słowa kluczowe: bezprawie, hierarchia wartości ludzkich, liberalizm, obywatelskie nieposłuszeństwo, odpowiedzialność, oligarchia, prawo, priorytet wartości, sprawiedliwość, tyrania, ustrój polityczny, wartość sama w sobie, wolność.
Idee2019.10.24 01:49

Wolność a liberalizm

 

Szykują się zwodnicze manipulacje Polakami przez liberałów

 

Wolność bywa widziana jako wynoszona ponad wszystko lub stawiana przed wszystkim (ale tutaj służebność tym innym wartościom ludzkim realizowana niby ma być później), oraz jako wspierająca stabilizację wartości naturalnych i jako trwająca w harmonijnych związkach.


 

- Wolność ponad wszystko to hasło uprzywilejowujące wolność ponad inne wartości a więc wynoszące w hierarchii wartości wolność nad dowolną z innych ludzkich, narodowych, czy chrześcijańskich wartości.

- Jest też wolność przed wszystkim uprzywilejowująca wolność do pozycji wartości z tego samego poziomu wartości, do rangi wartości, której służymy w pierwszej kolejności.

Liberalizm wbrew pozorom buduje swoją pozycję w polityce nie na wolności, bo ta w naturze istnieje tylko w typowych dla niej harmonijnych związkach z odpowiedzialnością, równością i braterstwem, wspiera stabilizację wartości naturalnych i trwa w harmonijnych związkach,

a na wolności abstrakcyjnej – i wyizolowanej z tych związków i wyniesionej do roli wartości samej w sobie.

 

- Po drugie liberalizm buduje na drugiej takiej ideologicznie zniekształconej wartości i wynosi ją do rangi wartości samej w sobie – na prawie specyficznie rozumianym.

– Prawie też abstrakcyjnym, bo stanowionym odgórnie (w naturze prawa dajemy sobie wzajemnie), i opartym o narracje rzeczywisytości oraz swobodne interpretacji innych praw i faktów dotyczących sprawy, w tym faktów w randze „zdań wyrwanych z kontekstu”, a adresowanych pod osiąganie z góry zakładanych korzyści przez wybrańców prawodawcy.

- Jest to więc bezprawie albo tylko kłamliwie zwane prawem, albo jawne bezprawie tylko „zalegalizowane” przez skorumpowany system prawodawczy. – Bezprawie, bo prawo musi mieć atrybut powszechności.

 – Tu go nie ma, a „prawo wylobbowane przez oligarchie” (takim jest nie tylko do cna zaprzedane oligarchom prawodawstwo unijne) bywa wręcz dedykowanym.

- Dedykowanym jak ustawiony przetarg, czy ustawka międzypartyjna w Sejmie z zaplanowanym podziałem łupów między „kolesiami z opozycji w ramach nadpartii Okrągły Stół), potrafi nawet zapewniać wybrańcom „prawo do zysku” w przedsięwzięciu które nie wychodzi na zyski, potrafi jednym zapewniać zyski a innych obciążać stratami i kosztami.

Liberalizm nie jest lekiem na tendencje zniewalające pojawiające się w świecie, bo to on sam jest „głosem świata”, bo to on sam buduje bazę pod coraz głębsze zniewolenie – tak w interesie władzy państwowej jak związanej z nią oligarchii. Jest też w służbie coraz głębszych patologii.

- Typowym tu jest, że wchodzi do akcji gdy zamordyzm jest już przesadny, ale tylko po to żeby wyciszyć sprawę, i samemu dopuścić się swawolnych i satanistycznych, oraz destrukcyjnych dla życia państwowego swawoli, po czym ustąpić przed jeszcze głębszym zamordyzmem, coraz bardziej zabójczą tyranią.

Taki typowy liberalizm partii Tuska był tylko przerywnikiem między dwoma kaczyzmami, i już widać że bieżący zapowiada się na najgorszy i z tej trójki, i w porównaniu z wcześniejszymi podmiankami po 1989-tym roku.

 

Liberalizm to ideologia wywodzona z filozofii krótkowzrocznych i pragmatycznych (ślepy pragmatyzm to cecha ideologii amerykanizmu) „na tu i teraz”, ale ideologia ślepa wobec przyszłości, zupełnie niezdolna do podjęcia odpowiedzialności za dobre dla przyszłości skutki swoich słów i czynów.

Liberalizm nie stawia wolności na czele innych wartościami, tylko nadaje wolności status specjalny – nadrzędny, uprzywilejowany nad wszystkimi ludzkimi wartościami, coś jak jocker w kartach

- podobnie jak to robi z prawem ideologia prawnictwa autorstwa  filozofa protestantyzmu Immanuela Kanta,

- podobnie jak to robi z urojonym narodem wybranym ideologia syjonizmu,

- podobnie jak to robi z procesem sądowym ideologia talmudyzmu, gdy „prawnik” trafi na „argument typu: „to się daje interpretować”,

- podobnie jak to robi poprawność polityczna z „prawami” nadawanymi jakimś grupom społecznym nie ze swego przez władzę państwową – która w ogóle – już ze swojej natury – nie posiada własności co do której może komukolwiek nadawać uprawnienia, a jeżeli takie „prawa” nadaje, to tylko kosztem dysktyminacji tych których kosztem miałyby te faktyczne przywileje być realizowane.

 

Ideologie nie formułują sensu czy celu życia człowieka, bo to są sprawy ludzkich powołań. - O tym liberałowie nawet nie wspominają, bo to by obnażało ich niecne intencje; bo powołania to służebności a więc dotyczące tego co dajemy z siebie, zaś ideologie szukają tylko tego co można brać, nawet nie patrząc skąd to się bierze – ważne tylko żeby one „swoje” (swoje uzurpowane też) dostały.

Ideologie to patologie społeczne, bo chcą rządzić ale nie służyć, brać, ale nie dawać z siebie tego co najlepsze dla biorców według swojego najlepszego rozeznania.

Nie ma ideologii politycznch. Politycznymi są tylko idee. Ideologie to tylko patologie polityki – one zajmują się wykrzywianiem sfer działalności człowieka. Nie ma takiej możliwości żeby ideologie były moralne. - To zawsze niemoralność agresywna i zdradziecka, celowo siejąca demoralizację, niemoralność wroga również ideologiom przeciwstawnie nakierowanym i ideom.

 

Liberał twierdzi że wolność jest najważniejszą wartością dotyczącą państwa.

– Nie niepodległość zewnętrzna państwa,

- Nie jego służebność organizatorska państwa na rzecz lepszego zaspokajania potrzeb obywateli jak by to mogli zrobić bez niego, w tym zapewnienie bezpieczeństwa, zwłaszcza od jego wrogów wewnętrznych.

On już interweniuje w sposób rozumowania obywatela w sferach człowieczeństwa, choć to nigdy nie jest celem polityki (poza antypolityką, czyli polityką patologicznie zideologizowaną, zwłaszcza sfaszyzowaną jako skutek jej zawłaszczania przez oligarchie  które zgromadziły w swoich rękach tytuły posiadania mediów nadających swój przekaz na rynek medialny państwa).

- Nie wynosi do rangi najważniejszych wartości dotyczących państwa suwerenność narodu którego to państwo jest, suwerennośść  którą to niepodległe państwo ma wspierać,

- Nie wynosi do tej rangi strzeżenia dóbr wspólnych tego narodu które władzom państwowym zostało powierzone w zarząd bieżący, aby przekazywane były następnym pokoleniom tego narodu w nie gorszym stanie jak pokolenie dziś władające tymi dobrami je otrzymało.

 

Bo rzeczywiście „państwo nie jest ani celem ani sensem życia człowieka, jest tylko środkiem do osiągania innych, wyższych celów. Jest narzędziem!!!

Państwo jest powołane dla realizacji określonych celów wyznaczanych mu przez naród go powołujący (u nas od początków polskiej państwowości były takie dwa: „nigdy więcej niewolnictwa” (reakcja na zabieranie w niewolę kobiet i dzieci z plemion lechickich przez żydowskich handlarzy niewolników”, i „polskie prawo”, bo prawa obce, zwłaszcza niemieckie i prawo bandyckiego Rzymu wciąż praktykowane przez możnych w ich interesie były dla nas krzywdzące.

- Państwo musi być też utrzymane w pełni sprawności – aby rzeczywiście i spełniało swoje funcje służebne wobec społeczności żyjącej, i też było przekazywane następnemu pokoleniu w pełni jego sprawności, jak i inne dobra wspólne tego narodu.

Czy liberał się upomina o te podstawowe warunki wolnościowe?

 

Liberał twierdzi że jeśli mówi, że w państwie najważniejsza jest wolność, to znaczy, że w konstruowaniu ustroju państwa najważniejsza jest wolność, że najważniejsze jest to, by państwo było wolnościowe, bo w takim państwie najlepiej można realizować inne, wyższe wartości i cele.

Rzecz w tym że cel swój wolność realizuje przede wszystkim przez odpowiedzialność, która zresztą jest ściśle spojona z wolnością do tego stopnia że „tyle wolności, ile odpowiedzialności” i „nie ma wolności bez odpowiedzialności”. Aby cokolwiek zrobić skutecznie a więc konstruktywnie, trzeba być odpowiedzialnym. – A do tego jeszcze w harmonii i równością i braterstwem wewnątrz danej społeczności.

U liberała zaś wolność istnieje w abstrakcji. Wyjaśnieniem tego jest że liberalizm to ideologia oszustwa i zwodzenia, że jej celem faktycznym jest zniewalanie tych co się dadzą złapać na jej lep.

 

Liberał wynosi wolność, a tymczasem w ustroju politycznym państwa najważniejsza jest sprawiedliwość i wartości którym sprawiedliwość ze swojej natury służy, w tym moralność  (ważniejsza od sprawiedliwości). - A wolność jest tylko jedną z wartości składających się na sprawiedliwość.

Trzeba tu uważać, bo wyniesienie (lub poniżenie) jednej z wewnętrznych wartości burzy harmonie i równowagi między nimi, konstruuje byty abstrakcyjne sieje destrukcję.

- Właśnie wywyższanie wolności nad sprawiedliwość oznacza zdradę i idei sprawiedliwości, i idei wolności.

 

Liberał twierdzi że państwo nie ma celów moralnych – czemu? – Ku czemu manipuluje odbiorcami jego przekazu?

A cóż to innego jak nie próba postawienia władz państwowych poza zasięgiem oceny ich moralności?

- To że państwo ma cele moralne jest oczywiste. - Bo państwo jest powoływane przez naród który jest moralny – nie inny. – Naród powołuje państwo po to żeby służyło jego celom. – Służyło moralnym i dojrzale ludzkim celom.

– A to są rzeczy najważniejsze – bo stan demoralizacji narodu skutkuje i upadkiem państwa, i brakiem zdolności narodu zorganizowania się ku obronie koniecznej. Same władze państwowe będąc niemoralnymi zmierzają do pozbawienia narodu praktycznych możliwości sprawowania (konstytucyjnie uznanej) władzy zwierzchniej Narodu Polskiego nad władzami państwowymi..

Państwo żeby było służebne narodowi musi być moralne. Mało tego. – Jego aparat sądowniczy i prawodawczy oraz przemocy też muszą być moralne, a to znaczy że w pierwszym rzędzie chroniące dobro i ludzi dobrych.

Wobec niemoralnych władz państwowych każdego obywatela obowiązuje obywatelskie nieposłuszeństwo.

 

 

85 odsłon średnio 1 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Wolność a liberalizm 
Wican, 2019.10.25 o 12:41
Liberalizm to jest wolność. Ale szczegóły? To już bywa różnie
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wolność a liberalizm 
miarka, 2019.10.25 o 15:03
Liberalizm to nie jest wolność, i problem nie jest w szczegółach.
Problem jest w samej konstrukcji liberalizmu jako wykraczającego swoim zasięgiem poza ścisłe rozumienie polityki w sfery człowieczeństwa - i sprawiedliwości.
- Sprawiedliwości która nie istnieje bez odpowiedzialności, i prawości, która nie istnieje bez wsparcia przez sprawiedliwość (a tu mamy i ludzką oraz wspólnotową tożsamość i własność będącą czym innym jak posiadanie, i mądrość, i dobro wspólne narodu, którego państwo jest) i bez ochrony przez moralność, a więc i przez jego nośnik - naród, Suwerena, władzę zwierzchnią nad władzami państwowymi.
Problem jest w tym że liberalizm to to samo co zła władza państwowa, bo swoje "prawa" chce "drukować z powietrza" i narzucać odgórnie - tu się niczym nie różni od faszyzmu.
Mało tego. - Liberalizm demoralizuje i przeciw narodowi, i jego systemowi wartości, systemowi spójnemu i mogącemu być jedynym legalnym źródłem spójnego systemu praw państwowych.
- Demoralizuje więc i samą istotę moralności jaką jest zdolność i wola organizowania się społeczności ku obronie koniecznej.
Liberalizm dopuszcza np. do życia gospodarczego korporacje prywatne, a one są niemoralne z definicji.
- Bo według niej prywatnej osobie wolno postępować niemoralnie. - A to już satanistyczni prawnicy jakimś cudem potrafią to podmienić na "prawo do niemoralności", a liberalne (czy skorumpowane) władze państwowe, w tym sądownicze, potrafią to zamienić w praktykę i wymusić uznanie tego stanu siłami państwowego aparatu przymusu.

Przy liberaliźmie nie ma sposobu na podjęcie skutecznej obrony koniecznej przed korporacjami prywatnymi - bo liberalizm zdążył spasożytować moralność, która w tym stanie już niczego nie chroni.
- A jaki skutek?
- Natychmiast dyskryminacji podlega cała przedsiębiorczość drobna i średnia, likwidowana zostaje klasa średnia - już nic nie chroni własności prywatnej, którą korporacje już mogą zawłaszczyć w całości, tworzy się przepaść między robotnikami najemnymi a oligarchiami powiązanymi z korporacjami prywatnymi.
- Natychmiast dyskryminacji podlega naród właścicielski państwa a więc i cała gospodarka narodowa i dobra wspólne narodu, w tym jego spójny system prawny tracą ochronę.
- Zainstalowany zostaje faktyczny ustrój niewolniczy - może być zwany komunizmem dla mas i z wyłączoną z niego "nadbudową" - wszechwładną grupką oligarchów.
Dla nich to taki liberalizm ma sens, ale dla tych mas to już nie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑