słowa kluczowe: Bóg Duch Święty, Bóg Ojciec, Bóg Syn, Hetmanka, Jezus Chrystus, Królowa, Maryja, ciało, cuda, dusza duch, niepodległość państwa, suwerenność narodu, wolność obrona konieczna, wybory, zwycięstwo.
Polska2019.10.10 18:48 21:18

Potrzebne cuda

 
 

Zamierzałem pierwszą po przerwie notkę poświęcić wytłumaczeniu dlaczego w niedzielę nie będę głosował, ale zmieniłem kolejność, bo przyszedł mi pomysł na notkę jeszcze ważniejszą.


 

Nic nie zrobimy bez naszej Królowej i Hetmanki. Tylko na czas wyborów wyciszona jest wojna z żydowskimi szowinistami którzy podjęli przeciw nam agresję i idą po nasze wszystko.

Tu jesteśmy w stanie obrony koniecznej. Od 30 lat rządzi zdradziecka nadpartia Okrągły Stół, a wybory odbywają się w zakniętym kręgu partii wewnętrznych robiąc sobie kpiny z demokracji i władzy zwierzchniej Narodu Polskiego nad władzami państwowymi, nad polityką i stanowienia prawa państwowego i sądów, oraz zawierania umów międzynarodowych.

Polsce potrzebne są wielkie zmiany, a nawet nie ruszymy z miejsca bez przede wszystkim pokonania naszych uzależnień i zniewoleń, a tu Okrągły Stół wraz z faszystowską UE usilnie pracuje nad ich pogłębieniem i dalszą demoralizacją.

- Przecież wolność łatwo stracić – nawet w wyniku zdrady przez sojuszników jak w 1949 i Jałcie, a odzyskać trudno.

- Przecież wolności nikt nikomu nie daje – ją zawsze trzeba wywalczyć. – Jak w 1920-tym. Nawet Bóg nam jej nie dał, a jedynie powołał nas do życia w wolności. To samo z niepodległością państwa i suwerennością narodu

 

Na pozór ludzki duch ma zakorzenienie w duchu Jezusa a ludzka dusza w duszy Maryi. – I pewnie tak jest od strony przzykładu tego jak mamy się wewnętrznie zorganizować.

Jednak ostatnie moje przemyślenia mówią że procesy życiowe wymagają ciągłości trwania w czasoprzestrzeni i duchu. Oba te byty są jednokierunkowe. Nie ma mowy o błądzeniach i grzeszeniach, a później poprawkach. Konsekwencją grzechu jest śmierć.

Żeby się nawracać czy zmartwychwstawać trzeba cudu.

 

Z punktu widzenia Boga Ojca to Bóg-Syn jest duszą Boga-wspólnoty Trójcy Świętej, przedwiecznej wspólnoty duchowej.

-To stąd że Jezus Chrystus jest duszą Boga bierze się Jezusowa moc uzdrawiania ciał i dusz oraz przebaczania grzechów.

- To stąd bierze się i nasza moc przebaczania win naszym winowajcom.

 

Z kolei Maryja jest nie tylko że „łaski pełna”. Ona jest spojona z Duchem Świętym, jest „Samą Pełnią Łask Ducha Świętego”. – Gdzie Duch Święty, tam i Maryja.

Każdy Jej cud to nowa łaska, a dla nas możliwość zaczynania od nowa – w nowej wolności, w suwerenności swojej wolnej, dobrej i świadomej rzeczywistości woli.

Swoje Ciało umacniające nas na drogę życia wiecznego dał nam Jezus do jedzenia jako nasz Chleb Powszedni. – Chleb cudowne rozmnożony. Każda okruszyna konsekrowanego chleba to cały Jezus. Rozmnożony na drodze duchowej (obrazowo przez zdolność duchów do bilokacji), oraz na drodze cudu stwórczego - od Boga Ojca przez Boga Ducha Świętego i przez Maryję „łaski pełną”, oraz Jezusa którym jest kapłan podczas konsekracji.

Maryja jest w ogóle matką cudów. Pierwszy cud Jezusa – przemiana wody w wino był kiedy Jezus twierdził że jeszcze Jego godzina nie nadeszła. Za sprawą Maryi jednak nadeszła. Maryja wydała polecenia służbie i nagle Jezus „skądś” wiedział co trzeba zrobić.

Duch ma zdolność przechodzenia ze śmierci do życia, przemiany wody w wino czy chleba w ciało. Można powiedzieć że cały cud życia na tym polega. Nie tylko białko jest nośnikiem informacji, również woda. Każda dusza musi te sprawy umieć – wszak jest duszą życia.

 

Mając Maryję za Królową i Hetmankę  z tak wielkim potencjałem możliwości możemy być pewni zwycięstwa.

Rzecz jednak w tym że łaski nie działają same. Je trzeba przyjąć w gotowości by usunąć ze swojego życia wszystko co przeszkadza w osiągnięciu celu łaski, powierzając się Łaskawcy w zaufaniu (przyjąć łaskę).

Trzeba odwagi – wszak Maryja sama swoje „Fiat” powiedziała nie znając szczegółów tego co ją czeka, nie wiedząc co będzie musiała robić, przez co przechodzić, jednak wyzwanie podjęła, do boju stanęła (jednak we współpracy z Łaskawcą, w przekonaniu że jest w dobrych rękach).

 

Czy Maryja może nam pomóc wygrać wybory? Myślę że nie, bo nie tego nam trzeba. - Że nam trzeba najpierw cudu zgodnych serc, zgodnych dusz i zgodnego ducha naszego Polskiego Narodu, którego jest Królową.

W czasie poprzedzającym Bitwę Warszawską modlitwa różańcowa nie milkła, wciąż trwały procesje i były odprawiane Msze Święte. Jan III Sobieski jadąc pod Wiedeń z garstką husarzy przeciwko wielekroć silniejszej muzułańskiej armii cały czas odmawiał różaniec. - Ale i z nimi kruszył wraże szeregi, wracał na górkę i ponawiał atak ... do skutku.

Ważne też patrzeć na czystość szeregów. We wspomnianej  Bitwie Warszawskiej byli po polskiej stronie i liczni żydzi. Ich wszystkich minister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski przed bitwą kazał internować, bo szykowała się ich zdrada.

Jak jedność to i bez wrogów wewnętrznych. Jak jedność to i zaufanie.

 

380 odsłon średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Potrzebne cuda 
Zbigniew Jacniacki, 2019.10.10 o 23:50
"""Że nam trzeba najpierw cudu zgodnych serc,..."

podzielam takie myślenie.

To jest najtrudniejsze.

Zgodne serca Polaków...

One się nie narodzą wcześniej , niż postawimy sobie zadanie ŚWIADOMOŚCI potrzeby zgodnych serc.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Potrzebne cuda 
miarka, 2019.10.11 o 00:20
Właśnie. Głośny jest taki aforyzm Sztaudyngera: "Bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz".
Tutaj tych co muszą chcieć to samo i naraz jest miliony.
Poruszenie naraz tylu serc to już gigantyczna praca. Bez cudownej pomocy chyba nie do wykonania.

Dlatego próbowałem nieco przybliżyć te zależności między duszą a duchem, wolą a suwerennością - może komuś to pomoże znaleźć sposób jak się do tego zabierać.
Bo że łaskę u naszej Królowej mamy, Jej suwerenną wolę Królowej Narodu też to możemy uznać za pewną.
Teraz problem jak poruszyć te miliony Polaków żeby chcieli naraz - i to "od serca" - siedziby naszych uczuć i decyzji uczuciowych, czyli naszych mocnych postanowień, raz na całe życie, kochania i Ojczyzny naszego polskiego Narodu i jego samego.
Miłość to i ofiarność, to i poświęcenie, to i braterstwo serc, to i płomień ducha który spala zło między nami, zło które nas dzieli.

Wierzmy że damy radę, wierzmy że coś z tego będzie, że nigdy nie jest za późno a nadzieja umiera ostatnia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Potrzebne cuda 
Zbigniew Jacniacki, 2019.10.11 o 00:31
""""Bez cudownej pomocy chyba nie do wykonania"""'

Zgoda.

Tylko Polacy nie szukają tej cudownej pomocy.

Może nawet nie wiedzą , że takowa jest.

Dlatego nie rozmawiają, gdzie ją znaleźć.

Dlatego wspomniałem o ŚWIADOMOŚCI..., która jest uśpiona przez schematy, stereotypy,przyzwyczajenia a także przez rytuały i tradycje.

ŚWIADOMOŚĆ codziennego połączenia z BOGIEM i wynikających z tego faktu wniosków jest uśpiona jak rycerze w Tatrach
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Potrzebne cuda 
miarka, 2019.10.11 o 01:10
Tak, oczywiście - bez świadomości rzeczywistości w której żyjemy,
- bez świadomości prawdy jedynej która dotyczy naszej drogi
- zaczynając od faktów inicjujących drogę do jej celu,
- bez świadomości co do intencji osób z którymi wchodzimy w relacje zaczynając od zgodności z naszym ich stosunku do dobra i zła
- bez świadomości celów ku którym zmierzamy, a ku którym zmierzają ludzie z którymi wchodzimy w jakiekolwiek relacje, a już zwłaszcza wspólnotowe.

A najtrudniej budować wspólnoty, gromadzić dobra wspólne a korzystać z nich tylko w stopniu pozwalającym wokół niego zaspokajać swoje bieżące potrzeby - jego pozostawiając nienaruszonym dla przyszłych pokoleń narodu.
- Przecież naród to wspólnota - rodzina rodzin.

W ogóle świadomość to konieczny element naszej suwerenności. Bo nasza suwerenność czy to osobowa czy wspólnotowe to wolna wola, ale nasze odpowiedzialne, suwerenne decyzje to decyzje nie tylko podejmowane w wolności, bez niczyjej presji, niczyich wymuszeń fizycznych czy ekonomicznych ani prawniczych, to również decyzje dobre a więc w warunkach przekonaniu ich dobrych owoców dla osób których dotyczą,
ale właśnie te decyzje muszą być świadome.

Świadomość to i konieczność "patrzenia końca" już na początku drogi żeby nie popadać w łatwowierność i naiwność.

Niestety wielu ludzi ucieka od świadomości, choć to ich czyni niewolnikami
Nieświadomemu, głupiemu łatwiej jest uznać się za szczęśliwego.
Pytanie tylko czy to jeszcze ludzie, skoro zatracają najważniejszy atrybut swojego człowieczeństwa - wolną wolę?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑