słowa kluczowe: Gróbiński, Macierewicz, Morawiecki, kampania kłamstwa.
Polska2019.09.05 12:18

Modelowy rząd

 
 

Dziś kampania wyborcza w pełni, Mateusz Morawiecki lata po różnych wiecach i obiecuje, co to rząd nie dokona, jeśli go tylko ponownie wybierzemy, znacznie trudniej jest z wymienianiem dokonań. Bo dokonania są raczej „modelowe”.


 

Pamiętamy jak pod wpływem lobby amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego realizowanego przez Wacława Berczyńskiego, Antoni Macierewicz zerwał rozmowy na zakup helikopterów potrzebnych dla wojska oraz dla służb cywilnych. W zamian miał zrealizować bardziej korzystny kontrakt na potrzebne helikoptery. Czego to miał  on nie kupić, a to helikoptery amerykańskie, a to w kooperacji z Ukrainą mieliśmy własne budować. Latał, jak to on miał w zwyczaju po konferencjach z modelem helikoptera w ręku. No i na modelu się ostało. Dziś Macierewicz okupuje gabinet ministra obrony. Co robi? Ciiii, to tajemnica państwowa. Modelowy z niego chłopak, trzeba to przyznać.

 

Stępka Morawieckiego

W czerwcu 2017 nasz premier Morawiecki, coraz częściej określany „Pinokio”, w ramach odbudowy polskiego przemysłu stoczniowego uroczyście położył stępkę pod prom, który ma powstać właśnie w Stoczni Szczecińskiej. W tym celu do elementu konstrukcyjnego przymocowano tabliczkę upamiętniającą tę uroczystość. Po jakimś czasie stępka okazała się elementem konstrukcyjnym elektrowni wiatrowej, a tabliczka gdzieś zniknęła, ale PiS utrzymywał, że prace nad promem z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej trwają. I tak trwały, póki niedawno minister Gróbarczyk nie ogłosił, że jednak kupimy gotowy projekt. Co dociekliwsi dotarli do smutnego faktu, iż Stocznia Szczecińska  w świetle dokumentów nie jest nawet stocznią. Stocznia Gryfia jest stocznią remontową, nigdy żadnego promu nie zbudowała, minister Gróbarczyk wspominał też o Stoczni Szczecin, tyle, że jest to park maszynowy głównie utrzymujący się z wynajmu terenu innym podmiotom. Minęły dwa lata od położenia słynnej „stępki” a w jej otoczeniu nic się nie zmieniło. A termin goni, planowany termin odbioru lara 2020/2021 1)

 

 

Lodołamacz na taśmę sklejony

Swego czasu w kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski skleił taśmą klejącą pękniętą szybkę w drzwiach. Ileż radości miała z tego propaganda PiS, mimo tego, że w rzeczywistości tak zabezpiecza się pęknięte szybki niewielkich rozmiarów by do czasu wymiany nie skaleczyły kogoś. Spragniony pokazania się przy jakimkolwiek sukcesie minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk postanowił polansować się na tle lodołamacza budowanego w szczecińskiej stoczni. To nic, że kadłub w stanie niedokończonym, dziury papierową taśmą się pozakleja, kadłub ładnie pomaluje, na platformę postawi i lodołamacz jak na możliwości sukcesy PiS jak się patrzy. Minister posklejany taśmą statek odebrał, zdjęcia się porobiło i sukces ogłosiło. Całe szczęście, że nie przyszło im do głowy by kadłub zwodować, dopiero byłby sukces na miarę obecnego rządu. Bareja się w grobie obraca, co  chwila to materiał na doskonałą komedię. Każdy ktokolwiek, cokolwiek malował wie, że najpierw kończy się prace konstrukcyjne a dopiero później za pędzel się łapie. Ale widocznie w ramach reformy PiS będzie na odwrót. 2)

 

Ścieki Kaczyńskiego

Dziś jednym z elementów kampanii wyborczej jest zrzut ścieków do Wisły z pękniętego kolektora w Warszawie. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski zmartwiony tym faktem do Płocka się udał propaganda PiS chce na awarii technicznej zrobić sobie kampanie, zapomnieli biedacy, że zanim zbudowano kolektor, zanim rozbudowano oczyszczalnię Czajka, jej poprzedniczka odbierała ścieki tylko z części dzielnic Warszawy. Jak podał Michał Szczerba, za czasów Kaczyńskiego zrzut nieoczyszczonych ścieków do Wisły był dwukrotnie większy. Oczywiście nic to nie usprawiedliwia awarii ale w krytyce trzeba pamiętać, by nie widzieć w źdźbła oku drugiego gdy w własnym belkę się nosi.

 

Internet jednak szybko przypomniał ministrowi Szumowskiemu, że nie jego to działka. Znacznie lepiej by zrobił gdyby zajął się tymi lekami których ceny po zmianie listy leków refundowanych wzrosły wielokrotnie. Przykładowo lek Emend podawany przy chemioterapii który kosztował 3,20 dziś kosztuje 110 zł. Równie dobrze powinien się zająć kolejkami do lekarzy, które za tego rządu znacznie się wydłużyły.

Jak widać w tej kampanii nie mogąc doszukać się własnych sukcesów PiS brzytwy się chwyta.

 

Jak widać z tych kilku przykładów kampania wyborcza PiS zbudowana jest wzorem kampanii nieudaczników, na obiecankach bez pokrycia w faktach. Nie mając własnych sukcesów obecny rząd tylko obiecuje coś co już dziś wiadomo, że nie spełni. Dlatego takie fakty należy obnażać, co zamierzam czynić, by wyborca zarzucany kłamliwą propagandą wiedział, z kim mamy do czynienia.

 

  1. https://www.money.pl/gospodarka/stepka-pod-prom-stoi-od-2017-r-stocznia-istnieje-tylko-teoretycznie-6353635877484161a.html
  2. https://fakty.interia.pl/pokaz-na-potrzeby-kampanii-pana-grobarczyka-minister-zeglugi-video,vId,2746360

 

fot. Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON

fot: Mateusz Madejski

 

312 odsłon średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora

podobna tematyka

Zawisza Niebieski
„Pinokio” Morawiecki, a nasze emerytury (Polska)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑