słowa kluczowe: narzędzia cywilizacji, polityka światowa, wartości, wyznaczniki cywilizacji.
Inne2019.08.21 11:50

Ślimaki po deszczu

   
 

Każdy, kto chodzi na spacery w nie do końca zabetonowanej okolicy spotyka na ścieżkach ślimaki.

 
 

 Jestem na ślimaki specjalnie uczulony z racji zawodowych - ślimaki czynią ogromne spustoszenia w moich uprawach roślin ozdobnych liśćmi, takimi jak funkie (hosty). W wielu innych gatunkach też potrafią czynić duże zniszczenia. Trzeba je usuwać dostępnymi środkami, które z ekologicznego punktu widzenia do miłych nie należą.

Ale czy sprawiałoby wam przyjemność jedzenie truskawek nadgryzionych przez ślimaki?
 
Tak więc w uprawach - "nie ma zmiłuj". Ale czy tak samo czynić podczas spaceru?  Wędruje po ścieżkach i chodnikach dużo tych zwierzątek, że często trudno nogę postawić, aby na nie nie nadepnąć.
 
Ciekaw jestem waszych reakcji w takich przypadkach: depczecie, czy akceptujecie opcję skręcenia nogi w stawie skokowym?
 
Wśród ślimaczej populacji występują różne okazy. Nie zajmuję się płazami, ale rozróżniam "ślimaki zwykłe" - to te niezbyt duże, najczęściej spotykane. No i winniczki. te mają u mnie specjalne względy, gdyż ciągle namawiam żonę do włączenia ich do jadłospisu. Głód jednak nie dociska, to i skłonności po temu nie ma. Ale zasoby trzeba chronić, bo a nuż...
I jest trzeci gatunek - duże, bezskorupowe. Potrafią mieć i 20 cm. Do tego pokryte wstrętnym śluzem.
Dużo ich i coraz bardziej się u nas panoszą. Ponoć przywleczone zostały z jakiegoś wrogiego nam kraju (celowo?) i do tego jako obce nie mają naturalnych wrogów. Bo nawet zwierzęta brzydzą się coś takiego konsumować. Obca forma życia.
 
Przyznam szczerze, że o ile tylko mogę - omijam polskie ślimaki, ale te obce depczę bez żadnych skrupułów. Niekiedy nawet świadomie.
Niestety, moje poświęcenie jest chyba zbyt małe, gdyż tałatajstwo coraz bardziej się rozprzestrzenia.
Jest gorzej. Niekiedy dostrzegam zakusy tych bezskorupowych względem ładnych winniczków. Winniczki chowają się w skorupach lub starają się uciec. Nie daje to wyników. Spotkałem sytuację, gdzie trzy bezskorupwce otoczyły dorodnego winniczka  w zamiarach wiadomych.
Wygląda na to, że i tam docierają wpływy LGBT. Znaczy - chyba koniec świata blisko.
 
Pozostaje tylko apelować o udział w krucjacie antyślimakowej, gdyż ta forma obcego życia może ważąco zadecydować o spustoszeniu naszej ekosfery. Tak to bywa z przybyszami.
 

149 odsłon średnio 4,7 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Ślimaki po deszczu   
Ikulalibal, 2019.08.21 o 12:22
//Ciekaw jestem waszych reakcji w takich przypadkach: depczecie //

Nie! w żadnym wypadku!
to jeden z tych nielicznych przypadków kiedy trudno orzec czy naszym postępowaniem kierują względy etyczne czy estetyczne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ślimaki po deszczu   
Krzysztof J. Wojtas, 2019.08.21 o 13:13
Kosmopolita: żadnej estymy dla swoich. Tylko na estetykę się powołuje. LGBTaniec jakiś.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ślimaki po deszczu   
Ikulalibal, 2019.08.21 o 14:46
//Pozostaje tylko apelować o udział w krucjacie antyślimakowej//

Może jeszcze mamy przez słomkę nadmuchiwać żaby i topić w wiadrze niechciane szczenięta.Nic z tego.Na mnie prosze nie liczyć.

// duże, bezskorupowe Potrafią mieć i 20 cm,(...) pokryte wstrętnym śluzem (...) depczę bez żadnych skrupułów //

Jesteś pan chory.Normalnych ludzi (w znaczeniu przeciętnych),na widok 20-stocentymetrowego,pokrytego śluzem,obleńca,wstrząsa na tyle silny dreszcz obrzydzenia że nie potrafią wykrzesać z siebie żadnej innej reakcji jak odwrócenie głowy.

//Tak więc w uprawach - "nie ma zmiłuj"//

Zapowiadam że od dziś będę kupować wyłącznie te warzywa i owoce co do których istnieje pewność iż powstały w Holandii a więc bez udziału naturalnych sił przyrody.
Pański wpis wymógł na mnie chwilowe zainteresowanie ślimakami i na podstawie tego czego się dowiaduje stwierdzam że wy "uprawiający uprawy" jesteście popieprzeni.
Zboczeńcy! tępią ślimaki za pomocą nicieni!!!! niech was szlak trafi! /Nasączenie podłoża preparatem z nicieniami doskonale zwalcza ślimaki, także te żerujące pod ziemią. Nicienie są nie tylko niezwykle efektywne, ale przede wszystkim nie zagrażają innym dzikim czy domowym zwierzętom ani ludziom//

Chyba się porzygam.


//Obca forma życia.//

Może kara boska w przeszłości zwana plagą? Wszak nie od dziś wiadomo że nikt tak koncertowo nie narusza równowagi w ekosystemie jak "uprawiający uprawy".

+en.wikipedia.org
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Ślimaki po deszczu   
Krzysztof J. Wojtas, 2019.08.21 o 21:27
A dobrze ci tak , .....
Przynajmniej będziesz miał niestrawność, a może nawet się porzygasz. Do tego chemia holenderska - to proces szybkiego zejścia z pomocą w ostatniej fazie (jak delikwent zbyt długo nie może się zdecydować.

Czyli: wreszcie szlag trafo ikulaliba. Po zejściu zajmą się nim ślimaki.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  

podobna tematyka

Krzysztof J. Wojtas
Cywilizacja Polska a ... odbudowa polskich elit (Idee)
Krzysztof J. Wojtas
Cywilizacja Polska a ... posłowie (Polska)
Krzysztof J. Wojtas
Weryfikacja emerytur (Gospodarka, ekonomia)
Krzysztof J. Wojtas
Jachira wygra!!! (Polska)
Krzysztof J. Wojtas
Moje prognozy wyborcze (Polska)
Krzysztof J. Wojtas
Kidać po Błoniach; podprogowo o "Nie świruj..." (Polska)
Krzysztof J. Wojtas
Cywilizacja Polska a... kultura (Idee)
Krzysztof J. Wojtas
Cywilizacja Polska a ... płaca minimalna (Idee)
Krzysztof J. Wojtas
Cywilizacja Polska a ... Rosja (Idee)
Krzysztof J. Wojtas
Kobieta szuka rolnika (Polska)

© niepodległy.pl 2019-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑