którym żyją. Np. przed Bitwą Warszawską żydzi w polskiej armii musieli zostać internowani bo szykowali zdradę. – Poza tym łatwo wchodzili w kolaborację z naszymi wrogami – i okupantami, i nawet najeźdźców witali kwiatami.

Ponadto nic tu nie zmieniają ich choćby najświętsze przysięgi, nawet ich zmiana wiary na chrześcijańską (przykład frankistów).

- Ich odmienność pozwala im składać przysięgi o od razu „w sercu je unieważniać”.

Jak tu się dogadać?

 

- Przede wszystkim oznacza to że nikomu kto ma choć trochę zmysłu samozachowawczego nie wolno im powierzać funkcji wymagających zaufania, a zwłaszcza zaprzysiężeń.

- Oczywiście i nie wolno od nich nic kupować bo może to być coś szkodliwego, a sprzedane jako użyteczne.

- A żydzi pchają się i do funkcji społecznych i ze swoimi towarami handlowymi i usługami.

Jak tu się dogadać?

 

Nie można wchodzić w żadne umowy z ludźmi bez honoru, bo one stoją na słowie które ma być dotrzymane, a słowność to cecha honoru. - Nie przysięga, nie papier umowy czy najserdeczniejszego traktatu, a praktyka dotrzymania słowa.

Przykład z wielkiej polityki - np. nie może być że wchodzimy w związki z UE, nawet akceptujemy traktat, a później już bez referendum zostają zmienione warunki jej funkcjonowania pogarszające naszą pozycję.

Oczywiście słowa trzeba dotrzymywać tylko dotąd dokąd nie stanie sie jasne że sama umowa nie stoi na prawdzie i dobrej woli.

- Przecież bywają liczne przypadki gdy slowo jest wymuszone jakimś terrorem, czy kłamstwem, manipulacją, ukryciem faktów czy prognoz, a nawet w świadomości jednej strony, że druga strona musi stracić. – Jasne że wtedy umowa jest nieważna, więc i słowo nieważne. Gorzej z oszustem, bo on zwykle już swoje bandyckie korzyści zdąży wyciągnąć.

Z kolei honor to cecha nie tylko godności osobistej, ale i moralności.

 

W związku z powyższym że żydzi jawią się jako ludzie zupełnie odmiennej moralności, a że moralność to nasza wartość chroniąca życie i zdolność przeżycia swoich wspólnot, oraz postawa służebna człowieczeństwu dojrzałemu i ludzkim świętościom, to mamy tu nieskończoną liczbę możliwych konfliktów w sprawach najważniejszych, w sprawach naszych obron koniecznych przed nimi.

- Przecież bez moralności nikt nie pilnuje sfery natury i prawości, a bez nich i sprawiedliwości i prawa państwowego jako prawa sprawiedliwego.

Dodajac do tego ich odmienne traktowanie człowieczeństwa (nie uznają braterstwa w człowieczeństwie z nieżydami), to ich odmienności są jeszcze poważniejsze - mają zupełnie inne podejście i do wstydu, i sumienia, i ludzkiej godności osobowej i pokoju tak wewnętrznego jak zewnętrznego ze wszystkimi ludźmi szczerze pragnącymi pokoju.

Żydom bardziej pasuje postawa judzicieli do wojen, do rozbijania wspólnot, żeby z tego wyciągać swoje korzyści „po trupach innych”.

Odmienna moralność, odmienne rozumienie człowieczeństwa z góry wykluczają dialog.

Jak tu się dogadać?

 

Sprzeczność tu mamy ogromną, bo u nas tutaj intencje są stabilne i jednokierunkowe, u nich są zmienne.

Podobnie zresztą mamy sprzeczność ogromną i w kwestiach prawdy i w kwestiach natury-prawości.

A są to wielkie sprawy dotyczące fundamentów pod nasze ludzkie konstrukcje i nasze człowieczeństwo, np. pod nasze prawe sumienia, sprawy dotyczące trwałości naszych tożsamości i związanych z nimi własności, historii i tradycji, znajomości natury praw natury i doświadczeń praktycznych, naszego dziedzictwa międzypokoleniowego, zasobów mądrości międzypokoleniowych, przestróg i przykazań, całej naszej kultury materialnej i duchowej.

- Dla nas są to wartości które mają być kultywowane jako stabilne, a po destabilizacjach mają być odkłamane, odbudowane, odtworzone i znów mają trwać w stabilności.

Oni by chcieli zagarniać korzyści, nic nie odbudowywać a ze stratami i kosztami nas pozostawiać.

- Dla nas te wszystkie wartości są albo dobrami wspólnymi ludzkości, albo dobrami wspólnymi naszych wspólnot, zwłaszcza narodu i rodziny. – Własnością niepodzielną i niezbywalną. One mają być trwać tak jak były przyjęte, chyba że jest możliwość coś udoskonalić. One mają być w dobrym stanie przekazywane przyszłym pokoleniom.

Jak tu się dogadać?

 

Dla żyda walka o zdrową naturę nie ma znaczenia. Podobnie zresztą i dla protestantów natura jest zepsuta i nie zamierzają tu nic robić dla jej zdrowia.

Owszem, natura jest zepsuta i dalej często ulega wynaturzeniom, tylko co z tego? - Przecież człowiek ma i swoje nadnaturalne funkcje duchowe od tego żeby do zdrowia swojej natury wracać, żeby i całe środowisko naturalne robić zdrowym i przyjaznym dla ludzi miejscem do życia.

– Tylko jak ktoś ma tylko intencje krótkowzroczne?

- Jak patrzy tylko na korzyści doraźne, a przykre konsekwencje i koszty pozostawia przyszłym pokoleniom, jeżeli takie jeszcze będą?

Jak tu się dogadać?

 

U nas handli, czy kompromisów w sferze moralności nie ma – co jest najzupełniej logiczne bo to sfera walki o życie, a ono jest jednokierunkowe, czyli błędów nie da się naprawić, zdrady i inne zbrodnie staja się faktami dokonanymi - potrzebna więc jest zdecydowana walka już przy zagrożeniu.

- Żydzi wolą karać za złe skutki, a przy okazji szukać dla siebie korzyści.

Jak tu się dogadać?

 

Wielkie znaczenie dla naszych możliwości dogadania się z żydami ma to, że zupełnie inaczej traktują swoich i obcych. Za tym stoi jednak ich traktowanie jako dobro, tego co jest dobre dla nich.  Owszem, ma to związek z definicją dobra jako tego co jest pożyteczne człowiekowi w pełnieniu jego ludzkich powołań, ale oni to rozumieją plemiennie. – Jako tego co jest dobre dla nich konkretne – im pożyteczne.

Mało tego - my to logicznie rozumując rozszerzamy jeszcze na ochronę sfer prawości i człowieczeństwa dojrzałego oraz swiętości, oni zmierzają do handlowania wszystkim.

My bardziej myślimy o przyszłości, oni na korzyści tu i teraz. – Tu nasze cele i korzyści są w pełnej, jaskrawej rozbieżności.

Jak tu się dogadać?

 

Również na poziomie sprawiedliwości nie widać wspólnej płaszczyzny dla dogadania się.

Ona dla nas ma cele służebne naszym wartościom wyższego rzędu – na poziomach natury i prawości, moralności, człowieczeństwa dojrzałego i świetości.

Z poziomu sprawiedliwości sprawujemy też w warunkach życia stabilnego funkcje władzy zwierzchniej – wobec sfery polityki, praw i władz.

Oni by chcieli najpierw władzy, później dyktowania i odgórnego egzekwowania praw nas obowiązujących. – Wszystko odwrotnie.

Jak tu się dogadać?

 

U nas prawa muszą być sprawiedliwe a władze państwowe mają funkcjonować wewnątrz przestrzeni prawa (to nazywamy państwem prawa. – Czyli jedno prawo dla dokładnie wszystkich, prawo spójne wewnętrznie, prawo w swoich zasadach organizacyjnych życia państwa niezmienne).

– W szczególności władze państwowe muszą się trzymać z daleka od procesów prawodawczych i sądowniczych które zawsze muszą pozostawać w gestii Narodu którego państwo jest.

Obserwacja praktyki żydów w tej sferze pokazuje że oni sąszczególnie zainteresowani w tym, aby przejmować w państwie funkcje władcze związane z prawem.

Jak tu się dogadać?

 

U nas prawo ma przede wszystkim chronić ludzi którzy realizują swoje ludzkie cele, w szczególności swoje naturalne powołania, a wspieraćsfer ludzkich wartości, zwłaszcza te, które dają stabilizację życia.

 U nas żadnych przywilejów być nie może, ani żadnych nadawanych komukolwiek tzw „praw”, bo one są własnie ukrytymi przywilejami za którymi idzie dyskryminacja tych którzy tych „praw nie maja” lub nie korzystają, uważając za niemoralne.

– U żydów ochronie podlegają: ich hierarchia osobowa, zasłużeni, ofiary cierpień i uprzywilejowani. No i interesy. – U nich niby prawo jest , wszyscy nim sobie gęby wycierają, tylko że jest jako niespójne, wręcz „drukowane z powietrza” jak pieniądze banksterów, jest szeregiem aktów „ręcznego sterowania”.

Jak tu się dogadać?

 

Przywilej to najgorszy wróg sprawiedliwości. – Żydom to jakoś nie przeszkadza, bo to co oni nazywaja sprawiedliwością i tak to co jest tylko posłuszeństwem wobec prawa. – Jeśli nie przestepują prawa, to już się uważają za sprawiedliwych.

W ich rozumieniu można komuś dokleić przywilej i dalej być sprawiedliwym oraz jego uważać za sprawiedliwego mimo często licznych z tego powodu dyskryminowanych.

Nadto i swoje prawa w praktyce czerpią z widzimisię ich kacyków plemiennych czy partyjnych, ponadto potrafia i wszystko po swojemu definiować i interpretować, wszystkim narzucać swoją narrację rzeczywistości daleką od obrazu prawdy jedynej.

Jak tu z takimi się dogadać?

 

Poza tym nie wiadomo z kim mielibyśmy się dogadywać, bo nie z jednostkami, gdyż w praktyce działają grupowo i nawet spotanicznie bronią swoich przestępców w naszym rozumieniu prawa.

- Ale również nie możemy sie dogadywać z przywódcami, bo ogólnego przywództwa nie mają.

– Są tu jak stado jadowitych zwierząt, dla siebie wzajemnie nieszkodliwych, ale podążajacych za tymi którzy aktualnie odkrywają źródła pozywienia. – I dotyczy to nie tylko Chararów, którzy z powodu swoich bezeceństw tak się narazili Mongołom, że musieli uciekać z Azji, ale i żydów bibijnych – faryzeuszów, późniejszych autorów Talmudu, którzy już za Jezusa byli zwani „plemieniem żmijowym”.

Przecież pamiętamy jak się Napoleon z nimi dogadał...

To w końcu kluczowe pytanie – z kim się próbować dogadywać?

 

106 odsłon średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑