słowa kluczowe: Konfederacja., gps65, polityka, wybory prezydenckie.
Polska2019.11.08 16:39

Strategia na wybory prezydenckie

 
 
W przyszłym roku będą wybory prezydenckie. Najważniejszą polityczną prerogatywą prezydenta jest to, że może wetować ustawy. Sejm musi mieć 3/5 głosów by odrzucić weto prezydenta, czyli 276 posłów. PiS ma 235. Brakuje więc 41. Gdyby prezydent był z opozycji i wszystko wetował to PiS musiałoby utworzyć koalicję.
 

       Z kim PiS by mogło taką koalicję stworzyć? Konfederacja ma 11 posłów więc odpada. PSL ma 30 więc też za mało. Pozostaje tylko KO - 134 lub SLD - 49. Gdyby PiS zawarło koalicję z KO lub SLD to byłby koniec PiS-u - jego elektorat by mu tego nie wybaczył. No ale jest jeszcze możliwość PSL + Konfederacja - mają dokładnie tyle ile potrzeba: 41 głosów. Jeśli Jarosław Kaczyński był zdolny do utworzenia koalicji z Samoobroną i LPR, to i na to pójdzie. PiS-owcy już tak obsiedli wszelkie stołki, że zrobią wszystko by na nich pozostać.

       Czy warto na to grać? Moim zdaniem warto. Warto by prezydentem został ktoś nie akceptujący PiS. Warto by Andrzej Duda przegrał wybory prezydenckie 2020. Jak do tego doprowadzić?

       Prezydent Andrzej Duda z pewnością uzyska wysokie poparcie - cały elektora PiS na niego zagłosuje. Ale to tylko nie całe 44%. Czy da się znaleźć kogoś, kto już w pierwszej turze dostanie pozostałe 56%? Moim zdaniem to niemożliwe. Dlatego należy zgłosić jak najwięcej dobrych, popularnych kandydatów - po to by dotychczasowy prezydent nie wygrał w pierwszej turze. Przy wielu konkurentach będzie to łatwe, bo każde środowisko będzie miało na kogo głosować.

       Będzie więc druga tura. A ponieważ wszystkim z opozycji zależy na utrudnianiu PiS-owi psucia prawa, więc wszystkim będzie zależeć, by ten oponent Andrzeja Dudy go pokonał. I może pokona jeśli będzie w miarę akceptowalny - i dla prawicy, i dla lewicy, i dla centrum.

       Więc cała gra o prezydenta rozegra się o to drugie miejsce w pierwszej turze. Wszyscy powinni wystawić kandydata i wszyscy powinni wystawić kogoś niechętnego PiS-owi, ale do przełknięcia przez resztę.

       Ja jestem zwolennikiem Konfederacji i w związku z tym uważam, że Konfederacja powinna wystawić w wyborach prezydenckich swojego kandydata. Kogoś kto nie jest posłem. Zdecydowanie najlepszy byłby Sławomir Mentzen, ale niestety jest o rok za młody, nie będzie miał 35 lat w czasie wyborów.

       Drugi najlepszy jest Jacek Wilk. Wiek ma odpowiedni. A co najważniejsze mógłby tak przeprowadzić kampanię, by być do przełknięcia przez KO, SLD i PSL. Na to stawiam. PSL na pewno wystawi kogoś swojego, więc Kukiz odpadnie. Więc Jacek Wilk ma szanse przejąć elektorat Konfederacji i Kukiza. Czyli już będzie miał 10% na starcie. Jak swoich kandydatów wystawi i KO, i SLD, i PSL, to 20% może wystarczyć do wejścia do drugiej tury…

       Taki mi się wynik marzy: 1. Andrzej Duda – 48%, 2. Jacek Wilk – 14%, 3. kandydat KO – 13%, 4. kandydat SLD – 13%, 5. kandydat PSL – 12%. Czy jest to bardziej prawdopodobne niż przejechanie po pijaku na pasach ciężarnej zakonnicy?

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane: 

 

54 odsłony średnio 5 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Strategia na wybory prezydenckie   
Jasiek, 2019.11.08 o 20:06
"Czy da się znaleźć kogoś, kto już w pierwszej turze dostanie pozostałe 56%? Moim zdaniem to niemożliwe."

A moim zdaniem możliwe. Żeby to osiągnąć trzeba zadziałać co najmniej na 2 sposoby:

1. Trzeba walić (oczywiście propagandowo) w PAD-a czym tylko się da:

- milczenie ws 447
- złamana obietnica ws aneksu WSI (ale tu ostrożnie, bo to oni mogą liczyć głosy...)
- kwestia frnkowiczów
- no i najważniejsze - to jest coś przez co nawet elektorat PiS może się od niego odwrócić - czyli pamiętne weto.

Samo weto powinno spowodować, że jako kandydat PiS-u nie miałby nawet prawa zaistnieć. Ale zaistniał - więc prezes chyba oci... hmmm - no właśnie ;-)

W dodatku jest z formacji która prowadziła tajne rozmowy ws 447 i IPN, wprowadzała nowe podatki i wspiera neobanderowskie państwo na Ukrainie . On nie powinien w związku z tym otrzymać ani jednego głosu w czasie wyborów od kogoś kto jest Polakiem.

2. Wystawić mega dobrego kandydata.

I nie może to być nikt z Konfederacji...
Dlaczego? ponieważ na wybory chodzi ok połowa Polaków. Ostatnie 60% to chyba był cud. Dlatego nie da się wygrać wyborów bez przejęcia obcego elektoratu. A nikt z Konfederacji przejąć go nie może, bo lemingi, pislamiści i komuchy będą wiać na samą myśl o takim prezydencie.
Dlatego to musi być ktoś do przełknięcia dla większości Polaków - właśnie dla lemingów, pislamistów i komuchów, spoza świata polityki, znany, z osiągnięciami, konkretny, zdecydowany (żeby prezydentura nie była ospała) i obyty w świecie, z możliwie małym lub bez elektoratu negatywnego.
Już pisałem wcześniej, że dla mnie w 100% te wymogi spełnia Zbigniew Boniek. Ale jest może ktoś inny, kto spełnia takie kryteria. Nie wiem, ale warto się zastanowić.

Poza tym wystawienie kandydata spoza Konfederacji pozwoli na to, żeby rdzeń organizacji mógł się skoncentrować na pracy politycznej i koncepcyjnej i nie będzie się musiał angażować w funkcje reprezentacyjne i urzędowe.

Do wyborów jest jeszcze dość czasu - czas ten można poświęcić na oszlifowanie kandydata z zewnątrz Konfederacji.

Dlatego bardzo Cię proszę Szanowny GPS, żebyś o ile masz jakieś dojścia do Konfederatów zaproponował moją koncepcję odnośnie strategii i osoby kandydata.

Da radę?

Oczywiście 5*, bo też chcę, żeby Konfederacja wygrała wybory - i to już w 1 turze. W odróżnieniu od Ciebie uważam, że to możliwe :-)

Pozdro!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑