słowa kluczowe: sterowana demokracja partyjna.
Polska2019.10.10 12:45 13:49

"Bo wybory dokonują się w chwili ustalania listy kandydatów"

 

(Antoni Macierewicz, Radio Maryja)

 
"....Wysoka frekwencja w wyborach świadczy o sukcesie w manipulowaniu wyborcami i skłania tyranię do ekspansji i większej arogancji...."

 

Tytułowe zdanie pochodzi z apelu 18 lat temu, w którym działaczka Solidarności umiała się przyznać, że jej związek był parasolem zapewniającym bezkarność niszczycielom dorobku materialnego rodaków.


Nie usprawiedliwia się, lecz szuka rozwiązania , jak wydostać się z bagna sterowanej demokracji.


Nie zawyżanie frekwencji jest według niej jedną z metod.

Prostą i jednocześnie bardzo skuteczną.


 

„NIE IDŹMY GŁOSOWAĆ” !!!

*****

Zbliżają się kolejne wybory, lewica i prawica apelują

 o aktywność w wyborach, bo chcą zachować pozory demokracji. 

A jakie mają intencje? 

Spróbujmy zobaczyć ich owoce dotychczasowych rządów.

W 1950 roku UB-ek zastrzelił dowódcę organizacji „Młode Pokolenie Walczy”. 

… Siostra zabitego przez 8 lat prowadziła proces przeciwko zabójcy Janowi Dłużycowi. 

W 2001 roku wydano wyrok uniewinniający …

Można by powiedzieć, że to było dawno.

A jak wygląda ostatnie 20-lecie?

Zamordowano Grzesia Przemyka,

 oskarżono lekarza z pogotowia, a morderców awansowano.

W sposób bestialski zamordowano ks. R. Kotlarza,

 ks. Niedzielska, ks. Suchowolca, ks. Zycha

 i za każdym razem słyszało się powiedzenie

 „jednego klechy mniej” –

 kto i kiedy przeprosi Rodziny pomordowanych?

Zabójca ks. Popiełuszki już na wolności

 i będzie uczestniczył w sprawowaniu władzy.

W 1970 roku lewica zaplanowała zaorać Stocznię Gdańską

 i nie była w stanie tego dokonać. 

 

Musiała mieć do pomocy tak zwaną prawicę i nasze poparcie.


 To PRAWICA ROZWINĘŁA SOLIDARNOŚCIOWY PARASOL OCHRONNY nad RZĄDEM, to PRAWICA i LEWICA

 na RACHUNEK SOLIDARNOŚCI rozgrabiły MAJĄTEK NARODOWY co spowodowały 3 mln bezrobotnych, głodnych

 i bezdomnych.


Wspólnie legalizują każdą aferę a przestępców uwalnia się

 za 150 tys. dolarów.

I to wszystko dzieje się przy naszym poparciu w wyborach.

Ojciec Święty Jan Paweł II radzi nam, abyśmy szli pod prąd. Skorzystajmy z tej rady.

Spróbujmy jeszcze raz stanąć solidarnie w obronie naszej godności i tożsamości.

NIE IDŹMY GŁOSOWAĆ !!!

Bo wybory dokonują się w chwili ustalania listy kandydatów /Antoni Macierewicz, Radio Maryja/.

Okażmy nieposłuszeństwo obywatelskie /zagwarantowane Deklaracją Helsińską/, wobec tych, którzy nas zdradzili

 i ograbili.

Żądajmy należytego nam prawa. 

Wyborcy muszą mieć prawo odwołać i rozliczyć każdego posła i senatora, który się sprzeniewierzył.

 Immunitet poselski musi stać na straży prawa, a nie afer.

TYLKO w TEN SPOSÓB możemy

 ROZMONTOWAĆ ten ZŁODZIEJSKI SYSTEM.

W imieniu ludzi zatroskanych o Dom Ojczysty

Anna Walentynowicz

Gdańsk, 19.08.2001r.




Podzielam pogląd, że współcześnie pierwszym orężem walki ze sterowaną demokracją jest bojkot farsy wyborczej.

Może po przeczytaniu poniższych fragmentów analizy na temat sterowanej demokracji KTOŚ zastanowi się nad stanem SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI?

 



"Bojkot wyborczy jest wypróbowaną metodą osłabiania władzy w demokracji sterowanej.

Demokracja sterowana to system rządów, w którym istnieje szereg zewnętrznych atrybutów demokracji, ale w praktyce obywatele nie mają wpływu na władzę, a rząd działa w oderwaniu od ich woli. Jest to system oparty na pozorowaniu demokracji i maskowaniu tyranii.

Celem demokracji sterowanej jest:

1. Skłócenie i podzielenie mieszkańców na fikcyjne frakcje, które rzekomo reprezentują interesy różnych grup. Walka toczona pomiędzy frakcjami może mieć charakter pozorowany lub rzeczywisty. Istotne jest to że poszczególne kliki reprezentują wyłącznie własne interesy i mimo rzeczywistych konfliktów razem należą do uprzywilejowanej elity i są zjednoczone wokół zachowania dotychczasowego stanu rzeczy.

2. Odwrócenie uwagi ludzi od złej sytuacji wewnętrznej, zwłaszcza nędzy, korupcji, nepotyzmu, marnotrawstwa, istnienia kastowych podziałów i uprzywilejowanych grup.

3. Odwrócenie uwagi wyborców od aroganckiego i opresyjnego charakteru władzy, a zwłaszcza powiązań i działań o charakterze mafijnym, oczerniania i niszczenia ludzi niewygodnych, cenzury jawnej lub wewnętrznej, monopolu na informacje i media, dyskryminowania osób nieposłusznych, prowadzenia działalności inwigilacyjnej i prowokacji wymierzonej w obywateli, prześladowań i mordów politycznych.

4. Zrzucenia odpowiedzialności za stan państwa na wyborców, którzy wzięli udział w sterowanych wyborach i nie zdają sobie sprawy że ich wynik był w większym lub mniejszym stopniu z góry przesądzony. Wywołanie stanu pogodzenia i rezygnacji wynikającej z przekonania że problem tkwi w wyborcach.

5. Badanie nastrojów ludzi i kosmetyczna modyfikacja powierzchownych cech systemu w odpowiedzi na frustracje i zmieniające się mody polityczne. Wysoka frekwencja w wyborach świadczy o sukcesie w manipulowaniu wyborcami i skłania tyranię do ekspansji i większej arogancji. Wzrost popularności jednych frakcji i spadek innych skłania do czasowego odsuwania

 w cień niepopularnych ludzi oraz modyfikacji haseł powtarzanych przez propagandę. Klasyczna dyktatura nigdy nie wie jakie są nastroju ludzi, ponieważ jest otoczona przez karierowiczów

 i pochlebców, którzy nie dostarczają wiarygodnych informacji.

Udział w wyborach oznacza przekonanie że w kraju faktycznie panuje demokracja.

 Co z kolei prowadzi do wniosku zakładającego że za obecną sytuację odpowiadam ja wyborca

 i reszta obywateli. 

Taka postawa prowadzi do bierności i frustracji, czyli dokładnie tego co jest celem tyranii.

 Dlatego kontrolerzy demokracji sterowanej wkładają ogromny wysiłek w zachęcanie ludzi do wzięcia udziału w wyborach.

 Dzieje się to na takiej samej zasadzie na jakiej oszust nagabuje przechodniów do wzięcia udziału w zaplanowanym przez niego oszustwie. 

W obydwu przypadkach, im więcej ludzi da się nabrać tym większa korzyść dla oszustów.

 Z racjonalnego punktu widzenia zmuszanie ludzi do głosowania jest szkodliwe.

 Wyborca nie interesujący się sprawami publicznymi, nie posiadający poglądów politycznych, 

nie jest w stanie podjąć przy urnie racjonalnego wyboru, nie jest w stanie karać aferzystów

 i premiować uczciwych przywódców. 

Głos takiego wyborcy jest przypadkowy, lub co gorzej, nacechowany przelotnymi emocjami podsuniętymi przez najbardziej namolną machinę propagandy. 

W demokracji sterowanej nie chodzi jednak o sprawowanie przez wyborców kontroli nad politykami, ale o samo wypchnięcie ludzi do urn.

 Wynik w większym lub mniejszym stopniu jest z góry ustalony, wybory są szopką dla Ciemnego Ludu. 

O tym jak ważna dla dyktatury jest frekwencja wyborcza świadczy fakt, że w Ameryce Łacińskiej zdarzały się nawet przypadki rozstrzeliwania ludzi nie posiadających przy sobie zaświadczenia

 o tym że brali udział w wyborach.

Bojkot nieuczciwych wyborów jest z drugiej strony poważnym ciosem dla tyranii.

 Jest to równoznaczne z rzuceniem oszustowi w twarz: 

Wiem że jesteś oszustem i nie będę robił z tobą żadnych interesów. 

Im mniej ludzi idzie do oszukańczych wyborów tym niepewnej czuje się oligarchia lub dyktator. 

To z kolei hamuje arogancję, ekspansję władzy państwowej. 

(...)

Najprostszy i najpewniejszy sposób na realne wyrażenie sprzeciwu i podkopanie fundamentów demokracji sterowanej to bojkot wyborów.

 I na pewno najlepszy początek końca odrażającego systemu III RP …"

 

Czy tylko głosowanie jest wyrazem pracy dla dobra wspólnego?

Moim zdaniem, gdy zadamy sobie takie pytanie, to dostrzeżemy inne bardziej skuteczne formy.

1. popieranie poprzez  chwalenie wysiłków np. poszukiwaczy prawdy o systemie politycznym w Polsce

Jest ich już  wielu- niektórym potrzeba wsparcia moralnego, innym można dać nawet niewielką darowiznę.

Gdy ich praca nie będzie spotykała się z odzewem,  uschną z wielką stratą dla reszty narodu.


2. organizowanie spotkań z sąsiadami, przyjaciółmi, rodziną i rozmawianie na tematy polityczne . 


W ten sposób tworzy się niesterowaną opinię publiczną.


Oczywiście, moje uwagi nie odnoszą się do tych osób, które znajdują w sterowanej demokracji partyjnej ucieleśnienie swoich ideałów obywatelskich.


"Bojkot nie jest celem samym w sobie. 


Nie jest po to,by„przegrał PiS”,


„wygrało PO”-bo taka alternatywa 

dotyka tylko niewolników. 


Bojkot jest dlatego, by poczuć się wolnym 

i uczynić krok pierwszy,


a uczyniwszy go,

już nigdy nie zatrzymywać w miejscu zw.IIIRP"


https://bezdekretu.blogspot.com/2019/09/bojkot-jest-po-to-by-poczuc-sie-wolnym.html

 

273 odsłony średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

© niepodległy.pl 2019-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑