słowa kluczowe: agresja, bandyctwo, barbarzyństwo, depopulacja, ekspansjonizm, faszyzm, komunizm, ludobójstwo, nacjonalizm, niemoralność, obrona konieczna, prawnictwo, rozbójnictwo, szowinizm, terroryzm, tolerancja, władza.
Polska2019.10.11 23:51 10.12 02:43

Ustroje polityczne - cz. 5 - Ustrój szowinistyczny

 
 

Szowinizm znamy jako ideologię składową dowolnych ideologii ekspansjonistycznych zmierzających do ludobójczego niszczenia całych społeczności wobec których szowiniści podejmują agresję.


 

Szowinizm to ideologia składowa dowolnych ideologii nie tylko wypaczająca ku szowinizmowi szlachetną ideę nacjonalizmu, czyli miłości swojego narodu oraz miłości innych narodów uzdalniającej do wspólnych walk o wspólne cele duchowe, np. do solidarności w walce „o wolność waszą i naszą”,

– zmierzających nawet do przejmowania tożsamości i zawłaszczania wszelkich ich dóbr społeczności podbijanych, a nawet fałszowania historii żeby siebie, agresorów przedstawiać jako kontynuatorów kultury podbitej i faktycznie zniszczonej.

- zmierzających i do przedstawiania siebie jako lud kultualny, mimo faktycznego pozostawania barbarzyńcami i bandytami, a tylko ze względu na przyjęte zewnętrzne znamiona kultury podbitej.

 

Wobec powszechności ideologii wszelakich mających szowinistyczne cele ekspansjonistyczne mamy tu poplarne za Zachodzie nazywanie szowinizmu skrajnym nacjonalizmem.

To zbrodnicze sfałszowanie definicji nacjonalizmu dotyczy zwłaszcza komunistów i korporacjonistów-syjonistów-globalistów, którzy zmierzają do likwidacji narodów, z zawłaszczeniem sobie ich kompetencji władzy zwierzchniej – kontrolnej i władczej w sensie prawodawstwa, sądownictw i stanowienia celów polityki państwa.

- Dotyczy jednak przede wszystkim szowinistów, którzy chcą przejmować całe terytoria kultur podbijanych i likwidowanych z zawłaszczaniem wszelkich dóbr – prywatnych wspólnych tych którzy ten teren zamieszkiwali – ich samych ludobójczo „depopulując”, czy użytecznych sobie czasowo pozostawiając przy życiu jako faktycznie odczłowieczonych i zniewolonych. Taka jest intencja budowanego na naszych oczach szowinistycznego (i faszystowskiego zarazem) CESARSTWA UE.

 

Ustrój szowinistyczny to ustrój państwa czy organizacji ponadnarodowej, ustrój najniebezpieczniejszy dla osób ludzkich, wspólnot ludzkich i bytu całych narodów.

– W ustroju szowinistycznym państwa ideologia szowinistyczna elit władzy zajmuje miejsce idei państwa i idei polityki. Mało tego. – Ustrój szowinistyczny jest typowy do odgórnie budowanych cesarstw i „cywilizacji” rozbójniczych z wewnętrzną „cywilizacją” śmierci.

Ustrój szowinistyczny państwa ma już wcale nie cele narodu którego to państwo jest, a cele ideologii, i to tych najbardziej nieludzkich – np. syjonizmu, banderyzmu, islamu i globalizmu.

To tylko w państwach w których faktycznie jest zainstalowany ustrój szowinistyczny szowinizm jest nazywany „skrajną formą nacjonalizmu” – fałszywie i w intencji likwidacji narodów – w tym własnego, jako władzy konkurencyjnej (i to mimo iż to naród nie tylko że jest, to i może być jedyną prawdziwą władzą zwierzchnią w państwie, bo na narodzie kończą się możliwości budowy społeczności zamkniętych o wspólnym duchu  i jednakowo rozumianym systemie wartości kultywowanym oddolnie, a więc rokujących samopodtrzymanie i trwałość).

 

Cechą podstawową ustroju szowinistycznego na etapie zdobywania władzy jest przemoc i gwałt.

– Dochodzą upokarzania, dołowania, opluwania, i poniżania (nawet do gwałtów homoseksualnych na nich), a dla dobitnego pokazania kto tu rządzi, kto jest „samcem alfa” w stadzie (podpatrzone u małp). Nadto i najgłębiej poniżające – seksualizacja i „wychowania do homoseksualizmu” z nauką masturbacji ich dzieci w przedszkolach i szkołach połączone z tolerancją dla aborcji, eutanazji i innych form odczłowieczenia, zezwierzęcenia, bestializacji i ludobójstwa.

Owocem bezkarności patologii społecznych są „parady zwycięzców – triumfatorskie parady dewiantów na ulicach miast chronione przez policję państwową (mimo iż jej naturalne cele polegają na ochronie społeczności przed jej demoralizacją przez takich. To już jest i przemoc, i gwałt na wolnej woli społeczeństwa dla wymuszenia uznania przez niego nowej formy władzy. – Jest i terroryzm państwowy, bo tu sama postawa policji, a więc i „władz państwowych” państwa szowinistycznego demoralizuje i terroryzuje ku wymuszeniom uznania zaistniałej już patologii za normalność).

– Cechą przemocy i gwałtu dokonywanego przez władze państwowe w państwie o ustroju szowinistycznym jest i inne triumfatorstwo obejmujących  swoją władzę - demonstracja zawstydzania  podbitych fałszywymi narracjami rzeczywistości, nawet oszczerczymi pomówieniami ich przodków, np w ramach „polityki” historycznej wrogów z odwracaniem ról katów i ofiar, czy prywatnych inwestycji jakichś wymusicielskich – mafii-Industry, mafii faktycznych niewolników mających jednak swoją bestialską chwilę na „pohulanie z ofiarami” – oczywiście za przyzwoleniem ich władzy.

– Takie zawstydzanie z punktu widzenia triumfatorskiej władzy szowinistycznej ma na celu demoralizację reszty podbitej społeczności poddawanych w ten sposób traumie i manipulacjom mentalnym, a na rzecz pozbawienia oparcia demoralizowanych w godności ich osób jako członków wspólnoty kultywującej szlachetne wartości.

- - Zniechęcania ich do poznawania swego, a zachęcania czy wręcz wymuszania chwalenia cudzego, i to „w ciemno”. Ma to w jakimś okresie przejściowym i cel handlowy – wyzbycia się swego „za psi grosz”, a nawet z dopłatą (np. sprawa likwidacji przemysłu zbrojeniowego i siły bojowej polskiej armii, a instalacji armii okupacyjnej przez wrogiego agenta i zdrajcę tych co mu zaufali - Dudę).

- Do pogłębiania traumy już zniewolonych i uzależnionych, a więc do doprowadzenia do aberracji psychicznych typu syndrom sztokholmski pobudzających zgwałconych do wchodzenia w chore duchowo związki z gwałcicielami i dołączania do nich (jako typowego dla tego syndromu).

- I wielu dołącza, w tym dołączają dotknięci demoralizacją przez biedę sztucznie wywoływaną (np. zaniżone płace czy połowa dopłat dla rolników – którym skutkiem jest uprzywilejowanie kapitału zagranicznego i drenaż państwa z pieniędzy), czy patologiczną żądzę bogactwa (według swoich wyobrażeń, choć czeka ich raczej tylko smutny los szabesgojów od brudnych posług).

 

Cechą podstawową ustroju szowinistycznego na etapie zapobiegania oddaniu władzy państwowej komu innemu jest terror państwowy.

- Służy on też do wymuszania na społeczeństwie dowolnych uzurpacji szowinistów – w tym terroryzm praw stanowionych przez szowinistów sobie samym jako uprawnienia nadawane sobie czy przez siebie uprzywilejowanym . – Terroryzm „praw” które mają rangę przywileju wcale nie „ze swego” tych szowinistycznych władców, ale degradujących do rangi faktycznie dyskryminowanych tych co mają te prawa wykonywać (szczególnie podłym jest tu odbieranie przez sądy pod byle pretekstem dzieci normalnym rodzinom żeby zaspokajać „prawa” do posiadania dzieci przez pary homoseksualistów. Tu szczególnie bandycką rolę w „polskim” rządzie odgrywa Zbigniew Ziobro).

Terror państwowy (i stosowany przez tych uprzywilejowanych przez władze państwa terrorystycznego) w ustroju szowinistycznym natomiast jest bezkarny, bo „wymiar sprawiedliwości” też należy do szowinistów.

- „Za to” zarzut terroryzmu często jest stawiany głosicielom prawdy. - Podobnie zresztą jak rozliczne zarzuty motywowane poprawnością polityczną, w tym mowy nienawiści i antysemityzmu, nawet kiedy dotyczą obrony koniecznej przed przestępcami czy zbrodniarzami.

- W państwie o ustroju szowinistycznym stosowana jest coraz to większa i motywowana „atakami terrorystycznymi” ale organizowanymi przez własne tajne służby państw jest inwigilacja całej społeczności, a w szczególności tych którzy jak u Orwella „nie kochają Wielkiego Brata”.

Ustrój szowinistyczny nie stawia sobie żadnych zasad moralnych, nie cofa się przed żadną zdradą, żadną zbrodnią, bo to ustrój tych którzy są zdecydowani „władzy raz zdobytej nie oddać nigdy”, tych którzy liczą że jako zwycięzcy to „oni będą pisali historię”, i że to ich sądy będą „wymierzały sprawiedliwość” według „prawdy” którą oni ustanowią.

Szowiniści „idą po wszystko” co im się uroi z poczuciem bezkarności. Zbrodnia nieukarana powoduje wzrost bezczelności szowinistów których roszczenia jeszcze rosną, a rośnie i ich siła bo dołączają do nich wszelkie ideologie zbrodnicze i psychopaci zdolni się wspierać wzajemnie.

 

Wzorcowymi bezkarnymi szowinistami i źródłem ustroju szowinistycznego w Polsce są uczestnicy (i kontynuatorzy) zmowy Okrągłego Stołu funkcjonującej jako "utajona" „nadpartia Okrągły Stół”, monopartia jak typowo komunistyczna partia wewnętrzna, typ „Deep State” z jej bandycką dewizą „My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”. Wiąże się z polaryzacją sceny politycznej, z możliwością tylko wyboru między  „dobrym gliną” a „złym gliną”, czyli wyborem między „złem większym”, a „złem mniejszym”, tak żeby zawsze wygrywał Okrągły Stół.

Przekazywanie władzy państwowej w ustroju szowinistycznym zainstalowanym przez Okrągły Stół odbywa się w zamkniętym kręgu spiskowców udzielających sobie wzajemnej gwarancji bezkarności ich dowolnnych zbrodni, aż po uzyskanie bezkonkurencyjności dla ustroju szowinistycznego mimo demokracji fasadowej z której w szowiźmie zostaje jedynie ramka rytuału dnia wyborów zwana „wyborami władzy demokratycznie wybranej”.

Ich siłą jest ustanowiona przez nich ordynacja wyborcza w praktyce uniemożliwiająca kandydatom polskim, patriotycznym Narodu Polskiego, uczciwym, kandydatom spoza Okrągłego Stołu przedarcie się przez barieręu - ,zwłaszcza progu wyborczego i konieczności ponoszenia wysokich kosztów (które partie Okrągłostołowe mają finansowane z budżetu) i barierę praktyk Państwowej Komisji Wyborczej oraz praktyk partii odchodzącej, a także praktykę mediów teoretycznie tylko zobowiązanych do dawania wszystkim kandydatom i ugrupowaniom równych szans - mediów w praktyce zawsze będących po stronie Okrągłego Stołu i partii rządzącej, w szczególności mediów publicznych.

 

Szowinista nigdy nie rywalizuje (typowe dla nieprzyjaciół, z którymi jest sens prowadzić dialog) , ale konkuruje. A konkurent to i wróg śmiertelny i niemoralny.

- W obronie koniecznej przed władzami niemoralnymi obowiązuje obywatelskie nieposłuszeństwo, a przed konkurentem niemoralnym obrona konieczna.

W klasycznym kapitaliźmie klasa średnia jest moralna, a „wolna konkurencja” wiąże się z użytecznością społeczną i rywalizacją w dobru. „Niech zwycięża lepszy”.

Jednak drapieżny kapitalizm i jego następca korporacjonizm są niemoralne. To szowiniści - oni nie dają szans tym którym w intencjach szowinistycznych zamierzają zniszczyć. Tłumaczą to że za dużo zainwestowali żeby ryzykować. Oni swoje „zwycięstwa” ustanawiają bez walki, a stanowią w układach mafijno-korupcyjno-spiskowych. Wszystko stanowią - od decyzji o ilości pieniącza na rynku i cen, po prawdę stanowioną.

Bezkarna niemoralność która ma tutaj miejsce oznacza koniec i polityki, i sprawiedliwości, i prawa. - To oznacza już faszyzm.

Nadto szowinista ma i inne cele – i to nie jakieś doraźnie polityczne (te może mieć nawet wspólne), ale cele życiowe. – Cele wynikające z innego rozumienia moralności, a nawet człowieczeństwa jak ci przeciw którym podejmuje agresję. – Cele które będzie chciał realizować na drodze szkodzenia nam, abyśmy nie mogli realizować celów naszych.

Mało tego. – Nie tylko nie da zwykłym ludziom realizować ich celów bieżą cych i życiowych, ale i nie da im zaspokajać ich potrzeb koniecznych dla realizacji ich powołań.

- Szowinista chce władzy totalnej.

- Szowinista w każdej samodzieności w każdym akcie wolnej woli „nieszowinistów widzi władzę konkurencyją do zniszczenia.

 

Tolerancja po szowinistycznemu. Weźmy przykład.

Siadamy do rozmów z szowinistą i kończymy je zgodą na pewną tolerancję jego odchyłek od naszego rozumienia normalności. Tolerancja nie równouprawnia. Jako odchyłka od normalności jest pewnym stanem patologicznym, ale na tyle niegrożnym, że jakieś wspólne cele cząstkowe o ile jest precyzyjnie wyrażona wola obu stron można osiągać.

Po jakimś czasie okazuje się że „dostał igłę a zrobił z niej widły”, którymi nam szkodzi, z nieistotnego szczegółu

- „dostał palec, ale już bierze całą rękę” jak równy, gdy równości nie ma, bo my jako łaskawca jesteśmy suwerenem. - Może i nie poprzestać na równości i jako silniejszy wymuszać swoje wrogie przejęcie władzy nad nami,

- ”dostał ogon, a kręci kotem” – dostał go do zabawy, równouprawniony jako przyjaciel, a kręci całym kotem dla wymuszenia swojego szantażu, korzystając ze swojej zdolności skrzywdzenia kota,

- „dostał łaskę tolerancji, ale zrobił z tego ideologię tolerancjonizmu” i już żąda praw, podczas gdy łaska praw, której ją udzielono nie daje.Ideologia tolerancjonizmu to ideologia głupców - urąga logice. - Tak samo łaski równouprawnienia, powołania, wybrania, przebaczenia, pojednania... – tu nic nie należy się nikomu, tu nikt nie może się o nic upominać, tu żadne roszczenia w grę nie wchodzą,

- „dostał zgodę na uchylenie okna, a już pootwierał wszystkie” i sięga po uznanie tego za jego prawo tego, co nigdy nie było i nie może być przez nas dopuszczalne do tolerowania (bo każde takie otwarcie oznacza wpuszczenie jakiegoś elementu niezintegowanego, a więc i zalążka dezintegracji wewnętrznej. – A to jest bardzo niebezpieczne, gdyż jesteśmy w stanie tolerować tylko margines społeczny w niewielkim % populacji zintegrowanej, a więc i użytecznej społecznie. Takie okna owszem, otwieramy, ale nigdy w ilości przekraczającej nasze zdolności integracyjne),

- „dostał szczelinkę w prawie na tolerancję”, a zrobił z tego już faktyczą akceptację tej drobnej jego odmienności, która mocą tej samej zgody na tolerancję skutkuje i akceptacją po kolei innych jego innych odmienności, a w dłuższym procesie skutkuje i oswojeniem się z jego odmiennością  jako równouprawnioną (choć to bzdura bo  nie można udzielać łaski równouprawnienia jeśli się nie panuje nad zmierzaniem do celu tej łaski. Łaska nigdy nie może stawać się prawem bo łaskawca jest z natury suwerenem, a więc kieruje się wolną wolą. - W tej sytuacji prawo by się wynosiło nad jego wolną wolę co rodzi sprzeczność, a więc być nie może).

 

- Prawnik-szowinista może i inaczej rozumieć dobro, i mieć inne cele, a więc równouprawnionym być nie może nigdy, tak jak i jego klient-szowinista.

 – Jednak tam, gdzie wkracza prawnik, tam wkracza i ideologia prawnictwa, a ona jest pochodną od ideologii satanizmu, stąd i cele prawniczych interpretacji bywają w sprzeczności z celami prawa, prawa jedynego prawdziwego, bo sprawiedliwego i służebnego innym celom sprawiedliwości, służebnego człowiekowi i człowieczeństwu.

- Tam zostają zainstalowane „satanistyczne odwrotki”. „Po trupach”, do celu prawnika. Po trupach, do celu szowinisty.

Powołanie się „prawnika” na jakąś sytuację typu „to się daje interpretować” jest zawsze oszukańczym naginaniem prawa opartym o „satanistyczną odwrotkę” wkomponowaną w „prawniczą logikę”.

Niestety „polski” system sprawiedliwości jest już w znacznym stopniu szowinistycznym.

Szowinizm zwykle bywa kojarzony z plemiennym, a w skali relacji międzyosobowych  z egoizmem, kłamstwem i manipulacją po to żeby swoje ofiary potencjalne skłaniać do złych dla siebie decyzji. – Jednak odbywa się to również z demoralizacją na rzecz naszego  dawania się skorumpować i zdemoralizować dla osłabiania naszych sił samoobronnych i naszej rezygnacji z obrony koniecznej.

Kiedy szowiniści atakują, jesteśmy w sytuacji „albo my albo oni”, w sytuacji obrony koniecznej. - Obrony traktowanej z najwyższą powagą - bo szowiniści to psychopaci, z typowym dla nich traktowaniem władzy jako wartości samej w sobie, psychopaci którzy jak coś sobie uroją czy uroszczą, to już idą po to „po trupach”.

Dyskusji z nimi być nie może bo już samo podjęcie dialogu oznacza równouprawnienie pozycji, oznacza uznanie możliwości znalezienia wspólnej drogi do zgodnego celu politycznego, a więc w intencji jakiegoś dobra wspólnego. Takiej możliwości tu nie ma. Nie ma bo szowinista za dobro uznaje tylko to co daje mu dobra pożądane.  

Szowinista nie rywalizuje z nami jako równouprawniony o bycie lepszym w jakiejś sferze dobra, nie pretenduje do nagród zdobywanych w uczciwej walce. On atakuje z zamiarem zniszczenia nas jako konkurencji, konkurencji nie tyko do dóbr do pozyskania, ale i do naszego posiadania, a nawet do naszej własności niezbywalej, nie podlegającej handlom.

Na propozycje dyskusji, sugerowane skrupuły, winy, czy czy prawa, umowy, handle, albo kompromisy z osobami czy władzami szowinistycznymi już nie wolno się dać nabierać, bo oni każde nasze ustępstwo, każdy akt dobrej woli wykorzystają bezwzględnie by bezczelnie wziąć to jak sobie należne i od razu zażądać więcej.

– Bo oni swoją zbrodniczą względem nas swoją decyzję już podjęli i będą ją realizowali z całą mocą swojej zdradzieckości i niemoralności.

A tam gdzie jest niemoralność już o żadnej polityce, o żadnych prawach, żadnych równościach czy demokracjach mowy nie ma.  – Szowiniści chcą być ponad tym wszystkim.

Jedyną naszą możliwością aby przetrwać w tej sytuacji jest tylko obrona konieczna.

 

446 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑